Ośrodki Leczenia Uzależnień - skuteczność, atmosfera, warunki

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2666 Strona 264 z 267
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


I tym sposobem ludzie tkwią w błędnym przekonaniu, że jak się pójdzie na detoks albo odwyk to zaraz ma się "najebane w papierach".
Rejestracja: 2014
  • 7335 / 859 / 0


^
W sensie, że dlatego bo wczoraj zapomniałem, że weszły już elektroniczne zwolnienia? : )
Bez przesady... chyba aż tak wielu ludzi nie zniechęciłem.

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Meksyk. Policja puściła z dymem 26 ton narkotyków

Policja z Meksyku pokazała zdjęcia ogromnego "ogniska". Funkcjonariusze spalili ponad 26 ton przejętych narkotyków.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


Ja już kilka osób próbowałem przekonać, a ich główny argument był właśnie taki, że całe życie się zawali przez "burdel w papierach" %-D A przecież to nie jest więzienie, tylko zwykły szpital i rehabilitacja. Po operacji jest to samo i jakoś nikt nie narzeka, że ma przez nią problemy w życiu.
Chociaż to też często jest argument, żeby ćpać dalej, bo wiadomo, każdy powód jest dobry, żeby nie iść na leczenie.
Rejestracja: 2017
  • 91 / 23 / 0


Dzięki za odpowiedzi. Abstrahując od tego, że eth0 w powyższym poście ma w zasadzie rację, to jednak ucieczka z pracy na minimum 6-miesięczne zwolnienie (do tego nie wiadomo z jakiego powodu %-D ), też może zrobić w pewnym sensie burdel w życiu zawodowym.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


Większego burdelu niż to ćpanie na pewno nie zrobi. Albo zrobi, ale w innym sensie. Bo skoro ktoś jednak myśli o leczeniu to znaczy, że jakoś mu ten nałóg zaczyna przeszkadzać w życiu.

Tzn. kompleksowa terapia na pewno powinna obejmować też życie zawodowe - niestety. Jak całe Twoje życie (w tym zawodowe) opierało się na ćpaniu, to teraz trzeba wszystko sobie ułożyć na nowo. Na tym polega wychodzenie z nałogu, a nie na tym, żeby na chwilę sobie uciec z pracy, bo jak potem wrócisz w to samo środowisko, ale trzeźwy... o paanie, wtedy to dopiero się zacznie jazda. Więc jak ktoś chce z tego swojego nałogu wyjść całkowicie to musi brać pod uwagę, że to ma dużo większy zasięg niż tylko sam urlop od pracy.

Ale... to ciągle nie jest jakaś stygmatyzacja czy coś w tym stylu, czego obawiają się niektórzy. Można zacząć wszystko od nowa, jest wiele opcji, przecież to, że się odbyło leczenie odwykowe nie przekreśla człowieka w żadnym aspekcie życia. Mówisz, że miałeś problemy osobiste i tyle, nikt nie musi wiedzieć co i jak. To nie jest kara jak więzienie, tylko leczenie / rehabilitacja. Nie umiem tego inaczej wytłumaczyć, może to będzie zniechęcające dla innych, ale ja mam po prostu takie podejście do tej sprawy.
Rejestracja: 2016
  • 404 / 47 / 0


Czasem dla zdrowia trzeba róźne rzeczy poświęcić, niekiedy również karierę/zawód. Mi terapeuta opowiadał historię pewnego anestezjologa wjebanego w opio - do ośrodka na długoterminowe leczenie przychodził trzy razy i dopiero, gdy mu za tym trzecim razem wbii do głowy, że może jednak praca z silnymi lekami przeciwbólowymi nie jest dla niego to wyszedł na prostą. Ale rozumiem jak trudna musi to być decyzja, bo nie dość że żegnasz się z kochanymi dragami to jeszcze z niektórymi pasjami.
Rejestracja: 2017
  • 91 / 23 / 0


Wychodzę z założenia, że ośrodek jest dla osób, u których uzależnienie rozwinęło się do tego stopnia, że właściwie uniemożliwiło codzienne funkcjonowanie (nie tylko zawodowe). Ćpun rozpatrujący własny przypadek względem tego kryterium, z pewnością określa się subiektywnie jako jeszcze ogarniającego, gdy w rzeczywistości twardo przekracza wszelkie granice. Uświadomienie sobie, że nałóg jest chorobą, jest dla mnie cenną bronią w walce z nim. Generalnie w kodeinę mam wyjebane, ale boję się powrotu mocnego maku do sklepów. Temu bym na obecny moment na pewno się nie oparł i w zasadzie tylko na to czekam. Wiem, że jak klepiące ziarna wrócą do sklepów, to bym brał. Niemniej czuję, że w zasięgu ręki jest zwalczenie tego.
Rejestracja: 2012
  • 126 / 13 / 0


10 czerwca 2019WiedzaRadosna pisze:
Cześć. Zamierzam w przeciągu miesiąca wybrać się na terapię do ośrodka leczenia uzależnień. Po przeglądnięciu wątku wybrałem wstępnie Nowy Dworek, ale mam jeszcze pewne wątpliwości i kilka pytań, na które ktoś z forum może potrafiłby odpowiedzieć. Otóż czy w Nowym Dworku można się tak dogadać z terapeutami, by móc grać tam na instrumencie muzycznym? Mam tu na myśli takie prawdziwe ćwiczenie, 2-3 godziny dziennie (jestem z zawodu instrumentalistą orkiestrowym i nie mogę sobie pozwolić na niegranie przez dłuższy okres czasu, bo stracę pracę po powrocie z terapii). Ewentualnie czy w jakimś innym ośrodku na nfz byłoby to możliwe? Uzależniony jestem od opio (PST i kodeina, około 3 lata przerywanego ciągu).

Wyczytałem też, że na czas terapii dostaje się L4. Czy pracodawca widzi skąd wystawiany jest papierek i z jakiego powodu pracownik jest na zwolnieniu? Innymi słowy, czy możliwe jest wydedukowanie z dokumentów, że dana osoba jest ćpunem? Lepiej wcześniej zagadać do pracodawcy czy po prostu donosić/dosyłać L4 co miesiąc?
Polecam Nowy Dworek. Są tam trzy filie, w Nowym Dworku, Glińsku i Jordanowie. Ogólnie na każdej fajnie. Największy luz w tej w Jordanowie na Jokerze gdyż tam są normalne ćpuny plus ćpuny z dwubiegunówką. Jeśli grasz na instrumentach to właśnie na Jokerze masz taki pokoik gdzie są instrumenty (gitara, perkusja, klawiszowe) wszystko jest wygłuszone i jest możliwość nagrywania utworów, takie jakby studio. Musiałbyś powiedzieć na kwalifikacji, że z tego względu chciałbyś się leczyć na filii Joker, nie robią problemów. ponadto ośrodek jest naprawdę godny polecenia, nikt Cię nie dojeżdża pracą, jest czas wolny. Z atrakcji: siłownia, boisko do noznej, siatkówki, bilard, pilkarzyki, ping pong, salka kinowa, kuchnia, grille, basen. jak masz jakieś pytania to odpowiem. Byłem tam ponad trzy miesiące, miałem funkcje szefa tylko koorfa zajebałem się heroiną i mnie wyjebali :strzykawka: %-D
Rejestracja: 2016
  • 131 / 12 / 0


Ja poszłam do Ośrodka żeby odciąć się od faceta i toksycznych znajomych. I wzmocnić psychicznie. Życie zawodowe miałam poukładane, żadnych większych problemów.

Na ZLA jest nazwa ośrodka/szpitala/przychodni z której wysłano zwolnienie. Pracodawca może sprawdzić na necie gdzie pracownik przebywa
Rejestracja: 2013
  • 1 / / 0


Ktoś był w OTUA w Babińskim w Krakowie lub w podobnych ośrodkach na Nfz ? Można mieć telefon? Jak z czasem wolnym, można wyjść na spacer?
Posty: 2666 Strona 264 z 267
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: poranocna, SpeedyAnon i 2 gości