Szkodliwość palenia z lufki

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 30 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2009
  • 488 / 4 / 0


Mam podejrzenia, że przez jaranie z lufki straciłem zęba.

Miałem może z 2 tygodnie codziennego jarania z lufy. W jednym z zębów miałem plombę i to nie NFZ tylko prywatnie, utwardzaną tym światełkiem przy wiertle (nie wiem jak to się nazywa :D ) w każdym razie pozostałe trzymają się już kilka lat. Po tygodniu jarania, gdy ściągałem gorące chmury czułem dziwne szczypanie w zębie z tą plombą. Gdy pewnego poranka opalałem sobie lufę, przy wydmuchiwaniu resztek popiołu poczułem coś twardego w ustach. Wylazła mi całkowicie. Żeby było lepiej na drugi dzień ugryzłem bułkę i ząb mi się rozleciał w takim stopniu, że nadawał się tylko do wyrwania.

Gwoli ścisłości, może to tylko moja wkręta ale myślę że opalanie pustej lufy przyczyniło się do tego. Zęby mam generalnie mocne, ścierwa nie wciągam. Także miejcie się na baczności, między innymi przez te szczypanie na początku założyłem ten temat. Przerzuciłem się na bongo.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 5 / / 0


Ja przez jaranie z lufy, ostatnio poparzyłem się w gardło. %-D

Narkotyki w przedwojennej Warszawie. Ile kosztowały i kto je zażywał?

Działkę kokainy można było dużo kupić taniej niż butelkę wódki. I kupowano. Ćpali przestępcy, ale też lekarze i urzędnicy państwowi. „Kokainistki rekrutują się przeważnie z najgorszych szumowin, morfinistki już z nieco lepszych sfer” – mówił szczerze przedwojenny diler. I nie krył nawet, ilu w Warszawie jest narkomanów.

Marihuana kusi inwestorów. Na rynek płyną miliardy dolarów

Miliardy dolarów płyną na rynek marihuany, w miarę jak jej legalizacja otwiera nowe możliwości dla inwestorów. Czy to nowa, „zielona gorączka”?
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0


Szkodliwosc wynikajaca palenia z lufki jest oparzony ryj a dokladniej warga w dosyc konkretnym stopniu. Czasami jak palimy plenerowo w nocy i widac przyslowiowy chÓj i ktos nieumiejetnie podaje nam lufke wkladamy ja w ryj odwrotnie! elo. :D
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 81 / / 0


Raoull pisze:
Szkodliwosc wynikajaca palenia z lufki jest oparzony ryj a dokladniej warga w dosyc konkretnym stopniu. Czasami jak palimy plenerowo w nocy i widac przyslowiowy chÓj i ktos nieumiejetnie podaje nam lufke wkladamy ja w ryj odwrotnie! elo. :D
o tak... te oparzenia są najgorsze %-D
Rejestracja: 2007
  • 1558 / 5 / 0


dzidek złe wspomnienia to te przyjarane usta i komety w gardle.. a płuca to mnie zaczęły boleć po roku dziennych sytych wiader - 3 miesiące zapalenia płuc z dobrym wyziewem zielonoczarnodziwnej mazi. sic
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 575 / 1 / 0


Demonizujecie tą biedną lufkę jak nie wiem co, a nie przyszło wam do głowy że wdychanie jakiegokolwiek dymu nie jest najzdrowsze?

Spróbujcie nie palić bezpośrednio do płuc, tylko jak papierosa. Najpierw dym do ust a później dopchnięcie go do płuc za pomocą małego wdechu powietrza i tak cały czas aż skończy się miejsce.
Rejestracja: 2010
  • 32 / / 0


duża szkodliwość lufy jest niezaprzeczalna. spójżcie że przedluzeniem rurki na ktorej zbiera sie caly ten czarnobrązowy smierdzący syf i smoła jest płuco .pozatym płuca nie mają zakonczen nerwowych by boleć wiec nam nie powiedzą jak bardzo je to boli .
a na koniec chciałbym dodać iż najlepszą metodą palenia według mnie jest moje kolbowe bongo dlugosci 30cm z szklanym cybanem do połowy wypełnione takimi drazami szklanymi <1cm srednicy>.

gdy dym zapierdala przez te kamyczki zalane woda to jest o wiele większa powieżchnia styku z wodą w przeciwnosci do zwyklego bonga gdzie zazwyczaj z buha robi się jeden slabo przefiltrowany bombel,
drugim atutem takiego sposobu palenia jest to ze buh staje sie o wiele gęstszy i mozna zrobic dwa normalne<jak dasz np 1/5 tytoniu do skruchy> a ujebka wchodzi dopiero po chwili za to wiesz przynajmniej że pływasz na mj a nie brniesz w mule na tytoniowej zmulce.
Rejestracja: 2007
  • 128 / 5 / 0


żaden wkręt Panie Józku. Wysoka temperatura, strasznie niszczy szkliwo.
Rejestracja: 2010
  • 308 / 4 / 0


Ja tam zawsze jak pale mieszanki ziołowe z lufy (z zielskiem nie) to używam filtra którego robie z waty, kopie tak samo ale dym nie jest taki gryzący i oczywiście szkodliwy bo mnustwo sumstancji smolistych sie na nim zatrzymuje
Rejestracja: 2010
  • 716 / 20 / 0


Ja tam juz z puchy nigdy nie zapale. 100x wole sobie puszeczkę skręcić albo bongo.
Posty: 30 Strona 3 z 3
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości