Receptor sigma

Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.

Moderatorzy: Leki, Advanced, Zdrowie

Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Posty: 281 Strona 25 z 29
Rejestracja: 2005
  • 3077 / 213 / 0


[mention]STR88[/mention] Co do sigmy to nie ma większego znaczenia. Opio są z reguły agonistami sigma i większa aktywność sigma może tylko dodać smaczku. Gorzej z kwestią SSRI które u mnie mocno osłabiały opio.

Ja dziś próbuję butamiratu 225mg z DXM 300mg, zobaczymy jak ten agonizm sigma wpłynie.
Rejestracja: 2006
  • 879 / 12 / 0


23 marca 2018jogurt pisze:
[mention]STR88[/mention] Co do sigmy to nie ma większego znaczenia. Opio są z reguły agonistami sigma i większa aktywność sigma może tylko dodać smaczku. Gorzej z kwestią SSRI które u mnie mocno osłabiały opio.

Ja dziś próbuję butamiratu 225mg z DXM 300mg, zobaczymy jak ten agonizm sigma wpłynie.
I jak wrażenia?

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

To jeden z największych kryzysów zdrowotnych na świecie. Google chce pomóc

Kryzys opioidowy w Stanach Zjednoczonych dobitnie pokazał, że każdy może wpaść w sidła uzależnienia - również "na życzenie" koncernów farmaceutycznych. Blisko związane z Google (i Alphabet Inc.) Verily zdaje się mieć na to sposób.
Rejestracja: 2017
  • 4427 / 525 / 0


Rejestracja: 2005
  • 3077 / 213 / 0


Rejestracja: 2009
  • 1586 / 2 / 0


Mi się zdarzało mieszkać z ludźmi, którzy mieli sigmę na trzeźwo. Nic nie brali a codziennie mi opowiadali o tym, że widzieli UFO, że biorą udział w międzywymiarowej wojnie i ogólnie to jesteśmy wybrańcami od których zależą losy całego wszechświata. A ja w tym wszystkim pełnię rolę nierządnicy europejskiej.
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0


To nie sigma, to zab psychotyczne
Rejestracja: 2018
  • 1173 / 92 / 0


Spróbuję może kombinacji lekowej 300mg fluvoksaminy +100-150mg opipramolu. Narazie jestem na 200mg fluoksaminy, uważam go za najlepszy antydepresant z grupy SSRI , ważne dla mnie jest działanie anksjolityczne sedatywne nawet silniejsze od paroksetyny.
Rejestracja: 2010
  • 235 / 2 / 0


25 stycznia 2017kiper pisze:
Czy agonizm sigma powoduję swego rodzaju manie sprzątania ?
26 stycznia 2017Wildzen pisze:
Tak zdecydowanie, wywołuje rożnego rodzaju manie, choć ta u mnie była jedną z najsilniejszych. Ta "potrzeba" różni się nieco od tej po amfetaminie, bardziej przypomina to wkraczanie w hipermanie, której podstawa jest coś na kształt potrzeby ulepszenia swojego życia + pętla, po amfetaminie po prostu jest stymulacja i trzeba coś ze sobą zrobić, choć to też daje sporą radość.
Trochę odkopuje temat i stare odpowiedzi, ale mnie zaintrygowały. Dawno temu, po całej nocy z miksem BXM, jakieś 2 paczki Acodinu i 1g bendyzadminy, przy czym benzydamina przyjęta na raz, a Acodin w małych dawkach co parę godzin, wpadłem w strasznie dziwny stan.
Oczywiście, cipacz jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie można w siebie władować, miałem wtedy straszny okres w życiu i zdecydowanie nie chcę tego powtarzać, każdemu też odradzam. Efekty tej nocy były takie jak zwykle przy tym pożal się Boże miksie. Obydwie substancje oddziaływały na siebie, więc nie można tego porównać ani do benzydaminy, ani do DXM. Ostatnią dawkę DXM przyjąłem późno w nocy, nad ranem zacząłem trzeźwieć. Jak zwykle, zachciało mi się spać, a motoryka wracała do normy. Mniej więcej o 5-6 rano, kiedy cały miks zaczął schodzić, stało się coś dziwnego, co przeżyłem parę razy w życiu.

Z sekundy na sekundę stawałem się coraz bardziej trzeźwy. Zmysły nie tylko wracały do normy, ale wręcz się wyostrzały. Blade światło świtu, sączące się przez okno, jaśniało w moich oczach. Zdawało mi się, że czas się zatrzymał, albo że ja go zatrzymałem. Nagle poczułem, że coś się zaczyna, ale w cale mnie to nie zaskoczyło, jakbym od zawsze na to czekał. Wydawało mi się, że boski promień z nieba oświetla ścieżkę w przyszłość.
Sprawność psychofizyczna była wręcz nienormalna, to znaczy, taka się wydawała. Określiłbym to jako "nadtrzeźwość". Zero strachu, niepewności, wstydu, mogłem wszystko. Czułem się, jakby mnie olśniło, jakbym otrzymał nagle łaskę zrozumienia wszechświata i swojej w nim roli. Miałem wytrzeszczone oczy i minę, jakbym właśnie poznał największą tajemnicę ludzkości.
Wszystko to było jednak... ciut za słabe, bym wyleciał na ulicę i zaczął cudownie uzdrawiać. Po prostu od razu zorientowałem się, co to za stan, i nawet mnie to ucieszyło.

Przechodząc do sedna - przepraszam, trochę się rozpisałem - w czasie mojej sigmy wysprzątałem cały pokój, koncentrując się na pustych opakowaniach po tabletkach, syropach, narkotykach, a było wtedy tego sporo. Potem wykąpałem się, szorując ręce jakbym był zarażony. Chciałem pokazać moje puste paczki po lekach całemu światu, obwieścić, że byłem brudny, ale teraz się oczyściłem, przysięgnąć w kościele, że nigdy już nic nie wezmę, że oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby, sadził marchew.
Naturalnie nie zrobiłem tego, ale potrzeba duchowa była tak duża, że poszedłem do kościoła. Po kilku godzinach ten stan osłabł i całkiem zniknął, a ja czułem się, z powrotem, jak gówno.

Podejrzewam, że to pytanie było tu często zadawane. Może też nie jest to odpowiedni temat, ale... Ale chciałbym poznać jakieś porady, jak plateau sigma osiągnąć, korzystając z łatwiej dostępnych środków? Nie zamierzam już tykać kinderdragów dla żuli, jakim w moim mniemaniu jest benzydamina, nie inaczej z Acodinem (biorę tylko dla sigmy, której jednak nie udaje mi się uzyskać), interesuje mnie tylko ten stan. Czytałem o butamiracie, jednak syrop na kaszel, który go zawierał, dał mi tylko mdłości. Do leków na recepte i RC nie mam dostępu, zresztą... dzisiaj do RC chyba nikt nie ma.

Przepraszam, pozdrawiam i liczę na odpowiedź.
Rejestracja: 2005
  • 3077 / 213 / 0


Po pierwsze, misiu kolorowy, nie używaj stwierdzeń typu kinderdrag dla żuli wobec substancji które wiele osób szanuje i gdyby były trudno dostępne wielu by o nie zabiegało. Osobiście mnie to drażni.

Po drugie, twój stan to ewidentnie sigma, bez dwóch zdań.

Po trzecie, bez recepty będzie ciężko. Butamirat ma ten problem że syropy zawierają dodatkowe substancje powodujące mdłości i sraczkę. Możesz poszukać kropli z butamiratem bo są takie w pl. To dość droga zabawa. Na recepte dość łatwo dostać fluwoksaminę i opipramol, a do tego nawet lamotryginę. Pomyśl o tym jeśli cel jest dla ciebie ważny.
Rejestracja: 2005
  • 3077 / 213 / 0


Po pierwsze, misiu kolorowy, nie używaj stwierdzeń typu kinderdrag dla żuli wobec substancji które wiele osób szanuje i gdyby były trudno dostępne wielu by o nie zabiegało. Osobiście mnie to drażni.

Po drugie, twój stan to ewidentnie sigma, bez dwóch zdań.

Po trzecie, bez recepty będzie ciężko. Butamirat ma ten problem że syropy zawierają dodatkowe substancje powodujące mdłości i sraczkę. Możesz poszukać kropli z butamiratem bo są takie w pl. To dość droga zabawa. Na recepte dość łatwo dostać fluwoksaminę i opipramol, a do tego nawet lamotryginę. Pomyśl o tym jeśli cel jest dla ciebie ważny.
Posty: 281 Strona 25 z 29
Wróć do „Psychofarmakologia”
Na czacie siedzi 53 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości