Przpis na ruską bezkatoninówkę z PST

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 269 Strona 25 z 27
Rejestracja: 2012
  • 1037 / 6 / 0


Nie wiem jak to jest w przypadku PST (bo tam jednak nie jest tylko woda i majka, ale też pelno innych syfów), ale gdy robisz acetylację z tabsów, to w momencie przekształcania soli morfiny do freebase'u, freebase osiada na dnie roztworu - więc nie unosi się.
Rejestracja: 2010
  • 743 / 6 / 0


Better czy w tym twoim sposobie na 1 stronie można użyć nitro zamiast acetonu?

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Trzech nastolatków w plecaku zamiast książek i zeszytów miało narkotyki

Policjanci z Oleśnicy zatrzymali trzech nastolatków, którzy posiadali szeroki asortyment różnych środków odurzających.
Rejestracja: 2009
  • 1454 / 97 / 0


Ja używałem nitro 20 lat temu przy robieniu co prawda bezkationitówki ze słomy, ale nie powinno być żadnej różnicy. Aaa, z maku kiedyś też zrobiłem na nitro i było ok.
Rejestracja: 2011
  • 881 / 15 / 0


Nie polecam, z moich doświadczeń aceton czysty duuuużo lepszy.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 323 / / 0


Jak nie mam bezetu, to opłaca się walić tą majke freebase, która się wytraci? Tolerka już mi spadła, a zanim zbiorę fundusze na mak to pewnie już będzie zerowa.
Rejestracja: 2011
  • 881 / 15 / 0


Duża reakcja histaminowa, nieprzyjemne wejście, działanie bardzo mocno zależne od mocy maku.

Tylko dla pasjonatów przerabiania wszystkiego do IV....

Generalnie nie polecam, ale jeśli już się podejmiesz to pamiętaj o dodaniu kwasku przed rozpuszczeniem w wodzie, oraz o bardzo dokładnej filtracji.
Rejestracja: 2007
  • 719 / 41 / 0


Fajny przepis.

Moje pytanie brzmi tak: czy da się sodując przepłuczkę, odparowując przepłuczkę, traktując acetonem przepłuczkę i filtrując aceton z przepłuczką, a potem odparowując aceton + dodając kwas doprowadzić do malutkiej ilości proszku z prawie samą majką, którą potem można długo przetrzymywać - bo ja wiem - w woreczku foliowym malutkim? Tak żeby mieć "na kiedyś" i móc walnąć w nos w wygodny sposób?
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 98 / 44 / 0


stary dziad pisze:
Ja używałem nitro 20 lat temu przy robieniu co prawda bezkationitówki ze słomy, ale nie powinno być żadnej różnicy. Aaa, z maku kiedyś też zrobiłem na nitro i było ok.
Kiedyś do produkcji brało się nitro przemysłowe z beczek, z zakładów pracy-takie to ustrojstwo było czyste.Później dziki kapitalizm rozjebał najlepszy dla ćpunów system i zaczęły się przekręty z rozpuszczalnikami.Zaczęto dodawać do nich takie syfy,że potrafiły całą produkcję spartolić.(Oprócz nitro używano rozpustów ftalowych,a amatorzy sportów ekstremalnych i na samym denaturacie potrafili cosik upichcić)Chodziły po mieście mity o produkcji na benzynie,ale tego żadne "oficjalne"źródło nie potwierdziło.


Jednym słowem-jak już coś robić,to robić z głową,robić czysto i na sprawdzonych odczynnikach...a najlepiej to w ogóle dać sobie z tym spokój,bo co jak co,ale ruski towar nigdy nie cieszył się "dobrą opinią" i wzięciem nawet u "starobajzlowych"weteranów.
Rejestracja: 2009
  • 1454 / 97 / 0


Ja parę razy robiłem na chloroformie, tyle tylko że kationitową, obowiązkowo na balkonie lub w szeroko otwartym oknie, inaczej można się uśpić. Chloroform ma jedną niezaprzeczalną zaletę - jest niepalny. Poza tym, towar wychodzi b. czysty, ma kolor b. słabej herbaty, wręcz rzadkiego moczu.
Little Jack, a po kiego Kaczyńskiego kwasek? Po zacetylowaniu i odparowaniu rozpuszczalnika, możesz zeskrobać, to co zostało na dnie i naprawdę długo przechowywać. Dopóki tego nie rozpuścisz (bez żadnego kwasu!!!!), nie zachodzi proceś hydrolizy (bo nie ma w czym) i towar jest trwały. Ja przechowywałem w małym słoiczku po tabletkach.
Można też po zacetylowaniu i odparowaniu do końca rozpuszczalnika, zalać wysuszone szkliwo małą ilością wody, zagotować, żeby się wszystko rozpuściło i zanurzyć w tym kawałek waty, by wszystko wchłonęła, wysuszyć, np. na kaloryferze i jeśli chcemy później użyć, urywamy kawałek waty, wrzucamy do kubeczka z wodą, zagotowujemy i mamy gotowy strzał.
Towar na wacie przewiozłem parę razy do Niemiec.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 2 / / 0


Jak z mocą i trzeba uważać?
Posty: 269 Strona 25 z 27
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość