Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 459 • Strona 46 z 46
  • 2327 / 611 / 0
Jak wgl Warszawaki Ćpun odjechał bo już zapomniałem ?? Samobój czy przedawkowanie a moze choroba wywołana opiatami ??
  • 1521 / 1001 / 7
Takie gadanie "od czegoś tam do czegoś", to żadne odkrycie Ameryki i tyczy się każdej narko-kategorii. Stereotypowo przyjęło się, że "ćpuny zaczynają od mj, a kończą na twardych", wiadomo że to opinia ciemnogrodu, ale faktem jest że jak raz skosztujesz odmiennego stanu świadomości, a jeszcze nie daj panie owy stan przypudruje Twoje obecne problemy, bo wiadomo – każdy jakieś ma, to koniec końców będziesz szukał mocniejszych wrażeń, choćby z ciekawości, albo nudy z substancji z którą zacząłeś, niezależnie czy to stimy, opio, czy nawet alkohol.

Mawia się, że przy jednej dziurze to i mysz zdechnie, a że ludzka natura jest wybitnie ciekawska i skłonna do szybkiego kwalifikowania danej czynności jako "monotonia", to zaczynają się kombinacje. Od kapryśnej kody, przez tramadol który zaskakuje działaniem, bo działa jak SNRI a nie prawilny opioid, później oxy, majka, hel, od niewinnego p.o do i.v, swoista drabinka...

Z tej właśnie ciekawości rodzą się nagle uzależnienia i jest to tak normalne jak próby w każdej innej dziedzinie życia, można to porównać do podwyższania samemu sobie poprzeczki.
Skoro bez problemu przebiegam 5km w 15 minut, to po entym razie przestaje to ekscytować, być satysfakcjonującym, nie jest wyzwaniem i nie wywołuje jakichś super emocji, więc biegnę 7.5, w końcu 10 i tą satysfakcję osiągam (krzywa tolerancji automatycznie w górę).
To samo dragi, pizgając kodę przez długie miesiące faza ma prawo w końcu się znudzić, nie da takiej satysfakcji ani fascynacji jak na początku, więc logicznym wydaje się szukanie mocniejszych wrażeń i substytutów.


No a że opioidy są słodkie, potrafią skutecznie otulić ciepłym płaszczykiem chłodną rzeczywistość, która tak często przerasta, więc prawie każdy użytkownik "gimbusiarskiego leku na kaszel" finalnie kończy jak kończy. Jeżeli ktoś ma tendencję do nadużyć (jak ja 🤷🏻‍♀️), to prawie na 100% pies pogrzebany, i kolejne opio rangi zostaną zaliczone nawet, jeśli staramy się sobie wmówić że jest inaczej.
A już biada każdemu, kto bez hamulca przegapi moment wjebania się fizycznie...
  • 65 / 6 / 11
Ma ktoś zapisaną historię człowieka z tego forum który na przestrzeni lat opisywał swoje doświadczenie od kody po here iv?
16 czerwca 2021WujekMorda pisze:
Ja wam powiem kiedy se zdałem sprawę że chyba jestem - praktycznie- nieuleczalnie chory. Jak po 14 dniowej odstawce - z czego tydzień był straszliwym skrętem , Przyszła do mnie paczka z oksykodonem i juz wiedziałem że za chwilę będzie żarte PO TAK DŁUGIEJ PRZERWIE (2 tygle przypominam ) to cały czas od momentu wyjechania do kuriera do momentu zeżarcia sterczał mi kutas i nic z tym nie mogłem zrobić. Prosty i gotowy do działania jak bym się viagry najadł. WHY? :<
A jak się zaczęła przygoda kolegi z dragami, opio i jaka jest codzienna apteczka prócz tego clona 1.75?

scalono, nie pisz posta pod postem - starysteve
Panie Boże a jak dorosnę to ja najbardziej na świecie chciałbym zostać opiowrakiem
  • 2327 / 611 / 0
@ LoremOposum

Stary ja jak większośc młodych ludzi w liceum zacząłem szukać wrażeń. Najpierw alko - potem jazz - i w sumie to mi wystarczyło prawie na 4 lata - ale potem rozpoczęła się era dopalaczy a wraz z nią ja zacząłem walić po nosie - najpierw te legalne - wtedy euforyki i inne gówna - piguły etc. W między czasie w sumie przed proszkami były też psychodeliki ale to akurat nie jest złe i w historii w tej krótkiej opowieści nie ma znaczenia. No i tak zacząłem cisnąć - Melanżownik Nr 1 w okolicy jeśli chodzi o imprezy. To ludzie znali mnie którzy nie znali się miedzy sobą i wiedzieli że ustawiając się ze ną na melanż poznają innych tak powstawały mega -ekipy gdzie każdy się ze mną liczył blabla no ale najważniejsze było to że waliłem prochy - na tym etapie doszła też feta . Szło się ekipą nz drumNbassy - i zawsze był wór białego, wór zielska i browary. Ludzie najczęsciej nie mieli zielska wiec częstując randomów też się kolegów zdobywało. Lub zadowalało się swoich aktualnych towarzyszy. Przez te manżowanie miałem 3 podejścia do studiów i wszystkie okazały się zjebane. Podczas ostatnich poznałem kodeinę. I niedługo potem klonazepam. Czegoś takiego jak benzo szukałem już od dawna z ziomkiem bo miałem dośc tego co porchy zrobiły wtedy z moją psychiką. No i zacząłem brać klona gdzies w 2012. Na początku okazjonalnie na melanże żeby nie ćpać kresek. Potem już na sen i tak poszło. A kodę poznałem w sumie przy okazji. I po paru użyciach jej w mixsie z jazzem i browarami na imprezach skumałem że to jest drag jedyny w swoim rodzaju bo żeby cieszyć się jego pełnią trza być samemu - ludzie są niepotrzebni. I Teraz mamy 2013 ja stoję w rozkroku pomiędzy krechami i melanżowaniem a siedzeniem na chacie przy serialach i jedzeniem kodeiny. I Wtedy mój stary który jest łebski gościu zaoferował i żebym się zajął jego firmą ( miał w kurwe terenu i hal które to kupił jak komuna padała ) i wynajmował po prostu to innym firmom które płaciły mu czynsz. Moja robota polegała na zarządzaniu tym , zbieraniu pieniędzy oraz wystawianiu faktur no i ew jak cos się zjebało robiłem też za majstra albo kogoś wzywałem -i tyle...... Hajs zajebisty a nie robiłem prawie nic. poza tym to nie było w moim miescie tylko w miasteczku 20 km od mojego miasta. i tak się przeprowadziłem do nowej pracy i zacząłem mieć w kurwe wolnego czasu oraz pieniędzy + skrzywienie że swoje już wyćpałem i nie chcę dalej melanżować -zlalem totalnie wszystkich, z reszta oni też specjalnie kontaktu nie szukali bo już chodziła po nich wieśc że ja ćpam jakieś tabletki z apteki xD. Wtedy się zaczęło ( największy błąd mojego życia ) Wpierdalania MC Zestawu pt kodeina ( na początku 300 w ciągu 5 lat doszło do 900 ) + 4 browary smakowe + gram jarania. No i codziennie 2 klona na sen niezależnie od tego czy kode brałem czy nie. Początkowo waliłem z 3 razy w tyglu. Później jeden dzień nie - jeden tak a ostatecznie po 3/4 brałem i 1 nie. Aż nadszedł moment że doszedłem do dawki zaporowej czyli 900- albo to odstawiam ale przerzutka na mocniejsze opio bo sie zajade na smierć tym tjokodinem. Ofc decyzja poszła że zamawiam morfine. No i tak od tamtego czasu z kody sie przezuciłem na morfinę p.o - 300mg i w sumie taką dawkę jem po dziś dzień jak już jem potem doszedł oksykodon do tego - przypominam że codziennie szedł też klon na spanie wiec juz byłem wjebany po uszy. 2019 - firma pada co nie było zaskoczeniem ale akurat tego nie bede tłumaczył - co istotne ja mialem tez mieszkanie na terenie tej firmy zrobione , wiec je straciłem. No i dochodzimy do czasów obecnych - mieszkam sam - wjebany jestem tak że nie jem juz po 3/4 dni tylko dzień w dzień oxy/morf a jak ni ma to wtedy tramal / koda / bupra/ ( plus oczywiscie zawsze to jaranko i piwka :P ) z klona zacząłem schodzić jak poznałem odpowiedniego psychiatrę no ale jak mówiłem to gówno tylko na spanie. Aha no i na finisz mojej pracy rozjebałem sobie łokieć prawy w drobny mak w pracy. Więc jakas pomoc na to od państwa dostałem. ale też i zarazem możliwości bo od teraz miałem papiery na wkurwę rozjebany i bolący łokieć wiec mogłem zaczac kiminic opiaty legalnie. No i to tyle teraz jestemy w punkcie gdzie mi kutango staje jak majka do mnie leci.... czyz to nie jest żałosne wszystko ?? : < Co prawda NIE zacząłem się kłuć jak ćpun z warszawy ani nie wziąłem się za herę ale moja droga przez ten szajs jest równie wyboista - Kurwa prawie każdego opiatowca..... ale komu by tam się chciało o tym pisać
  • 205 / 38 / 0
Samo życie:D
Uwaga! Użytkownik caroo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / 10 / 0
Link na początku nie działa, pozwoliłem sobie wyciągnąć z archiwum i skopiować

ROUND I


23.02.2008, 16:29

Zdectdowanie alkohol.. jak się tak teraz zastanawiam to od pół roku alkohol to jedyny płyn jaki przyjmuje..

Dalej to:

kodeina

DXM

nikotyna


28.02.2008, 22:12

Był tu kiedyś wątek "kodeina - wzmocnienie działania".. i albo go już nie ma albo ja jestem ślepy :/

I tu moje pytanie się wiąże, czym najlepiej wzmocnić działanie kody?

Coś czytałem, że antyhistaminami I generacji ale dokładnie nie wiem.

Więc czym najlepiej? Ile wziąść? Ile czasu przed przyjęciem kody?

Mam w domu Zyrtec i Clemastinum. Co lepsze?

Z gory dzięki za odp.


28.02.2008, 23:31

A po tym apapie noc to nie chce się bardziej spać?

Bo ja sobie aplikuje kode przed wyjściem do roboty.. wtedy miło mi się pracuje :D


Ostatnio odkryłem ciekawą rzecz.. w moim wypadku nikotyna powoduje podbicie euforii


03.03.2008, 12:09

Ja waże 57 i ze dwa razy 150mg kody mnie ładnie wyklepało.. aż się zdziwiłem co tak mocno klepie :D

I to nawet bez żadnego wzmocnienia..


07.03.2008, 07:11

Ja przy około 450mg mam już spore problemy z oddychaniem..


11.03.2008, 22:38

Dzisiaj byłem na 'spacerze kodeinisty' :D

Obleciałem kilkadziesiąt aptek i zakupiłem 100 paczek antka.. myśle, że na miesiąc wystarczy :D


12.03.2008, 00:35

Ponad 600zł wydałem.. a wciągu już jestem z miesiąc (rano 225mg i po południu 225mg).. i narazie nie moge jakoś

przestać.. więc zakupiłem większą ilość aby już nie latać po aptekach


12.03.2008, 11:23

A jak wygląda wasz skręt?


Bo u mnie:


1 dzień:

Łzawiące oczy, cieknie z nosa, mdłości.. - jeszcze luz


2 dzień:

Kurewskie mdłości, wszystko mnie wkurwia, na nic nie mam ochoty, bóle mięśni, stawów, itp.


3 dzień:

Wszystko napierdala, wogóle nie mam sił - jakbm wogóle nie miał mięśni, okrutny dół, przewracam wtedy całe

mieszkanie do góry nogami aby znaleźć te 6 zł na antka


4 dzień:

Powoli wszystko wraca do normy


13.03.2008, 20:22

Ja jeszcze nie łączyłem dexa z kodą.. ale mam to i to, to w łikend spróbuje


EDIT:

Cholera, właśnie chlapnełem 225mg kody i co? Jajco :/

Trzeba już po 300mg lecieć :/


25.03.2008, 00:18

Ja jestem w drugim ciągu. Biore od jakichś dwóch miesięcy dwa razy dziennie (czasem trzy) po 300mg i więcej.

Wcześniej byłem w 3 miesięcznym ciągu. Dziś nie zarzucałem kody drugi dzień.. tragedia.. cały się trzęse..

mdli mnie jak skurwysyn.. nie mam na nic sił.. i tylko jedna myśl - przyjebać se kody. Obszukałem cały DOM i

obdzwoniłem wszystkich znajomych.. i zabrakło mi jebanej złotówki :/ Nie mogłem wytrzymać i za te 5.50zł kupiłem

tanie wino.. nie chce myśleć o jutrze.. :/

Te 100 paczek antka poszło duuuuuuuuuuużo szybciej niż myślałem :/


27.03.2008, 12:38

A mi kurwa jak zwykle zabrakło 1zł.. :/

Wczoraj wieczorem liczyłem hajs - 7.80zł.. na antka starczy.. luz.

Dziś rano wstaje, ubieram się, licze hajsy - 6.00zł.. no żesz kurwa.. nie starczy.. do roboty trzeba iść..

chuj, nie ide. :/ Kupiłem za te 6zł 3 browary, spiłem i można iść pracować :D

Ale jutro musze jakąś zaliczke wziąść.. bo bez kody nie pójde do roboty.. bez roboty nie będe miał na kode..

i kółko się zamyka..


07.04.2008, 22:26

Ja miałem ostatnio sen, w którym helupe sobie władowałem, po czym unosiłem się cały czas w powietrzu i nie mogłem

na ziemie zejść. Zachciało mi się srać, a nie mogłem zejść na ziemie więc srałem unosząc się nad kiblem. Zasrałem

cały kibel (pomieszczenie). Gówna było prawie pod sufit. Normalnie czułem działanie heroiny :cheesy:

I rano byłem na głodzie :P Dobrze, że koda pod ręką była.


14.04.2008, 01:15

Mnie tam nawet po 900mg (nie zarzywając antyhistamin) nic nie swędzi.

Ale wkurwia mnie z innego powodu - tolerancja.


17.04.2008, 20:03

Kode z tchio sporadycznie zarzucam, gdy nie ma antka bądź się bardzo spiesze. Przy rozgryzaniu 5 paczki zaczyna

mocno mdlić ;]


Ja mam na tyle dobrze, że moge ładować kode 3x dziennie po 900mg przez miesiąc a i tak mi zostanie jeszcze hajs

na wpierdalanie 3 kebabów i 3l coli dziennie. %-D


19.04.2008, 23:23

Może to poprzez nastawienie psychicznie. Bo mnie porządnie klepie dawka 900mg. Po 3 dniach przerwy klepie mnie

ładnie 300/450mg, a wątpie żeby w 3 dni spadła mi aż tak tolerancja. Po 3 dniach mam zajebistą euforie idąc do

apteki po kode, a po jej zajebaniu jest miodzio i 300/450mg klepie jak 900mg


23.04.2008, 23:05

Ja odkąd poznałem się bliżej z panią K też nie pije.. Moi znajomi wiedzą, że wariat ze mnie i lubie

eksperymentować z lekami/dragami. Jedni mają to w dupie, inni mnie podziwiają za moje doświadczenie ( %-D ),

inni próbują mnie odciągnąć od opiatów. Wszyscy moi znajomi to ćpuny, ale nikt nie wychyla się poza stymulanty.

Miałem sobie zrobić przerwe do maja z kodą.. 2 dni nie wytrzymałem


26.04.2008, 11:45

PocoLoco:

Powiedzmy rano bierzecie o 10 jakoś 450 kody... i kiedy można najwcześniej kolejne 450 zapodać? dopiero

następnego dnia czy jak czujecie że zeszła już?



Ja zapodaje drugą porcje jak pierwszą ledwo czuje. Czyli jeżeli pierwszą wypije o 10 to drugą gdzieś o 16/17 i

kolejną 22/23


29.04.2008, 22:13

Pierdole kode.. chuj jej w dupe.. wogóle na mnie już nie działa, nawet w maksymalnych dawkach :/

Trudno, koniec ćpania :cheesy:


29.04.2008, 22:30


Gwynnbleid:

Pocieszny Twój post ale kogo chcesz oszukać ? %-D


Sam niewiem :/

No ale musze coś z tolerką zrobić, nie chce się na hel przerzucić a chce jeszcze kiedyś poczuć opiatowy błogostan.

Pójde do lekarza, przepisze mi coś na uspokojenie i sen, i może mi się uda wytrzymać bez kody więcej jak 2 dni.


a jak czesto to ćpałeś ? nie chciał bym aby przestała na mnie działać


Ostro, ostatnio 2 bądź 3 razy dziennie po 900mg.


29.04.2008, 22:39

Ja leciałem tak 150mg->225mg->300mg->450mg->900mg..

Różnica pomiędzy 450mg a 900mg była tak ogromna, że nie potrafiłem wrócić do 450mg po spróbowaniu 900mg..

900mg = orgazm :diabolic: (niestety tylko za 3 pierwszymi razami :/)


01.05.2008, 20:47

Mnie to już pierwszego dnia bez kody tak nogi napierdalają, że musze sobie przyjebać :/

Już tyle razy próbowałem to rzucić w pizdu i chuj z tego :/


10.05.2008, 11:54

Ale jaja! 450mg poskładało mnie tak, że ja pierdole 8-(

A już myślałem, że nigdy nie poczuje tego błogostanu, a już na pewno nie przy takiej dawce.

Nie wiem co się stało, że tak ładnie klepie, przerwy nie robiłem.


30.05.2008, 21:54

Ja właśnie robie przerwe po 4-miesięcznym ciągu. Dziś cały dzień na czysto. Nie jest jeszcze tak źle.. tylko

tak mi kurewsko zimno, że chyba zaraz zamarzne :/


30.05.2008, 22:00

To jest piękne jak wszystkie bóle (te fizyczne jak i psychiczne) znikają w 15 min. po zarzyciu kody..


31.05.2008, 13:44


ArkejD:

Pierwszy, drugi dzień to jeszcze luz, najgorsze są 3-5. Jest wtedy naprawde chujowo, a patrząc po dawkach jakich uzywałeś będzie bardzo niemiło.


Ale jestem z toba.



Dzięki.

Nigdy jeszcze do 3 dnia nie dotrwałem. Teraz jestem na najlepszej drodze do tego. Drugi dzień na czysto,

wysmarowałem 4 tubki ketonalu na nogi (po 2 na jedną) i dwie tubki na plecy. Zazwyczaj właśnie przez ból nóg i

pleców powracałem do kody. Ale teraz jest luz. A do tego jeszcze sobie popijam spirytus.

Specjalnie nie wziełem żadnych pieniędzy z roboty, aby nie mieć za co kupić antka.

Tak więc może się uda.


PS. Detoksu nie robie po to aby rzucić to gówno tylko po to by znów mnie klepało 150mg :cheesy:


01.06.2008, 09:31

Kiedyś po pijaku zjadłem 15g parcetamolu bo mi się ekstrakcja nie udała, a że byłem pijany to wypiłem z

paracetamolem :nuts: Ale chyba nic mi się chyba nie stało, nawet wątroba nie bolała.


3 dzień na czysto..


01.06.2008, 11:30

No i chuj :/


300mg


05.06.2008, 09:20

Roni Regan:

a dla xxxzzzxxx (zgaduje) pewnie raz na pare dni.



Dla mnie rzadko to raz dziennie :cheesy:


06.06.2008, 21:19

Gwynnbleid:

Czemu spożycie morfiny/heroiny w porównaniu do spożycia kodeiny w celach narkotycznych jest mniejsze?

Czemu wszyscy tu nie zaopatruja sie w morfine/heroinę tylko pierdolą sie z ekstrakcją? Czy to naprawde nie

ma prostego sensu? Zalegalizuj heroine i przejdą szybciutko na nią (nie wszyscy ale część z nich, inni spróbują

sobie z ciekawości, inni znowu sie uzależnią. Teraz heroina to odległa mrzonka). Bo i pewnie cena nie bedzie o

wiele wieksza a jazda silniejsza i bez pitolenia sie z ekstrakcjami. Ale za to bedzie czysty towar! Hoł!



Może dlatgo, że kodeina jest słabym opiatem a heroina/morfina silnym?

Otwieram drzwi od swojego mieszkania, robie krok do przodu, obkręcam się w prawo, pukam, płace i mam heroine.

Ale wole oblecieć 10 aptek i kupić zapas kody.


09.06.2008, 12:59

"* GLUTHETHIMIDE

Połączenie kodeiny i gluthethimide (sleeping agenta) została wykorzystana w niektórych miejscach jako substytut

heroiny. Gluthethimide jest enzym-inducer, i pozwala konwertować do ciała więcej niż 10% kodeiny do morfiny.

Należy pamiętać, że ta kombinacja zwiększa możliwości uzależnienia od kodeiny."


Gluthethmide to glutamina?

Ktoś próbował tego połączenia?




09.06.2008, 23:42

Ja mam dostęp praktycznie do każdego draga a i tak codzień popijam tylko kodeinke.

I to mi wystarcza.. narazie.


12.06.2008, 17:21

Ja w zeszły weekend chodziłem po działkach, ogródkach, zadupiach i znalazłem tylko 4 maki :/

W ten weekend udam się w drugą strone Warszawy, może znajde więcej.

I powinny mi już przyjść maki pełne, to się zasadzi


19.06.2008, 19:04

Znalazłem ogródek na którym rośnie jakieś 20 maków peoniowych. Niewiem czy przeskoczyć ogrodzenie

i je zajebać czy po prostu zadzwonić do właściciela i zapytać czy by nie sprzedał. Zajebać może być

ciężko bo wokół pełno domków jednorodzinnych. A jak bym chciał kupić to co bym mógł powiedzieć,

że po co mi one?


19.06.2008, 21:54

opium kurewsko kusi. Ide zaraz obczaić jak to wygląda pod osłoną nocy. Przy pogodnych wiatrach będe

jutro ćpał opium. Przy niepogodnych wstawiał nowe zęby


20.06.2008, 01:02

Udało się! Są maki! :cheesy: Tylko.. niedojrzałe :/

Podszedłem raz pod ogrodzenie, już mam się przebijać i pies zaczyna szczekać.

Patrze gdzie ten pies a on na tym ogródku co maki. Kurwa.

Odszedłem, zapaliłem szluga. Wracam, nie moge wrócić z niczym.

Wspinam się na ogrodzenie, pies znów zaczyna napierdalać.

Zszedłem, oddaliłem, spaliłem kolejnego szluga.

Nie no kurwa, ide po te maki, jebać psa.

Wspinam się na ogrodzenie, rozjebałem noge, pies napierdala.

Przeskoczyłem, wyciągam nożyczki, ścinam maki, ale patrze, kurwa, to nie mak peoniowy tylko wschodni :wall:

mak peoniowy rośnie obok, jeszcze niedojrzały, z płatakami.

Chuj, ścinam taki, pies cały czas napierdala.

Ściołem 10 i spierdoliłem. Reszte zostawiłem niech dojrzeje.

Tych peoniowych jest tam ze 100


20.06.2008, 21:06

Mi też wyszła zielona. opium se walnełem analnie i popiłem makiwarą


20.06.2008, 21:22

W sumie miałem 15 maków. 3 były już ładne, z jednego nawet 2.5 kropli wyleciało. Z tych niedojrzałych

od 0.1 do 0.5 kropli. opium przyjołem w dupko, zapiłem makiwarą, dorzuciłem 600 mg kody i trzymało mnie z

10h 8-(

Byłem na przesłuchaniu na komisariacie (za jazde bez biletu pociągiem) to mnie funkcojanriusz kilka razy

budził %-D


W sumie narobiłem mały przypał z tym zrywaniem niedojrzałych, pewnie się właściciel skapnie, że ktoś mu

podjebał kilka maków i jak pies zacznie szczekać to od razu wyleci z mieszkania.


Zaczoł kiełkować mak który zasadziłem w donniczce. :cheesy:

Ten na polu też już powinien.


30.06.2008, 10:06

Kurwa, ile ja Polski objechałem aby znaleźć pare makówek.

A tu 40 m od domu rośnie ich w chuj.

Ja pierdole, i te peoniowe i zwykłe.

Ze 200 sztuk.

Rosną pod blokiem, bez ogrodzenia, bez psów, bez przypału.

Będzie ćpanie


30.06.2008, 21:00

Ile tego opium nazbierałeś?


Ja w sumie bym się przejechał na wyprawe makową, ale samochodu i prawka brak.


30.06.2008, 22:48

Narazie zebrałem 15 bo reszta jeszcze ma makówki małe. Jak podrosną to je wszystkie zetne.

323109




03.07.2008, 10:04

A ja mam rozpierdol w łbie. kodeina nawet w dawkach 1500mg nie klepie. Morfine zbyt rzadko udaje mi się

zorganizować. Maki się kończą. helupa leży teraz dokładnie jakieś 5m ode mnie (u sąsiada).


05.07.2008, 23:29

Kolejny mały zbiorek maków:

323111
Chyba w kabel z tym pojade.


06.07.2008, 15:13

Rano sobie strzeliłem makiware z 40 maków. 3x wygotowywane. Cienko poklepało. Albo to były maki o niskiej

zawartości morfiny albo tolerancja dalej ostro rośnie. Jutro sobie zrobie z 80 maków. Może zadziała zadowalająco.


07.07.2008, 10:48

Puknołem opium z 40 maków, iv oczywiście.

Zbyt mocno nie jest :huh:

Wypije do tego chyba makiware z 80 maków.


07.07.2008, 16:40

Ale się kurwa zajebałem:

- opium z 40 maków iv

- makiwara z 80 maków, 3 x wygotowywana

- 300mg kody


:diabolic:


Reszte opium pukne jutro bo dziś już nie dam rady


10.07.2008, 11:37


ArkejD:

jest chuj a nie odstawianie. Tak samo bylo z xxxzzzzxxxx czy jak mu tam, wielkie halo ze robi odstawke,

przetrzymal 3 dni i znow leci....



3 dni to mój rekord :-D

Aktualnie nie biore kodeiny. Mam morfine


11.07.2008, 09:32

Też na 100% będe się wybierał do Czech, bo już wyczyściłem całą moją okolice z maków.


01.08.2008, 22:20

Zupka trzyma zajebiście długo. Teraz trzyma mnie już prawie 12h i nie chce puścić


06.08.2008, 18:44

Ja narazie mam spokój z paracetamolem i sulfgwajkolem.

makiwara!


08.08.2008, 09:06

Ja też się czuje dużo lepiej. Jestem spokojny i pełen życia. I jest zajebiście. Czemu? Bo wreszcie za zarobione

pieniądze moge kupić to na co mam ochote a nie każdy grosz przeznaczać na kode. Jutro jade jeszcze raz do Czech

po mak aby jak najdłużej się tym cieszyć :D


PS. Ze dwa miechu temu przez ciąg morfinowo-opiumowo-makiwarowy straciłem większość firm dla których rozklejałem

i było cienko z hajsem.


10.08.2008, 21:09

Lepiej się samemu wybrać do Czech po mak.

Właśnie przywiozłem kolejną dostawe słomy ok. 6-7 kg.

Razem mam już coś ok. 15 kg słomy :diabolic:


16.08.2008, 17:57

Mnie tam antek nie potrzebany. I tak już na mnie kodeina nie działa.

Teraz tylko kochana morfinka.


Latem będe jeździł do Czech i przywoził do domu jak najwięcej opium i słomy, a potem będe to ćpał.

Gdy zapasy się skończą to detox do następnego sezonu. Organizm się oczyści, tolerka spadnie i będzie zajebiście.

I tak aż do usranej śmierci :o)


16.08.2008, 18:04

Ja napierdzielam makiwary ze 100-120 maków.

To jest dopiero moc.

:diabolic:


16.08.2008, 18:25

W ostatnim czasie kodeine brałem tylko po to żeby nie bolało. Nawet największe dawki nie dawały fazy.

Cały czas się zastanawiałem po co to biore jak nic mi to nie daje. Teraz makiwara/opium (czyli ogólnie morfina)

daje mi to czego kodeina od dawna nie dawała, chociarz tak mocnej fazy kodeina nigdy nie dawała.


20.08.2008, 23:32

Druga wyprawa udana, w jedną noc nazbierałem prawie cały plecak (ten 90l) maku.

Tylko te pola dookoła były już skoszone i przez to się troche zgubiłem, ale szybko trafiłem na miejsce.

Maczki już były porządnie przebrane.

Spaliśmy w tym lasku co wtedy ostatniego dnia i wracaliśmy pieszo główną drogą, tą E67.

No, no, jak będzie samochodzik to będzie zajebiście. No tylko czasem straż graniczna zatrzymuje samochody :/

Ja oczywiście jade w przyszłym sezonie i zajmuje przednie miejsce w aucie :D


27.08.2008, 13:53

Ja właśnie schodze z tego gówna. Jestem wjebany ostro w morfine (wiem nie ten dział, ale ten akurat lubie).

Teraz wale rano 2-4mg klona + 300mg Tramalu iv i na wieczór ze 2-4mg klona.

Po dwóch tygodniach 4mg klona + 200 Tramalu iv i na wieczór 4mg klona

Potem jeszcze z tydzień 4mg klona 150/200mg Tramalu oralnie + 4mg klona na wieczór.

W chwilach słabości będe aplikował GBL.

Potem przejde na metadon:

10 dni po 20ml

10dni po 15 ml

10 dni po10ml

10 dni po 5 ml

Później jakieś rolki, ketonale, methorambole i zolpidemy.

I jesteśmy w domu.

Na sam koniec jeszcze pierdolne z 15mg 2C-E.

I będe wolny. :cheesy:


27.08.2008, 22:24

Ja pierdole. Bo tramal iv mocniej klepie. Na 300mg Tramalu oralnie bym nie wyrobił. klony po to bo bez nich na

takich dawkach też bym nie wyrobił. Zaczołbym odrazu od metadonu ale będe miał go dopiero za miesiąc.

Kurwa, chce skutecznie zejść z opiatów. Sam wymyśliłem tą rozpiske i jestem pewien, że mi się uda.

Jeżeli nie to moge wam wszystkim pokolei zrobić laski.

Pozdro


EDIT:

W sume macie racje będe szamał te retardy a nie pukał, troche badziej poboli ale tak może będzie lepiej.


31.08.2008, 20:36

Mój detoxik jest na dobrej drodze.

Teraz biore:

2mg klona rano + 2mg klona i 300mg Poltramu retard w południe + 4mg klona i 2ml GBL na dobry sen.

W tą środe zmniejszam tramal do 200mg. I jak będzie trzeba to będe zarzucał 4mg klona rano.

Od następnej środy 2/4mg klona i 100mg tramal retard rano + 2/4mg klona i 100mg tramal retard po południu + 4mg klona i 2ml GBL na sen

Od następnej środy 4/6mg klona rano + 4/6mg klona i 100mg Poltramu retard po południu + 4/6mg klona i 2ml GBL na sen.

Od następnej środy powoli będe schodził z benzo i tramal zastąpie ketonalem i methocarbamolem a GBL zolpidemem.

Po tygodniu ketonalu, methocarbamolu i zolpidemu jestem czysty :cheesy:


Kiedyś pierwsze co po obudzeniu to musiałem walnąć majke/makiware/opium bo inaczej bym zasrał i zarzygał cały DOM.

Teraz spokojnie wytrzymuje do południa i zarzucam 300mg tramca.

Więc poprawa jest spora.


01.09.2008, 10:38

Większą kase to ja już mam.

Zamierzam rzucić opiaty na pół-stałe (sportowo walić), bo ćpanie tego w ciągach to jakby stan wegetacji,

leżysz cały dzień i noc zajebany i nic nie kontaktujesz.

Na przyszły sezona jade. Bo strzał z zacetylowanego opium to coś pięknego.


01.09.2008, 10:53

Ja dostęp do bezeciku wkońcu miałem ale postanowiłem zrobić detox.

Większość maków z drugiej wyprawy powyminiałem na leki (potrzebne do detoxu) bo i tak już makiwara przestała

na mnie działać. Więc albo herka albo detox. Myśle, że wybrałem mądrze :cool:


04.09.2008, 15:57

Mi starczyło na tyle, że dotarłem do takiej tolerki na majke, że makiwara przestała na mnie działać.

Musiałbym kompot zrobić, ale w to się nie bawie. A pozostałe zapasy sprzedałem.


05.09.2008, 12:24

Taa.. w niecałe 2 miechy. Piłem tą makiware całymi dniami i nocami :D Co to była za rozkosz :D


07.09.2008, 18:18

Udało się kurwa, udało :D

Jestem czysty już 5 dni, wszystkie katorgi za mną, teraz jest coraz lepiej. Nawet kurwa już moge normalnie jeść.

Bo przez 4 poprzednie dni nic nie jadłem bo bym odrazu to wysrał tudzież wyrzygał :/

Jeszcze to jebane uzależnienie psychiczne :/ Naszczęście narazie mnie nie ciągnie do majki :D


@ Userd, jednak się da, ja się uwolniłem od morfiny, Ty też się uwolnisz od kody. Trzeba być twardym! Będzie dobrze :D


Leki które mi pomogły:

1. Poltrama retard

2. Clonazepam

3. GBL

4. Ketonal maść x dużo, naproxen x dużo, laremid x dużo i jakieś tam witaminy.



Już zapomniałem ile przyjemności daje gra na wiośle. Wyjąłem zakurzoną giatrke z szafy (po roku czasu) i

pocinałem chyba z 4h :D Musze powrócić do poprzedniej formy, bo przez te opiaty gówno ze mnie a nie gitarzysta :/


07.09.2008, 18:35

Co robiłem by pozbyć się myśli żeby przyjebać opiata?

1.Po klonach byłem spokojny i mało myślałem, a jak już myślałem żeby przyjebać to:

2. Myślałem o tym, że jak wyjde z tego gówna to spotkam się wkońcu z zajebistą panienką :D


07.09.2008, 18:43

Ja jestem pewien. Łykam moklobemid i będzie OK :D


07.09.2008, 18:53

Majki nie mam już, ani jednej tabletki :D

Mam tylko około 3 kilo nasion maku czeskiego, z 10g Tramalu, z 180mg klonów no i niedługo będe miał jeszcze

100mg 4-AcO-DMT i troche 2C-E. Więc nudzić mi się nie będzie :D

Narazie tych psychoddelików tykać nie będe, bo z moklo napewno by weszły w interreakcje :/


07.09.2008, 23:32

O to chodzi, że trampek na mnie dziwnie działa, nie tak jak koda. Po ciągu tramalowym praktycznie skręta nie

odczuwam, po kodzie/majce jest masakra.


I się o mnie nie martw, w nic się nie wjebie. Właśnie zaczyna się 6 dzień jak jestem czysty :D

Czuje się prawie zajebiście :D


PS. Ja byłem wjebany w większe gówno niż koda, majke po kablach napierdalałem długi czas i te maki..

coś niedokładnie czytasz posty ;]


08.09.2008, 21:15

Trzeba być twardym. Musisz uwieżyć w siebie. Pomyśl sobie o tym jak się od tego uwolnisz,

będziesz mógł normalnie żyć. Ja wkońcu dziś poczułem coś czego już w chuj czasu nie czułem.. czuje że żyje.

Bardzo przyjemne uczucie, dużo lepsze niż te po 900mg kody którego nie poczuje wogóle..


08.09.2008, 21:59

Już po detoxie. Luz, teraz lecze depreche, ale będzie dobrze


14.09.2008, 13:10

12 dni bez opiatów :D Gdyby nie wiosło to chyba bym dostał pierdolca. Cały weekeend gram jak pojebany.

Musze powrócić do poprzednij formy. :D


Narazie mnie nie ciągnie do tego żeby sobie coś zajebać, ciekawe jak będzie później, za miesiąc czy 2.


16.09.2008, 20:47

Userd.. po Twojej wypowiedzi mam ochote sobie zajebać opiata :D

Ale nie moge kurwa. Dopiero/aż 14 dni jestem czysty.


19.09.2008, 19:11

Dziś z rańca zarzuciłem 1.5 grama Tramalu (gram oralnie i 500mg i.v. i czułem się jak po 300mg kodeiny :/

Jebana tolerancja.

Ciekawe ile czasu musze poczekać aby poklepało mnie 300mg kodeinki..


21.09.2008, 14:50


Czeslaw:

odliczanie dni do następnego razu.


Ja nie mam zamiaru odliczać dni kiedy sobie pierdolne kody. Pierdolne sobie ją wtedy kiedy będe miał ochote.


22.09.2008, 20:31


userd:

NO BO TEGO GÓWNA NIE DA SIĘ CHYBA RZUCIĆ.


Da się rzucić, większy problem to to żeby po miesiącu czy dwóch znów nie wpaść w ciąg.

Ja narazie się trzymam. Ochote się zajebać mam codziennie ale jak narazie panuje nad tym, narazie..


23.09.2008, 09:54


Reez:

xxxzzzxxx:

Z tego co gdzieś przeczytałem, to walisz teraz tramal?



Raz przywaliłem po 2 czy 3 tygodniach po detoxie żeby sprawdzić jak moja tolerka.

A tak to nic nie zarzucam.


27.09.2008, 12:05

Staram się jak najrzadziej zarzucać opiaty aby ta kurewska tolerka spadła.

Bo teraz żeby coś poczuć to musze z grama tramca wypić po czym puknąć z 500mg na słabą faze bądź 1000mg na średnią :/

Chciałbym zrobić taką kilku miesieczną przerwe od opiatów, ale to kurewsko trudne.


27.09.2008, 19:29

No ja ostatnio pożarłem 10mg klonów + 600mg kody + metkat z dwóch pak acataru + browary.. i byłem trzeźwy :rolleyes:


27.09.2008, 22:49

Przestańcie pierdolić jak wam dobrze po kodzie bo aż mnie skręca jak to czytam i mam ochote pójść po browna

żeby też coś poczuć ;]


01.10.2008, 11:01

Ja miałem chyba teraz jakieś 5-7 dni bez opiatów, jutro sobie nareszcie ulże.

Tylko, żeby listonosz z tym Poltramem przyszedł raniutko


07.10.2008, 09:31

Ja dziś wziąłem 300mg kodeinki i oczywiście nic nie poczułem, to zaraz poszedł poltramik 400mg i.v.

i jest teraz zajebiście, ten miks jest zajebisty. :heart: No i klonik do tego oczywiście.


07.10.2008, 09:36

Czy jestem uzależniony teraz? Okaże się w weekend, jak w piątek skończy mi się tramal.


16.10.2008, 21:56

Dziś był 7-my dzień bez opiatów i postanowiłem sobie w nagrode wziąść troche kody.

Co do działania fluo nie moge jeszcze wiele powiedzieć, bo biore ją dopiero tydzień.

Ale jedno jest pewne, przez fluo (tak samo było z moklobemidem) cierpie na bezssenność.

Mam nadzieje, że ten efekt uboczny po jakimś czasie zniknie i będe mógł normalnie spać.


Kode brałem rano, alko piłem wieczorem jak już koda ze mnie zeszła. Jednorazowe to było użycie opiatu

(przynajmniej taką mam nadzieje). Jeżeli fluo da mi jakieś pozytywne efekty to napisze o tym w odpowiednim wątku.


17.10.2008, 18:25

Ja mam przed sobą 600mg kody, 900mg dexa i 2,5 litra browara i zastanawiam się w jakiej kolejności to przyjąć aby

jak najmocniej się zajebać :) Najpierw chyba wypije browary, potem dex a na koniec kodeinka.

Chyba tak będzie najlepiej :)


24.10.2008, 23:47

Po miesiącu przerwy znów pije kode i jest miło.

Ale jutro będzie dzień kiedy koda nie będzie mnnie klepać.. będzie tylko zabijać skręta.

Jestem w kryzysowym momencie.. koda nie działa, do morfiny nie mam dostępu.

Za to mam dostęp do heroiny.. więc albo detox albo pcham się w here..

Teraz mam kompletny rozpierdol we łbie.. za pare dni okaże się czy wyszedłem czy jestem na dnie


01.11.2008, 19:32


ksionc dnia 31.10.2008, 13:20:

Ale ten jeden raz w tygodniu kodeinka musi być



Też miałem taki plan, niestety nie wyszło :/

Jestem znów w ciągu od dwóch tygodni. Biore po 600mg dziennie.

Jedyne co czuje, a raczej czego nie czuje.. to skręt i ochota naćpania się.

Bo działania kody, czyli tej euforii i sedacji już w chuj czasu nie czułem.

Nie moge się doczekać wyprawy na maki 2009 :)


12.11.2008, 18:29

nienienormalny:

bylem dzisiaj w aptece i nie bylo antka. chuj.


Też miałem dziś problem z zakupieniem antidolu. W aptekach gdzie zawsze był słyszałem 'braki w hurtowni'.

Naszczęście w stolicy aptek od chuja i zakupiłem 12 pak.


Citrosept + moklobemid + kodeina = :heart:

Ujebałem się jak świnia. Normalnie jakbym pierwszy raz wziął 900mg kody, a wziąłem tylko 600mg.

Po 5h jeszcze jestem troche ujebany. Właśnie aplikuje taki sam mix :)


Co dziwne po samym citro i moklo było mi tak jakoś dziwnie przyjemnie 8-(


17.11.2008, 00:46

Ja pierdole %-D

3 dni detoksu poszły się jebać. Męczyłem się 3 dni i 2 noce, zurzyłem 3 rolki srajtaśmy i wszystko na chuj.

Pod koniec 3 dnia jak już wszystko wracało do normy wziąłem się za sprzątanie żeby nie myśleć o ćpaniu. To był

błąd ;] Sprzątając znalazłem 42 maki, 2 paki antidolu i 20zł. Ale jestem zajebany :-D

Sam zapach gotowanej makiwary powodował już euforie, a jak ją wypiłem i pierdolnołem jeszcze 750mg kody to

znalazłem się w niebie.

:heart:


19.11.2008, 02:32

Wkońcu zamówiłem troche kratomu:


Kratom Thai 10g;

Wzmocniony Kratom Thai 3x 5g;

Kratom thai 15x 1g;

Extra premium Thai Kratom proszek 10g;

Kratom Malezja Super proszek 10g;


Przećpam to pewnie w 2 dni :]


23.11.2008, 00:57

Dziś był mój pierwszy dzień kiedy miałem pieniądze i nie naćpałem się :]


25.11.2008, 12:12

Sceptycznie byłem nastawiony do tego kratomu.. ale on działa :cheesy:

Zaapliowałem sobie 5g extra premium, wypiłem browar i jest nawet przyjemnie.

Grzeje mnie w twarz :]


27.11.2008, 13:11

Jade się upierdolić. Będe na drugim piętrze Blue City w ostatnim klopie :-D

Tam często leżą moje butelki ujebane paracetamolem :]


30.11.2008, 13:29

Ja też się zajebałem wczoraj ostro. 150mg moklobemidu + 900mg kody + metkacik z 2 pak acataru + 4 browary.

Myślałem, że dostane ataku serca jak puknołem drugą pake acataru, moklo kurewsko wzmocnił działanie metkatu,

kody też :] A dzisiaj skromne 150mg moklo i 300mg kody. Może najdzie mnie ochota to nagram nową pieśń %-D


01.12.2008, 18:03

Dzięki :]

Jakbym był na skręcie to bym wypił i zgniłą makiware :] Jeszcze tylko/aż pół roku do sezonu :)

Tym razem musze dużo więcej przywieźć, najlepiej całe pole :cheesy: Nie no dobra, połowa Twoja %-D

Robimy zrzutke na auto? :-D


Weekend przeżyłem, przedłużyłem go sobie nawet do dzisiaj. Znów poszło 600mg kody i metkacik, Zaraz jeszcze

jakiegoś browarka wypije i będzie słit :)

Musze zrobić przerwe od tego metkatu bo jeszcze od niego się uzależnie :/

Po 'kuracji' moklobemidem tolerka mi spadła i strzał z połowy paki sudafedu klepie idealnie.

Szkoda, że na opiaty nie spadła tolerka :]


08.12.2008, 13:07

Ja właśnie sobie zapodałem 300mg kody domięśniowo i prawie nic nie czuje :/


10.12.2008, 17:46

Dziś też puknołem metkacika. 1200mg kody + strzał z paki sudafedu :heart:

Kurwa, za często ostatnio tego metkata wale. To przez kodeine. Bo działa tylko sedacyjnie, a jak pukne metkata

to pojawia się też euforia i jest tak jak powinno być po opiatach - sedacja + euforia.

Sam nie wiem co lepsze, koda/tramal + metkat czy brown. Oczywiście lepsze ujebanie jest po brownie, ale i

większe wjebanie. Chuj.


22.12.2008, 20:18

No ale w niektórych aptekach są nowe dostawy. Jak wycofają antidol to chyba naprawde będzie trzeba na browna

się przerzucić, albo w sezonie przywieźć kilko opium i 100kg słomy :]

Walenie thiocodinu jakoś mi się nie widzi. Niewiem czym to jest spowodowane, że taka sama ilość kody z thio

działa na mnie dużo słabiej niż z antidolu.


23.12.2008, 19:15

Mi coś długo paczka idzie :/ Ale na szczęście babcia miała 4g Tramalu to jej jednego grama zajebałem.

Walnełem 900mg kody + 400mg trampka (niestety nie iv) i jest milutko :)


23.12.2008, 19:25

Antidolu nadal brak :/ Musiałem nakupować ascodanów, solpadeinów, neoazarinów itp. aby móc się godnie naćpać

w święta.


28.12.2008, 22:04


Malowniczy Krajobraz:

wlasnie mam juz dosc rozjebund i w tym roku stawiam na zielonomorfinowy klimat


Ja może też będe witał nowy rok z morfiną w instalacji. Poznałem typka któremu zmarł dziadek (już w chuj czasu

temu) i zostawił po sobie podobno sporo leków z morfiną. Jeszcze będzie pięknie..


29.12.2008, 21:38

Wcześniej wolałem kodeinę, ale teraz gdy po 2g nic nie czuje a po 400mg trampka doustnie jestem ładnie

ujebany a po 400mg i.v. w kilka sekudn docieram do samego centrum raju.. ehh, tramal :heart:


31.12.2008, 11:09

10g Poltramu, 180mg clonazepamu, 600mg kodeiny, 4 pompki metkatu no i oczywiście browarki.

Do wyboru do koloru :]

Będzie miło :)


31.12.2008, 15:12

Siedze właśnie z supraviresem i walimy tramal iv, zajadamy się klonami i hydroksyzyną a za jakiś czas

pójdzie metkacik i browarki. Ja może jeszcze zjem troche kółek i będzie miło :)


04.01.2009, 13:25

Taa.. ja miałem 10g Poltramu i poszło to w 3 dni :]


04.01.2009, 17:55

Ale coś mi się wydaje, że już niedługo będe walił kode i tramal raz w miesiącu, a cały miesiąc będe pukał h.

Ciekawe ile mi zostało :]


04.01.2009, 18:29

Chodziło mi o to ile mi zostało czasu do codziennego walenie heleny.

Coś mi się wydaje, że stanie się to w tym sezonie makowym.

Będzie opium, słoma, bezet.. czyli dużo zajebistej heroinki.

Nie będzie się chciało wracać do słabych opiatów :]


05.01.2009, 13:32

Siema tu supravires, siedze z xxxzzzxxx i wlaimy tramca razem z metkatrem iv, zajadamy klony i pijermy browarki.

Jesteśmy w opiatowaym raju. Odezwij się koniecznie na mojego miala gfunx@hotmail.com Mam bardzo pilną sprawe.

Gorące pozdrowienia z opiatawego raju od suprawiresa xxxzzzxxx.


opij:


Kurfa, sory, ze sie wtrace, ale za 20zl masz setke dobrego brauna, za 4 dychy - cwiare. Po chuj brac tyle tej

kody jak juz sie jest i tak wjebanym? Tylko meczycie sie z tymi tabletkami, ekstrakcja. koda potrzyma 2h i chuj.

Moze to zabrzmi smiesznie ale biorac takie dawki kody, ze wydajesz na nia 40zl to lepiej brauna kupic, zwlaszcza

jesli jestes juz wjebany.


Nie chce się wjebać w hel. Będąc w pod wpływem heroiny jestem masakrycznie ujebany (jak to po heroinie),

nie mam ochoty iść do roboty, najchętniej leżał bym na łóżku i noodował. Będąc w ciągu morfinowym wyjebali mnie

z prawie z wszystkich firm bo chadzałem do roboty raz czy 2x w tygodniu. Po h w ogóle bym mnie chodził do roboty,

stracił bym robote i comiesięcznu hajs a heroina muszi być codziennie. Szybko bym się stoczył, robił ostre

przekręty, złapał HIV'a i w ogóle mogiła. Na kode wydaję tyle samo co na brauna, ale wyglądam nie jak nie ćpun,

nie odsuwają się ode mnie ludzie w autobusie, mam marzenia, pasje, cele życiowe.


06.01.2009, 23:57

Z mojej przerwy nic nie wyszło, z supraviresem ćpamy ostro dzień w dzień :]


07.01.2009, 17:54

Ale się dziś wkurwiłem. Miałem 100zł i chciałem się mocno naćpać. Zakupiłem 2 ćwiary browna, pompeczki,

igły, fajeczki i wróciłem zadowolony do domu. Otwieram sreberko z towarem a tam jakiś dziwny proszek. Byłem

naciśnieniowany, lubie ryzykować i puknąłem to. I KURWA NIC NIE POCZUŁEM! Drugą ćwiare wciągnołem i też chuj.

Kurwa, skurwysyn mnie wychujał, sprzedał mi nie wiadomo co, mógł mnie zabić, pedryl jebany.

Na pocieszenie kupiłem sobie 2 paczki antidolu. Ja pierdole.

I chuj.


08.01.2009, 21:23


jacok:

Będę pewnie w tym lub przyszłym miesiącu w wawie odwiedzic znajomych, mozemy dojść skurwiela. Nie no, ale tak

serio, to można by się zgadac na przykodzenie czy co tam jeszcze. Jak cos, to dam ci znac na maila. No chyba

ze jestes tak zapracowany, ze nie masz czasu ;]



Nie no, oczywiście, że możemy się spotkać na jakieś ćpanko.

Ja preferuje brown iv :D


Dziś puknąłem 100-tke browna i prawie nic nie poczułem :/

Jutro spróbuju z cwiarą:)


10.01.2009, 02:01

Wcześniej pukałem helene sporadycznie teraz już jade na niej codziennie. Ćwiara iv i jest bosko.

Kosmiczną mam kurwa tą tolerke :]


11.01.2009, 03:09

Mój "Ona laske finał w ustach" miał pare dni temu. Już ostro jade na h.

Supravires też. Wjebałem chujka w helene, hehe.

Jestem dumny z siebie :D.


11.01.2009, 22:13

Wiele razy i wiele osób mówiło, że z kodeiny brauna się nie zrobi.

Ja po 100-tce browna czuje się jak kiedyś (bez tolerki) po 600mg kody. A temat jest naprawde dobry.

Ale ćwiara h już ni chuja nie przypomina kody :]


12.01.2009, 18:48


ArkejD:

Brown bardzo uderza w głowę i właściwie rozkłada człowieka, kiedyś pisałeś że nie chcesz go właśnie z tego

powodu. Jak teraz godzisz życie, prace i helupe ?



koda z antidolu też waliła mnie w głowe.


3/5 ćwiary z rana, do roboty, 3/5 ćwiary na wieczór i jakoś życie leci :]

Przypominają mi się początki z kodą, znów jest słodko i kolorowo.. tylko teraz wiem, że to nie potrwa długo,

niestety. Najlepiej było by grzać na sportowo, będe próbował :]


14.01.2009, 16:45


Lithi:

przykre, że się tak wpierdalasz w hel ale to twoja sprawa.


Za dużo zarabiam/łem.


29.01.2009, 00:43


mniemanolog:

Odważył się ktoś z Was naćpać się kiedyś kodą i iść do roboty? %-D



Ja bym się nie odważył bez kody pójść do roboty, kiedyś. Teraz to i na kodeinie było by ciężko.

Ćwiara brałna musi pójść rano, inaczej do roboty nie pójde :] I zajebiście się pracuje, jest cieplutko,

czas szybko leci i zbytnio nie widać, że jestem zajebany jak świnia.


30.01.2009, 22:55

Ja używam ostatnio tylko insulinówek polfy, bardzo dobrze się z nich puka. Niestety w niewielu aptekach można

dostać insulinówki. Jeżeli ich nie ma to kupuje zazwyczaj pompki 2ml firmy chirana i igły 0.5 x 25mm firmy mifam.



323113
323114
323116




06.02.2009, 19:19

Ja nie mam pojęcia jak można brać kodę dłużej niż rok w ciągu. Przecierz po roku koda już kompletnie nie działa.

Nawet jak się zrobi detoks to po niecałym miesiącu znów przestaje działać.


11.02.2009, 20:51


jacok:

jak pisze, jest szczęśliwy :D



Też jestem szczęśliwy :)

Siostro! Ćwiara iv! Natychmiast!


13.02.2009, 22:53

Ja sobie często biore po 2-3g h na tydzień a po 2-3 dniach już towaru nie mam.


16.02.2009, 20:00


WildMonkey:

xzx po jakim czasie planujesz się wynagrodzić za trudy odtrucia i naćpać za wsze czasy, a może w ogóle chcesz rzucić :-) ??



Już sobie wynagrodziłem ;] Do detoksu byłem zmuszony - brak hajsu i towaru. Kurwa. Nigdy więcej.

Nie no, w końcu kiedyś będe musiał zrobić jakąś dłuższą przerwe, najlepiej tak z miesiąc przed sezonem na

maczki aby tolerka spadła żeby znów makiwara wykręcała na cały dzień.


16.02.2009, 20:04

- dla wydawania każdego ciężko zarobionego grosza na p. helene


21.02.2009, 16:52

Ja jak się mocno herką uwale to patrze tylko na jedno oko (które cały czas mi się zamyka) a i tak niewyraźnie

widze, musze 10x strone powiększyć aby coś przeczytać.


23.02.2009, 21:57

Z brałnem metkat się lepiej komponuje :D

I to wejście..


24.02.2009, 23:32


userd:

Czyżby tak wyglądała ręka xxxzzzxxx...???



Mówiłem, że mam malutką bliznę. Oto ona:


323117



A to zestaw małego brałniarza:


323118



323119




25.02.2009, 10:24 #592

Tytuł użytkownika:

Temat: heroina 0.5g IntraVenous

Ućpałem się jak świnia a teraz do roboty ;]

Przystanki drżyjcie!


07.03.2009, 01:41


NiezdrowyAntoś:

dzieki xxxzzzxxx, iniekcje pewnie przeprowadze w kiblu w centrum handlowym, niezly zal hehe :p


Ja dzisiaj pukałem h na środku ulicy %-D Byłem na ciśnieniu i nie miałem gdzie puknąć.


10.03.2009, 00:16

Bardzo szybko rośnie niestety. Zaczynałem od 3/5 ćwiary raz dziennie. Teraz mogę walić ćwiare co godzinę.

Jak mam dużo towaru to robie 0.7-1g na dzień. Ćwiara rano, ćwiara w południe, ćwiara wieczorem i ćwiara w nocy.

Próbuje się ograniczać do dwóch ćwiar na dzień, ale nie jest to takie łatwe.


10.03.2009, 10:30

Ale źle mi z tym nie jest, mam co i za co ćpać. Tylko ten czas jakoś szybko leci ;]


18.03.2009, 20:55


mniemanolog:

ból nóg to nic takiego


Nie u mnie. Na skręcie najchętniej położył bym nogi na torach żeby pociąg mi je ujebał, tak kurewsko napierdalają.


W łikend zamierzam powoli zejść z hery za pomocą benzo + tramal. Może coś z tego wyjdzie. Teraz ograniczyłem się

do ćwiary dziennie i biore fluoksetyne. Chęć skosztowania 2C-P motywuje mnie do zerwania z h.

Ostatnio cały czas chodziłem brałnem ujebany i mi się już to troche znudziło, teraz mam ochote na wyrafinowaną

psychodelę. Za kilka tyg. będzie wszystko jasne.


19.03.2009, 20:32


WildMonkey:

ogłośmy konkurs kto puknie w najbardziej przypałowym miejscu i nie zostanie zauważony %-D


W zajebanym autobusie %-D Nie no, w auyobusie nie pukałem. Ale gotowałem towar na przystanku


22.03.2009, 22:47

- dla nakurwiających łydek

- dla pocenia się jak gówno w saunie

- dla czucia się jak gówno

- dla zmęczenia

- dla osłabienia

- dla srania

- dla zajętego kibla w ekstremalnych momentach

- dla rzygania

- dla czasu który się kurewsko wlecze

- dla bólu

+ dla 300mg kodeinki która dała ulge na pare minut

+ dla pozytywnego myślenia


22.03.2009, 22:57

Doświadczyłem dziś dziwnego uczucia. Byłem zarazem ujebany i miałem skręta. Na skręta heroinowego przyjąłem

300mg kodeinki. Skręt nie minął ale czułem działanie kodeiny. Trudno to opisać, wszystko mnie nakurwiało ale

nie czułem się tak źle. Szkoda, że to tak krótko trwało. Teraz czeka mnie nieprzespana nocka, rano metkacik,

w południe 300mg kody, jutro też tylko 300mg kody. Będzie ciężko.. no ale nikt nie mówił, że będzie lekko.


24.03.2009, 20:57

U mnie nie było przerwy, w piątek 3 ćwiary a w sobote 300mg kody..


26.03.2009, 08:34

Słońce świeci, brak skręta, brak ciśnień, brak heroiny, brak hajsu i jest zajebiście.


26.03.2009, 08:51

Mnie to teraz szlag trafia jak mam ekstrahować antidol gdzieś na mieście. Przyzwyczaiłem się do tego,

że chwile mi zajmowało przyrządzenie h i puknięcie i teraz takie czekanie aż te tabletki się rozpuszczą

strasznie mnie wkurwia. Makiware też się długo robiło, i chyba z nią był największy przypał - ugotować ją gdy

matka siedzi w pokoju obok - zapach gotowanego maku roznosi się po całym domu i pół kuchni makiem ujebane. Ale

było to przyjemne, otwierać tapczan i patrzeć na te 15kg słomy.


28.03.2009, 03:11

Raczej to pierwsze, grzałem jak pojebany, ćwiara za ćwiarą.


28.03.2009, 23:52

Ja się nie mogę doczekać aż znowu przygrzeje. Mam wrażenie jak bym już z pół roku był czysty.. a to dopiero

kilka dni, niestety.


29.03.2009, 09:31

Ćpając kode też miałem często problem, czy się naćpać czy coś opierdolić. Przy heroinie naszczęście ten

problem znikł, nic nie było ważniejsze od heroiny


31.03.2009, 08:06

No mogę Ci przywieźć trochę, ale nie sprzedam Ci, wolę się wymienić na coś ciekawego ;]

Ja w sumie też będe miał tylko tydzień wolnego i niewiem czy akurat ten wolny tydzień wykorzystam na podróż

do Czech. Ale weekendów jest sporo. W sobote rano wbić się w pociąg, wieczorem jest się na miejscu, w nocy

narwać maków, rano do pociągu i niedziela wieczór jest się w domu z 5-8kg słomy


03.04.2009, 02:38

Jednym z powodów dla których jestem uzależniony od opiatów jest ból. Rozklejając plakaty zawsze mnie

napierdalały ostro nogi a po kodzie mogłem chodzić i chodzić te setki kilometrów nie odczuwając bólu.

Odzwyczaiłem się od bólu i teraz chujowo mi się pracuje na trzeźwo. Przejde 15km i już nie mam sił iść dalej,

a zostało jeszcze drugie 15km.. i tak codziennie


04.04.2009, 14:54


sterben:

Mysle, ze nie mozna skutecznie rzucic bez poznania swojego nalogu, ale tez nie mozna go poznac bez pomocy

specjalisty.



Bradzo dobrym specjalistą mogą być psychodeliki. Dzięki nim poznałem prawdziwą przyczyne swojego uzależnienia.

Problem jest w tym, że tej przyczyny nie da się zlikwidować poprzez psychoterapie, farmakologie czy chuj wie co

jeszcze. W ogóle nie da jej się zlikwidować.


04.04.2009, 19:41

Ale po chuj raz na zawsze rzucać? Myśle, że z takim postanowieniem dużo trudniej było by wyjść z ciągu.

Mnie się jak na razie udaje na sportowo walić, tydzień temu w sobote wziąłem 600mg kody, w czwartek ćwiare brałna,

i jak do teraz nic. Następna ćwiartka pójdzie dopiero najprędzej za tydzień. No ale to jeszcze za krótki okres

żeby mowić o prawdziwym sportowym grzaniu, jeżeli uda mi się walić tak przez kilka miech to wtedy mogę dopiero

powiedzieć "udało mi się".


04.04.2009, 20:24


mniemanolog:

@xxxzzzxxx, i niczym się nie ratujesz? Tak na sucho? Jeśli tak to podziwiam :



Na sucho jade. alko mnie jakoś dziwnie klepie więc nie pije, po kocie nie mogę spać, a na skręcie po h ponad

tydzień nie spałem więc to mnie w pewnym stopniu odstrasza od metkata. Czuje się dobrze bo CZAS PŁYNIE NORMALNIE!

Pod wpływem opiatów zapierdalał jak pojebany, z poniedziałku robił się czwartek z czwartku wtorek, a na skręcie

ostro zwlaniał, ma się wrażenie jakby ten ból miał trwać wiecznie, kurwa. 10:00, wszystko napierdala, przekręcam

się z boku na bok, kłade się na podłoge bo tak wygodniej, znów, wdrapuje się na łóżko i znów na podłoge, siadam,

kłade się, wstaje, ide do klopa, wracam, kłade się na łóżko, przekręcam się na lewą strone, na prawą, znów na lewą,

na brzuch na plecy, głową w nogi.. po 2h bólu, cierpienia i wiercenia się patrze na zegarek.. 10:02..

KURWAAAAAAAAAAAA To są traumatyczne przeżycia :) Jak narazie skutecznie mnie odstraszają przed robieniem ciągów,

zwłaszcza ten ostatni 5-cio dniowy skręt.. 3 dni idzie jakoś jeszcze wytrzymać, ale 5?

heroina nie jest warta 120 godzin cierpienia.


08.04.2009, 10:09

Odkąd żyje na trzeźwo cały czas mi się opiaty śnią.

Dzisiaj kurwa niemcy napdali na moje pole makowe i musiałem go bronić, Jacok pomagał ale poległ


08.04.2009, 18:26

W domu mi dobrze. Matka zajebała mi ten sprzęt ale nie zrobiła awantury, tylko się zapytała czy znowu biore i

spokój. Już mogę trzymać pompki na stoliku %-D Joke :)

A herke teraz wale tylko w weekendy, ćpam 1-2g w miesiącu. A kiedyś tyle waliłem dziennie.

Aktualnie na plakatach cienko zarabiam, bo straciłem jedną firme, bardzo ważną w moim budżecie. Teraz zarabiam

marne 1800zł/m-c. Jak pracuje już 5 lat to nigdy nie zarabiałem mniej niż 2 tyś. na miesiąc


08.04.2009, 18:45

Ja się przestawiłem na system weekendowy, wale tylko w soboty i niedziele. Ilości nie mają znaczenia, moge

zrobić 1 ćwiare przez te 2 dni bądź 2 gramy, a w dni powszednie nie czuje ciśnień i nie odczuwam tego uczucia

oczekiwania aż będzie weekend żeby móc przyjebać. A jeszcze miesiąc temu to była dla mnie abstrakcja, nie

spodziewałem się tego, że bez herki mogę się tak zajebiście czuć i nie mieć ciśnień.


12.04.2009, 16:43

Ja pierdole, mam w piwnicy schowany xanax, tramal i baclofen i kurwa nie mam klucza :/

Ide zrobić włam


15.04.2009, 17:17

Ja kode też rzucałem wiele razy i mi się nie udało.

Dopiero jak się na herke przeżuciłem, to kode odstawiłem.

A herke rzuciłem, tzn. wyszedłem z ciągu.

Czyżby kode było ciężej rzucić niż heroine?


16.04.2009, 10:28

Przyznałem się matce, że waliłem helene bo batach.

To znaczy matka znalazła mój sprzęt ale nie wiedziała co brałem.

To jej powiedziałem. Teraz jak gdzieś z domu wychodzę to napewno po heroinę, a jak chce pożyczyć 5zł to to

też napewno na heroinę. Ale w sumie jej się nie dziwie, na mojej klatce kilka osób leży na pobliskim cmentarzu

przez hel


18.04.2009, 12:46

Ja tam jakoś nie jestem na dnie i jestem zdrów jak ryba na ciele i umyśle a heroinkę bardzo lubię i tylko w

kabel ją wale, nigdy nie paliłem.


18.04.2009, 13:15

Ja też mam takie wrażenie, że zanim poznałem opiaty to cały czas chodziłem na głodzie, już od narodzin.

Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to głód, wydawało mi się, że to mój normalny, chujowy stan. A do tego

jeszcze nocami mi się skręty śniły (gdy miałem 10-13 lat). Coś w tym musi być.


19.04.2009, 14:12


sterben:

Zycie na trzezwo jest najtrudniejsze w momencie, w ktorym mamy pieniadze ://


To fakt.

Ja się ciesze, że już miesiąc nie grzeje.. ale nie grzeje przez to, że nie mam hajsu.

Jakbym miał gotówke to zapewne już nie raz przez ten miesiąc bym się naćpał.


20.04.2009, 03:03

Ja też od miesiąca wale na sportowo. 2x tylko waliłem przez ostatni miesiąc.

Szkoda, że tolerka nadal taka wysoka. Po ćwiarze jest cieniutko.

Zawsze wale jedną ćwiare, drugą chce sobie zostawić na wieczór ale nigdy nie wytrzymuje tego napięcia i 15 min

po puknięciu już gotuje drugą ćwiare.. a za kolejne 15 min. 3-cią ćwiare, i tak aż do wyczerpania towaru.

Jak będzie sezon i będe miał od chuja acetylowanego opium i odpału to się chyba zaćpam na śmierć..


21.04.2009, 10:56

Ja wczoraj przypadkiem trafiłem na dobry materiałek.

Dostałem za free kilka kresek ale pierdolneło bardzo miło.


22.04.2009, 16:53


delirka:


xxxzzzxxx:

Ja w toytoyach często noddowałem.

Ach, ten zapaszek..



chemiczny las, a w tle gówno

mhm

teraz się krzywię, ale jak już jestem wcale mi to nie przeszkadza...


zmyślam przecież :'-(



W toy-toyach jeszcze tak strasznie nie jebie.

2 dni temu z nowo poznanym grzejnikiem waliłem w jakimś baraku, gdzie było pełno pompek zużytych,

sreberek po towarze, przygotowany kwasek i woda.. i z 5 gówien. Tam to ostro napierdalało. Chyba ćpuny

nie wytrzymywały.


25.04.2009, 18:49

U mnie kilka zużytych pompek (które matka wyjeła mi z pod łóżka) już z miesiąc leży na środku stolika.


28.04.2009, 00:20


Gwynnbleid:

na heroinie można odczuwać stres? Coś kręcisz ;]



Oj można :) Ja sie dzis strasznie zestresowalem po h pukajac przez przypadek podwójna porcje,

po czym przez godzine z ręką w pisuarze nie mogąc podniesc sie z podłogi toy-toya rozmyślałem kiedy przyjeżdża

służba sprzątająca, żeby moje zwłoki zbyt długo nie gniły


29.04.2009, 11:44

+ dla czeczeńskiej heroiny


01.05.2009, 05:32

Też dziś, w sumie to wczoraj, piłem balentajsa, do tego kilka reddsów sun i kilka ćwiartek h.

Jeszcze mnie trzyma i jest miło


01.05.2009, 07:52

Moja wątroba ma mature i 2 fakultety, dlatego przerabia więcej niż 900mg kodegliny :)


A ja siedzę całą noc przed kompem i pukam h :)

Właśnie poszedł 4-ty i ostatni shot.

Najwyższa pora chyba zamienić nodding na normalny sen.


Następna herka dopiero za tydzień.


06.05.2009, 00:05

Mnie helena nieźle pizgła :/ Dokończyła to co zaczeła kodeina.

Ale nie będę tego opisywał, to zbyt osobiste i dramatyczne


06.05.2009, 00:14

Ja bylem teraz w takim małym tygodniowym ciągu kodeinowo-heroinowym i mnie poskręcało dosyć mocno :/

Kurwa


21.05.2009, 04:04


Gwynnbleid:


xxxzzzxxx dnia 18.05.2009, 01:22:

Absta, bo nie ma hajsu.

Ale sezon już za miesiąc i hajs nie będzie potrzebny.



ciekawe kiedy zaczną sie kradzieże i robienie lodów na dworcu. Widze że jeszcze nie czas %-D




To już jest za mną na szczęście..

Oczywiście oprócz robienia lasek, lol.

Teraz będzie tylko lepiej.

Pozytywne myślenie to podstawa!


27.05.2009, 10:33

metkat + heroina + clonazepam

metkat + fentanyl + midazolam

metkat + opium + diazepam


Różnie można się bawić.


29.05.2009, 11:34

Oj.. przedawkowałem w nocy helupe i straciłem przytomność na kilka godzin.

Może to zapaść była? Kurwa, łeb mnie boli i ostatnie co pamiętam to naciśnięcie tłoczka :/

Mam nadzieje, że to się stało jak matka wyszła już do roboty, bo tu niezły pierdolnik był jak się ocknąłem

z mokrymi skarpetkami na podłodze.


29.05.2009, 12:39

Ale to w toy-toy'u nie było aż tak poważne jak dziś. To cud, że przeżyłem chyba.

Jak się za pierwszym razem ocknąłem to miałem poważne problemy z oddychaniem i czułem się gorzej niż tragicznie.

Później albo zasnąłem albo znów straciłem przytomność. Jak się drugi raz ocknąłem to już jako tako się czułem,

tylko głowa napierdala.


9.06.2009

PRZEDAWKOWANIE->REANIMACJA->SZPITAL->MONAR
Żabie ślepia, igły jeża,
Puch ze skrzydeł nietoperza,
Język żmii, ogon szczura,
Żądło osy, mózg jaszczura,
Sępi pazur i psi ozór;
Aby czar był nie na pozór,
Lecz prawdziwy skutek wywarł,
Rzuć to w kocioł, gotuj wywar!
  • 48 / / 1
16 czerwca 2021WujekMorda pisze:
Ja wam powiem kiedy se zdałem sprawę że chyba jestem - praktycznie- nieuleczalnie chory. Jak po 14 dniowej odstawce - z czego tydzień był straszliwym skrętem , Przyszła do mnie paczka z oksykodonem i juz wiedziałem że za chwilę będzie żarte PO TAK DŁUGIEJ PRZERWIE (2 tygle przypominam ) to cały czas od momentu wyjechania do kuriera do momentu zeżarcia sterczał mi kutas i nic z tym nie mogłem zrobić. Prosty i gotowy do działania jak bym się viagry najadł. WHY? :<
przecież na skręcie i tak kutas żyje własnym życiem. tym bardziej po długim ciągu gdy libido nie istnieje to mimo to organizm wciąż produkuje spermę, ale nie ma jak sobie ulżyć, można się godzinami zamęczać, przy czym ujścia brak a można sobie krzywdę zrobić - otarcia, skaleczenia, pęknięcia.
a gdy skręt wchodzi to wszystko, dosłownie wszystko, nawet paka oxy jest czymś na tyle podniecającym że sprawia że aż siurek się podnosi. żadna nowość.
zaproś mnie więc do obozu, nawet pomimo mrozu...♫
Spoiler: