Metkatynon - działanie psychoaktywne

4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1903 Strona 189 z 191
Rejestracja: 2016
  • 75 / 2 / 0

Sii, teraz jest to oczywiste, wcześniej korzystałem z przepisu z mieszaniem do bólu przez 5 minut.
Rejestracja: 2020
  • 160 / 15 / 0

Ktoś z Was bierze kota przed treningiem siłowym, areobowym? Jakie macie rady sugestie?
lepiej wypić na pół godziny przed? Ćwiczyć na "fazie" (przy pitym metkacie), nie wiem czy jest dobrym pomysłem. Na zjeździe? wtedy jak nie możecie już dalej i chcecie coś wyciągnąć więcej z siebie?
Czy do takich celów, lepsza pseudoefedryna (efedryna jak się uda)?

Zbudować lepszy statek do podróży wewnętrznej: Pytania o DMT

Andrew R. Gallimore jest neurobiologiem, chemikiem i farmakologiem zainteresowanym relacją pomiędzy substancjami psychodelicznymi, mózgiem, świadomością i strukturą rzeczywistości. Poniżej prezentujemy jego wywiad dla portalu Reset.me na temat roli DMT w procesie neurogenezy, neuroprotekcji i neuroewolucji.

Leczenie uzależnień - co udało się osiągnąć, co pozostaje do zrobienia?

Polski system leczenia uzależnień koncentruje się na podejściu interwencyjnym, a nacisk powinien zostać położony na profilaktykę i zmianę percepcji uzależnień - wskazali eksperci na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia.
Rejestracja: 2016
  • 75 / 2 / 0

Ani na fazie, ani już tym bardziej na zjeździe nie bierzemy. Od tego masz przedtreningowki.
Rejestracja: 2019
  • 15 / / 0

Proszę szybko o jakiś feedback. Coś poszło źle i nie wiem co.

Pierwszy metkat (wypity): ~300/200 mg pseudoefedryny(chujowa ekstrakcja), zrobiłem z „przepisu dla noobow” z FAQ. Efekty: suchość w ustach, pobudzenie, słowotok i minimalnie podwyższony nastrój. Trwało to 4 h i zjazd, byłem przekonany ze to przez zbyt małą dawkę więc po miesiącu powtórka.

Drugi metkat(tez p.o.): ~600/700mg pseudoefedryny przerobione wg. 15minutowego przepisu, wygląd jak wcześniej tj. Najpierw zrobiło się błoto i zaczęło puchnąć, przez chwile było ciepłe i pachniało marcepanem. Po filtracji wyglądało jak jasne szczyny i pachniało marcepanem.
Efekty: mocne pobudzenie i duży słowotok, podrażnione gardło, suchość w ustach i troszkę lepszy nastroj. Żadnego kurwa „orgazm x10”. Zero euforii. Trwało 6h i zaczął się taki prawilny zjazd(wkurwienie, brak energii, chujowy nastroj, rozstrojona emocjonalność).

Teraz pytanie: co poszło nie tak? Na pewno coś zeżarłem lecz nie wiem czy metkata czy pseudoefedryne, jeśli to pierwsze to gdzie euforia, a jeśli drugie to jakim chujem skoro zrobiłem dokładną syntezę? Zjadłem kota od razu wiec nie ma mowy o rozpadzie, a reakcja wyglądała jak ta działająca. Serio, jeśli nażarlem się pseudoefedryny to czym się zajmował ten nadmanganian potasu? Szluga se jarał obok?
Rejestracja: 2016
  • 75 / 2 / 0

Zrób metodą na zimno, u mnie było to samo i pomogło.
Rejestracja: 2019
  • 15 / / 0

Z octem na zimno? Wróciła euforia? Jak tak to lecę, kiedy schodzi tolerancja? %-D
Rejestracja: 2012
  • 1464 / 297 / 4

22 lipca 2021divorcedX pisze:
Ktoś z Was bierze kota przed treningiem siłowym, areobowym? Jakie macie rady sugestie?
lepiej wypić na pół godziny przed? Ćwiczyć na "fazie" (przy pitym metkacie), nie wiem czy jest dobrym pomysłem. Na zjeździe? wtedy jak nie możecie już dalej i chcecie coś wyciągnąć więcej z siebie?
Czy do takich celów, lepsza pseudoefedryna (efedryna jak się uda)?
Kot działa dobrze DZIEŃ PO ... na siłce, połącz to z kreatyną i witaminami i zobaczysz co się dzieje...
Przynajmniej dla mnie faza jest na tyle zajebista , że nie chciało by mi się na niej ćwiczyć, jeśli juz to PO zejściu peaku... po co kosić serce które i tak juz ma przejebane podczas fazy.

Z pewnością wytrzymałość leci na 200% ... pamiętam czasy jeszcze pare lat temu jak na fazie latałem po aptekach... w ogóle nie czułem zmęczenia, a robiłem dobre kilkanaście kilometrów.
Rejestracja: 2012
  • 1464 / 297 / 4

22 lipca 2021TraktOor pisze:

Teraz pytanie: co poszło nie tak? Na pewno coś zeżarłem lecz nie wiem czy metkata czy pseudoefedryne, jeśli to pierwsze to gdzie euforia, a jeśli drugie to jakim chujem skoro zrobiłem dokładną syntezę? Zjadłem kota od razu wiec nie ma mowy o rozpadzie, a reakcja wyglądała jak ta działająca. Serio, jeśli nażarlem się pseudoefedryny to czym się zajmował ten nadmanganian potasu? Szluga se jarał obok?
wszystko poszło nie tak:
- z pewnością ZA CIEPŁO więc wydajności praktycznie wcale
- czystość produktów - zrób wszystko na wodzie destylowanej przeciez to grosze, obłóż lodem... i dobierz odpowiednie składniki.

NIE BAĆ SIĘ NADMIARU WODY jeśli nie walicie w kabel. 30-40 ml jest akurat i i skutecznie zwalnia reakcje.

nie mieszać cały czas... ogarnij system tak, że na początku 2-3 min mieszasz i zostawiasz ten cały bajzer aż minie 15 min ( Acatar ) albo co 10 min lekka przemieszka DELIKATNA ... i czekasz ok 40-60 min na Apselanie lub czystej PE
Rejestracja: 2020
  • 160 / 15 / 0

24 lipca 2021DuchPL pisze:
Kot działa dobrze DZIEŃ PO ... na siłce, połącz to z kreatyną i witaminami i zobaczysz co się dzieje...
Przynajmniej dla mnie faza jest na tyle zajebista , że nie chciało by mi się na niej ćwiczyć, jeśli juz to PO zejściu peaku... po co kosić serce które i tak juz ma przejebane podczas fazy.
Wiem, że to dziwne, ale fascynuje mnie znany nam po "fachu" Maradona. https://www.youtube.com/watch?v=XJ4qF0QkcT4
"there's something extra special about" - i teraz wiemy, że stała za tym efedryna i trochę pseudoefedryny. Widać trochę po cieszynce w tym golu. Na pewno miał dojście do koksu i do innych dragów, jednak zjebał sobie karierę (albo ją może zawdzięcza) - efedrynie i pseudoefedrynie. Wątpię by w 1994 roku przed mistrzostwami świata, był tak naiwny - zwłaszcza w fazie pucharowej, że wierzył, iż nie zrobią testów na doping.
Dlaczego właśnie efka? p-efka? Bo będzie sie tłumaczył, że leczył katar? wątpię.
Mnie się po samej efce ćwiczyło aeroby znacznie lepiej niż po jakiejkolwiek przedtreningówce (nawet tych z tymi z DMAA). Na początku brana efka dawała powera, w trakcie znosiła uczucie zmęczenia ale też potliwość i generalnie człowiek zachowywał się jak Maradona z tego filmiku %-D .
Ale jak na złość, wychodzi mi kot pity, mocno euforyczny i to mija się z celem, bo wówczas nie za bardzo masz ochoty na ćwiczenia.
I tak, pseudoefka jest niezbyt (na upartego może być, ale to nie to samo co efka). efka zreckowana, zmuszając do kombinowania, by parę kg zrzucić.
Ale kot i ćwiczenia, jest pewnym atutem (serio potwierdzam wytrzymałość - i to w tym samym procencie) to dobre połączenie ale dla kogoś, kto nie zaćpa dalej.
Jak ktoś się umie to ogarnać i nie zarzuci ćwiczeń skupiając się da euforii a na ćwiczeniach. Inaczej skończy się zwykłym ćpaniem.
Rejestracja: 2014
  • 2465 / 331 / 1

divorced- mowisz ze kot idealny do silowni? Ze mniejsze zmęczenie i lepsze wyniki?...

Zapominasz o podwyzszonej temp ciała i tętnie spoczynkowym ~+/- 20 wyższym od normalnego. Badałem to na tej śmiesznej opasce sportowej. Siedze przed kompem= ok 65 bpm.
Za godzine piję drinka z kota i po 15 min skazce do 80-95 a przecież dalej tak samo siedze przed kompem.
Po drugie- temperatura. Ktoś juz napisał, że skoro fabryka grzeje, to zadbaj o to, by miała co spalać. Inaczej zacznie się redukcja tłuszczu, zapasów z wątroby itp. Człowiek sie poci- trzeba sie nawadniać. JAk bys pił kota tak jak ja czyli niemal codziennie, to i bez cwiczeń człowiek chudnie, twarz sie zapada uwydatniajac kosci policzkowe. Nadgarstki stają sie liche i można je bez problemu z zapasem objąć druga reką. Skóra staje się sflaczała, sucha, szara i pergaminowa. Bywa tak sucha, ze prawie się łuszczy jak po mocnym opalaniu (hehe utleniacze, co?)
I to wszystko, wyobraź sobie, bez ćwiczen. Ot, zwyczajne 8h przed kompem prawie bez jedzenia i picia.
Gdy miewałem wyraźniejsze przerwy a częstotliwość była mniejsza, z bólem patrzyłem, jak po koceniu traciłem to co udało mi się w kilka dni wypracować normalnym trybem jedzenia, spania i nie-ćpania- tj. twarz była pełniejsza, więcej wigoru/ siły- np. podczas szybkiego pedałowania pod górkę, więcej ciała skakalo podczas schodzenia po schodach, skóra była napięta, elastyczna i jędrna.
Po 1 juz koceniu, nastepnego dnia widzialem braki "jedzeniowe" i jakbym całościowo o 3% się zmniejszył. Sądzę, że jedno kocenie wymaga minimum 3 dni odrabiania strat, optymalnie by było 5 dni, by nadrobic ubytki zapadania sie w sobie.

Stary, ja sądzę, że poziom mojej tkanki tłuszczowej nie przekracza 10% a dawałbym sobie ok 5%.
Kot moze grubasom raz na tydzien pomoc zrzucic trochę kilo, ale dla szczupłych ludzi bez zapasów jest zwyczajnie niezdrowy.
Spalasz się od środka. I z mozołem później odrabiam te przekocone kiloramy i wygląd... skóra tak w kółko dostaje to suszy i zwiotczenia, to znowu napuchnięcia, nawodnienia... to nie jest dobra droga.

Serce masz obciazone i podwyzszona temp + potliwosc na kocie, i to w spoczynku, wyjsciowo!
Jak sie forsujesz jeszcze siłownią, to nie wróżę twojemu sercu długiego zdrowia.


Kurwa, ale barany
Posty: 1903 Strona 189 z 191
Wróć do „Metkatynon”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości