Zażywanie różnych substancji psychoaktywnych a codzienne funkcjonowanie?

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 9 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2008
  • 50 / / 0


Temat rzeka i moim zdaniem dość ciekawy. Wiadomo że nieraz trudno jest sprostać na drugi dzień po braniu czy nawet pod wpływem codziennym obowiązkom o rozwoju osobistym nie wspominając. Jak zatem sobie z tym radzicie? Czy wypracowaliście jakieś metody żeby zbytnio albo wogóle nie zaniedbywać swoich powinności - szkoły, pracy, nauki, dokształcania, spotkań z kobietą itd.? U mnie osobiście wygląda to tak że normalnie pracuję, staram się dokształcać, uprawiam sport zaś w weekend pt-sob pozwalam sobie jedynie wieczorami na dość ostre fazowanie - używam przede wszystkim mj, smoke blendów i alko . Czasem sporadycznie eksperymentuję z innymi środkami jak kratom czy xtc ale to naprawdę bardzo rzadko. Kiedyś jak byłem w liceum miałem z nadużywaniem różnych rzeczy duże problemy. Teraz nie bawi mnie np. jazda po białym czy żarcie non stop jakiś psychotropów. Najbardziej mnie kręcą psychodeliki z tym że do LSD które moim zdaniem rządzi nie mam dostępu a więc siłą rzeczy nie używam. Także mogę rzec że używam dragów rekreacyjnie i chcę żeby tak zostało. Choć często właśnie w weekend kiedy faza się podoba przychodzi pokusa żeby przedłużyć ten stan z drugiej jednak strony wiem że to bezsensu a poza tym mam mnóstwo bardzo ciekawych rzeczy do robienia w ciągu tygodnia i gdy o tym myślę narkotyki zupełnie tracą w moich oczach. Choć przyznam nieraz gdy mam cięższy tydzień w robocie to czekam na weekend:). Osobiście nie wyobrażam sobie codziennego palenia mj czy smoke blenda albo wpieprzania metkata. Zupełnie straciłoby to dla mnie swój urok i męczyłbym się z tym najzwyczajniej. Jak sobie radzicie ze swoim bądź co bądź uzależnieniem lub przyzwyczajeniem od substancji psychoaktywnych.? Ja wyznaczam sobie ścisły czas kiedy mogę tego używać czyli weekend wieczorami choć przyznam że nieraz sobota i niedziela w plecy przez to czyli nic konstruktywnego zbytnio nie zrobię.

 

Rejestracja: 2007
  • 719 / 40 / 0


W ćpaniu najbardziej przeszkadzają te głupie obowiązki - praca, nauka, praca, nauka, dziewczyny, rodzice, praca, nauka, nauka i praca. Gdyby nie to, ćpanie mogłoby być o wiele przyjemniejsze i milsze.
Ave!

Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie

...czyli o marihuanie kupionej u dilera w celach medycznych

Strona Deep Dot Web zamknięta za "ułatwianie dostępu" do darknetowych witryn

Na dziś dzień kliknięcie na Deep Dot Web umożliwi Wam jedynie podziwianie kompozycji logotypów różnych organów ścigania, od amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, przez NCA, po Europol...

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 786 / 11 / 0


Zależy, co się lubi używać i co się robi. Co do mj+weekendowe dodatki jak akurat wpadną (kwasy, grzyby, piguły i co tam jeszcze młodzież lubi), to ludzie, którzy zajmują się plastyką czy muzyką, mogą używać nonstop, i działać z chmurą w głowie. Albo znajomi, którzy robią jako kurierzy - jeżdżą bez przerwy spizgani. Itd. Ja z racji innych zajęć staram się utrzymać głowę w formie, co oznacza używanie okazjonalne, innej rady nie ma.
Wyobrażam sobie funkcjonowanie na opiatach, bo nie wpływają na świadomość i możliwości intelektualne, ale wiąże się z tym parę minusów natury uzależnieniowej :-)
A generalnie po tylu przygodach z różnymi stanami świadomości codzienna rzeczywistość staje się kolejnym z nich. Najlepiej widać to w ciągach: nieraz już byłem tak znudzony hajem, że zwykłą rzeczywistość traktowałem jako odskocznię, czyli dokładnie na odwrót niż na początku przygody z dragami. Czyli przez dragi odzyskałem zwykły tryb świadomości, tylko już jako o wiele bardziej ciekawy. Oto zbawienne działanie narkotyków. O ile to zrozumiałe.

 

Rejestracja: 2008
  • 50 / / 0


Koala mam dokładnie tak samo. Traktuję narkotyki i alko jako pewną odskocznię ale jedynie w towarzystwie, dla dobrej zabawy, tudzież relaksu. Miałem wielokrotnie stany gdzie byłem tak znudzony hajem że tęskniłem za codziennością. Dzięki temu nauczyłem się doceniać takie błahostki jak dobra herbata z przyjacielem, spacer z psem, piękne chmury na nieboskłonie czy najzwyklejszą rozmowę ze znajomymi o codziennych problemach.

 

Rejestracja: 2006
  • 173 / 2 / 0


dlatego ograniczam palenie mj jedynie do weekendów i dni wolnych od szkoły

 

Rejestracja: 2007
  • 19 / 5 / 0


Little_Jack pisze:
W ćpaniu najbardziej przeszkadzają te głupie obowiązki - praca, nauka, praca, nauka, dziewczyny, rodzice, praca, nauka, nauka i praca. Gdyby nie to, ćpanie mogłoby być o wiele przyjemniejsze i milsze.
Ave!
Przeszkadzają Tobie "obowiązki" bo mieszkasz z rodzicami i jesteś częściowo na ich garnuszku.
W ciepłym kurwidołku czujesz się bezpieczny, łożysko mamusi wciąż Ciebie otacza aurą, gdyby ewentualnie podwinęła się Tobie noga.

Ale już niedługo zrozumiesz że bez głupich obowiązków typu praca i nauka - wtedy gdy mamusia i tatuś powiedzą: "dość synku, włosy na piździe masz na tyle grube, abyś stał się prawdziwym mężczyzną czyli dzisiaj do 17.15 wypierdalał, żył i zarabiał na siebie kurwa SAM" - nie stać cię będzie na papier toaletowy.
Wrócisz wtedy do rodzinnego twojego małego pokoiku i po-opiatową sraczkę będziesz podcierał sztywnymi opakowaniami z kredowego papieru po cpuńskich lekarstwach, znalezionych pod krzesłem, na którym naćpany waliłeś konia przed pornolami z internetu.
Ave!
Moralizator (motywator?) zagubionych pseudo licealistów :)

p.s.Z takimi poglądami jakie tu prezentujesz (patrz cytat wyżej) daleko nie zajedziesz - więc uznaję je za żart w celu zabłyśnięcia i popisania się przed wirtualnymi kolegami z ćpuńskiego forum.

 

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 423 / / 0


on chyba jednak żartował.
Ale, Ruetobas,
moralizowanie licealistów - done

cpanie a funkcjonowanie?
zawiechy<3, sennosc - to nie idze w parze ze skupieniem i nauką itp.

lol dostalem ostrzezenie w momencie dodania postu. ciekawe. na zapas?

 

Rejestracja: 2006
  • 325 / 1 / 0


muszę przystopować z jaraniem bo już nic nie pamiętam...

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 60 / / 0


Sam sie przystopujesz w momencie, gdy zapomnisz, ze lubisz palic marihuane. :-D
Posty: 9 Strona 1 z 1
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 80 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości