Salvia Divinorum - Wątek Ogólny

Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki, Dysocjanty

Posty: 2164 Strona 213 z 217
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 241 / 32 / 0


Nie chcesz, to nie wierz, to nie mój interes.
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


Co myślicie o szałwi jako "początku przygody"? Znajoma chce spalić, a nigdy nie brała czegokolwiek innego

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Mikrodozowanie psychedelików poprawia funkcjonowanie w sferze psychicznej - mówi nowe badanie

Jak wynika z ostatnich badań, przyjmowanie niewielkich ilości pewnych psychedelików, znane jako mikrodozowanie [lub mikrodawkowanie] i będące coraz popularniejszym trendem, wydaje się poprawiać ogólne funkcjonowanie w sferze psychicznej oraz łagodzić depresję i stres.
Rejestracja: 2012
  • 631 / 138 / 0


13 grudnia 2017Vicanna pisze:
Co myślicie o szałwi jako "początku przygody"? Znajoma chce spalić, a nigdy nie brała czegokolwiek innego
Co to znaczy początek przygody? Chcecie po kolei przejść różne etapy ćpania, żeby zakończyć z pompką wbitą w łapę? salvia to dziwna roślina, całkowicie inna od reszty, nigdy bym nie polecił osobie która nie próbowała jeszcze niczego, wolałbym zacząć od jakiegoś lizergamidu. Poza tym niech znajoma poczyta sobie co się dzieje po szałwii i czy interesuje ją taka forma doznań.
06 grudnia 2017Makrela pisze:
A mi się udawało na samym suszu. x5 też dawał radę. Nie ma reguły, ale im mocniejszy można załatwić tym lepiej. Zaczynać od małych dawek zawsze, jak będzie za słabo to można dopalić, a jak się przesadzi to blackout i strata materiału.
W sumie ciekawe bo mnie kiedyś jeden listek wysłał do całkowicie innego świata, gdzie wcześniej próby spalenia kilkunastu liści na raz kończyły się niczym, ciekawy jestem z czym to związane. Listek jak listek, ani duży ani mały, wsadzony do fajki i odpalony, a wrażenia jak po ekstrakcie...
Rejestracja: 2010
  • 3796 / 416 / 11


Nie.
Nie dopalisz jak będzie za słabo.
Szałwię pali się na jednego bucha.
Potem nie jesteś w stanie nawet odpalić zapalniczki.
Rejestracja: 2012
  • 631 / 138 / 0


30 października 2017wotan pisze:
czołem,
mam pytanie co do liści. Czytałem tu że niektórzy żują. Ale jak to? Gdzieś kiedyś czytałem, że właśnie spalanie jest najbardziej efektywne. A ponoć Indianie robili jakieś wywary, ale chyba ze 150 listków. To ile świeżego liścia trzeba by pożuć aby odjechać na chwilę.
kto ma doświadczenie w żuciu?
Żucie świeżych liści przynosi jakieś tam łagodne efekty które mają bardzo mało wspólnego z paleniem, jesz tego masę praktycznie tyle ile można wcisnąć do ust i przeżuć, żujesz, sok wylewa się z ust a i tak działania prawie nie ma. Nie polecam, no chyba że zrobić z tych liści ekstrakt.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 91 / 16


Nie musisz napychac pelnych ust. Spokojnie mozna przezuwac po kilka lisci. Smak jest niesamowicie gorzki, ale ostatecznie warto. Na prawde mozna wejsc w mocny trans, a dzialanie antydepresyjne i stabilizujace nastroj jedyne w swoim rodzaju.
Rejestracja: 2012
  • 631 / 138 / 0


jak napisałeś o tym ostrym smaku to mi się przypomniał, dawno nie jadłem, ale nie udało mi się osiągnąć niczego więcej poza uczuciem lekkiego odklejenia
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 91 / 16


Duzo zalezy od mocy lisci. Takze istotne jest, aby lezec spokojnie w ciemnosci. Muzyka fajnie prowadzi, wiec dla mnie podstawa. Podobno wypicie niewielkiejilosc alkoholu pomaga w absorbcji, ale nigdy nie probowalem. Jak juz to ruta i w pozniejszym stadium maly buszek mj. Swietnie sie komponuja.
Bardzo wazne jest tez porzadne wyszorowanie jamy ustnej szczoteczka i przeplukanie jakims plynem do plukania ust.
Rejestracja: 2016
  • 122 / 12 / 0


Nie wypicie, a przepłukanie ust. alkoholem, octem lub sokiem z cytryny. Po przepłukaniu ust sokiem z cytryny smak szałwi przypimina ambrozję.
Żucie około 2,5 grama suszonych namoczonych liści przynosi raczej efekty ułatwiające zagłębienie się w medytację niż takiego faktycznego tripa. Czytałam na jakimś anglojęzycznym forum, że ciekawe efekty dało komuś uprzednie wzięcie bucha white widow.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 91 / 16


Chodzilo mi wlasnie o picie. Kiedys czytajac watek o szalwi na ayahuasca.forums natrafilem na ten sposob. Mowa byla o nieduzych ilosciach alko. Chodzi dokladnie o to, ze alkohol jest wazolidatorem przez co wiecej salvinorinu jest wstanie sie wchlonac. ruta i aya maja podobne wlasciwosci, choc raczej dzialania samej szalvi nie wzmacniaja, to dodaja glebi i ciepla doswiadczeniu.
Posty: 2164 Strona 213 z 217
Wróć do „Salvia divinorum”
Na czacie siedzi 57 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości