Salvia Divinorum - Wątek Ogólny

Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki, Dysocjanty

Posty: 2164 Strona 216 z 217
Rejestracja: 2005
  • 3088 / 226 / 0


endother pisze:
Jeśli kogoś to obchodzi to napisze co czuje po tym ziole, nie mam pojęcia co to jest. Niby jak biorę bucha to czuje gazem dość wyraźnie, jest pizda i koniec kropka, wszystko zaczyna sie rozkrecac w stronę jakiejś nieokreślonej dysocjacji. Coś pomiędzy papierosem, a podtlenkiem azotu, ale gdy wypuszczam bucha to nim szubko złapie następnego jestem już zupełnie trzeźwy. Może to niedotlenienie mozgu moze zła pora na zbieranie szałwii.
Zatem albo to nie salvia albo receptory nie wyrobione. Obstawiam pierwsze. Zrób 7 prób.
Rejestracja: 2012
  • 822 / 199 / 0


O czym wy piszecie panowie, przecież to nie szałwia, ani wieszcza, ani żadna. Nie działanie receptorowe, a placebo. Równie dobrze to może być jakaś odmiana mięty, skoro piszesz o miętowym zapachu, która też należy do lamiaceae i ma kwadratowy przekrój łodygi. Mięt też jest w cholerę.

Szałwia wieszcza ma taką łodygę, jest to jedna z jej najbardziej charakterystycznych cech:
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Łodyga po potarciu wydziela bardzo specyficzny zapach, nie do pomylenia z innym. Dodatkowo liście są pokryte bardzo drobnym, prawie niewidocznym meszkiem, który pod wpływem padania światła załamuje je i błyszczy. Zapalenie już jednego dużego liścia na raz przypalonego żarówką daje również charakterystyczne uczucie odklejenia.

Mimo wszystko moim zdaniem to odmiana bazylii, dokładniej Bazylia święta – Ocimum sanctum. Jak wszystkie lamiaceae, zawiera różne olejki eteryczne, które palone oddziałują na OUN. Łatwiej byłoby stwierdzić gdyby były kwiaty.

Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie

...czyli o marihuanie kupionej u dilera w celach medycznych

Imigrantka zostanie deportowana za posiadanie marihuany. Pomimo legalizacji

Sąd apelacyjny w Kalifornii orzekł, że legalizacja marihuany nie chroni imigrantów przed deportacją, jeśli zostali skazani, zanim wyborcy podjęli w 2016 roku decyzję o legalizacji.
Rejestracja: 2018
  • 891 / 124 / 0


salvia Divinorum.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2012
  • 48 / 6 / 0


Kochani, mam zamiar kupić extrakt w Holandii. Jednak ja nie lubię nic palić a mąż nie może. Czytałam tutaj że można to tez spożywać. Jakie macie z tym doświadczenie?
Rejestracja: 2005
  • 3088 / 226 / 0


Ektrakt alkoholowy przyjmuje się pod język. Jednak nie będzie to tak intensywne doznanie jak palona. Mało kto tego próbował, a jeśli już, to nie był zadowolony z efektów. Przykro mi.
Rejestracja: 2017
  • 214 / 22 / 0


W niektórych holenderskich smartszopach da się kupić extrakt z szałwii w formie płynnej, domyślam się że mówimy o takim samym ekstrakcie alkoholowym. Nie próbowałem osobiście więc ciężko coś na ten temat powiedzieć. Próbowałem za to szałwii w formie tradycyjnej że tak powiem "oryginalnej" - memłanie w ustach takiej kulki z liści szałwii. Jest to niezbyt przyjemne, taka kulka nasiaka ślina, i lekko ja podgryzach obracasz w ustach i wysysasz te soki i tak przez dluższy czas okolo 40min tak robiłem. Z tego co pamiętam czegoś tam jeszcze trzeba było dodać, jakiegoś wapna czy coś, żeby to sie aktywowało.

Działanie ma się nijak do palenia ekstraktu, mocno szamański klimat, kolory dookoła ożywione, czuć odrealnienie które przechodzi w wyjatkowa dla salvianorinu forme dysocjacji, ale to jest nic w porownaniu do zapalenia ekstraktu x30 na przykład.
Rejestracja: 2006
  • 225 / / 0


Siema, mam techniczne pytanie. Czy ekstrakt SD można waporyzować? Póki co tylko paliłem i dziś mnie naszła taka myśl...
Rejestracja: 2018
  • 137 / 65 / 0


Wyluzuj, nie każdy lubi inhalować się dymem.

Szałwię da się podobno waporyzować, przynajmniej tak twierdzą na DMT Nexus i w kilku innych miejscach w sieci, ale problem jest taki, że jeśli chcemy się uszałwić, to musimy przyjąć wszystko możliwie szybko, a waporyzacja mocno to utrudnia. Waporyzacja to proces rozłożony nieco w czasie, z uwagi na dość niską temperaturę i w efekcie przyjęcie odpowiedniej dawki salwinorynu trwa długo = co oznacza słabsze działanie. Obejść to można na dwa sposoby, które mi się udało na szybko znaleźć: można waporyzować bardzo mocne ekstrakty, np. x60, ale to wciąż będzie marnowanie towaru, albo można zaciągać parę do balonika i dopiero jak się skumuluje, to ją wdechnąć. Opis tutaj:
http://www.psychonaut.fr/thread-8378.html

Tyle jeśli chodzi o teorię.
W praktyce to mi się wydaje, że nie warto. Nawet jak ktoś nie chce palić bo nie i koniec, to i tak jedna czy dwie chmury szałwiowego dymu z bonga nikomu zdrowia nie zrujnują, a jest to po prostu wydajniejsze.
Rejestracja: 2006
  • 225 / / 0


Ekstrakt x100 się sprawdzi?
Rejestracja: 2010
  • 62 / 5 / 0


@g3no ale po co Ty chcesz to waporyzować, dla sportu? %-D? żeby wyciągać maksimum z SD, trzeba ją podgrzewać jak najkrócej i jak najmocniej, bo salwinoryna z suszu/ekstraktów uwalnia się w temperaturze powyżej 250*C. Nie za bardzo rozumiem w ogóle pomysł na waporyzację. Najlepiej sprawdzają się (w "warunkach domowych" albo plenerowych ofc) wszelkie rurki, bonga, nasypanie +/- 0.1g i zjaranie wszystkiego na raz, podpalając żarową zapalniczką.
Posty: 2164 Strona 216 z 217
Wróć do „Salvia divinorum”
Na czacie siedzi 82 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości