Preparaty do detoksykacji organizmu

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 513 Strona 47 z 52
Rejestracja: 2012
  • 1774 / 140 / 0


Większość tych specyfików nabędziesz w magicznym ogrodzie.
Co do drugiej części pytania, sprawdź odpowiednie działy.
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Ok.
Wielkie dzięki za odpowiedz.
A jakbyś mi jeszcze odpowiedzieć na tylko jedno pytanie, jeżeli oczywiście znasz odpowiedź na nie, mianowicie, jak się ma sprawa z jakością danych produktów ( albo ogólnie z całego asortymentu) z tego sklepu?
Ma najwyższa jakość i jest najbardziej legit ze wszystkich sklepów zajmujących się podobną branżą, czy są jakieś inne lepsze sklepy?

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Ukryła narkotyki w miejscu intymnym. Chciała przemycić je do więzienia

​Funkcjonariuszki z Aresztu Śledczego w Kielcach podczas kontroli znalazły u kobiety, która przyszła z wizytą do osadzonego, kulki marihuany o łącznej wadze ponad 10 gramów.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 987 / 38 / 0


Widzę, że temat jakiś taki porzucony i nikt się nie udziela.
Nie znalazłem odpowiedniego wątku, a szukałem sporo. Jak gdzieś jest i nie znalazłem to przepraszam i proszę o przeniesienie.

Problem:

Nabawiłem się jakiegoś paskudnego zapalenia zatok czy nie wiem co. Leci mi krew na przemian z ropą i póki co nie zanosi się na poprawę. Jak dobrze pamiętam mam to już od dwóch dni. Jest to na tyle meczące, że aż odezwałem się tutaj z prośbą o poradę (nawet sobie krwią koszulkę zapaskudziłem). Dodam, że jest to na 99% spowodowane bieda ketonami, a dokładnie 3-CMC i głównie 4-CEC wątpliwej jakości, który żarł jak nie wiem, ale człowiek czasem nie myśli.

Po jakim czasie to minie i przestanie się paskudzić? Bo to naprawdę nieprzyjemne uczucie i boli jak cholera (wiem, głupi byłem, ale waliłem na nieświadomce).

Czym się leczyć? Mam Metypred w tabletkach oraz Pronasal w postaci aerozolu. Brać to, czy czekać? Jak czekać to ile? Proszę o jakąś sensowną odpowiedź kogoś obeznanego w temacie.
Rejestracja: 2015
  • 802 / 63 / 0


kolego, udaj się na terapie, za dużo było

jestes wyjałowiony z witamin, minerałów, elektrolitów, magnez, potas, vit c, salata, kiełki, chlorella, trawa pszeniczna, woda z solą
Rejestracja: 2017
  • 13 / 1 / 0


Nie byłam pewna gdzie podzielić się tym odkryciem, ale myślę, że podchodzi pod redukcję szkód, chociaż powierzchownych.

Jeśli w wyniku szczękościsku i zgrzytania rozwalicie sobie śluzówkę jamy ustnej, pojawią się afty, dziury, no cokolwiek, to polecam płukanie naparem z rumianku.
Nie byłam w stanie jeść a mówienie sprawiało mi bol. Lekarz spojrzał na dziąsła i powiedział ze widzi osobę z rakiem :rolleyes:
A babcia nie pytając o przyczyny dała mi rumianek i już pierwsza płukanka zmniejszyła ból, a po 2 dniach picia tego co godzine dwie, buźka idealnie zrośnięta :-D

Oczywiście jesli jest lepsze miejsce na tą radę to prosze o przeniesienie
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 40 / 0


Wypowie się ktoś na temat kwasów DHA? Omega 3, ryby?
Skuteczność, w porównaniu itd. Pewnie poprawia wzrok i czy jest w stanie odbudować korę mózgu?
Rejestracja: 2016
  • 678 / 55 / 0


13 listopada 2016wkurwionygnoj pisze:
Prosiłbym o najskuteczniejsze metody oczyszczenia dolnych dróg pokarmowych, jelit, żołądku itd. Przez nietolerancje laktozy i dziwną alergie na orzechy, non stop mam dziwne dolegliwości, słyszałem o otrębach pszennych, zna ktoś coś jeszcze?
polecam kurację z błonnika :D 2-3 miesiące i układ pokarmowy jak ta lala :d

ja stosowałem jak odstawiałem czekoladę i słodycze :d a miałem spore problemy z jelitami
Rejestracja: 2017
  • 1675 / 213 / 0


dużo strączków, warzywka, owoce np.: pomidory suszone, śliwki suszone, kasze, kiszone ogóry/kapusta..
zioła : czystek, rumianek

no i aktywność fizyczna, żeby jelita się masowały : ćwiczenia siłowe, rozciąganie, lekkie kardio,
i bardzo dobra rzecz : ODDYCHANIE PRZEPONOWE
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0


Z tym oczyszczaniem organizmu, to nie potrzeba żadnych wymyślnych środków. W ciągu dnia wystarczy mało jeść (nie tłusto), pić dużo wody + witaminy i tak ze dwa dni. Można też iść na saunę i wypocić toksyny
Rejestracja: 2014
  • 4096 / 764 / 2


[mention]AnnaS[/mention] , [mention]Stteetart[/mention]

Przy zbyt dużym marazmie zdrowotnym.
Szybko i nagły skok detoksykacyjny.
1. Minimum 3-4 dni pod rząd silna lewatywa, usuwa wszelkie złogi jedzenia, warto zrobić jedną, potem za 2h drugą, aby zupełnie się oczyścić. Wiem, obrzydliwe. Ale skuteczne. Chęć na jedzenie maleje o około -60%. Ważne! Koniecznie się nawadniać. Każda lewatywa odwadnia dlatego: woda z solą to podstawa, dużo wody dziennie 3,5 litra.

2. Odstawiamy zupełnie cukier. Po zastosowaniu punktu pierwszego powinno być znacznie łatwiej, bo jest to niewyjaśnione, ale po takiej kuracji oczyszczającej z punktu 1 znacznie obniża się chęć na słodycze. Jeśli jednak ona nadal występuje, to polecam silną wolę, przegryzać zęby i wytrzymać trzy dni. Zrobić sobie system karteczek: "Dzisiaj jest dzień X od kiedy nie jem nic słodkiego" i takie karteczki codziennie przyklejać na lodówkę. Sprawdzony sposób. 21 i człowiek ma zero ciągot do słodyczy, ponadto przy spróbowaniu wysoko przetworzonego wyrobu cukierniczego zbiera na (adekwatne) mdłości.
Ale sama czekolada nie jest zła, podaję eko/bio/mega przepis na super czekoladę.
100g - oleju kokosowego (trzeba delikatnie podgrzać by było płynne)
>100g - kakao (wymieszane z olejem)
odrobina naturalnego miodu do wyrównania goryczy
opcjonalne dodatki np. suszone truskawki, rodzynki, drobne kawałki orzechów włoskich itd.
Zapewniam Was, że taka C Z E K O L A D A (w tym wypadku warta dużych liter) jest niezwykle zdrowa, smaczna, nie da się nią objeść, bo już przy 2 kostce zaspokojenie na "słodkie" jest 100%. Można trzymać w lodówce i z miesiąc. Jak ktoś ma foremkę do czekolady to może wlać tam masę, ja wrzucam na dno pojemnika próżniowego do kanapek. Uprzedzam tylko, że warto kroić ją naostrzonym nożem, bo często jak jest za dużo dodatków to ona się sypie (w końcu nie ma spulchniaczy, zagęstników i innych badziewi).
edit: oczywiście tę czekoladę trzymamy tylko w lodówce ze względu, że jest tam olej kokosowy i w temperaturze pokojowej jest płynny, dlatego po ukrojeniu kawałka, czekolada trafia z powrotem do lodówki.

3. Jednocześnie przyjmujemy łyżeczkę chlorelli i łyżeczkę kolendry (najlepiej samemu w moździerzu ubić tę drugą). Polecam nie bawić się w rozpuszczanie chlorelli, bo jej smak jest [...]*. Bierzemy łyżeczkę, na język, szybko zapijamy wodą. Potem bierzemy łyżeczkę kolendry i mielimy ją w ustać, dzięki czemu chlorella przyklejona do zębów i podniebienia jest przez kolendrę zabierana tam, gdzie obie powinny trafić, czyli do żołądka. Potem warto popić wodą.

4. Kontrowersyjne stosowanie tetraboranu sodu. Tak, wiem. To jest borax. Tak wiem, że to środek na owady. Ale bądźmy szczerzy: dawka czyni truciznę. Zapraszam do tematu "Bor - wątek ogólny", tam opisałem jak zrobić wodę borową, którą stosujemy nie cały czas, ale przez jakiś czas, a potem tygodniowe przerwy.

5. Moja ulubiona mieszanka wody to:
- woda
- szczypta soli himalajskiej/kłodawskiej
- szczypta cytrynianu potasu (ale tylko raz dziennie)
- tetraboran sodu
- trochę dicytrynianu trimagnezu
smakuje jak wody zdrowotne ze sklepu więc nie każdy lubi, taką jedną szklankę powiniśmy raz dziennie wypić; resztę dnia jedynie woda z samą solą himalajską/kłodawską.

6. Do detoksykacji minimum 3,5 litra wody dziennie, chociaż osoby o mniejszej masie spokojnie poniżej 3 litrów powinny pić.

7. Kombucha, najlepiej rocięczony roztwór, bo stężony działa jak tarka na zęby i niszczy szkliwo.

8. Dawki witaminy C rzędu 10g/dzień oczywiście z przyswajaczami w owocach, warzywach; przykład: zjadam paprykę (ma najwięcej witaminy C), popijam wodą z kwasem askorbinowym (dla smaku można dodać plasterek cytryny). Ale wykręca twarz...

jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopiszę

9. A i nie warto odmawiać sobie jedzenia chleba. Byle samemu ten chleb robić, z dobrej mąki. Niekoniecznie samej przennej. Oczywiście ZERO margaryny, same masło. Są też teraz specjalne śmietany, które jak się ubije blenderem, to ma się własnoręcznie robione masło. Można też kupić maszynę do robienia masła, ale to już większy wydatek.

10. Oczywiście odstawiamy wysoko-przetworzone jedzenie. Bye bye maki, drivy, haty. Najlepiej samemu robić mięso takie długo pieczone w niskiej temperaturze [mniam]. Dużo jaj. Jak ktoś nie lubi białka (tak jak ja), to"
robimy jajka na twardo (instrukcja dla niektórych, co nie wiedzą jak to zrobić)
- lejemy wodę do garnka
- kładziemy garnek na ogień
- wrzucamy do garnka tyle jajek ile potrzebujemy (do zimnej wody)
- od kiedy woda zaczyna wrzeć ustawiamy stoper dokładnie na 8 min
- po upływie 8 minut mamy idealne jajka na twardo
- zlewamy z garnka gorącą wodę
- zalewamy zimną wodą
- czekamy trzy minuty (lub dłużej)
- takie lekko ostygnięte jajka obieramy i wszamamy
ale: możemy zrobić ultra zdrową pastę z samych żółtek. W tym wypadku obieramy jajka także z białka i zostawiamy same żółtka. Wrzucamy je do miseczki. Dosypujemy przyprawy; trochę soli, dużo pieprzu, można chilli, kurkumę, jak kto woli. Następnie dużą łyżką stołową mieszamy w miarę szybko, by zrobić z tego "pastelle" (opcjonalnie można dodać kawałki czosnku, ale po takim jedzeniu dzień już nie bedzie pachniał tak samo). Potem bierzemy nasz świeżo upieczony chleb i smarujemy go naszym masłem. Uwaga, ważne by chleb nie był gorący, bo samodzielnie robione mają tendencję do sypania się. Trzeba trochę odczekać. Na posmarowaną masłem kromkę nakładamy naszą cudowną pastellę. Możemy jeszcze dodać na wierzch zieleninę, bazylę lub więcej przypraw do smaku. Polecam każdemu. Samo zdrowie.

11. Własnoręcznie wyciskane soki z warzyw i owoców (najlepiej nie sokowirówką o szybkich obrotach, bo niszczy ona dużo dobrych składników). Jeśli posiadamy własny ogród lub/i pole uprawne, to wiemy, co jest sypane jako środki ochrony roślin. Jeśli jednak zamierzamy kupić coś z marketu, to (może wydać się obrzydliwe) dokładnie umyjmy każde np. jabłko płynem do mycia naczyń. I oczywiście dokładnie opłuczmy zimną wodą, by nie było płynu. Po pierwsze "dziwne", że te jabłko robi się smaczniejsze, po drugie usuwamy syfy, które producent specjalnie nałożył na jabłka, żeby się świeciły, po trzecie to jest bardziej skuteczne oczyszczanie z szajsu, niż zwykłe przepłukanie w wodzie.
Soki z jabłek, marchwii (jak własna to w ogóle nie obieram, jedynie opłukuję), gruszek.

12. Dla łasuchów polecam ciastka bez dodatku cukru z dyni albo marchewki. Można też zrobić prozdrowotny zimny sernik z samych jogurtów.

pozdrawiam,
black goku
Posty: 513 Strona 47 z 52
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CosmicAnimal i 1 gość