Rytuał KAMBO - oczyszczenie jadem żaby

Substancje biosyntetyczne pochodzące z królestwa zwierząt.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 40 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 1 / / 0

Byłam na ceremoni kambo w polsce, będzie jakieś 2 miesiące temu. Ogólnie bardzo polecam. Fakt, że przez 30 minut jest jazda bez trzymanki i zastanawiasz się dlaczego robisz sobie taką krzywdę i jeszcze za to płacisz. Przez resztę dnia wcale nie jest lepiej (człowiek trochę wycieńczony po ostrych wymiotach), ale później z dnia na dzień coraz lepiej. Fizycznie i psychicznie. Więcej energii, większy spokój, można poczuć się dużo bardziej "lekko". Efekt jest naprawdę mocno odczuwalny, ile się utrzymuje to jeszcze nie wiem, do dziś na pewno.
Krótko ujmując przywraca wewnętrzną równowagę. Ciała i umysłu :)
Rejestracja: 2013
  • 906 / 42 / 0

Wpływ kambo na depresję / prokrastynację / lęki / uzależnienie od narkotyków?
Interesują mnie konkretne raporty, opinie lekarzy.

Łupieżcy umysłów z CIA. Tajemnice programu MK-Ultra

Fiodor Dostojewski zwykł mawiać, że nie ma rzeczy bardziej niewiarygodnej od rzeczywistości. Ci, którzy po latach badali szczegóły tajnej operacji CIA zwanej MK-Ultra, musieli mieć w pamięci te słowa rosyjskiego pisarza.

Zjadła ciastko z marihuaną swojego syna. Seniorka w poważnym stanie

Mieszkanka Buska Zdroju (woj. świętokrzyskie) trafiła do szpitala po zjedzeniu ciastka z marihuaną. Czekoladową babeczkę z zwartością narkotyków miał przygotować i schować w lodówce jej syn.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 101 / 16

Jeśli chodzi o depresję i uzależnienie od narkotyków, a w szczególności od alkoholu, to chyba jedyna substancja , która zdziałała wiele w moim przypadku ( przebiła nawet mikrodosing ibogi, która ledwie co poruszyła te kwestie w porównaniu do kambo ).

Wydzielina owej żaby posiada wiele substancji, które posiadają zbawienny wpływ na organizm człowieka, w szczególości na układ odpornościowy, ale jest coś więcej - coś co wpływa na ducha osoby przyjmującej ,, kropki ,, .

Jestem z kambo od początku 2012 roku, kiedy zacząłem swój pierwszy cykl tzn. stosowałem kambo ( rozcieńczona wersja Sapo ) przez każdy weekend przez 9 tygodni zaczynając 0d 5 punktów, zwiększając o 2, co trzy tygodnie.
Po zakończeniu całego procesu odczułem niesamowite zmiany w swoim samopoczuciu, pokładach energii ( także seksualnej ) oraz w jakiś sposób otworzyło mnie na intuicyjne przeczucia - nic paranormalnego, poprostu zwykłe przeczucie jak postąpić w danej sytuacji...Tak albo Nie. Do dzisaj nie mogę zrozumieć tego fenomenu, ale wiem, że napewno działa, bo często wybierałem inaczej i potem, po krótkiej analizie wiedziałem, że przekaz był inny a mimo to wybrałem wbrew sobie.
Niby nic nadzwyczajnego - każdy tak ma, ale ja wcześniej nie odczuwałem tak silnych sygnałów.
Kolejnym, bardzo istotnym plusem jest odporność na infekcje, wirusy, którą uzyskałem przez te kilka lat ( ok 100 aplikacji, może trochę więcej - nie pamiętam )... coś takiego jak poważna choroba nie istnieje, co nie znaczy, że jestem supermenem. Miewam lekkie przeziębienia, szczególnie na jesień jednak nie trwają dłużej niż 48h, z mocnym peakiem pod koniec pierwszej doby, z szybkiem zejściem do końca drugiej. Poza tym jest ok.

Jeśli chodzi o działanie antydepresyjne to niewyobrażam sobie niczego innego, co mogłoby mieć tak pozytywny wpływ. Po oczyszczeniu mój umysł wchodzi w stan podobny do zen. Zbytnio nie rozmyślam o przeszłości, nie wybiegam w przyszłośc, a przypadkowe mysli nie zaprzatają mi głowy tak jak np. pomiędzy sesjami.
Podejrzewam, że w momenci żygania pod postacią żułci człowiek pozbywa się także wszelkich negatywnych emocji, agresji i otrzymuje wyjatkowy podarek w postaci obecności i nie naznaczonego wglądu w otaczającą rzeczywistość - przynajmniej tak to odczuwam, ale także kilka osób, którym to podaję.
Sprawy związane z dragami także się zmieniły.
Przestałem mieć parcie na alko i to w niespotykany sposób ( byłem pijakiem ) choć czasami zdarza mi się wypić kilka, a czasami nawet więcej, jednak są to sytuacje naprawdę wyjątkowe - nie odrzucam niczego, grunt to umiar.
Podejście do opio zmieniło się bardzo mocno - nie używam, choć mógłbym bez problemu.
Stymulanty ( poza mdma ) także odrzuciłem.
Psychodeliki za to zwiększyły swoją moc - w szczególności ayahuasca, która zwiększyła swoje możliwości podczas wejścia ( w pózniejszej fazie wizuale znacznie tracą na mocy, ale oducia energetyczne buzują jak nigdy, i to przy niezbyt wyskoich dawkach ).

Parę tygodni temu miałem pierwszy romans z fenibutem, czysto z ciekawości ( 2 tygodnie, dawki od 3 do 5g) wiem że głupie, ale gdy zaczął się skręt a pregabaliny miałem mniej niż przypuszczałem - kambo uratowało mnie od większej zały ( tak mi się wydaję, bo zacząłem je stosować dwa dni po odstawieniu pregab - cały czas czułem się słąbo, depresja ) i już po pierwszej dawce było ok. ( stosowałem przez 3 dni pod rząd - Sapo, mocną wersję, nierocieńczoną )/

A to kilka linków http://pure.qub.ac.uk/portal/en/publica ... bd%29.html

http://www.heartoftheinitiate.com/files ... tments.pdf

http://kambomedicina.com/
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 111 / 4 / 0

Można gdzieś w PL nabyć fresh stick kambo ?
Jesli tak to jakie są średnio ceny?
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 101 / 16

W Polsce raczej nie, ale jest dostępne ( zależy od sezonu ) w czołowych sklepach etno...

Kambo jest w cenie ok 70E
Za sapo płaciłem ponad 120 z VATem ( pojawia się rzadko i szybko schodzi )
Rejestracja: 2016
  • 689 / 45 / 0

Okazuje się, że nie każdy wychodzi żywo z tego:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-g ... Id,2311080 (news z 23 listopada 2016)
Rejestracja: 2014
  • 626 / 53 / 0

Podobno miała tętniaka
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 101 / 16

Niestety, ale z tym nie ma żartów.
Nie znamy jeszcze dokładnej przyczyny, także nie ma co spekulować. Mam tylko nadzieję, że prowadzący wiedział co robi i nie przecholował z kropkami. Próba uczuleniowa jest także bardzo istotna - alergie żadko się zdarzają, ale jak widać przezorności nigdy dosyć.

Podejrzewam, że jest to pierwszy przypadek w historii zachodniej medycyny, gdzie miało miejsce tak tragiczne zakończenie.

Wielka tragedia dla najbliższych osób tej młodej dziewczyny, ale także dla całej społeczności uzywającej tego niezwykłego lekarstwa. :'(
Rejestracja: 2005
  • 1659 / 229 / 0

Przecież w tej żabie jest dermorfina, bardzo silny opioid... pewnie dlatego umarła.
Rejestracja: 2016
  • 689 / 45 / 0

Czyli że przedawkowała?

Nie znam tego procesu, ale z tego co tu gdzieś pisali to to nie może dostać się do krwi, tylko do układu limfatycznego.
Widocznie za głęboko ją dziurawili i poszło tam gdzie nie trzeba.
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2016 przez StrangeloveDr, łącznie zmieniany 1 raz.
Posty: 40 Strona 2 z 4
Wróć do „Substancje odzwierzęce”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości