6 dni od siewu i buba? ratować czy dobić? [indoor]

Moderator: Konopia

Posty: 35 Strona 2 z 4

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


zgubilem haslo (dokladnie to zgubilem email) do laprecaun wiec teraz jestem z dwojeczka ;)

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


witam ponownie :)

po liczniku odwiedzin tematu wiem, ze nie zaglada tu prawie nikt ;) chyba tylko moderator ;)
dzisiaj wrzucam 3 kolejne fotki. 2 tygodnie temu roslinki byly FIMowane, odczekalem troszke, zeby sie wzmocnily i w miedzyczasie szukalem rozwiazania problemu kurczacej sie przestrzeni w boxie.
w plabnie byla siatka i ostry trening do fazy flo.

postanowilem sie trzymac planu mimo, ze roslinki nie pokazaly jeszcze plci (dziwne?), siatke zalozylem 2 dni temu, jest to nowatorskie rozwiazanie ;) ale o tym pozniej.

aktualnie roslinki sa na 12/12, zmienilem nawoz na:
http://www.dutch-headshop.com/plagron-t ... p-450.html
postanowilem sie trzymac jednej firmy. jak juz pokaza sie kwiatuszki to dodatkowo potraktuje je raz w tygodniu roztworem woda+guano nietoperza :D (mam troche)

no dobrze ale czas na pierwsze zdjecie:

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

tak 'zagoily sie' ciecia po szczytach. jak widzicie roslinka pieknie to przyjela, nadal w kazdym rozgalezieniu pojawiaja sie nowe boczne pedy, z glownego szczyta powstaly 2-4 nowych pedow.

ponadto mam rozterke co do innych odrostow:

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

ida strasznie szybko do gory i latwo jest je wyprowadzic na siatke, ale problem w tym, ze nie wiem czy te boczne pedy nie oslabiaja za bardzo roslinki.

a teraz siatka...
z powodu lenistwa i checi eksperymentowania odrzucilem wlasnoreczne przygotowanie siatki. szukalem roznych rozwiazan, jednak wiekszosc nie byla satysfakcjonujaca.

1. siatki nylonowe czesto sa zbyt geste, wlokna sa ostre i moge wrzynac sie w roslinke, a takze rozpraszaja swiatlo.
2. samodzielne wykonanie siatki w moim przypadku nie wchodzilo w rachube rowniez z powodow technicznych, nie mialem mozliwosci naciagu z jednej strony.
3. siatki plastikowe to ogolnie porazka...
4. znalazlem siatke metalowa! banalne rozwiazanie! cena jest smiesznie niska, a siatka wg. mnie ma prawie same zalety:
a) latwo dostosowac powierzchnie siatki do potrzeb.
b) siatka jest pol-elastyczna, nie potrzebuje specjalnych naciagow. mozna ja formowac w rekach wg potrzeb.
c) siatka metalowa wazy tyle, ze rosliny odczuwaja silny opor, ale nie deformuja siatki i nie ma potrzeby dociagow.
d) rozmiar oczek to ok. 4cm w ksztalcie hexa
e) roslinki mozna doginac, rownoczesnie formujac siatke, ktora nie odksztalca sie do pierwotnego ksztaltu :)
f) siatka jest calkowicie odporna na wilgoc, korozje, chemie (w granicach rozsadku) etc. etc.

wady:
a) przy montazu siatki w pozniejszym stadium weg. trzeba uwazac zeby nie uszkodzic roslinek
b) nieznana reakcja roslinek na stal ;)

oto siatka w akcji :)
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

roslinki wyrosly troszeczke 'krzywo' ta po prawej jest lekko nizsza, ale wlasciwosci siateczki... no niewazne. jak sie komus chce to moze policzyc szczyty, ktore na chwile obecna udalo mi sie wyprowadzic w oczka z 4 roslinek (wlasciwie to 3 i pol roslinki), jest ich aktualnie 16 :) i bedzie wiecej :)

pozdrawiam niewidocznych czytaczy ;)

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Pierwszy zgon z powodu palenia e-papierosów?

Departament Zdrowia Publicznego stanu Illinois poinformował o śmierci mężczyzny, który wcześniej palił e-papierosy i był hospitalizowany z powodu ostrej choroby układu oddechowego.

 

Rejestracja: 2007
  • 2744 / 23 / 0


Ja śledzę więc się nie zniechęcaj ;)

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


nie zniechecam sie wcale :) tylko malo jest tutaj komentarzy i nie wiem czy dobrze dzialam. moze jakies sugestie by sie przydaly czy cos... no ale pewnie doswiadczeni ogrodnicy to maja w dupie growlogi ;)
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


hey,

wrzucam dzisiaj kilka kolejnych fotek. dwa razy 'trzebilem' roslinki, zeby wyprowadzic nowe pedy i dac im troszke wiecej swiatla. pozbylem sie tez wiekszosci bocznych 'leechow', ktore nie mialy szans na przebicie. bez skropulów wycialem tez kilka duzych lisci.

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

to zdjecie jest z typu 'dla milosnikow o mocnych nerwach' ;)

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

tak calosc prezentuje sie od gory. jest kilka 'dziur', ale mysle ze juz niedlugo zapelnia sie nowymi szczytami ;)
niektore sa juz calkiem powyginane :D bez litosci xD

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

to sa szczyty z prawej strony, to ta lekko spozniona roslinka. dla niej bylo to pierwsze powazniejsze ciecie.
z drugiej strony sytuacja wyglada juz duzo lepiej. i roslinki chyba przyzwyczaily sie do losu wyginacza ;)

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]



sa na 12/12 juz 5 dni i nie zauwazylem zadnych oznak pokazywania plci. moze ktos ma jakies spostrzezenia? teraz to jest taka troche loteria...

wszystko to nie zmienia faktu, ze sytuacja ma sie fajnie zielono:
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]


pozdrawiam i czekam na komentarze :P

 

Rejestracja: 2006
  • 128 / / 0


Zmień jeszcze nawóz z wzrostowego na kwiatowy, jeśli masz możliwość to przesuń widmo światła w stronę czerwieni, jak nie stanie się nic niespodziewanego, to powinno być dobrze.

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


Zmień jeszcze nawóz z wzrostowego na kwiatowy, jeśli masz możliwość to przesuń widmo światła w stronę czerwieni, jak nie stanie się nic niespodziewanego, to powinno być dobrze.
nawóz zmieniłem jak tylko przestawiłem na flo (jest kilka postow wyzej specyfikacja ze strony producenta).
z widmem moze byc problem :( akurat dolek finansowy dopadl mnie niemilosiernie. w planie byla taka sama kompaktowka (220W) tylko wlasnie czerwona (teraz jest niebieska). niestety nie podolam, chyba ze za tydzien dwa...

dzieki za uwagi :D

dodam, ze podnioslem roslinkom temperature ok. 2-3 stopnie na zakresie wachan. aktualnie maja 18(noc), 27(dzien). wilgotnosc oscyluje w zakresie 40-55% przy szczytach. wentylacja 24h.

roslinki odzywaja po wielkim cieciu. czeka je jeszcze jedna chłosta, tylko czekam az pokaza plec. powod pierwszy chcialbym oddac klony w dobre rece (jak kobitki), powod drugi jest z natury technicznej: bede mogl pozostale leech'e zagospodarowac kiedy okaze sie, ze mam jakiegos faceta. a z tym wlasnie zaczynam sie coraz bardziej obawiac... jako, ze moje ziarenka nie byly feminizowane. zakladam ze minimum jedna bedzie samcem i pierwszy kwiatek chyba sie pokazal...

prosze o ocene... oczywiscie lepiej bedzie widac za jakies 2 dni, to tylko jedna roslinka i nie mam cisnien, ze moglaby napsocic w boxie ;)

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

mi to wyglada raczej na babke... ;) nie chce sie jarac i sie rozczarowac. sami ocencie

tak wygladaja roslinki drugi dzien po wiekszym cieciu i gieciu. 3 slowa: maja sie swietnie :) wyginam i wyginam i nie martwie sie o przyciete listki czy cos. maja byc twarde jak harrison ford w sciganym ;)

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

na koniec male zdjecie, miejmy nadzieje przyszlych bobkow, bobikow i bobiczkow ;)

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

dajcie znac co do tego kwiatka jak najszybciej, bo bede musial przyjac strategie ;) jest to roslinka w lewym tylnym rogu, ma calkiem ladne szczyty (osiem) i wlasciwie to szkoda by bylo czekac a potem ze lza w oku ciac ;)
Ostatnio zmieniony 31 maja 2010 przez laprecaun2, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


no i jest pierwszy facet. przynajmniej tak mi sie wydaje. nie udalo mi sie zrobic wyraznego zdjecia i poczekam jeszcze z dzien. a potem jak juz bede mial 100% pewnosc.... CIACH jest to roslinka z prawej strony. dziwne bo wydawala sie byc najbardziej 'zenska' ze wszystkich. jeednak kuleczka na preciku, ktora po zgnieceniu jest zoltawa w srodku to znak, ze jest to facet. poczekam jeszcze dzien (albo kilka godzin) bo moze okazac sie obojnakiem ;)

 

Rejestracja: 2006
  • 128 / / 0


Nawet jak obojniak, to i tak musisz go przynajmniej izolować, bo zapyli ci resztę. Ale jak wyizolujesz i zapyli sam siebie, będziesz miał feminizowane pestki. Z tego co pamiętam, to zdarzało mi się tak, że wyrastało na krzaku jedno męskie "jajo" a potem cały krzaczek rósł żeński. Także słusznie robisz, wstrzymując się z eliminacją osobnika. jeśli zdążysz natrzaskać klonów tak, żeby do lipca rozpocząć na nich flo, to po pobraniu kolejnej generacji klonów zacznij kwitnienie i wyrzuć je na dwór. Jeśli jesień troszkę się opóźni (a na to się zapowiada) powinny dojść na dworzu (mi w zasadzie pierwsze potraktowane w ten sposób - flo w domu a potem na dwór właśnie osiągają dojrzałość, ich klony przechodzą na flo, klony ich klonów właśnie kończą ukorzenianie itd) - tym sposobem planuje zebrać 4-5 serii z outa, zanim sezon się skończy i znów trzeba będzie wracać do boksa. Dobry sposób na maksymalizację plonów przy minimalizacji użycia prądu. no i nie muszę kupować "czerwonych" świetlówek - w boksie tylko grow i początek flo, reszta na out. Wszystko to oczywiście o ile masz miejscówkę outdoorową.

 

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / / 0


facet bezsprzecznie. zdjecia nie mam bo go 'wyizolowalem' na amen ;) mialem nadzieje na obojnaka no ale nie mozna miec wszystkiego.

kolejna dziewczynka tez mi sie pokazala. czyli jest 2:1 dla kobiet. plan minimum jest :) bo to oznacza, ze 50% kobitek. w boxie stoi teraz samiczka, spozniona samiczka, karzelek (maskotka) oraz niewiadomo co, z ktorego robie klona bo jak wycinalem znaczy 'wyizolowywalem' samca to mi sie zlamala galazka. cholera tylko jedna rzecz wkurza... ten samiec i ta ostatnia nieplciowa roslinka staly obok siebie. mialem nadzieje na rowne zagospodarowanie miejsca po facetach a tu lipa... oczywiscie majac nadzieje, ze ta ostatnia to tez babka, ale cos mi mowi, ze raczej to on. :P

Afghani
dzieki za swietny pomysl z klonowaniem, niestety to raczej za rok, bo w tym roku juz raczej za pozno (mieszkam w innej strefie klimatycznej) i chcialbym podlapac doswiaczenia na jeszcze jednym boxie (no moze dwoch) i wtedy zaczac dzialac z outdoorem. jesli w ogole. ;) teraz nic tylko czekac co sie pojawi na 3cim krzaku. oby nie jajo :P
Posty: 35 Strona 2 z 4
Wróć do „Indoor”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość