Ośrodki Leczenia Uzależnień - skuteczność, atmosfera, warunki

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2674 Strona 265 z 268
Rejestracja: 2006
  • 18 / / 0


Witam,
Mam pytanie do szanownych kolegów/koleżanek, czy ktoś ostatnio/kiedykolwiek miał przyjemność przebywania w ośrodku Zaczerlany - ośrodek nieopodal Białegostoku. Standardowo interesuje mnie atmosfera/kadra/podejście do terapii...? Niby ośrodek monarowski ale slyszałem że troche mniej "ortodoksyjny". Nie mówie tu o chodzeniu na skróty, albo oszukiwaniu samego siebie. Do niedawna wypierałem mocno problem, a nawet z tym walczyłem - bo to funkcjonowało, ale przestało i chyba spadam w dół. Chciałbym przynajmniej dać sobie szanse i spróbować w miare "ludzkich" warunkach, skoro w koncu do tego dojrzałem i chyba sytuacja tego wymaga[?].
Co do mojej motywacji i chęci to nie bede owijać w bawełne, że po 16 latach siedzenia w prądzie [myśle że z 8-12 kg zjadlem w życiu i nie mówie tego bo sie chwale ale chce zebyscie mieli jakiś obraz sytuacji] i radzenia sobie jako tako, licznych wzlotach i upadkach, coraz wiekszego naginania swoich zasad, i coraz wiekszych kombinacji, kłamstw itd to w koncu trochę mi się zycie posypało i jak pierdolneło to wszystko na raz... ostatni rok prestiżowych studiow pod znakiem zapytania, ostatnio dorobiłem się paru zarzutów związanych z dragami i różnymi kombinacjami, a wcześniej zakończyłem wieloletni związek z kobietą na której mi bardzo zależalo i która szczerze kochałem. Nie mam pomysłu na swoję życie, postepuje alianizacja od społeczeństwa, kolegów i rodziny. Po tylu latach jestem troche tym zmeczony i chyba dlatego chce iść do ośrodka. Aktualnie utrzymuje całkowitą, aczkolwiek pusta abstynencje od jakiś dwóch miesięcy i czuje ze stoje w miejscu i do niczego tak nie dojde.
Ewentualnie może macie jakieś pomysły co do osrodka który warty był by wypróbowania dla czlowieka z moimi problemami (wieloletnie stymulanty, problemy prawne, wyalienowanie, brak motywacji i pomysłu na zycie),. Tak naprawde może być gdziekolwiek w Polsce (pochodze z szeroko pojetych okolic Warszawy i Lublina), może być prywatny jezeli coś wybitnego (aczkolwiek raczej preferowany NFZ), nie mam zobowiązań wobec nikogo, mam jeszcze jakieś możliwości....
Rejestracja: 2011
  • 39 / 6 / 0


@Ciecio skoro już utrzymujesz abstynencje, a masz problem z tym, co dalej, to bardzo polecam ośrodek Radzimowice (Szklarska Poręba, więc trochę inny kierunek, ale też fajny).
To jest ośrodek krótkoterminowy, 6 tygodni, ale nastawiony wyłącznie na terapię - 5 godzin grupowej dziennie + spotkania indywidualne. Bylam tam rok temu i mam wrażenie, że tych 6 tygodni dało mi więcej, niż wcześniej 5 lat terapii indywidualnej. Jedyny minus jest taki, że na NFZ jest długi czas oczekiwania - ok. 3 miesiące. Prywatnie można pewnie od ręki. W międzyczasie zawsze możesz ogarnąć terapie na miejscu :) powodzenia!

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Poznań: 30 kilogramów narkotyków na terenie szpitala

Poznańscy policjanci przechwycili narkotyki warte blisko 1,5 miliona złotych. Podejrzani ukrywali je na terenie jednego z poznańskich szpitali. Dwóch zatrzymanych decyzją sądu trafiło do aresztu.
Rejestracja: 2012
  • 133 / 15 / 0


@nieprzysiadalna a możesz napisać coś więcej o tym ośrodku w Szklarskiej, zastanawiam się nad nim aby na wrzesień, październik pojechać. Chodzi mi o warunki, dociążenia, ogólnie, jak życie płynie tam jaka społeczność
Rejestracja: 2017
  • 1611 / 191 / 0


A co powiedzieć pracodawcy ?
Prawdę, czy coś ścimniać o chorobie ?

Nawet te 2 msc to wydaje się dość długo jak na L4
Rejestracja: 2011
  • 39 / 6 / 0


@leo762 Radzimowice mają całkiem niezłą stronę internetową, a nawet fejsa, więc skupię się na rzeczach, których tam nie ma.
Jeżeli chodzi o warunki, to są naprawdę w porządku. Pokoje 3-4 osobowe, jest czysto, a nawet całkiem estetycznie (szczególnie w częściach wspólnych), choć podobno nie dotyczy to męskiej łazienki ;) Jest całkiem spory ogród z miejscem na ognisko i wydzieloną palarnią, podobno zrobili tam już siłownię plenerową. na posiłki chodzi się do jadalni oddalonej od ośrodka o kilkaset metrów. Jedzenie jest... znośne, chociaż (tu element szpitalny) jest go raczej niewiele, a kolacja jest bodaj o 18, wiec dobrze jest mieć jakieś zapasy, przynajmniej na pierwsze dni. Przez pierwsze dwa tygodnie można wychodzić tylko do dwóch najbliższych sklepów, i to w towarzystwie ludzi, którzy są już dłużej.
„Dociążeń” nie ma w ogóle. Pracy też nie, pomijając sprzątanie własnego pokoju przed porannym obchodem (nigdy wcześniej ani później nie mieszkałam w tak sterylnej przestrzeni jak tam;). Społeczność liczy ok. 30 osób (zwykle trochę więcej) i stanowi cały - ale naprawdę cały - przekrój społeczny. To było dla mnie zresztą najciekawsze. Kiedyś grając w chińczyka pomyślałam sobie, że to jedyne miejsce, gdzie przy stole mogą spotkać się złodziej samochodów, bogaty biznesmen, doktorantka nauk humanistycznych i sklepowa z niewielkiej miejscowości... ta wielość perspektyw procentuje zresztą na terapii. Podobnie z rodzajami uzależnień - przeważają oczywiście alkoholicy (starsi), ale sporo cpunow, hazardzistów i seksoholików (w terapii seksoholizmu ten ośrodek się specjalizuje). W niczym to nie przeszkadza, bo mechanizmy są zasadniczo takie same. Co ciekawe zdarza się, że razem z uzależnionymi leczą się także osoby współuzależnione - przez większość mojego pobytu była przynajmniej jedna w grupie.
Co do kadry terapeutycznej, to jest... różna. Generalnie większość pracuje w nurcie systemowym, jest kilkoro świetnych terapeutów, ale są i tacy, których... no, nie poważałam.
W każdym razie chętnie bym tam wróciła, ale niestety jestem na substytucji, więc w najbliższym czasie się nie zanosi.

Ach, jedyną dosyć creepy rzeczą tam była nadreprezentacja świadków Jehowy, zarówno wśród pacjentów, jak i terapeutów. Szczęśliwie nikt się z tym przesadnie nie afiszował i mimo zdeklarowanego ateizmu nie czułam się szczególnie zagrożona, ale sama świadomość wzbudzała niekiedy pewien niepokój.
Rejestracja: 2006
  • 18 / / 0


@nieprzysiadalna Ogólnie gdyby nie fakt, że NAPRAWDE to jest drugi koniec Polski, i gdyby nie te czasy oczekiwania to ich oferta brzmi ciekawie.

W piątek prawdopodobnie do nich zadzwonię i wyśle skierowanie.

Może ktoś orientuje się jak to wygląda od strony prawnej... ?
Pogadam jeszcze z adwokatem o tym swoją drogą ale...

Z racji tego ze ostatnio dorobiłem się kilku zarzutów związanych z zażywaniem narkotyków w których kara nie przekracza 5 lat do których się przyznałem, to z tego co zrozumiałem mógłbym zastosować pobyt w takim ośrodku jako czynnik łagodzący.
Z tego co zrozumiałem już samo zaświadczenie o tym że oczekuje na miejsce w takim ośrodku i moja chęć do podjęcia tego typu terapii może być podstawą do zawieszenia postępowania wobec mnie. A "pozytywne" ukończenie tego typu leczenia daje szanse na "warunkowe umorzenie postępowania". Dobrze myśle?
Rejestracja: 2012
  • 56 / 4 / 0


Czesc jakies aktualne opinie na temat Piastowa?
Jadę tam niedługo i zbieram informacje. Co z kubkami, sztućcami i czy mają lampki nocne (dużo książek mam zamiar czytać) a jak nie mają to czy mogę sobie zabrać? Jest tam jakaś pralka? Jak wygląda 1 miesiac pobytu? Mam BPD i wiem że muszę wejść na stabilizatory - najprawdopodobniej fluoksetyna... Jak tam wygląda branie leków psychiatrycznych? Przez kupę negatywnych emocji mam problemy ze snem, co robią z takimi przypadkami? Jest tam jakaś lodówka? Czego ze sobą nie zabierać? Jak jedzenie?
Jakieś dodatkowe info?
Rejestracja: 2018
  • 192 / 13 / 0


03 lipca 2019OdwiertKorzenny pisze:
A co powiedzieć pracodawcy ?
Prawdę, czy coś ścimniać o chorobie ?

Nawet te 2 msc to wydaje się dość długo jak na L4
Powiedz, że od dnia idziesz na zwolnienie lekarskie i tyle.
scalono
11 czerwca 2019jezus_chytrus pisze:
To się ku*** następnym razem nie myl, ok?
scalono - Cooba83
Rejestracja: 2014
  • 7351 / 864 / 0


ok
Rejestracja: 2015
  • 384 / 26 / 0


Szybkie pytanie do Szanownych Hajpowiczów. Jutro mam sie stawić na detox do Suchego Jaru. Co wziąć ze sobą? Nie chodzi mi o rzeczy wymagane jak skierowanie tylko dodatkowo. Jest tam jakas pralka? Jade tam z uzaleznieniem od morfiny, czy to, ze na tescie wyjdzie cos jeszcze jest problemem? Ostatnio majka w dawkch leczacych skreta kładzie mnie do spania, wiec dokladalem metkata.
Posty: 2674 Strona 265 z 268
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: twsoul71, Wildzen i 5 gości