Rozbite ego po lsd

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 57 Strona 6 z 6
Rejestracja: 2007
  • 1244 / 169 / 0


mietowy3 pisze:
ego jest jeszcze bardziej gnębione przez superego, bazując na sumie wypartych popędów seksualnych i agresywnych
A co z osobami, które nie wypierają popędów seksualnych?
Rejestracja: 2015
  • 724 / 47 / 0


z nakazów i zakazów superego (wymogów kulturowych, grupy społecznej, uwewnętrznionych rodziców) wobec ego. w superego mieści się też tzw. ideal-ego, czyli to jak sami postrzegamy swój max.

popęd seksualny jest też rozumiany bardziej ogólnie, również jako chęć współpracy z ludźmi, zbliżania się do nich etc.

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

21-latek chcąc uniknąć kary połknął woreczki z narkotykami

Nie uchroniło go to jednak przed odpowiedzialnością. Usłyszał już zarzuty posiadanie substancji odurzających i dobrowolnie poddał karze.
Rejestracja: 2015
  • 720 / 66 / 0


Ale przez niektorych, wypierajacych calkowicie zwierzeca, cielesna nature ludzka, poped seksualny jest najprostsza, najbardziej odpychajaca cecha. Wyzbycie sie go gwarantuje czystosc umyslu i mozliwosc osiagniecia glebszego poziomu
Rejestracja: 2005
  • 1639 / 192 / 0


Nie wiedziałem gdzie to wrzucić - niech będzie tutaj.
Czasami z nudów coś tłumaczę sobie z angielskiego

https://www.reddit.com/r/LSD/comments/2 ... sd_why_is/

Filozoficzne odczucia na LSD (i innych psychodelikach) czyli dlaczego tripowanie na LSD jest jednocześnie przyjemne a zarazem tak bardzo intensywne i "z innego świata"?

Więc tak, każde doświadczenie z LSD jest wyjątkowe. Wiele z tego co czujesz, widzisz i myślisz zwyczajnie nie da się wyrazić słowami. Następnego dnia możesz się czuć trochę wyalienowany lub nawet zszokowany podczas kontemplacji i oceny tego co działo się pod wpływem LSD. Dlaczego tak jest? Istnieje kilka teorii na ten temat a ja postaram się przybliżyć wam jedną z nich.

Filozofia jest z nami już od tysięcy lat. Platon zastanawiał się nad tym, czy rzeczywistość jest naprawdę rzeczywista czy może jest jedynie odzwierciedleniem czegoś innego, rodzajem snu w którym żyjemy w odniesieniu do innej, doskonałej rzeczywistości. Kartezjusz wypowiedział znane każdemu słowa "myślę, więc jestem". Grecy dawno temu wpadli na pomysł atomistycznej wizji świata, a filozofowie tacy jak Hume czy Locke (empirycy) dali podwaliny współczesnym psychologom na wizję tego jak ludzki mózg przetwarza informacje na poziomie sensorycznym.

To co dzieje się gdy jesteś pod wpływem LSD? Substancja ta znosi poszczególne warstwy świadomości. Przyszedłeś na świat jako osoba, którą jesteś, ale w momencie narodzin nie byłeś niczym więcej jak skórą, kośćmi i "surową osobowością". Później zyskałeś własne imię, tożsamość, kraj pochodzenia, edukację, język, religię, filozofię i wartości które wyznajesz. To wszystko składa się na twoje "ego", twój kontekst społeczny, twój "byt społeczny". Działanie LSD polega na znoszeniu warstw tego ego, im większa dawka tym bardziej zostaniesz z nich obdarty. To z czym zostajesz, to nic innego jak: twoja podstawowa, pierwotna osobowość, twoje prawdziwe "ja".

Dlatego LSD uznawane jest często za substancję zmieniającą życie (mimo, iż jest to określenie trochę nad wyrost - przyp. tłum.) bo ludzie odkrywają jakimi są NAPRAWDĘ. Patrzą w lustro i wiedzą dokładnie czego chcą, jak to zrobić i jaki wysiłek są w stanie ku temu wykonać. Ale, jeśli spojrzeć na to o krok dalej, ze samoświadomości jest się RÓWNIEŻ obdartym. To doprowadza cię do stanu umysłu, w którym zmysły zaczynają mieszać się ze sobą w jedno niesamowite zjawisko, podczas którego myślenie jest prawie niemożliwe, gdy patrzysz na świat wokół siebie jakby to był pierwszy raz, gdy go widzisz. Nie jesteś w stanie nadać odpowiedniego kontekstu czemukolwiek czy zidentyfikować jakąkolwiek rzecz.

To, z czym zostajesz to tak naprawdę jedno (w domyśle pytanie o jedną rzecz, lecz zadane w różny sposób - przyp. tłum.) pytanie: Co to jest? Czego ja doświadczam? Jaka jest natura mojego umysłu? Jaka jest natura czegokolwiek? Możesz wtedy spojrzeć na dosłownie wszystko na co zapragniesz w całym Wszechświecie, na wszystkie zjawiska - w sposób "neutralny". Neutralny, w sensie pozbawiony wszelakich uwarunkowań społecznych, pozbawiony "zaprogramowania" własnej osoby. Jesteś w miejscu, gdzie na wszystko co do tej pory widziałeś - patrzysz z ściśle subiektywnej perspektywy.

Więc, Platon zadawał sobie pytanie: "czy to wszystko jest prawdziwe?" Gdybyś miał dziecko, które urodziłoby się w jaskini i pokazywał mu całe dotychczasowe życie tylko projekcje/cienie na ścianie, jak zareagowałoby gdyby opuściło jaskinię i zobaczyło Słońce? Trójwymiarową rzeczywistość? Kolory? Czy to dziecko kiedykolwiek wyobrażałoby sobie te rzeczy? Kartezjusz rzekł: "myślę, więc jestem". Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad sensem tych słów? Co one konkretnie znaczą? Właściwie to nie możemy nic wiedzieć. Cała nasza rzeczywistość może być jedynie iluzją, snem, możemy nawet żyć w swoistym Matriksie. Jedną JEDYNĄ rzeczą, którą możemy W OGÓLE wiedzieć w całym naszym życiu, rzeczą którą możemy uznać za PEWNIK, jest to, że istniejemy (a konkretnie z twojej perspektywy - że TY istniejesz - przyp. tłum.). Ponieważ bez względu na naturę twojej rzeczywistości, jest coś co sprawia że myślisz, coś co musi prowadzić do tej myśli, bez względu na jej charakter. Dlatego właśnie to, że MOŻESZ myśleć oznacza że istniejesz. To jest jedyna pewna rzecz w całym życiu.

To jest dosłownie to, co czujesz na LSD, ale często nie wiedząc o tym. Ludzie często starają się oprzeć tym uczuciom lub zwyczajnie z tym walczą (ponieważ chcą się tylko dobrze bawić na kwasie) co mimo tej walki (a właściwie to przez tę walkę - przyp. tłum.) pozostawia im sporo problemów natury egzystencjalnej. Ale sam fakt, że po LSD czujesz się w ten właśnie sposób sprawia że może być to bardzo przyjemnym doświadczeniem. Powodem, że czujesz się świetnie i może cieszyć cię tak wiele rzeczy jest to, że możesz doświadczyć swojego istnienia z perspektywy Kartezjusza. Zwyczajnie cieszyć się tym, że jesteś. Niezależnie od uprzedzeń, przekonań, dogmatów, religii, wyznawanych wartości czy czegokolwiek innego. Po prostu jesteś i to jest właśnie niesamowite. Każda cząstka twojej percepcji jest niesamowitym darem. To "uczucie" pozwala upajać się każdym doświadczeniem, czy to słuchaniem muzyki (zwłaszcza - przyp. tłum.), czy oglądaniem wizualizacji, czy spacerem po parku, czy uprawianiem seksu. Czymkolwiek zechcesz. Jesteś całkowicie nieskrępowany. To wszystko sprawia, że stajesz się bardzo kreatywny, masz szeroki wachlarz pomysłów, z którego możesz wybrać to, co lubisz.

To jedna z teorii tłumaczących istotę doświadczenia na LSD.
Rejestracja: 2016
  • 2412 / 491 / 0


Wolałabym jakieś neuroprzekaźnikowe wytłumaczenie, a nie psychologiczno-trans-ezoteryczne bajdurzenie. No ale na takie chemiczne wyjaśnienie przyjdzie nam długo czekać.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 933 / 223 / 0


04 sierpnia 2011Sem pisze:
Czy to możliwe? czy to dobre? co zrobić jesli? jak długo?
O kurwa ziomek, czy spróbowałeś kurkumy i to cię postawiło na nogi? Wybacz za odkopywanie tematu, ale bardzo mnie to interesuje.

sem

Rejestracja: 2008
  • 807 / 21 / 0


Tak.Kurkuma dobra.Daje rade.
Posty: 57 Strona 6 z 6
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości