Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 240 • Strona 24 z 24
  • 34 / 7 / 0
To się nie nadaje na ciągi, tak jak wyżej raz na 2 tygodnie albo i rzadziej i najlepiej oral, i ewentualnie małe dociągnięcie sniff. Dobre do miksów psychodelikami ale lepiej uważać, zmniejszyć dawkowanie obu. Wciąganie tego nosem to strata materiału i zdrowia, a szkoda bo uwielbiam sniffować to, jednak po wielu podaniach stwierdzam że to bez sensu. Z mahometem miksuję się idealnie, z kwasiorem bał bym się zapodawać.
  • 76 / 19 / 0
Ktoś podawał to IM? Jakie dawkowanie? Trochę martwi mnie ten chlor.
  • 238 / 37 / 0
Jak znalazłeś w tym związku chemicznym chlor to chyba nie odwiedziłeś pierwszej strony tematu.
Dawkowanie IM analogiczne do ketaminy.
  • 445 / 40 / 0
Siema
Ile na początek oralnie tak żeby coś poczuć ale nie za mocno ? Żeby że tak powiem umoczyć stopy a nie wskoczyć do 5m basenu xD . Zero tolerki na dyso i zero doświadczenia z dyso.
  • 4666 / 749 / 0
To jest legal u nas w Polsce ? Coś mi sie obiło o uszy że e nowe arylki nie są objęte prawem analogowym .
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 969 / 350 / 0
To na tym byłem "najdalej". 500 mg sniffem i joincik na nieświadomce już.

scalono — czołg

Dobra, proszę o połączenie. Jeśli ktoś kojarzy moje TR na NG, gdzie po ketaminie mieszanej z pigułami i 3MMC przeżyłem miesiące lotów w kilka godzin, świat się rozpadał na moich oczach, symulacja się wykrzaczyła, a duchy natury zajebaly mi bletki (nadal się z tego śmieję), to może chcecie dłuuuuugiiii raport co było po 2-FDCK z odrobiną zioła. Oprócz kilku godzin siedzenia w malutkim gabinecie stwórcy wszechświata i bójki na spojrzenia z nim oraz skakania świadomością z punktu do punktu (m.in. byłem atomem składającym się na taśmę owijającą paletę i po kilku godzinach płaczu że niczego przez dekady nie doświadczę pogodziłem się z byciem tym fragmentem i nawet pokochałem to rozumiejąc w końcu, że i tak czas jest subiektywny a po setkach lat jako pojedynczy atom będę znowu świadomością żywej istoty) to miałem idealne CEV już "na trzeźwo" czytaj wracałem do siebie i juz kojarzyłem, ze brałem to, ale nadal mogłem odkleic sie celowo trzymając wzrok w jednym punkcie, a łóżko znowu leciało w kosmos i przed oczami nakładał mi się drugi obraz z samej bani, który kończył się nawet 100x większymi dziwami niz sam k-hole, z tym, ze juz bylem dosc trzezwy i utrzymać tego stanu nie mogłem dłużej niż pięć minut. Mimo to powtarzałem to z dziesięć razy i wcale kolejne razy nie były słabsze... No to jak będzie 6 karm pod tym wpisem to zrobię na Neurogroove na 1000 znaków raport. Dziewięć karm to będzie już pełny na 2500. Chodzi mi tylko o to, czy komuś chce się to czytać. Moje raporty (mam na myśli konkretnie te z sajko i dyso) zawsze uważałem za jedne z najlepszych, ale jak mam pisać do szuflady, to mi się nie chce. Pragnę wierzyć, iż jakichś wariatów to kręci xD
  • 120 / 31 / 0
Wracam z podróży po wrzuceniu okolo 200mg 2fdck. Miałam długie przerwy, od dysocjanta, myślałam że nie uniesie wyżej. Niemniej miło się medytowalo przy zamkniętych oczach w łóżku, w nausznych sluchawkach przy brzmieniach trance, wyobraźnia próbowała tworzyć jakieś obrazy, ale były marne, jałowe.
Po prostu jestem za bardzo zalana benzo I mam niedobory dopaminy, oraz inne neuroprzekażniki poprzerywane xD. Leżałam zrelaksowana, nawet chyba usnęłam. Medytacja rozważona, z delikatnym podkręceniem, z zapleczem dysococjanta.. Ciało uśpione, zrelaksowane, niewielkie wizję, ale bez fajerwerków, bo mam niestety przezarty mózg.
Niestety żaden narkotyk nie uwolni we mnie, swojego 100procent potencjału, muszę się zadowalać, tym co pozostało.
Nie będę w siebie ladować podwójnych dawek niż zalecane, bo skutki uboczne itd się nasilą.
Jedynie pokładam nadzieję w psychodelikach, one otwierają trzecie oko i czakry, nie są baśniowe jak niegdyś, ale fazy przyzwoite.
RUCHAM KAŻDĄ DZIWKĘ
  • 3455 / 546 / 2
Fluorosrolo że co? Ach ketamina. Niedoczytałem.. keta psuje głowę w zastraszającym tempie jest fajny high po którym nastepuje płacz i niemoc binarna..

To tak jak palaczowi tłumaczyć, że wdycha do płuc w mikroskopijnych dawkach cyjanek i poniekąd inne dziadostwa..

Ach pomarszczona Ty lepiej już nic nie bierz :P
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 25 / 3 / 0
2-fdck to najlepszy dysocjant, z niewielu jakie miałem przyjemność spróbować. Pół grama nosem na 3 razy i wylądowałem na kilka godzin (nie mam pojęcia ile dokładnie) w krainie snów podobnej do 3 plateau po DXM,.tylko bez deksowych uboków, potem przyjemny afterglow i zero problemow ze snem. Zwykła K do pięt nie dorasta fdck.
  • 969 / 350 / 0
A ja znowu przeżyłem pokurwione rzeczy w mieszance. Generalnie nie polecam mieszać dyso ze stimami, przynajmniej u mnie nie ma możliwości zostać w łóżku. Łażę po domu jak debil, wydaje mi się, że umieram, kładę się na podłodze czy chodniku przed domem, to jest kurwa cud, że jeszcze żaden współlokator mnie nie widział i nie zgłosił do agencji. Raz musiałem wyjść do kibla na nieświadomce, a tam światło nie działa, środek nocy, to i malutkie okienko ciemne. Przywróciło mi film jakoś pewnie gdy zamknąłem drzwi, absolutna ciemność, no przejebane. Od razu w głowie, że "znowu zamknęli mnie w ramach pokuty w jakimś pojemniku". Wydawało mi się, że jestem uwięziony w jakimś wielkim kanistrze (?). Dotykałem ścian i lekko pukałem je palcami — czułem jakby plastik, tak jakby pukać właśnie w konewkę czy kanister pusty. Cudem nie zacząłem krzyczeć, żeby mnie uwolnili, bo wtedy to już na 100% wyjebany z pracy i znowu bezdomny w NL. Pomieszczenie zaczęło wirować. Mi się wydawało (jak często po tym miksie), że widzę lekko przez ściany. No to kucnąłem na podłodze i zacząłem czekać, aż ktoś będzie przechodził, żeby zacząć krzyczeć, że zamknęli mnie tu przez pomyłkę i to nie mój czyściec. W ogóle po dyso, szczególnie ze stimami, czuję jakieś takie dziwne połączenie energetyczne z ludźmi i rzeczami dookoła, słyszę głosy, mam wrażenie, że przebywam z różnymi duchami. Wtedy to zniknęło całkowicie, toteż byłem pewien, że to jakiś rodzaj duchowej kary. Naprawdę, cud jakiś pierdolony, że nie zacząłem krzyczeć, żeby ktoś mnie uwolnił. Już bym kurwa napisał tysiąc TR na NG ale jakoś nigdy nie mam ochoty, a naprawdę to wielokrotnie przebija moje stare raporty nawet. W końcu macajac ściany znalazłem zasuwkę, otworzyłem drzwi, wpadło światło i się pokapowałem, że to był kibel. Ale zamiast znormalnieć wyszedłem przed DOM na fajkę i oczywiście, jakby inaczej, zacząłem padać na ziemię myśląc, że umieram, eh. Ktokolwiek by mnie zobaczył to koniec. A samo dyso spoko, z ziołem 1000x mocniej, ale też nic nie odpierdalam. Nawet jak mam halucynacje, które się bieluniowcom nie śniły, to leże w łóżku i podziwiam, głównie świadomy, że to schizy. Odrobina stimów (zazwyczaj 2-mmc) przed dyso i chuj największy głąb świata chodzi po domu umiera tysiąc razy XD nie znam bardziej przypałogennego miksu, jak mi ziomek opowiadał z którym miałem pokój jakiś czas temu co ja robię na nieświadomce to aż ciężko uwierzyć ale to by się w sumie zgadzało, skoro zawsze i tak pamiętam może 10% fazy. Hatfu.
ODPOWIEDZ
Posty: 240 • Strona 24 z 24
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.