Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 10611 • Strona 1060 z 1062
  • 522 / 82 / 0
Awatar użytkownika

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
@WonszKryty
Łatwo można ogarnąć sobie walproinian albo pregabalinę na okres odstawiania, ryzyko drgawek zminimalizowane do zera oraz efekt stabilizujący nastrój. Hydroksyzyna na doraźne uspokojenie/zamulenie/zaśniecie może być pomocna ale na wielu działa zwyczajnie za słabo w zwykle przepisywanych dawkach.
"Głębia ziewa na powierzchni,
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
  • 171 / 20 / 0
Awatar użytkownika

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Krople walerianowe na odstawce klona dają radę osobiście mogę powiedzieć ale brałem przez ponad miesiąc 0,5-4mg dziennie
Validol tez sie sprawdza w większej dawce niż zalecana pogryzionej i zapitej energolem
Online
  • 3786 / 518 / 0
Awatar użytkownika
lol Online
Kompetentny
Kompetentny

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
@techniczny

Jakie to krople konkretnie? Tak się nazywają? Czy jakoś krople babuni / krople żołądkowe?

Ostatnio z kolega gadaliśmy na ten temat. Ja je ostatni raz piłem, tzn. krople żołądkowe jeszcze jak zawierały allobarbital. Kilka razy zdarzyło się pić pół buteleczki albo całą na skręcie i lekko to uspokajało na chwilę. Ale trochę potem męczyło, kwasy zoladkowe itd.
No i mialy sporo dodatków chyba.
HajpGiftShop - akcesoria prawdziwego Hajpowicza. Hyperreal na zawsze w naszych sercach.
  • 88 / 15 / 0

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Ja polecam osobiście pregabaline i mianseryne- szkoda że dopiero lekarz " wpadł" na ten pomysł pod koniec mojego piekła związanego z odstawieniem.
No ale już nie biorę 2 lata, czasem jakieś piwko, bardzo rzadko piwko i metylofenidat.
" Człowiek nie jest stworzony do klęski, człowieka można zniszczyć ale nie pokonać "
E. Hemingway
  • 88 / 15 / 0

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Proszę o scalenie.
Dzisiaj, zupełnie przypadkowo, dowiedziałem się, że mogę mieć legalny - z przepisu lekarza- klonazepam w największej dawce czyli 2 mg.
I mimo, że nie biorę go już 2 lata to sama ta myśl nie daje mi spokoju.
Wiem jak to się zaczyna z tym związkiem, wiem jak szybko uzależnia i wiem też- że znając siebie- szybko bym popłynął.
Jednak sama myśl o tym aby wziąść tylko jedną tabletkę klona nie daje mi spokoju.
Zamiast tego, może wziąść pregabalinę ?
Po prostu zdaję sobie sprawę że jestem bezsilny wobec benzodiazepin i nie chcę zaprzepaścić 2 lat abstynencji od klonazepamu.
Zastanawiam się nad tym, czy gdy wrócę z akademika, nie porozmawiać o tym z moim najlepszym kumplem z którym się znamy ponad 6 lat i wiemy o sb wszystko.
Tylko do niego mam zaufanie ale powiedzieć mu prawdę i przyznać się, że przez tyle lat brałem to gówno- po prostu się wstydzę.
Zarówno własnej słabości, mam też poczucie wstydu, ale wiem że chyba on jedyny mnie zrozumie.
Nie wiem co robić.
Dzisiaj postaram się zająć myśli nauką i filmami ale nawet po 2 latach życia bez klonów jest bardzo ciężko.
Relanium stosunkowo łatwo odstawić przy pomocy pregabaliny lub miasneryny, z klonazepamem niestety wiem z własnej " autopsji ", że wcale nie jest tak łatwo.
Nie chcę wpaść ale od rana czuję już to wewnętrzne ciśnienie.
Wiem, że wejście w to uzależnienie to wyłącznie moja wina ale jednocześnie bardzo żałuję, że spotkałem lekarza rodzinnego, który przez tyle lat przepisywał mi ten lek, zresztą nie on jeden.
Jaki był powód?
" Zrelaksuj się przed sesją i porządnie się wyśpij ".
Inni lekarze rodzinni mieli podobne podejście.
Ciężko jest zwalczyć własne demony a szczególności odbudować swoje życie- mi się to udało po 2 latach.
Dlatego nie chcę tego zniszczyć a piszę to bo odczuwam smutek, możliwe że również zagubienie i wewnętrzne ciśnienie.
Jestem też zły na sb, że pamiętając piekło odstawienia na własną rękę- przeszło mi przez głowę aby sobie " ulżyć "... tylko wiem, że wtedy popłynę.
A w takiej sytuacji pomyślałbym nad jedną sensowną dla mnie rzeczą, wyjściem: " nad wiecznym odejściem " ale to już na własnych warunkach...
PS. Piszę to całkowicie trzeźwy- żeby nie było...
PPS Za wszelkie Wasze rady, nawet za to, że mnie opierdzielicie- dziękuję.
PPS. Czy jest na tym forum jakiś lekarz, który sam jest uzależniony od benzodiazepin i chciałby pogadać na priv ?
Gwarantuję ze swojej strony całkowitą dyskrecję a pytam się bo jestem ciekawy jak on sam radzi sobie z własnym uzależnieniem.
Pozdrawiam
Tomek
" Człowiek nie jest stworzony do klęski, człowieka można zniszczyć ale nie pokonać "
E. Hemingway
  • 1000 / 185 / 0
Awatar użytkownika
hammerzeit
Kompetentny
Kompetentny

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Dlatego narkomanem jest się do końca życia, bo takie momenty zawsze będą przychodzić. Z tą jedną tabletką sam wiesz na czym to się skończy, tylko umysł narkomana/lekomana podświadomie każe ci myśleć, że będzie inaczej, musiałbyś mieć tylko tą jedyną tabletkę i brak jakichkolwiek możliwości na ogarnięcie.
Jak już masz brać, to lepiej weź tą pregabaline, w jakimś tam stopniu może ciśnienie zmniejszy. Łatwo banalnie mówić, że trzeba walczyć i tyle, ale co innego zostaje? Ciśnienie w końcu zejdzie jak i powróci nie po raz ostatni, w każdym razie zawsze jak weźmiesz będziesz żałował, a jak przetrwasz kryzys będziesz sobie dziękował, że się nie złamałeś, co też procentuje w kontekście dalszej abstynencji.
  • 171 / 20 / 0
Awatar użytkownika

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
@lol
Ja brałem te krople Amara bo reszta to chyba jak cytrynówka lubelska (aromat ma ale nie wspomniany składnik w nazwie)
Dobrze wyżej wspomniano o mianserynie tez jest super lekiem na bezsenność i nie tylko
Fajnie lula do snu.
Sprawdzi się tez kwetiapina oczywiście ze względu na działanie przeciwlękowe.
  • 4061 / 1702 / 1
Awatar użytkownika
DexPL
Kompetentny
Kompetentny

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
06 października 2021IamYourFather pisze:

Po rytualnym poklonazepamowym prysznicu poczułem do tego rozlużnienia MEGA euforię,
Hej. Powiedz prawdę. Potrafisz odstawić i przez 3-4 dni nie brać żadnego benzo? Nic, zero? Na dodatek zero pregaby, zero alkoholu i zero maryśki?

Bo w wolnej chwili podsumowałem sobie, co piszesz o tym ile, jak i co bierzesz i wychodzi mi, że jesteś tak wjebany, że to poważniejsza sytuacja niż niektórych, którzy piszą, że potrzebują natychmiastowej pomocy, bo są wpierdoleni w benzo jak szczur szamocący się w pułapce... Sprężyna go jeszcze nie zabiła, a tylko złamała kręgosłup i sparaliżowała tylne łapki... Przednimi zaś rozpaczliwie drapie i piszczy próbując ostatkiem sił i energii wyrwać się z pułapki, która jest 10x silniejsza od niego. Szamocąc się, z minuty na minutę słabnie jeszcze bardziej i o ile jeszcze chwilę temu jeszcze coś z tego mogło być, to teraz pozostały Mu wyłącznie delikatne i marniutkie popiskiwania i wytrzeszczone oczka symbolizujące ostatnie dramatyczne próby złapania oddechu.
Piszę to obrazowo, ale bardzo poważnie. Serio. Dobrze CI życzę i staram się zwrócić Twoją uwagę, na sytuację w jakiej się w tym momencie znalazłeś.

Zrób kompleksowy, konkretny rachunek sumienia i rozważ, co dalej!!! Bo na moje oko to jesteś w ciepłym rzadkim i mega śmierdzącym GÓWNIE. Głębokim gówienku aż po nos i jeszcze szamocąc się robisz taką dużą falę, że przelała się już przez usta, które usilnie od dawna bardzo mocno zaciskasz, a lada chwila kolejny grzywacz, bardzo efektownie przełamie barierę i gardłem spłynie Ci, aż na sam dół. Tym efektownym połykiem skończy się "pełna kontrola" nad benzodiazepinami i "braniem dla przyjemności pod pełną kontrolą", czy "rozluźnienie z mega EUFORIĄ".

Proszę. Ogarnij się. Jest jeszcze szansa. Niewielka, ale jest. Nie zrób tak jak anabolik, czy inny Marcins.
Jeżeli masz do mnie pytanie na forum użyj opcji "mention"
Jeżeli sprawa jest trudniejsza lub prywatna użyj PW (nie nadużywaj)
Jeżeli moja odpowiedz Ci pomogła użyj opcji "Dzięki"

Nie spamuj i unikaj OT, a warn nie będzie CI dany!
  • 751 / 95 / 0
Awatar użytkownika

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Ok miesiąca temu (jakoś tak, musiałbym sprawdzić bo pisałem o tym)- 3 tygodnie na czysto. Brałem tylko 150 pregabaliny (jak każe mi lekarz, właściwie każe 300 ale zszedłem na 150).
Zdaję sobię sprawę, że się trochę narażam, masz rację. Priorytetem ucięcie codziennego żarcia benzo, co od jakiegoś czasu jest prawie normą (od jakiś 4 paczek klona, jakoś tak). Biorę nawet jak nie muszę. Żeby się milej pracowało itp więc jedno wielkie GÓWNO. Postaram się je spuścić w WC dopóki mogę.
Podejrzewam uzależnienie psychiczne, nie wiem czy nie będę musiał zrezygnować z tej grupy leków na stałe.

@DexPL dzięki za alert, btw.
Uwaga! Użytkownik IamYourFather nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Online
  • 3786 / 518 / 0
Awatar użytkownika
lol Online
Kompetentny
Kompetentny

Re: Klonazepam - wątek ogólny
Post
Lepiej po prostu komuś oddaj. Albo sprzedaj i będziesz mieć na fajki. Zreszta, nie powinno się spuszczać leków w WC, nie rób tego. Benzo, opiaty zabijają powoli ciężko w porę się ogarnąć, malo komu się udaje. Sporo osob poznalem w pasmie wiecznych przerw i krotkich ciagów, a ci mniej szczesliwi gryzą piach, wiadomo.
Na razie chyba z tego co piszesz ciągle benzo duzo Ci daje, a za malo zabiera. Sam przymus brania rzadko kiedy jest impulsem. Co innego rozwalone zycie.

A Marcins to mitoman był.
HajpGiftShop - akcesoria prawdziwego Hajpowicza. Hyperreal na zawsze w naszych sercach.
ODPOWIEDZ
Posty: 10611 • Strona 1060 z 1062
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.