Hodowla grzybów - wątek dla początkujących i podstawowe kwestie dotyczące hodowli z growkitów

Wszystko, co dotyczy hodowli/uprawy grzybów psylocybinowych.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 1125 Strona 103 z 113
Rejestracja: 2018
  • 355 / 208 / 0

22 kwietnia 2021plan3ta pisze:
Zdziwiła mnie natomiast jedna kwestia. Początkowo pojawiło się kilka maleńkich, beżowych główek. Przez kolejne dni robiły się coraz większe, aż do wczoraj, kiedy zaskoczyły mnie kolejne nowe piny - tym razem brązowe. Pierwsze od drugich zdecydowanie się różnią. O ile rozpoznaję te drugie, tak u innych wyglądają GT, o tyle nie mam pojęcia czym są te pierwsze :D
No dobra, więc te małe piny z ciemnymi główkami to są prawidłowe owocniki. Natomiast te bulwy to na moje oko są dwie opcje: albo to jest stroma albo jakaś genetyczna mutacja. Spróbuj to pomacać, zobacz czy jest twarde. Pewnie jest. Jakie dokładnie miałeś warunki? Ile wietrzyłeś/pryskałeś, licząc od początku?
Jeśli warunki są dla grzybni niekorzystne, to może nie tylko nie pinować, ale też bronić się przez wytwarzanie warstwy ochronnej w postaci takiego jakby pancerza z tkanki, która przypomina nieco tkankę owocnika - ma jasnożółtawo-beżowy odcień i jest zbita/twarda. I to jest właśnie stroma. Może mieć różne formy, od takiej pofałdowanej żóltawej powłoki po takie kulki jak na twoim zdjęciu.

Rzecz jednak w tym, że normalne piny też masz :D Może coś zmieniłeś z wilgocią w ostatnich dniach i warunki zrobiły się lepsze? Na dobrych pinach masz białe kropki świadczące o sporej wilgotności, ale nie widzę rozrośniętego puchu grzybni. U mnie na ciastkach stroma zwykle robiła się jak było za sucho, od zbyt intensywnego wietrzenia. Może miałeś za sucho?

Jest jeszcze taka opcja, że to jednak nie jest stroma, tylko może to po prostu jakaś genetyczna mutacja, czyli coś co w angielskich internetach funkcjonuje pod nazwą "blobs" i generalnie nikt nie wie na pewno skąd to się bierze, ale też nic złego z tego nie wynika.

Jak teraz oglądam te zdjęcie to sobie myślę, że to może faktycznie blob a nie stroma... chuj wie co to jest tak naprawdę, ale nie martwiłbym się tym szczególnie.

Gdybyś pytał, co dalej - wytnij te bulwy nożem. Nóż najpierw wysterylizuj, wystarczy opalić ostrze przed cięciem płomieniem zapalniczki. Prawdopodobnie dadzą się łatwo wydłubać i będą twarde/zbite, zrobione z tkanki przypominającej dorosłą pieczarkę. Jeśli boisz się narażania grzybni na stres i kombinowania, to poczekaj do końca zbioru i dopiero po ścince pierwszego rzutu wytnij ten szajs. Zajmuje miejsce, na którym mogłyby rosnąć normalne grzybale.
Rejestracja: 2021
  • 17 / 4 / 0

@Malinowy Chrusniak Dzięki za wyczerpujące info :)
Jakie dokładnie miałeś warunki? Ile wietrzyłeś/pryskałeś, licząc od początku?
Po zapakowaniu ciastka w worek, nawilżyłem ścianki i zamknąłem paczkę. Na początku (ok. tydzień) nie wietrzyłem, czyli do momentu pojawienia się tych maleńkich bulw. Kiedy się pojawiły zacząłem wietrzyć 2-3 razy dziennie i za każdym razem nawilżać. Po ok. 3 dniach pojawiły się grzybki. Do nawilżania używałem sprytnego, podręcznego urządzonka, które wpuszczało do worka parę wodną. Woda wcześniej była traktowana ultrafioletem. A źródło wody, to domowy filtr z osmozą wsteczną i uzdatniaczem minerałów.
Jeśli warunki są dla grzybni niekorzystne, to może nie tylko nie pinować, ale też bronić się przez wytwarzanie warstwy ochronnej w postaci takiego jakby pancerza z tkanki, która przypomina nieco tkankę owocnika - ma jasnożółtawo-beżowy odcień i jest zbita/twarda. I to jest właśnie stroma.
Takie właśnie było - twarde i przypominające tkankę owocnika.
Może coś zmieniłeś z wilgocią w ostatnich dniach i warunki zrobiły się lepsze? Na dobrych pinach masz białe kropki świadczące o sporej wilgotności, ale nie widzę rozrośniętego puchu grzybni. U mnie na ciastkach stroma zwykle robiła się jak było za sucho, od zbyt intensywnego wietrzenia. Może miałeś za sucho?
Na początku (pierwsze 2-3 dni) paczkę trzymałem na szafce, a później umieściłem na podgrzewaczu, który utrzymywał temperaturę na ok. 21-22 stopnie i tak już zostawiłem do końca. Za sucho na pewno nie było, w środku całe ścianki były oblepione rosą, a na dnie pływało odrobinę wody.
Gdybyś pytał, co dalej - wytnij te bulwy nożem. Nóż najpierw wysterylizuj, wystarczy opalić ostrze przed cięciem płomieniem zapalniczki. Prawdopodobnie dadzą się łatwo wydłubać i będą twarde/zbite, zrobione z tkanki przypominającej dorosłą pieczarkę. Jeśli boisz się narażania grzybni na stres i kombinowania, to poczekaj do końca zbioru i dopiero po ścince pierwszego rzutu wytnij ten szajs. Zajmuje miejsce, na którym mogłyby rosnąć normalne grzybale.
Poczekałem z tym do końca i zebrałem razem ze wszystkimi grzybkami. W razie czego nawet ususzyłem :P i tu moje pytanie, czy to powinno się jeść, czy lepiej nie?

Poniżej załączam zdjęcia zrobione dzień przed zbiorem i w dniu zbioru :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Narkotyk, którym odurzono Hitlera. Pod jego wpływem zmienił historię wojny

W lipcu 1943 r. Benito Mussolini poważnie rozważał wycofanie Włoch z działań wojennych. Wiadomość o możliwej zdradzie sojusznika załamała Adolfa Hitlera. Na 19 lipca, dzień po kluczowej przegranej z Armią Czerwoną pod Kurskiem, Führer miał zaplanowane spotkanie z Duce, ale był cieniem samego siebie. Na takie okazje jego przyboczny lekarz, Theo Morell, trzymał specjalne „lekarstwo”.

Umilali sobie trasę paląc fajkę wodną z marihuaną

Z uchylonego okna samochodu wydobywał się gęsty dym, co zwróciło uwagę patrolu Inspekcji Transportu Drogowego przejeżdżającego krajową „szóstką” w Wejherowie. Okazało się, że kierowca i pasażer umilali sobie podróż paląc fajkę wodną z marihuaną.
Rejestracja: 2018
  • 355 / 208 / 0

27 kwietnia 2021plan3ta pisze:
Po zapakowaniu ciastka w worek, nawilżyłem ścianki i zamknąłem paczkę. Na początku (ok. tydzień) nie wietrzyłem, czyli do momentu pojawienia się tych maleńkich bulw.
No to może i stroma była - grzybnia zaczęła formować pancerz w obronie przed nadmiarem wilgoci. Zacząłeś wietrzyć i przestała. Tyle tylko, że stroma, przynajmniej na tyle na ile mi wiadomo, rzadko tworzy takie piękne, purchawkowate kulki. U mnie na ciastkach była mniej foremna i dość brzydka, chociaż z grubsza przypominała to co u Ciebie. Więc może to jednak była jakaś dziwna mutacja? Wróżenie z fusów herbacianych, nie dojdzie się jak to naprawdę było.
27 kwietnia 2021plan3ta pisze:
Poczekałem z tym do końca i zebrałem razem ze wszystkimi grzybkami. W razie czego nawet ususzyłem :P i tu moje pytanie, czy to powinno się jeść, czy lepiej nie?
Nie wiem. Trujące niby być nie powinno, ale po ususzeniu zostanie Ci z tego jakaś śladowa ilość suchego grzyba, więc jak wyrzucisz to nic się nie stanie.

Poza tym, bardzo ładny rzut.
Rejestracja: 2021
  • 2 / / 0

Hej! Zaczęłam hodować Golden Teachery i niepokoi mnie parę spraw.
1. Już w wątku przeczytalam, że białe kropki oznaczają za dużą wilgoć. Spryskuje i wachluje 2 razy dziennie. Co zmienić?
2. Jest ich w chuj, ale chyba troche słabo rosną. I w ogóle są jakieś zmutowane. Piny pojawiły się 9 dni temu. Nie jest im za zimno. Temperatura nie spada poniżej 21 (ewentualnie 20) stopni. Czego to jest kwestia? Powinnam się martwić?
3. Jednemu z grzyboli odrywa się już kołnierzyk. Czy to już pora zbiorów? Mam nadzieję, że nie, bo są jeszcze takie maleńkie :płacz:
IMG_20210503_230035.jpg
IMG_20210503_225942.jpg
IMG_20210503_225957.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2008
  • 924 / 485 / 1

@shroomene

1. Skoro za duża wilgotność, to zaniechaj pryskania i skup się tylko na wymianie gazowej, bo to ona po pinowaniu jest najważniejsza. Grzybnia cały czas się rozrasta, a "skutkiem ubocznym" metabolizowania pożywki jest CO2, które hamuje wzrost owocników.
Rozpoznasz po rosie na torbie, że wilgotność jest ok, nie trzeba tego robić codziennie, a już na pewno nie x2 dziennie, bo przy temperaturze +20 możesz im urządzić zatęchłą saunę. Ciastko samo w sobie uwalnia wilgoć, a utraconą zyska z powrotem przy kolejnym namoczeniu.

2. Skąd pomysł, że coś jest nie tak? Dlatego, że kapelusze nie są zbyt rozłożyste?
Psylocybina znajduje się w całym grzybie, co ewidentnie można zauważyć dzięki sinienie grzybów przy ich uszkodzeniu/zbieraniu.
Niejednokrotnie przekonałam się, że te rzekomo zmutowane mają niesamowitą moc. Jaka zatem różnica, jeśli wagowo wyjdzie na to samo? Mały trzon/duży kapelusz, a mały kapelusz/duży trzon? Według mnie żadna.

3. Jeśli zauważyłaś, że osłonki zaczynają się odrywać, to najpóźniej jutro rano do zbioru i cały proces od nowa. Poczekaj jednak, aż więcej osłonek się zsunie, a to często kwestia kilku godzin.

✌🏻🙃
Rejestracja: 2021
  • 1 / / 0

Jestem w trakcie uprawy GK, odmiana Cambodian. Pierwsza flush zakończył się pełnym sukcesem. Obecnie jestem w trakcie 10 dnia II tury i tutaj w mojej ocenie pojawiły się pewne problemy. Wydaje mi się, że GK zatrzymał swój wzrost od 2 dni, a jeśli nie to jest on bardzo powolny jak na warunki do jakich przyzwyczaiły mnie grzyby. W tym rzucie grzyby mają chude nóżki i kładą się na grzybni (wygląda jakby miała słabe nóżki). Znalazłem informację, że za taki stan może odpowiadać zbyt małe FAE (Fresh Air Exchange), co jest dziwne, bo zapewniam wachlowanie na poziomie większym niż 4 dziennie (wczoraj prawdopodobnie doszłem do wymiany raz na godzinę). Temp w jakiej znajduje się GK 23.5 st. Mogłem w pewnym momencie przesadzić ze spryskiwaniem GK, ktoś tutaj wspominał o saunie. Może to mieć związek?

Zastanawiam się czy mam dalej czekać czy może powinienem je zebrać i liczyć na lepszy 3 rzut.
Boję się trochę, że jak je jeszcze przetrzymam to zaczną się w tym GK rozkładać i będzie trzeba go wyrzucić.
Macie może jakieś sugestie? Będę wdzięczny za każdą pomoc.
1.JPG
2.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2008
  • 924 / 485 / 1

@doriangrey002

No elko.
To, że grzyby rosną w różne strony, czy się wywijają o niczym nie świadczy. W porownaniu do Twoich widziałam o wiele więcej różnych wywijasów, nie jesteśmy w stanie nad tym zapanować, ani tym bardziej ich naprostować.

O za dużej wilgotności świadczą kapelusze, które zaczynają nabierać nienaturalnego dla swojej odmiany, ciemnego koloru.
Jeśli to zauważysz to zaniechaj pryskania i skup się na wietrzeniu. Widać wyraźnie rosę na torbie, więc wilgotność jest duża, ciastko cały czas i tak samo z siebie "paruje" oddając wilgoć dodatkowo cały czas. Co do sauny o której mówisz, to będzie o niej świadczył inny niż zazwyczaj zapach, nos to w przypadku grow kitów prioryret przy podejmowaniu decyzji, dopóki pachnie pieczarkowo, to mogą nawet rosnąć do góry nogami 😁

Kształtem się nie przejmuj, nie ujmie im to mocy, masz moje słowo 🙃
Rejestracja: 2015
  • 1193 / 111 / 7

growbox po odebraniu z paczkomatu ma biały nalot na wierzchu i wewnątrz. jeżeli dobrze rozumiem to już grzybnia? zalałem to wodą i wpakowałem do folii która była w zestawie. chyba nie muszę tego chłodzić? :cojest:
Rejestracja: 2020
  • 77 / 33 / 0

@cbsz, powinna to być grzybnia i miejmy taką nadzieję. %-D
Co do chłodzenia (chociaż i tak już 2 dni po fakcie) - jedni polecają, inni obalają jakoby to cokolwiek zmieniało. Także jak nie schłodzisz to nie zaszkodzisz.
Rejestracja: 2015
  • 1193 / 111 / 7

no też myślę że to była grzybnia patrząc na inne zdjęcia. obkleilem boki, zalałem wodą, wsadziłem do tej torby z zestawu, zamknąłem i dalej czekam na piny. gatunek ma znaczenie? dodam że stoi to w pokoju na szafce, półmrok. temperatura średnio 23 stopnie, duża wilgotność.
Posty: 1125 Strona 103 z 113
Wróć do „Hodowla grzybów”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości