Tańczący z blistrami- knajpa kodeinowa v6

Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.

Moderator: Opioidy

Posty: 1355 Strona 135 z 136

Jak uniknąć publicznych noddów i ćpuńskiej dekonspiracji

14%
Pijąc kawę/energetyki
39
6%
Zażywając stymulanty
17
5%
Próbując na siłę trzymać otwarte oczy i prostą postawę
14
1%
Polewając się zimną wodą
2
3%
Sprawiając sobie ból
9
4%
Uprawiając sport
11
23%
Tłumacząc się zmęczeniem/lekami przysypiać na legalu
61
33%
Nie wychodząc z domu
88
3%
Dużo mówiąc
9
1%
Wykonując dużo ruchów i mrugnięć
4
4%
Żując gumę
11
2%
Inne
5

Liczba głosów: 270

Rejestracja: 2020
  • 78 / 4 / 0

No coś o tym wiem. Robienie przepłuczek po przepłuczkach do metkata, czy dorzucanie kody do kody, która nie ma sensu. Podobnie jak łączenie alko z kodą. Dla mnie nawet było w pewnym momencie picie a później koda. Zrezygnowałem z kodeiny. Pamiętając jedno. Ta miłość z K. kosztowała mnie wchuj hajsu, czasu, rzygania, wstydu. Podobnie z alkoholem. I się tego trzymam. Ile razy mam zjazd po efedrynie albo po metkacie i myślę, by się napić albo walnąć kodeinę, przypominam sobie ile na to chujsotwo poszło pieniędzy, ile czasu. Teraz została tylko kwestia stimów (metkat, efka) i benzo i będę czysty jak AAowiec po 20 latach. %-D
Akurat są to relatywnie tanie używki ale się kumulują. W dodatku czas na syntezy, frustracja, jak się kielon obali podczas filtracji albo podczas zaciągania pukawki. kodeina miała tą prostotę, że się ją zbierało, łykało i chuj działa albo nie %-D czasem ją (tjokodinkę) dorzucałem do coli bo tyle się nasłuchałem wtedy ile to cola wyżera rzeczy - że myślałem, chuj zobaczymy jak tjokodin wyżre - życzę smacznego %-D . Żałuję, że nie zrobiłem sobie polskiego bieda speedballla (metkat-koda) i już nie będę miał okazji.
Tylko ja sobie wyryłem to w mózgu, że kodeina jest nieopłacalna, alkohol = problemy z prawem, sąsiadami, rodziną itd.

I nie przeszło mi to od paru lat. Jak czytam swoje stare posty z 2009 roku (byłem tu pod innym nickiem wóczas), to aż mi wstyd, że tak głupi byłem, że myślałem, że coś powyżej 900 w kodeinie mnie porobi, albo że wrzucanie (dorzucanie) tego samego dnia ma sens.
Nie ma i nigdy mieć nie będzie.
Jak cię to wkurwia i chcesz się wypisać, to polecam tą drogę. Nie potrzebowałem żadnej terapii. Proste skojarzenie koda - palony na darmo hajs, wódka - problemy.
To że ćpam inne rzeczy, to akurat już inna bajka.
Rejestracja: 2012
  • 120 / 16 / 0

Matko mam tak samo, ten sam zestaw przyjemności, w tym roku to a w kolejnym tamto. Masakra :/
To jest dobra metoda, ze skojarzeniami. Takie proste rzeczy działają, nie wiem, może tylko na ćpuński typ umysłu, gdzie wszystko jest w gruncie rzeczy proste, ale działają :P

Drugi dzień bez, jutro niestety programowa obsuwa kodowa, przykro mi. Dużo pracy do odwalania, za to potem tydzień albo i lepiej, gdzie będzie można w spokoju się trzęść do woli

Ale co do bardzo długich ciągów na stimacb, ten 'skret' najgorszy to był na prawdę przerażający, myślałam że umrę, że serce mi siądzie. Obiecałam sobie że nigdy więcej nie zrobię czegoś takiego sama, tylko w szpitalu

Pomoc dla uzależnionych, bezpieczeństwo dla wszystkich

Ośrodki pomocowe dla osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych zawsze wzbudzają niepokój, ale w mieście trudno znaleźć lokalizację bez jakichkolwiek sąsiadów. Nie o to też chodzi. Miasto ma zarówno pomagać tym w tarapatach, jak i dbać o poczucie bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców. Rozmowa z wiceprezydentką Warszawy Aldoną Machnowską-Górą.

Były policjant skazany na 16 lat. Porwał studenta chemii i zmusił go do produkcji narkotyków

Policjant współpracował z dwójką innych kryminalistów. Każdy z nich został skazana na 16 lat więzienia za porwanie i handel narkotykami.
Rejestracja: 2012
  • 120 / 16 / 0

Wygląda na to że ten miesiąc szarpania się z dawkami i rodzajami bieda opioidów zdziałał cuda, praktycznie nie mam skręta. Tzn czuję się mocno tak sobie, trochę trzesie, ale muszę po prostu odpoczywać i jakoś da się żyć, koło skręta to nie leżało.

Chyba że jeszcze pierdolnie, ale normalnie już by pierdolnęło.
Rejestracja: 2010
  • 1496 / 43 / 0

@yupwhiteisbeautiful
Wal Antka po ekstrakcji PR jak już musisz, ominiesz część flaków.

@kiwikiwikiwi
Nie wal benzo, żadne thio bo bebechy poryjesz. Leć na głodowych dawkach antka i złaź z dawek. Ta ciemna strona Ciebie to uzależniona podświadomość. Nie masz innych celów w życiu niż ćpanie? Zejdź na 150mg a później L4 i łaź po ścianach i więcej gówna nie tykaj. Jak nie to spędź tydzień pod mostem, zacznij się przyzwyczajać.
Rejestracja: 2012
  • 120 / 16 / 0

29 marca 2021Satif pisze:
Jak nie to spędź tydzień pod mostem, zacznij się przyzwyczajać.
Już jest zejdzione - 6 dni i wracam do życia powoli. Było w miarę ok póki leżałam, jedynie trzęsło w dzień, wieczorem etodal do smarowania nóg, kolan itp, w dzień cbd ile dusza zapragnie

Jakby co, to jest prawda że nie wolno kawy i alkoholu schodząc, zrobiłam oba grzechy, żałuję i obiecuje poprawę.

Na spanie zamiast zolpi ketrel. Mówię poważnie.
Rejestracja: 2019
  • 77 / 8 / 0

Kurwa nie wyrobię, przez ten pierdolony lockdown nie chodzę do roboty, przez co kurwa nie mam pieniędzy. Nigdy nie pomyślałem, że z tego tego że nie wytrzymuje na trzeźwo i siadne na środku pokoju i z tej bezradności rozryczę się jak małe dziecko..

To znaczy jakoś wiąże koniec z końcem i sobie przyćpam ale już nie mogę sobie pozwolić żeby to było codziennie, jak do nie dawna tak było. Życie to kurwa. Pozdrawiam z zapłakanej poduszki.

( Nie, nie szukam atencji, chciałem tylko ten wkurw gdzieś wylać w konstruktywny sposób, o ile można to tak nazwać )

lol

Rejestracja: 2006
  • 3465 / 471 / 0

Wytrzymasz parę dni na trzezwo to moze Ci się zmieni i jeszcze podziękujesz lockdownowi %-D
Bo to tak czesto jest, jak bierzesz w ciągu czas zapierdala i nawet o tym nie myslisz, 3-4 dni odstawki i nagle mysli, ze moze fajnie byloby na trzezwo, jaki to glupi byles, ze brales i dopadają wyrzuty sumienia.
Rejestracja: 2020
  • 78 / 4 / 0

Lockdown dla mnie to nie jest niestety powód. Nawet gorzej, bo praca zdalna, to nie musisz się pierdolić po kontach, by zapodać i siedzieć upizgany kodą.
Gorzej, że przez te jebane lockdowny, ludzi się najebało w aptekach co niemiara. I stój tu z takimi, co nagle odkryli witaminy i leki prewencyjne, bo się wirusa boją.

A ja ostatnio właśnie przeanalizowałem ile razy strzelałem Antidol bez paracetamolu (albo ze śladową ilością) bez sensu, bo nie było skręta, nie było cisnienia a robiłem to z nudów. A na drugi dzień bida, bo praca 12 godzin, nie ma jak się wyrwać, hajs też czasem potrzebny i dopadają cię myśli, po chuj mi było wczoraj zarzucać, jak teraz tego mój organizm się wręcz domaga.
Nie wiem czy u ćpuna da się wyćwiczyć samodyscyplinę, ale ja zaczynam próbować.
Rejestracja: 2010
  • 1496 / 43 / 0

@kiwikiwikiwi
No i super że wszystko u Ciebie idzie w dobrą stronę, gratuluję, obyś wytrwała.
Mocno chyba wjebana nie byłaś, na opio można sobie od czasu do czasu pozwolić, ja teraz ugrzany podziwiam słoneczną pogodę ze świadomością, że nie będę musiał jutro gonić do apteki. Same plusy.
@yupwhiteisbeautiful
Na dobre Ci wyjdzie, codziennie opio, no niektórzy się kurwa nie nauczą %-D
02 kwietnia 2021divorcedX pisze:
Nie wiem czy u ćpuna da się wyćwiczyć samodyscyplinę, ale ja zaczynam próbować.
To zależy. Ja uwielbiam ćpać, ale nie może mi to negatywnie wpływać na życie. Mam inne priorytety. Gorzej jak dragi są dla Ciebie na pierwszym miejscu, wtedy trzeba się zastanowić.
Rejestracja: 2012
  • 120 / 16 / 0

@Satif
Niby mocno nie byłam, ale zejście od pierwszej decyzji zajęło ponad miesiąc, w tym dwa tygodnie w sumie męczarni. Ponad rok praktycznie codziennie.

Teraz jem sobie rano pół tab naltreksonu i prozac, żeby jakoś się czuć na siłach do zapierdolu dnia codziennego i żeby nie wchodzić do apteki i nie zawracać dupy lekarzom o receptę.

To jest moje największe marzenie żeby nauczyć się wrzucać coś raz na jakiś czas - mam mocną tendencję do ciągów, co bym nie brała
Nie ma wieczoru żebym nie siedziała i nie myślała co mogę zrobić z by jednak raz na jakiś czas się naćpać - może by kwasa zamówić, może by się nauczyć opio na sportowo, ale to chyba bym musiała się przykuwać łańcuchem do kaloryfera między tymi razami

@divorcedX
Nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić takiej sytuacji jak praca 12 h na sucho w ciągu. U mnie w sytuacji ciśnienia dojechanie autobusem do roboty i odwiedzenie po drodze apteki było wyczynem na miarę maratonu, ledwo ruszałam nogami

Jeśli mieszkasz sam i masz home office to faktycznie przejebanoza, dragi-wino-fajki w pokoju i góra naczyń i skórek od mandarynek na podłodze, jak ja na erasmusie. Jedyna zaleta tej sytuacji to że jeśli zdecydujesz się schodzić to możesz sobie normalnie puścić NA na zoomie czy pogadać z kimś na te tematy i mieć jakiekolwiek wsparcie, weź tego typu morskie opowieści odpal przy 'domownikach', masakra
Posty: 1355 Strona 135 z 136
Wróć do „Opioidy - knajpa”
Na czacie siedzi 2263 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości