Przedawkowanie konopii i jego skutki.

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 188 Strona 12 z 19
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 137 / 9 / 0


31 maja 2018Deresz pisze:
Witam jakoś 2 tygodnie temu zapaliłem pierwszy raz w życiu marihuanę. Po prostu chciałem spróbować. Moim kolegą faza przeszła po 2h. A ja spaliłem około 1g. I sieklo mnie czułem się jakbym był innym człowiekiem nie wiedziałem o co chodzi,co się dzieje. Mówili że faza potrwa 2h max. Więc położyłem się spać,spałem 10h obudziłem się faza dalej trwała... Co dzień było lepiej. Czekałem dziś nastał ten moment że po prostu tak jakby nie daje rady... Boje się że tym pierwszym razem zniszczyłem sobie życie... Kumam wszystko normalnie tylko czuje że w głowie mam coś innego niż przed tym jaraniem... Co ja mam zrobić w tym momencie? Wiem że to może nie odpowiednie ale mam 15lat i boje się że zniszczone mam życie na maxa nw mam powiedzieć o tym mamie? Jak myślicie co mi jest i co mi pomoże? Momentami pojawiają się myśli samobójcze bo już nie wytrzymuje...
Po mj nie ma takich jazd, chyba że, jesteś szczególnie narażony na wzmocnione efekty uboczne np. podatnością na choroby psychiczne- zioło nawet przy jednorazowym zażyciu może wywołać schizofrenię, u osób z predyspozycjami (sporo takich jest tu, na forum).

W Twoim przypadku podejrzewam w pierwszej kolejności, że to nie było zioło a jakiś <tfu!> dopalacz, który poprzepalał Ci styki.

Przy zwykłej mj po spaleniu 1 g (co dla świeżaka jest niemożliwe, btw), miałbyś fazę CAŁY DZIEŃ.

Syntetyczna marihuana- o wiele groźniejsza nie tylko od trawy, ale nawet większości twardych narkotyków- trzyma o wiele krócej, 2 h po 1 g by się mniej więcej zgadzało....
Rejestracja: 2010
  • 2941 / 281 / 0


Tak swoja droga to skutkiem przedawkowania konopii - dość istotnym - jest to, że o kolejne przedawkowania już łatwiej. Pamiętam taki rok w ktorym miałem i jarałem zdecydowanie za dużo. Praktycznie kazda faza przy bardzo częstym jaraniu i kilku przykrych wkrętach miała juz potem pewien element niepokoju.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Wypatrzyli 200 tabletek ecstasy w zaparkowanym aucie

18-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego odpowie przed sądem za dilerkę i posiadanie znacznej ilości tabletek "popularnie zwanych ecstasy".
Rejestracja: 2018
  • 35 / 4 / 0


Zdazylo mi się parę razy przepalic, nie więcej niż 10 (sama mj). O dziwo nigdy nie były to po dużych dawkach. Siadało mi tylko na ciało, bezwładnie siedziałem i czekałem aż to się skończy.
Nigdy nie wjezdzalo na psychikę. Raz w ładny ciepły dzień spalilismy 3 korki we dwóch, po 20 minutach normalnej fajnej fazki nagle poczułem ze przepal, siadlem na kamieniu i tak pomedytowalem pół godziny ledwo odpowiadając na pytania. To było dawno obecnie czasem mam podobne stany ale już chyba doświadczenie wygrywa.
Co do miksu z alko to raz mega zajebany zjadłem bociana, ścielo mnie od razu zanim wypuscilem, złapałem się tej butli ale nie była w stanie mnie utrzymać :D. Na kaca szpek mi nigdy nie służył.
Nigdy od tematu się nie zrzygalem. A te wasze czopki psychiczne to nie przepal. Przepal to jak ręką ruszyć nie możesz i tylko nasluchujesz :D
Rejestracja: 2019
  • 7 / / 0


31 maja 2018Deresz pisze:
Witam jakoś 2 tygodnie temu zapaliłem pierwszy raz w życiu marihuanę. Po prostu chciałem spróbować. Moim kolegą faza przeszła po 2h. A ja spaliłem około 1g. I sieklo mnie czułem się jakbym był innym człowiekiem nie wiedziałem o co chodzi,co się dzieje. Mówili że faza potrwa 2h max. Więc położyłem się spać,spałem 10h obudziłem się faza dalej trwała... Co dzień było lepiej. Czekałem dziś nastał ten moment że po prostu tak jakby nie daje rady... Boje się że tym pierwszym razem zniszczyłem sobie życie... Kumam wszystko normalnie tylko czuje że w głowie mam coś innego niż przed tym jaraniem... Co ja mam zrobić w tym momencie? Wiem że to może nie odpowiednie ale mam 15lat i boje się że zniszczone mam życie na maxa nw mam powiedzieć o tym mamie? Jak myślicie co mi jest i co mi pomoże? Momentami pojawiają się myśli samobójcze bo już nie wytrzymuje...
Witam, mam identyczną sytuację jak Ty, też mam 15 lat, mineło 10 dni od jarania, spaliłem około 0.5g a nadal czuje się troche 'nieswojo', czy mógłbyś napisać co zrobiłeś i co najważniejsze - czy to minęło? Ewentualnie prosiłbym o pomoc innych osób. Z dnia na dzień jest lepiej, ale nadal nie jestem w 100% sobą.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 51 / 4 / 0


Może przejdzie, może nie. Prawdopodobnie nie zrobiło wam to krzywdy, a większość skutków wynika z wkręt. Wypalenie 0.5g albo 1g w takim wieku to skrajna nieodpowiedzialność. Można to porównać do wypicia 0.5 litra wódki za 1 razem. Normalnie, nawet nie jakieś mocno zioło (15%+ THC w górę) 0.1g by was poskładało.
Rejestracja: 2018
  • 2 / 1 / 0


@up nie martw się, przejdzie ci, cierpliwości
Rejestracja: 2019
  • 3 / 1 / 0


Wkręcasz sobie. Następnym razem odmów bo widocznie ziółko zle na Ciebie działa. Takie schizy są najczęściej do przełamania poprzez dalsze palenie, ale lepiej sobie odpuścić jeśli tak to na Ciebie działa.
Rejestracja: 2019
  • 7 / / 0


Kiedy to minie? Możliwe że to dd?
scalono.lobo
14 stycznia 2019krecichwast pisze:
@up nie martw się, przejdzie ci, cierpliwości
Nie wiem, boje się, już 10 dni minęło, na pewno jest o wiele lepiej z dnia na dzień ale ciągle czuje się jakby świat się zmienił, czekać aż minie? Czy może iść do psychiatry, bo może to depersonalizacja/derealizacja?
Rejestracja: 2018
  • 442 / 23 / 0


14 stycznia 2019kaxper123 pisze:
Kiedy to minie? Możliwe że to dd?
scalono.lobo
14 stycznia 2019krecichwast pisze:
@up nie martw się, przejdzie ci, cierpliwości
Nie wiem, boje się, już 10 dni minęło, na pewno jest o wiele lepiej z dnia na dzień ale ciągle czuje się jakby świat się zmienił, czekać aż minie? Czy może iść do psychiatry, bo może to depersonalizacja/derealizacja?

To jest wina tego,ze THC sie bardzo dlugo utrzymuje w organizmie.Ja np po paleniu nastepnego dnia czuje sie jeszcze pod wplywem ale owieele slabiej niz odrazu po zajaraniu i potez z dnia na dzien coraz mniej czuje ze to THC w organizmie jest.Np teraz ostatnio palilem 6 dni temu a dalej czuje ze to THC w sobie mam :liść: .A np alkoholu nie czuc np 2 dni po piciu bo on sie utrzyje w organizmie max 24 h a sladowe mikroskopijne ilosci THC moga sie nawet do roku w organizmie utrzymywac.A po takim 1 razowym paleniu w moczu mozna je wykryc do max 7dni,a to ze test pokaze ze niema THC,nie znaczy ze w organizmie go niema bo moze jes,ale w takim stezeniu,ze test pokazuje ze go niema czyli niewykrywalnym dla testow .
Rejestracja: 2019
  • 7 / / 0


Nie wiem, już mnie to wszystko dobija..
Mam trzy pytania, proszę ludzi którzy siedzą w temacie o jak najwięcej odpowiedzi, bardzo cieszy mnie fakt że ktoś próbuje mi pomóc ;)

1)
Czy lekarz ma obowiązek zgłosić dalej to, że mając 15 lat paliłem marihuanę? Jeśli nie, to czy według was tak zrobi?

2)
Według was jest to DD (Derealizacja i Depersonalizacja) czy zwykłe zatrucie THC?

3)
Ile taki stan może się utrzymywać? Co powinienem robić aby to szybciej minęło?
Posty: 188 Strona 12 z 19
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość