Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 3 z 3
  • 2165 / 574 / 0
Awatar użytkownika
DelicSajko
NeuroGroove
NeuroGroove

@spellhowler
Badtrip co raczej zaszkodzi. Mi najbardziej pomagają niskie dawki, kiedy jestem w stanie myśleć nad problemami niż te wysokie, gdy wszystko zlewa się w jednośćmiłość i absolut. Te drugie dają takie wewnętrzne poczucie, że coś się zrobiło niby ale jednak nie jest to świadomy proces.
Better safe than sorry głupi, kurwa, ćpunie.
Jak chcesz mieć wizuale ale na trzeźwo, a HPPD cię nie interesuje to tutaj sobie wejdź, ćpunku mój drogi:
https://gumroad.com/l/QHSwV
  • 13 / 3 / 0

Na grzybki sie dopiero zamierzam, ale powiem skad zainteresowanie.

Zaczelo sie od czytania Sam Harrisa i jego opowiesci o odkrywaniu siebie i poznawaniu innego stanu swiadomosci, niz normalnie ludzie naukowo-zorientowani sa sklonni uwierzyc, ze istnieje.

Mialem tez niestety duzo niewypalow z psychodelikami.

trawka na mnie nie dziala - daje mi tylko mdlosci i bol glowy (probowalem wiele, wiele razy, zarowno w NL jak rowniez pod okiem weteranow).
DMT mialo na mnie ZERO efektu, podczas gdy znajomy wypalil "resztki" po mnie i niemal odlecial, wiec towar byl dobry.
LSD - zero wizualizacji, wiec tez myslalem ze nie wypal, ale potem mialem koncepcyjna jazde, strate poczucia czasu, odczucia, ze przeszlosc to tylko koncept skonstruowany w glowie, itd. Byl to tez przerazajacy trip, ale przynajmniej cos sie dzialo.
MDMA - to bylo moje pierwsze doswiadczenie z drugami. Wzialem jak wszystko inne - wylacznie aby lepiej poznac siebie i nowe stany swiadomosci dostepne dla czlowieka. I to byl jedyny pelny sukcess.

Mam nadzieje, ze sie na grzybkach nie zawiode. ;)
  • 3 / / 0

Dla mnie to było troche jak "wersja light" kwasu. Oczywiście odczucia sa nieco inne, ale grzyby działają przede wszystkim krócej, zwykle jest to po prostu miły wieczor w trochę podrasowanym bajkowo i na wesoło świecie. Na kwas czuje, że potrzebuję się przygotować i zapewnić sobie przestrzeń na długi czas + odpoczynek na drugi dzień. Po grzybach wstaję rano praktycznie jak nowy, żadnych problemów ze spaniem itp.
  • 3 / 1 / 0
Awatar użytkownika

Z tego samego powodu, przez który wstrzymywałem się z ich braniem przez kilkanaście lat, bo tyle (z przerwami) trwa moja fascynacja psychodelikami. A powodem tym są zaburzenia depresyjne i nerwicowe. Przez wiele lat obawiałem się, że skoro przeżyłem wiele nieprzyjemnych akcji po marihuanie, a nawet po alkoholu, to psychodeliki mnie zniszczą. Zaczęło się to odmieniać parę lat temu pod wpływem dobrych opinii znajomych, dobrych opinii w Internecie, tych wszystkich raportach o leczącej mocy grzybów i ayahuaski, po obejrzeniu wielu filmów z Terrencem McKenną, oglądaniu kanałów typu Czas na Kwas i przeczytaniu paru mądrych książek. Okazało się, że pomimo tego, co wiele osób powtarzało, że psychodeliki nie są dla osób z depresją czy nerwicą, jest dokładnie odwrotnie. Odpowiednia substancja w odpowiednich okolicznościach jest w stanie zrobić przez parę godzin więcej dobrego niż psychotropy i psychoterapie przez wiele miesięcy a nawet lat. I mimo dużego strachu właśnie dlatego zacząłem jeść grzyby, żeby pomogły mi wyprostować moje neurozy, których jest we mnie wiele, które nagromadziły się od dzieciństwa i w negatywny sposób wpływają na całe moje dorosłe życie. No i pomogły. Już po pierwszym tripie mój stan psychiczny poszedł bardzo mocno w górę i generalnie jest coraz lepiej, a kontynuuję spotkania z grzybami co kilka miesięcy właśnie żeby "nie zapominać" (osoby praktykujące duchowo wiedzą pewnie jak to jest) i nie wpadać z powrotem w neurotyczne schematy, a jeśli już to się stało, to móc się z nich wydostać i żyć bez lęku.
  • 167 / 24 / 0
Awatar użytkownika

Ciekawość jak działają magiczne grzybki.
Znajomy z czasów dzieciństwa zaoferował, że może mi pokazać.
To był strzał w dziesiątkę a nawet mocniej.
Byłem wtedy w miarę świeży w dragach. Ale ostrożnie próbowałem wszystkiego. Zawsze najpierw doinformowując się z wiki oraz hr.

Próbując wielu rzeczy, jeszcze ani jedna mnie tak nie zauroczyła mocno jak grzyby.

Top 1 moje gusta
:grzybki: %-D :lsd:
  • 3 / / 0
Awatar użytkownika

poszedłem na wieczór kawalerski kolegi z którym chodziłem do gimnazjum

czego tam nie było, albo inaczej - łatwiej by mi był powiedzieć czego nie było...

no wiec wiedziałem że konopie i grzybki są najmniej szkodliwe... wrażenia takie, że było też alko a ja chciałem za bardzo wszysko kontrolowac wiec się nie poddałem

wtedy nie wiedziałem jeszcze ze to błąd byłem nie wyedukowany

teraz wiem, że zmarnowałem wtedy tą dawka grzybów.... ale w sumie dzieki temu zacząłem o tym czytać, oglądać YT itp itd ;)
  • 95 / 7 / 0
Awatar użytkownika

Moim pierwszym psychodelikiem (i narkotykiem w ogóle) był kwas. Naoglądałem się jako dzieciak dokumentów o tym, jakie to jest wspaniałe i zmieniające życie na lepsze. Kilka lat później, jako 17 letni gówniarz odkryłem darkweb i tak trafiłem na słynny market skazanego na dożywocie Dread Pirate Robertsa. Kupiłem LSD od jednego z najlepszych vendorów, doszło, beztrosko zjadłem i się zawiodłem, bo przypominało to zwykłe ućpanie się jakimś gównem niż przeżycie mistyczne. Uznałem że to była wina S&S i spróbowałem kilka miesięcy później ponownie, od innego vendora - było to samo. Sam mindfuck i hehe kolorki. Potem próbowałem jeszcze 2 razy i nigdy nie miałem przyjemnego tripa. Stwierdziłem że te psychodeliki są jakieś zjebane i przereklamowane, ale kilka lat później wpadły w moje ręce grzyby. To co po nich doświadczyłem to było piękno w czystej postaci. W przypadku LSD miałem mindfucka, a przy grzybach coś co nazwałbym nadtrzeźwością. Natura wzbudzała we mnie zachwyt jak u dziecka i płakałem z PIĘKNA. Wtedy zakochałem się w grzybach. Żaden inny psychodelik mi nie dał tyle co one, a próbowałem już wielu. Są idealne
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 3 z 3
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.