Opowieści a działanie benzydaminy

Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 80 Strona 1 z 8

Czy przed pierwszym razem z benzydaminą czytałeś, słuchałeś o niej, i jak to się przełożyło na trip.

35%
Czytałem o efektach i trip był taki jak w opisach.
104
41%
Czytałem o efektach, ale trip był inny niż w opisach.
120
11%
Nie czytałem o efektach, ale trip był taki jak w opisach [węże, myszy...]
32
13%
Nie czytałem o efektach i trip był inny niż w opisach [brak wężów, myszy...]
39

Liczba głosów: 295

Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 213 / 1 / 0

OK, może w ogólnym wałkowane to było, ale dla skupienia informacji o konkretnym temacie, piszemy tutaj, czy opisy i opowieści o halucynacjach benzydaminowych przełożyły się na wasze wkręty. Ja na przykład naczytałem się o gadach, myszach, pająkach, i takie właśnie wkręty pojawiają mi się na benzdydaminie. A czy wy macie tak samo?
A może jest ktoś kto spróbował benzydaminy nic o niej nie wiedząc? Jeśli tak to czy wkręty były typowe, tzn niemiłe zwierzaki, często obślizgłe [tak jak u mnie ' ]?
W sumie to spróbuję wykonać doświadczenie, podam benzę [świadomie] komuś, ale nie będę mówił jakich halo może się spodziewać, a jak będzie dociekliwy to opowiem mu że są to przyjazne rzeczy, hehe. Ciekawe czy mózg będzie brał tło dla halucynacji z tych opowieści czy trip będzie typowy.
Zapraszam do pisania!
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2010 przez mundziel, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 1720 / 3 / 0

Ktos pisal na forum, ze pojawia sie to, czego sie boimy.

Wiekszosc z nas boi sie myszy i pajakow, stad te gowna przed oczami.

Kokainowy dziadek zatrzymany. 78-latek miał narkotyki warte majątek

Okazało się, że postanowił wcielić w życie scenariusz filmu Clinta Eastwooda "Przemytnik".

 

Rejestracja: 2009
  • 37 / / 0

Ja czytałam coś, co napisał znajomy, więc wierzyłam na słowo, ale jak to mówią: spróbować muszę. Było tak samo - może lepiej. Generalnie też naczytałam się o strachu na benzie, ale to mi się nie zdarzyło.

a że mi się za bardzo spodobało.... (nikt nie mówił, że ten szajs tak łatwo i szybko uzależnia :/)

 

Rejestracja: 2010
  • 4 / / 0

ja to nawet bym chciał zobaczyc te pająki, myszy, i inne króliki, stwory, grizli, poczwary, mutanty, zwidy, duchy, karaluchy, gnidy, pluskwy, robaki, karły, trupy, mięso, krew, braci Kaczyńskich, pędzące kutasy i goniące je pizdy,

ale nie zobaczyłem 8-( niestety

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik zbanowany
  • 1474 / 8 / 0

A czemóż to?? Ile wziąłeś i jak przeprowadziłeś ekstrakcje? Po dwóch gramach raczej nie ma mowy żeby nic nie zobaczyć. A po 3-3,5 już raczej nie ma mowy żebyś odróżnił halucynacje od prawdziwych przedmiotów, ludzi, zdarzeń i sytuacji :-D

 

Rejestracja: 2010
  • 4 / / 0

tak jak trza, dobrze schłodzona woda, odpowiednie proporcje, filtracja, kapsuły i łyk,
i żadnych halunów, oprócz kilku prześwitów,kresek,kropek czarnych,plamek,
ale takie rzeczy to ja na trzeźwomoge zobaczyć jak spojrzę w słońce i potem zamknę oczy ;)

 

Rejestracja: 2007
  • 585 / 1 / 0

a ile jadłeś?
może nie poszła filtracja czasem tak bywa przeciez

polecam 9-10 saszet i filtracja chustka i kubkiem =bombka

nie jest to 100% skuteczna filtracja ale w zasadzie żadna nie będzie (w domowych warunkach)

 

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 2497 / 23 / 0

Najskuteczniejsza jest ekstrakcja alkoholem, polecam, jak ktos ma kapsulki, albo brak czucia w jamie ustnej ;)

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik zbanowany
  • 1474 / 8 / 0

Dobra mundziel napisze coś na temat w Twoim wątku ;-)

W moim przypadku to co słyszałem o benzydaminowych halucynacjach wzrokowych i słuchowych nie do końca się sprawdziło...
Np słyszałem że baardzo dużo jest głównie insektów choć ja z reguły widze szczury, wężę, małe krokodyle. czasem pająki i jakieś inne niezidentyfikowane stawonogi. Czasem i pojawiali się ludzie, ale to raczej rzadziej, a słyszałem zanim spróbowałem, że dość często widzi sie postacie z którymi się rozmawia.

Co do słuchowych to rozmowy, bzyczenie owadów, kroki itp, itd.
Na najczęsciej doświadczałem przeslyszeń typu, otwierające się drzwi, pukanie do nich, dzwoniący telefon i stukanie w szybe podobne do pukania w drzwi (mieszkam na I piętrze %-D ).

 

Rejestracja: 2010
  • 648 / / 0

@Qlimax 89

Dokładnie. Niezidentyfikowane postaci (z którymi nie tyle da się rozmawiać, ale i czasem odpowiadają) w dziwnych pozycjach (człowiek wciśnięty w szparę między łóżkiem a szparą! Szpara ma jakieś 10 cm !) I robale. Kiedy zjadłam 2 g benzy i podbiłam dxm'em myślałam że zejdę. Wszędzie, przewszędzie robaki. Tfu. Gąsienice, pająki, rybiki i inne cudactwa. Na łóżku na podłodze, na ścianach dosłownie wszędzie. W dodatku raz miałam tak że poczułam kompletne oderwanie od rzeczywistości. Wizja (że jadę gdzieś na stopa i w samochodzie - ew. autostopie znikły mi buty ; o) była tak rzeczywista że byłam tam po prostu. Dopiero kiedy ktoś zatrąbił klaksonem koło mojego okna rozbudziłam się siedząc po turecku na łóżku i gadając do ściany.
BTW.

Nie wiem czy do ćpania benzydaminy trzeba mieć jakieś pozytywne nastawienie, ale czytając większość tych opowieści - niedoświadczony w wizualach człowiek może naprawdę stracić zapał, a mimo to przyćpać benze. I wtedy pojawiają się takie nieogary etc. Ale sama nie wiem czy nastawienie zmieniłoby coś.

e: No chyba że właśnie na tym polega benza. Nie chodzi tu o bardziej abstrakcyjne OEV'y, ale bardziej rzeczywiste od rzeczywistości. W każdym razie. Ja mówię benzydamienie - nie - na bliżej nieokreślony okres czasu.
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2010 przez Shuudan, łącznie zmieniany 1 raz.
Posty: 80 Strona 1 z 8
Wróć do „Benzydamina”
Na czacie siedzi 52 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości