Salvia Divinorum - Ekstrakcja

Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki, Dysocjanty

Posty: 252 Strona 25 z 26
Rejestracja: 2006
  • 422 / / 0


jeśli to działa tak jak myślę to te 70% to po prostu minimum, jak dasz o dużej czystości i będziesz dodawać wody do niego to też się wytrąci (po drodze przechodząc przez stężenie 70%), raczej kluczowe byłoby to, że jak dasz o mniejszym stężeniu niż sugerowane 70% to na starcie będzie miał za mało % aby dobrze wyekstrahować salvinorin i będą straty (w wodzie się rozpuszczać nie lubi)
Ostatnio zmieniony 02 września 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 3 razy.
Rejestracja: 2010
  • 279 / 1 / 0


słaba ta metoda, jednak lepiej zalewać acetonem filtrować i odparować.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Johns Hopkins uruchamia Centrum Badań nad Psychodelikami i Świadomością

Placówka skupiająca się na poszukiwaniu metod leczenia zaburzeń psychicznych przy użyciu środków psychodelicznych będzie pierwszą tego typu w Stanach Zjednoczonych.
Rejestracja: 2006
  • 422 / / 0


od zawsze polecam aceton
jedyna wada jest taka, że wysusza skórę ale w porównaniu do tego jak roztwór ją brudzi - i tak lepiej bez rękawiczek tego nie robić

wierzę, jak mówisz słaba ale możesz się rozwinąć na temat?
wydajność? problemy z przeprowadzeniem procedury? czas? ...coś innego?

pewnie i tak nigdy nie będę próbować tej metody z wytrącaniem, tak z ciekawości pytam
Ostatnio zmieniony 10 września 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2010
  • 279 / 1 / 0


filter szybko się zapycha, powoli skapuje nawet pod zmniejszonym ciśnieniem. Jaranie bibuły jest ohydne, kryształy są tak małe że ledwie je widać a pod język tej bibuły też nie za bardzo się włoży bo ohydne w smaku. Mnie w acetonowej metodzie ta maź zawsze przerażała ale już lepiej ją doczyszczać niż się bawić z IPA i wodą.
Rejestracja: 2006
  • 422 / / 0


FunThomas pisze:
filter szybko się zapycha, powoli skapuje nawet pod zmniejszonym ciśnieniem.
hmm, w domu to bym nie miał warunków ale rozumiem, że to pod "próżnie" (vacuum) wstawiłeś ...
FunThomas pisze:
Mnie w acetonowej metodzie ta maź zawsze przerażała ale już lepiej ją doczyszczać niż się bawić z IPA i wodą.
a co kolega by tam chciał doczyszczać? jaka maź? aceton wyparowuje do zera, jak już wyschnie (a robi to zajebiście szybko) to żadnej mazi nie ma i rezultatem jest sucha masa roślinna naładowana ekstraktem z salvi, kiedyś się zastanawiałem, czy nie warto by wymusić dekompozycji chlorofilu ale ostatecznie olałem bo uznałem, że jest na tyle nietrwały, że parę dni leżakowania da podobne efekty jak sztuczki

inne składniki, których warto by się pozbywać - nie przychodzą mi do głowy
Ostatnio zmieniony 11 września 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 3 razy.
Rejestracja: 2010
  • 279 / 1 / 0


Tak, podłączyłem odkurzacz do kolby ssawkowej xD ja nie zostawiałem części liści tylko odparowywałem sam aceton, w rezultacie powstawała taka gęsta maź. Bardziej niż na ekstrakcie zależy mi na kryształach salwinorynu :P
Rejestracja: 2006
  • 422 / / 0


niby to przechodzi przez konsystencje papki ale ostatecznie z suszonych liści dostaje się suchy ekstrakt....no właśnie - może ta papka się wzięła ze świeżych liści (woski, soki roślinne, i ogólnie woda z biomasy), nie praktykowałem tego na niesuszonych liściach ale to jedyne co mi przychodzi do głowy co by mogło dać papkę...jak ta Twoja maź nadal wali acetonem to powiedziałbym, że po prostu nie wyschło jeszcze ;-) -jak tak to... zasłoń od światła i niech się spokojnie suszy dalej (bez urazy ;-) tak w ciemno strzelam)

ten osad świeżo po uzyskaniu lepi się na tyle, że jakby go nie umieścić na liściach to może by wyszła gęsta pasta ale to tylko jak jest świeży, godzinę później (baa - 30 min nawet) susz jest na tyle suchy, że ten osad trzeba spłukiwać przy pomocy dodatkowego acetonu jak się wcześniej ścianek naczynia nie wyszorowało
Ostatnio zmieniony 12 września 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 6 razy.
Rejestracja: 2012
  • 623 / 69 / 0


hmmm mam pytanie - dość mnie nurtujące...

czy nie jest najprościej po prostu zalać pożadnie ten susz np 100-200g ... IPA... i zostawić to na ok 7 dni?

susz ||
IPA |||||

całość |||||||

gdzie przynajmniej raz dziennie , przez te 7 dni potrząsając pojemnik przez 5-10 min? i wtedy raz zlewamy i przygotowujemy preparat do odparowania? nie będzie to bardziej wydajna metoda? więcej wytracenia salvinorinu, i innych paprochów ... wszystko się pięknie osiądzie na dnie i resztę czyszczenia już znamy [ a może obejdzie się BEZ po tak długim przestoju i wszystko osiądzie na dnie? ] czy może o czymś zapomniałem?
Rejestracja: 2006
  • 422 / / 0


Marcusbiznes pisze:
czy może o czymś zapomniałem?
yhm, nie znasz (bez urazy - ja też nie znam) rozpuszczalności salvinorinu w IPA (czy innym rozpuszczalniku), bezpiecznie jest założyć, że parę płukań da lepsze rezultaty (musi być jakaś granica rozpuszczalności )

po drugie - o ile dobrze pamiętam to rozkład (od dystrybucji, nie rozkładania się) po ustaleniu się równowagi (albo sensownie blisko) wyglądałby tak, że podobna koncentracja pozostaje w masie roślinnej i w rozpuszczalniku - to tak jak z kompotem, jak go posłodzisz w trakcie gotowania to owocki które się gotują też się zrobią słodkie - ogólne założenie jest takie, że szkoda marnować tą słodycz
Ostatnio zmieniony 30 października 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 623 / 69 / 0


masz racje chyba z tym wielokrotnym płukaniem...

Nie cytuj postu nad sobą, chyba że fragment - całego nie ma potrzeby, wydłuża niepotrzebnie stronę. dsn
Posty: 252 Strona 25 z 26
Wróć do „Salvia divinorum”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości