Odprawa na lotnisku, a narkotyki

Podejście do narkotyków w innych krajach.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 117 Strona 12 z 12
Rejestracja: 2018
  • 2032 / 374 / 154


@Umbrellonda Myślę, że nie powinni robić problemów, w razie czego możesz przecież powiedzieć, że np. chorujesz przewlekle na coś, co wymaga podawania leków w iniekcjach. Na zdrowy rozum można by pomyśleć, że będzie to potraktowane jak przewóz zwykłego wyrobu medycznego na receptę - a już np. samo posiadanie leku na receptę (o ile nie jest substancją kontrolowaną) bez recepty nie jest karalne, podobnie jak wyrobu medycznego na receptę (np. niektórych specjalistycznych opatrunków czy pasków do glukometrów). Z igłami czy strzykawkami też nie powinni robić problemów, same strzykawki czy igły to nie heroina.
Rejestracja: 2018
  • 1139 / 174 / 7


https://www.inbrief.co.uk/offences/drug-paraphernalia/

Ze strzykawkami i igłami nie powinno być raczej problemów (o ile oczywiście nie weźmiesz ich do bagażu podręcznego), celnicy nie szukają takich rzeczy tylko samych dragów, więc dobrze schowane w walizce nie zwrócą uwagi. Jest za to inna sprawa: jeśli znajdą igły, to mogą mieć podejrzenia, że przewozisz jakieś narkotyki i dokładnie przeszukają resztę bagażu. Z pewnością jest to mniejsze ryzyko niż przewożenie morfiny.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Maczanka krakowska przechwycona przez funkcjonariuszy

Funkcjonariusze zastali pod ustalonym adresem 29-latka, który nie krył zaskoczenia z powodu ich wizyty. Policjanci wraz z nim udali się następnie do lokalu, który nieopodal był przez niego wynajmowany...
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0


Ja za każdym razem jak lecę mam morfinę ze sobą. Nigdy nikt nie zwrócił na to uwagi, a potrafiłam mieć w walizce 4-5 blistrów plus inne leki. Nigdy się nawet nie bałam, że ktoś się o to przyczepi bo to przecież leki. Paracetamol czy morfina nie ważne. Ostatnio leciałam na Dominikanę wcześniej do Meksyku i w życiu mi nikt słowa nie powiedział. Inne kraje też testowałam. Zresztą podróżuje dosyć sporo i nigdy nie byłam świadkiem sytuacji w której wyjęli komuś leki i ktoś musiał się tłumaczyć.
Rejestracja: 2018
  • 55 / 14 / 0


najgorsze, co można zrobić z lekami to je skitrać gdzieś w bagażu. ja jesli zabieram ze soba leki na receptę, biore również kilka blistrów innych leków (antyhistaminy, magnez, byle co, ważne żeby kilka było), wypierdalam wszystkie opakowania a blistry wszystkich leków razem owijam recepturka i poslusznie wkładam do samary i na tasme. Pomyślcie trochę, oni szukają tego, co ukrywacie. prawdopodobieństwo, że i tak nikt tego nie sprawdzi jest niesłychanie wielkie. Ostatnio, kiedy już wrzuciłem wszystko do samary i miałem przejść przez bramkę przypomniałem sobie o małym słoiczku po baklo w kieszeni, w którym trzymam pod ręką po kilka sztuk różnych tabletek. Konsekwentnie wrzuciłem razem z lekami w plastikowa torbe (której prawdopodobnie nikt nie ruszy), a w razie opróżniania kieszeni trzeba będzie się tłumaczyć. Niektórzy tutaj się za bardzo przejmują, logika rzadziej zawodzi.
Rejestracja: 2018
  • 1139 / 174 / 7


22 sierpnia 2019Saracineska pisze:
Ja za każdym razem jak lecę mam morfinę ze sobą. Nigdy nikt nie zwrócił na to uwagi, a potrafiłam mieć w walizce 4-5 blistrów plus inne leki. Nigdy się nawet nie bałam, że ktoś się o to przyczepi bo to przecież leki. Paracetamol czy morfina nie ważne. Ostatnio leciałam na Dominikanę wcześniej do Meksyku i w życiu mi nikt słowa nie powiedział. Inne kraje też testowałam. Zresztą podróżuje dosyć sporo i nigdy nie byłam świadkiem sytuacji w której wyjęli komuś leki i ktoś musiał się tłumaczyć.
To że Ty masz szczęście nie znaczy, że inni będą go mieli tyle samo. Latanie do krajów arabskich czy azjatyckich z narkotykami albo nawet lekami OTC zawierającymi pseudoefedrynę, kodeinę czy DXM może skończyć się więzieniem. W internecie jest sporo historii, jak ktoś z naprawdę małymi ilościami opioidów otarł się o wieloletni wyrok, zanim jego kraj go wyciągnął. Brytyjka w Egipcie spędziła kilka tygodni w areszcie za dosłownie pare tabletek tramadolu. Mnie w Singapurze dokumentnie przeszukali walizkę, w której miałem wyłącznie suplementy. Jakby znaleźli tam morfinę, to w najlepszym wypadku zostałbym skazany na wieloletnie więzienie. W Japonii za samą pseudoefedrynę można dostać wyrok. Oczywiście, zawsze jest szansa, że celnicy nic nie znajdą, zwłaszcza w krajach UE. Niezależnie od indywidualnych doświadczeń, podróżowanie z substancjami kontrolowanymi bez zezwolenia/recepty jest wielce nierozsądne. Nikomu nie zalecam tego robić, zwłaszcza podróżując do USA/Azji/Afryki. 100 razy się uda, 101. raz już nie.
Rejestracja: 2012
  • 1034 / 251 / 0


20 sierpnia 2019politykier pisze:
Ale ja mówię, że mj nigdy w życiu bym nie przewoził właśnie dlatego, nawet po próżniowym pakowaniu. A anegdotą jest jedynie anegdotą, bo uznaliśmy to za fart. Tylko mówię, że 3 razy przewoziłem kilka g proszku w majtach i przeszło, a każdy kto decyduje się zabrać ze sobą narkotyki na lotnisko chyba liczy się z obecnością psów i ryzykiem jakie podejmuje. Pozdro.
To przepraszam, źle cię zrozumiałem. Też znam taką sytuację - znajomy opowiadał, że już po przelocie do polski, jakiś miesiąc później odezwał się do niego znajomy z którym mieszkał za granicą i zapytał czy prezent smakował. Ale jaki prezent? A tego gieta, co ci zapakowałem do bocznej kieszeni %-D

Zależy od dnia i lotniska, ale są takie terminale, gdzie nie wolno brać niczego. Do niektórych krajów wwożenie zwykłego tramadolu to poważne konsekwencje.

gbu

Rejestracja: 2007
  • 616 / 15 / 0


22 sierpnia 2019Saracineska pisze:
Ja za każdym razem jak lecę mam morfinę ze sobą. Nigdy nikt nie zwrócił na to uwagi, a potrafiłam mieć w walizce 4-5 blistrów plus inne leki. Nigdy się nawet nie bałam, że ktoś się o to przyczepi bo to przecież leki. Paracetamol czy morfina nie ważne. Ostatnio leciałam na Dominikanę wcześniej do Meksyku i w życiu mi nikt słowa nie powiedział. Inne kraje też testowałam. Zresztą podróżuje dosyć sporo i nigdy nie byłam świadkiem sytuacji w której wyjęli komuś leki i ktoś musiał się tłumaczyć.
Zignorujcie ten post bo...no nie chcę autora obrażać.
Posty: 117 Strona 12 z 12
Wróć do „Narkotyki za granicą”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość