Prosto w oczy z rodzicami

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 510 Strona 50 z 51
Rejestracja: 2017
  • 664 / 54 / 0

Miałem dzisiaj problem z rodzicem matka się kapła, że walę fetę od 12 do 14 jak się szykowała do roboty całkowicie zepsuła mi humor na szczęście jest już w pracy odreagowywuję piwkowaniem te monologi.
Rejestracja: 2015
  • 960 / 95 / 0

moj starszy ma wyjebane xD, ale martka co chwile sie sra , że chleje codziennie , juz mnie to drazni xd stary tylko squna znajduje niekiedy ale nie robi problemu ale jednak wypierdziela do smietnitnika .. a ja na cisnieniu to wygrzebuje , ale matka jest gorsza bo sie strzępi

Kanadyjczyk w stanie terminalnym składa podanie o dostęp do psylocybiny

Hartle próbował wszystkiego, od leków przeciwlękowych po medytację, ma jednak nadzieję na bardziej trwałe rozwiązanie, które pozwoliłoby złagodzić odczuwany przez niego lęk, dlatego został jednym z kilku śmiertelnie chorych Kanadyjczyków, którzy apelują do minister zdrowia o specjalne zezwolenie, które pozwoliłoby im na używanie nielegalnej substancji obecnej w „magicznych grzybkach”.

W betonowych bloczkach ukrywał dopalacze

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Radomiu zatrzymali 57-letniego mieszkańca powiatu radomskiego, który na terenie posesji ukrywał 900 gramów dopalaczy. Sąd zastosował wobec mężczyzny 3 miesięczny areszt.
Rejestracja: 2016
  • 307 / 15 / 0

Nie mam problemów na linii narkotyki-rodzice. Jestem kowalem swojego losu, radzę sobie w życiu (w sumie to nawet trochę lepiej niż oni), więc nie interesuje ich co pijam lub zażywam :)
Rejestracja: 2010
  • 4530 / 740 / 25

Moi rodzice nigdy nie zaakceptowali mojej narkomanii.
Ale pogodzili się już z tym.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 139 / 20 / 0

Uważam, że raczej nie ma sensu uświadamiać swoich rodziców o własnym nałogu. W ogólnym rozrachunku daje to jednak mniej korzyści niż strat (utrata zaufania, stres, szok etc). A jeżeli chodzi o źródło pomocy w wyjściu z nałogu, to są o wiele lepsze kierunki niż staruszkowie- chociażby detoks, terapia czy AA / AN.
Rejestracja: 2010
  • 4530 / 740 / 25

Najlepiej czekać na przypał.
Ja kilka lat się dobrze ukrywałem.
W końcu nałóg widać było, można powiedzieć że współuzależniłem swoją rodzinę.
Pogadaliśmy na ten temat, powiedziałem im że jakakolwiek prohibicja nie ma sensu i ja się nie zmienię.
Jak się ukrywałem z ćpaniem miałem więcej problemów. Rodzina uważa, że lepiej niech ćpam sobie sam niż włóczył sie po mieście z lumpami.
Nie jestem rodzicem i chyba nie będę.
Nie wiem jak ja zachowałbym się na miejscu mojej matki.
Ale wiadomość o tym, że jej syn jest zaawansowanym politoksykomanem, zarzucającym co się da na pewno ją zszokowała. Uświadomiła ją moja lekarka rodzinna, kiedy wysłałem mamę po benzo. Lekarka złamała tajemnice lekarską, tak uważam.
W każdym razie, ponad trzy lata temu słyszałem od lekarzy że umrę jak nie przestanę natychmiast ćpać i nie zacznę się leczyć.
Ale ja się nie zmienię, świadomie wybrałem takie życie i już. Od zawsze wmawiano mi, że mam żyć tak i tak. Ale ja swoje wiem, i nikt mi nie wmówi, że białe jest czarne, a zielone niebieskie. Bo tak nie jest. Czy się to komuś podoba czy nie.
Prawda boli.
Rejestracja: 2019
  • 10 / 3 / 0

Moja mama doskonale wie o moim nietypowym zainteresowaniu. Akceptuje bo wie jaką uwagę przykówam do tego by nie brać byle syfu. Przedstawiłem jej masę badań na temat szkodliwości poszczególnych substancji psychoaktywnych na jednostkę i społeczeństwo. Ona i tak miała poglądy dość liberalne i nie jest osobą o zamkniętej głowie, więc dało się ją przekonać. Niestety a raczej na szczęście nie widziała nigdy mojej listy substancji które znalazły się w moim organiźmie. Jak substancje typu LSD czy też 2C-B może tolerować tak za heroine by mi przyjebała :D . Z ojcem jest gorzej raz znalazł okruszek topka, igłe i pustą samare. Darł sie że skończe jako nikt itd z nim nie jestem nawet w 1% szczery i uważam że jeżeli ktoś również ma tak zamkniętego,konserwatywnego rodzica to lepiej dla użytkownika by pokazywał rodzicu iluzje podzielania podobnych poglądów :v.
Rejestracja: 2014
  • 1988 / 234 / 1

A powiedz sajko czym się zajmujesz? Co osiągnąłem w życiu czym możesz się pochwalic?
Rejestracja: 2019
  • 17 / 2 / 0

mnie kiedyś koleżanka za czasów szkolnych podkablowała pani pedagog, że ćpam, oczywiście rodzice wezwani do szkoły, ze mną była krótka rozmowa, ale wszystkiemu zaprzeczałam, rodzice również w szoku, że ja nigdy nie mogłabym nic brać, że to pomówienia i dali sobie spokój, na szczęście.

A obecnie nikt nic nie wie, nawet z rodzicami nie mieszkam :p nie mam zamiaru spowiadać się z moich wyborów.
Rejestracja: 2019
  • 14 / 1 / 0

A ja w wieku 16 lat obiecałem sobie, że jak skończę 18 lat to będę szczery i powiem rodzicam, że popalam trawkę. Oczywiście doszły inne dragi i chęć rozmowy z rodzicami zanikła ALE jak miałem 21 latek to tajniaki mnie zgarnęli z paleniem i wizyta policjantów w niedziele rano uświadomiła moich rodziców i problem sam znikł xD
Posty: 510 Strona 50 z 51
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1331 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość