Przyczyny popularności amfetaminy

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 62 Strona 4 z 7
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 445 / 26 / 0

Hehehe, mi wystarczy 150mg dziennie żeby lecieć na pełnych obrotach, tak w ciągach po dwa - trzy tygodnia, później przerwa. To mi się właśnie podoba, ketony ani trochę nie pasują do amfetaminy.
Rejestracja: 2013
  • 581 / 85 / 6

180110 pisze:
Tutaj taka ciekawostka mefedron i amfetamine otrzymano w 1927 roku.

Czemu nie rozpowszechnil sie w dlugich czasach legalu?
Bo używano stymulantów w wojsku w II wojnie światowej. Poczytaj o pervitinie na przykład. Niemcy karmili swoich żołnierzy metą żeby się nie męczyli i mieli mniej skrupułów. Mef działa krócej, trzeba dorzucać i szybciej rośnie tolerancja. Pewnie gorzej wypadł w testach i tyle. Po wojnie raz, że zostało w chuj towaru który momentalnie poszedł na czarny rynek, a dwa była masa wjebanych, którzy zrobili dobrą koniunkturę dla amfetamin. Amfetaminy ludzie znali mefedronu - nie, amfetaminę chcieli, mefa pewnie by odmówili. Po co próbować wcisnąć coś niepewnego jak łatwo i tanio można otrzymać pewniak? Nic wspólnego z tym co jest lepsze dla ćpuna, wszystko z tym co jest lepsze dla żołnierza.

Przemodelowanie grzybów psychedelicznych tak aby nigdy nie powodowały "złej podróży"

Klucz do "tylko dobrych tripów" może leżeć w aeruginascynie, CDB magicznych grzybków.

Pan Darek ma nowotwór. Idzie do więzienia za marihuanę. W więzieniu będzie się marihuaną leczył

We wtorek, 8 września o godz. 12:00 przed sądem okręgowym w Kielcach odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie pana Darka, który w pierwszej instancji usłyszał wyrok 2,5 roku więzienia za posiadanie znacznych ilości marihuany. Pan Darek jest pacjentem onkologicznym, od kilku lat mężczyzna legalnie leczy się medyczną marihuaną. Jeśli trafi do więzienia, będzie miał możliwość kontynuowania terapii tą samą substancją, za którą został skazany.
Rejestracja: 2014
  • 841 / 62 / 0

Zanim zaczęłam mieć dobry dostęp to już mi się podobało, serio, zadowalała mnie ścierwiasta feta z ulicy. Kiedy otworzyła się przede mną brama do amfetaminy o wiele lepszej jakości niż wszystkie poprzednie to na dzień wystarczało mi 100mg., czasem nawet mniej - strzał z <80mg trzymał mnie od rana do popołudnia, czyli akuratnie ;)
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 233 / 5 / 0

mniej ryje i dluzej działa, mniej inwazyjnie niz ketony, nie zezwierzeca,.
Rejestracja: 2015
  • 5 / / 0

zgadzam się z przedmówcą,potrafiłem jechać po kilka miesięcy spałem tylko w weekendy znaczy można było to tak nazwać leżenie z zamkniętymi oczami przez 3/4 godz. i z dnia na dzień przerywałem ciągi na rok lub dłużej i bani nie ryło i wyniki badań dobrze wychodziły.Oczywiscie swoje musiałem potem wyspać ale nie było problemów fizyczno-psychicznych.No morze u niektórych znajomych ale oni mieli problemy z psychiką już od dawna :nuts:
Rejestracja: 2011
  • 80 / 3 / 0

Z moich obserwacji wynika że ci starzy wyjadacze wolą fete bo już nie szukają jak my jebniecia euforii na godzinę czy tam dwie i później tylko zjazd, często jak goście próbowali b-k to narzekali że ciśnienie w bani, gorąco chujowo i ni jak im się nie podoba.
Goście po prostu wolą sobie spokojnie usiąść i porozmawiać będąc pod wpływem czystej stymulacji, bez szumienia w bani a nie jak to często słyszałem o b-k że są "jakieś to takie sztuczne, mało naturalne, podróba fety itd."

A my młodzi ketony lubimy bo musimy się wyszaleć ale i tak nie wydaję mi się żeby włada tak szybko pozbyli, za dużo zwolenników włada żeby go wymienić na coś 'sztucznego'. :cheesy:
Rejestracja: 2014
  • 245 / 17 / 0

A druga sprawa to taka, że fete to każdy zna a dla wyjadaczy każde te nowości to: "dopalacze".
Rejestracja: 2012
  • 22 / / 0

Jak to z czego ?
- z przyzwyczajenia - wiec starych koni się nie przekona
- długie, równe działanie, schizogenne dopiero po kilku dobach (lęki społeczne, których nabawiłem się za czasów alfy, zupełnie nie wystepują po A, mogę wyjść do ludzi, a z niewielką ilością alko znów mogę być duszą towarzystwa.
- nadal to jeden z najlepszych stimów kiedy potrzeba coś zrobić, a nie starcza czasu, np sprzątanie domu
- jak się po kilkudniowej przerwie ładuje i czuć, że wchodzi nadal poprawia nastrój. To nie euforia, nie empatia, ani ochota na robienie czegoś. Coś jakby piękna dziewczyna uśmiechnęła się do nas w drodze do pracy zaraz po najbardziej zjebanym poranku w naszym zyciu :)
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 233 / 5 / 0

Wg mnie jakoscia fazy dobra fete moze przebic MDMA moze mef ale byc przyjemnie naspidowanym moze nie super euforycznie za zalozmy porcje za 15zl malo co przebije jesli jeszcze wziac pod uwage zjady no i dostepnosc.
Rejestracja: 2010
  • 346 / 4 / 0

Procent pisze:
Nie tak łatwo wykorzenić coś, co dobrze przyjęło się na naszym gruncie jeszcze w latach dziewięćdziesiątych.

tak tu wpadłem i poczytałem... a więc amfetamina zakorzeniła się na polskim rynku na dobre w latach 40-80 tych ubiegłego stulecia - a nie jak kolega mówi "w latach dziewięćdziesiątych" - tak gwoli ścisłości :)
Posty: 62 Strona 4 z 7
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 1492 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: deelx i 9 gości