Hodowanie grzybni na agarze - Wątek Ogólny

Wszystko, co dotyczy hodowli/uprawy grzybów psylocybinowych.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 5 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2008
  • 922 / 481 / 1

yqls5ndf05l21.jpg
Ewoluujemy jak pokemony z działaniem na własną rękę na tym podforum, ostatnio zauważyłam ogromny przyrost użytkowników, którzy próbują na własną rękę robić coś więcej, niż tylko zamówienie gotowca z internetu, którego pakuje się do torby i wszystko robi się samo. Oczywiście rozumiem, że niektórym właśnie na tym zależy, ale okazuje się że takie zalążki mykologii są mocno absorbujące i wychodzi z tego całkiem interesujące, acz wymagające cierpliwości, jak i popełnienia wielu błędów zajęcie. Za to sukces smakuje poczwórnie i daje ultra satysfakcję, jak zrobimi coś od podstaw.

Temat mało popularny, co czyni osoby eksperymentujące wyjątkowymi, jeśli jesteś wśród nich to szczerze pozdrawiam ✌🏻

Nie znam grzybiarza, który choć raz czegoś  nie spierdolił. Wszyscy się uczymy, wszyscy próbujemy, dlatego tak ważne jest dzielenie się pomyłkami i spostrzeżeniami z resztą, bo nie jest to żaden wstyd, tylko dobry uczynek paradoksalnie i wiedza dla potomnych z cyklu "tak tego lepiej ziomeg nie rób".

Zabawy z agarem można spokojnie podpiąć pod "beyond the basics", czyli działamy posiadając wiedzę ogólną na temat podstaw hodowli i chcemy się rozwijać. Wymaga to również odpowiednich warunków, ale umówmy się: 99% z nas to amatorzy, glovebox to wymagane minimum, choć widziałam efekty w domowych warunkach i bez tego i przy dobrych wiatrach również się udaje. Sterylność ustawiamy na wstępie jako klucz do sukcesu.

Do rzeczy:

Co to jest "agar"?

Ano jest to substancja w postaci proszku na bazie alg, którą można by porównać do żelatyny, z tym że pochodzenia roślinnego. Nie posiada właściwości odżywczych, dlatego muszą one zostać do niej dodane, aby grzybnia miała z czego czerpać potrzebne jej do rozwoju substancje.
Można zakupić gotowe składniki do przygotowania takiej pożywki, można również zrobić wszystko samemu w domu, używając ogólnodostępnych składników.

Stosowana w laboratoriach jako podłoże hodowlane, najczęściej do rozwoju kultur wszelakich mikroorganizmów, świetna do klonowania grzybni, bo uformowana w pełni będzie dosłownie klonem przodka z którego pobraliśmy materiał, dlatego ważna jest selekcja. Wybieramy najsilniejsze genetycznie, najbardziej zdrowe i okazałe owocniki, co w efekcie zamiast randomowego rzutu różnej wielkości grzybów, da nam zbiór używając mało dyplomatycznego, acz dobitnie odzwierciedlającego efekty języka: samych dorodnych skurwoli na zasadzie kopiuj/wklej %-D
Grzybiarskie porno wręcz zebrać taki rzucik.
Klony (1).jpg
Odpowiednia dla rozwoju grzybni cubensisów mieszanka, rozlewana jest na tzw. "płytki": szklane lub plastikowe, przeważnie okrągłe zamykane pojemniczki, które dobrze przechowywane mogą służyć i być gotowe do użycia nawet do roku czasu, także bardzo wydajne. Skolonizowane używamy na takiej samej zasadzie, jak gotowych strzykawek z zarodnikami, z tą różnicą że zamiast wstrzykiwać, wycinamy kawałek takiej galaretki z płytki i wrzucamy, na przykład do słoików z kukurydzą, czy żytem, poczym całość kolonizuje jak zwykle.
premade-agar-agar-platess.jpg
Zdecydowanie opcja z wyższej półki, choć ten który praktykuje wie, że to bułeczka z masłem, jeśli tylko zadbamy o możliwie jak najwyższą higienę.

I teraz tak: ja jestem chętna opisać cały proces od A do Z, różne metody szczepienia od zwykłych zarodników, poprzez wycinanie surowego grzyba, ale nie chcę zdominować całości.

Liczę zatem na Wasze przepisy z dokładnymi miarami, porady jak i ile sterylizujecie, pro tipy odnośnie przechowywania i całą tak istotną resztę, na przykład gdzie kupić płytki, jakiego sprzętu używacie,etc.
Chętnie jednak sama od siebie odpowiem na pytania, jeśli zajdzie potrzeba to oczywiście poinstruuję zdjęciowo jak i konkretnym przepisem.

3,2,1...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2020
  • 75 / 32 / 0

No to może ja podzielę się przepisem na medium PDA z którego korzystam i z którego jestem na ten moment najbardziej zadowolony. Przepis inspirowany jakimiś laborkami z Indii na yt.
Proporcje na 250ml, bo takiej akurat pojemności buteleczki mam, więc jest mi najwygodniej.
1.jpg
Gotowa szalka i jej przezroczystość (kartka po drugiej stronie)

[SKŁADNIKI]
50g obranych, starych ziemniaków (mniejsza ilość wody niż w młodych = większa ilość mikro i makroelementów które nas interesują)
5g dextrose (a właściwie czysta glukoza - można popytać w sklepach ze zdrową żywnością, nie jest tym samym co cukier biały)
4g agaru
woda
*woda destylowana

[PRZYGOTOWANIE]
Ziemniaki pociąć tak, by wygenerować jak największą powierzchnię ziemniaka. Mała kosteczka, czy stworzenie "obierek" obieraczką - wszystko dobre. Zalewamy ziemniaka 250ml wody (może być kranowa) i wstawiamy do gotowania na 40 minut. Co jakiś czas kontrolujemy, dolewamy wody by ta całkiem nie odparowała (pamiętaj - nie lej za dużo, na koniec musimy skończyć z maksymalnie 250ml płynu!).
Po 40 minutach przelewamy całość przez sitko. I tutaj mamy dwie opcje - nie pieprzymy się, albo dbamy o końcową klarowność medium. Jeżeli chcemy mieć idealną przejrzystość, przecedzamy skrobiankę przez bardziej drobne sitko/kawałem tkaniny, nie tkanej zbyt gęsto (sportowe, cienkie, oddychające t-shirty u mnie sprawdzają się najlepiej).
Odlaną substancję uzupełniamy wodą do 250ml (na tym etapie stosuję już destylowaną).
Przelewamy do garnka, wstawiamy do gotowania. Powoli dosypujemy dextrose, następnie agar. Gotujemy i mieszamy aż zacznie wrzeć. Wtedy zmniejszamy gaz i dalej mieszamy, pozwalając galaretce bulgotać. Zdejmujemy po 3 minutach z gazu i przelewamy w naczynie, które potem wstawimy do szybkowaru.
Butelki 250ml z racji na mały rozmiar sterylizuję 30 minut.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Psychodeliki a świadomość

Psychodeliki wywołują radykalnie odmienne doświadczenia i wglądy w porównaniu z naszym codziennym postrzeganiem siebie i rzeczywistości. Sama etymologia nazwy złożona z greckich słów psyche i delos, co tłumaczy się jako manifestujące umysł i co z miejsca przekierowuje nas w stronę tego, co rozumiemy przez świadomość. Powstaje zatem podstawowe pytanie: co rozumiemy przez termin świadomość, szczególnie w kontekście badań nad psychodelikami i z zastosowaniem psychodelików?

Boss narkogangu skazany na 11 lat więzienia. Przemycał haszysz w luksusowych autach

Po prawie roku procesu Sąd Okręgowy w Przemyślu nie miał najmniejszych wątpliwości: 49-letni Sergiy G. z Ukrainy kierował gangiem, który przemycał haszysz z Hiszpanii na Ukrainę i dalej do Rosji. Za kierowanie grupą przestępczą wymierzono mu „raptem” pięć lat więzienia. Jednak bossowi mina zrzedła, gdy sąd podliczył, ile mu się „należy” za zorganizowanie przerzutu 237 kg narkotyku w 2017 r. Tu nie było taryfy ulgowej – 10 lat odsiadki, 200 tys. zł grzywny i „na deser” 50 tys. zł na zwalczanie i zapobieganie narkomanii. Karała łączna wyniosła 11 lat.
Rejestracja: 2020
  • 75 / 32 / 0

Natomiast jeżeli chodzi o zaopatrzenie:
[*]Płytki z sieci (przeferuję szklane i polecam, nie trzeba często nowych zamawiać)
[*]Agar z ecofoodów
[*]Słód z ecofoodów
[*]Drożdże z ecofoodów
[*]Skalpel z sieci (zapalniczka team)
[*]Plaster mikroporowy z apteki

I teraz januszowe rozwiązania:
[*]Bieda-parafilm za 1zł z marketu (folia na rolce do pakowania żywności, tylko że docięta na szerokość jaka mi potrzebna) - mini folia strecz, na magazynie działa w większej skali, w mniejszej dobrze szalki trzyma.
[*]Butelki szklane do przechowywania i sterylizacji - butelki po wodzie źródlanej w szkle. Kolor i rozmiar każdy może wybrać pod siebie.
[*]Glowbox zakupiony w częściach w sklepie budowlanym.
Rejestracja: 2008
  • 922 / 481 / 1

MEA - Malt Extract Agar, czyli na bazie w przeciwieństwie do tego wyżej słodu jęczmiennego.

Składniki (wszystkie łatwo dostępne):
• ekstrakt słodu jęczmiennego 5g
• suche drożdże 0.5g
▪︎ agar 5g
• woda 250ml
• szklana butelka z zakrętką (po weekendzie ze śwagrem na pewno się ostanie %-D )

Przygotowujemy naczynie z ciepłą (koniecznie) wodą, wszystkie suche i odmierzone mieszamy ze sobą, wsypujemy do wody, i bardzo dokładnie mieszamy, nie spieszymy się. Gdy całość się dobrze rozpuści, przelewamy do butelki.

Tu jednak w przeciwieństwie do butelki z PDA musimy zadbać, aby korek miał w podstawie dziurkę, obojętnie czy użyjemy do tego gwoździa czy wywiercimy, którą zatkamy watą, a całość otulimy folią aluminiową. To wszystko przez to, że drożdże są aktywne, taka zamknięta butelka potraktowana szybkowarem mogłaby narobić niezłego bajzlu.

Sterylizujemy pół godziny, przelewamy na płytki w momencie, w którym będziemy w stanie złapać butelkę, aby nas nie parzyła, można w odpowiedniej rękawiczce.

250ml wystarczy na 10 standardowych płytek, oklejamy boki parafilmem i tyle filozofii.
Składniki mnożymy, gdy chcemy na przykład zamiast 250ml 0.5L, czyli zamiast 5g agaru 10, zamiast 0.5g drożdży 1g, etc.

//

Czym szczepicie agar? Swoje printy, strzykawki, kawałki wyciętej grzybni kolonizującej inny substrat, czy żywy grzyb?
Rejestracja: 2016
  • 28 / 10 / 0

Nie wiem ale się wypowiem.
MALT Agar (przepis na 400 ml)
-Słoik 0,5l (bł tylko takie wchodzą do mojego PC
-agar 7g (kupiony w Auchanie na dziale z zdrowa żywnością)
-zageszczony ekstrakt słodowy 2 łyżeczki (kupiony w sklepie z zdrową żywnością
- szalki Petriego (talerze zamówione przez i rernet co zabawne dostaje paczkę patrze kod nadani przesyłki jest bardzo blisko mojego domu i kupuje terqz stacjonarnie)
-skalpel i ostrza (każdy sklep medyczny polecam ostrza 11)
-SAB (skrzynka z przezroczystego plastiku 20l z 2 dziurami na ręce)

W ciepłej wodzie rozpuszczamy ekstrakt słodowy około 2 łyżeczki. Roztwur słodu i wody jest bardzo mętny alby nasze talerze były krystalicznie czyste filtrujemy z 2 razy płyn przez ręcznik papierowy. Po uzyskaniu przezroczystej cieczy dodajemy agar 7g. Wstawiam do mikrofali bo agar rozuszcza się tylko w ciepłym w zimnym robi się z niego taki nierozpuszczony glut. Po rozpuszczeniu się agaru opcjonalnie można dodać barwnik spożywczy albo węgiel aktywny dla kontrastu.
Sloiczek zakręcamy ale nie do końca bo inaczej srobi bum w naszym szybkowarze. Po 30 min wyciągam z szybkowara u odstawiam do przestudzenia. Agar krzepnie juz przy 50 °c dlatego sprawdzam termo. Etrem Ele słoik gdy ma 60 °c umieszczam go w SAB wraz z talerzami i rozlewam.
Talerze układam w stosik jeden na drugim żeby uniknąć kondensacji pary (a przynajmniej zminimalizować). Talerze oklejam taśma opatrunkowe z apteki jest mikroporowa, oklejone talerze chowam do woreczki strunowego po 3.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Posty: 5 Strona 1 z 1
Wróć do „Hodowla grzybów”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości