Demonizowanie meth

Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 33 Strona 4 z 4
Rejestracja: 2019
  • 62 / 18 / 2

31 października 2019methuser pisze:
(...) Dzisiaj przypada właśnie kolejny i pewnie wezmę znów bo długi weekend, a ja za granicą po 4-tygodniowej przerwie.
No i wziąłem w czwartek wieczorem 40mg pierwszy shot i poprawione 70mg po 3 godzinach. Sex był super.
Kolejny termin pierwszego grudnia.
Rejestracja: 2010
  • 54 / 28 / 0

Demonizować to sobie można pierwszy dzień w szkole, albo spotkanie z pająkiem w salonie.
Niestety meth to nie jest witamina C, że walnie się za dużo i ojejku - sraczka i dyskomfort do końca dnia. meta to realne zagrożenie które ma w podstawie kosmicznie rozpierdalające, neurotoksyczne właściwości, które nie zależą od opinni i rodzaju użytkownika. Żre się to dwa lata, czy raz na pół roku, organizm dostaje kompletnie zbędną, mega dawkę (neuro)toksyn. Organizm suplementowany, karmiony, wysportowany, czy nie, dostaje BATY. Nieporównywalnie większe baty, jak przy koksie czy fecie. Dobra meta wyrywa z kapci i na 36-48h. Podczas takiego wykapciowania, ciało, znosi potwornie przestymulowane męczarnie, chociaż mózg, jest święcie przekonany że się świetnie bawi.

Tutaj to nie ma co polegać na opinii bezzębnych jap, "sportowców" czy testerów. Co, kto, kiedy, jak, ile. Każdy ma swoje siedzisko i punkt widzenia. Ale niezależnym od niczego faktem jest to, że chemii, która wymusza przerost formy ponad rzeczywiste możliwości, w tak zakłamany posób, nie na-le-ży lekceważyć i tyle. Choć by każdy płakał z zachwytu nad cudownością tej, i każdej innej zarazy, nie powinno się podchodzić do tego beztrosko. Najlepszym się nie raz noga powinie. Nie ma co się prowokować niepotrzebnie, bo spikowany człowieczy mózg, to świetny demagog. A na chuj komu ten kaktus?

Koniec wykładu.

Poradnik Uliczne BHP – przykłady sytuacyjne

Czym jest „Uliczne BHP”? Jest to umowna i potoczna nazwa na wspólne określenie zasad, według których poruszamy się w publicznej przestrzeni. Są to wewnętrzne wzorce dotyczące naszego prywatnego bezpieczeństwa. Stworzone samodzielnie bądź grupowo, w oparciu o okoliczną sferę działań. Ustalone przez nas i srodze przestrzegane. Jest to kawałek teorii, który stosowany w praktyce odczuwalnie zwiększa szanse na uniknięcie przykrych sytuacji.

USA: medyczna marihuana u pacjentów stomatologicznych

W ostatnich latach istnieje coraz szersze przyzwolenie dla używania marihuany. Obecnie jest ona legalna w Kanadzie, części stanów USA, w Urugwaju, RPA oraz Gruzji. W innych państwach wciąż pozostaje nielegalna, ale jej stosowanie nie podlega już penalizacji – w tej grupie jest m.in. rosnąca liczba krajów europejskich: Czechy, Austria, Chorwacja, Słowenia, Włochy, Malta, Hiszpania, Portugalia, Szwajcaria, kraje Beneluksu, Estonia, Mołdawia. Ponadto w wielu państwach legalne jest używanie marihuany do celów medycznych – jest ona stosowana m.in. jako środek przeciwbólowy.
Rejestracja: 2021
  • 4 / 1 / 0

Nie ma co się prowokować niepotrzebnie, bo spikowany człowieczy mózg, to świetny demagog. A na chuj komu ten kaktus?

Koniec wykładu.
A brawo dobre to było. Nie uśmiałem się ale uśmiechnąłem z uznaniem.

Odgrzebując temat (a to całe szczęście że nie ma tu takiej frekwencji bo wygląda mi to na jednoznaczne z niedużą ilością użytkowników tego ekskrementu belzebuba choć ci akurat często nie wiedzą o co ci chodzi jak powiesz "hyperreal") to ja nie jestem w stanie fizycznie i psychiczniepociągnąć maratonu dłuższego niż 2 noce bez snu i mam taką korbę w głowie i przed oczami na koniec, czuję że bardzo miarodajne zadalem tymi wężami uszkodzenia mózgowi że za nic w świecie wtedy nie dorzuciłbym kolejnego węża żeby poczuć się lepiej na chwilę. Dla mnie to abstrakcja kiedy to po którymś dniu z kolei bez snu i konkretnego posiłku wrzucam cwiare na raz. NA RAZ TO JEST PRZEKOTNA EKRANU I TO NIEZBYT CIENKA. Kiedyś koleś przy mnie walnął cwiare na raz to go zdecydowanie nie przyspieszyło. Odkleiło go nieprzyjemnie czuł się dziwnie i niedługo później poszedł na chatę taki otumaniony wariacik zapieralaka patrzcie no szybki jak przecinak. Papierosy zabijają nas powoli. Całymi latami wyniszczającąc płuca ww sytuacja wyglądała jak przeciążenie systemu i bezpowrotne odcięcie jednego sektora neuronów w czasie rzeczywistym. Oj tak byczku. A trzeba było iść w pasje i je rozwijać zanim wyksztalcilo się schematy destrukcyjne. No to lecimy dalej. Ktoś napisał co meta robi z głową to jest ciężko opisać. To prawda ale spróbujmy: Drobne uposledzenia naszej umiejętności sprawnego przeżywania dnia. Ujawniające się losowo. Niepotrzebne ruchy głową obczajki terenu po chuj w zasadzie jak stoisz w kuchni?? One nic nie wnoszą i nie są jak tiki ale spiecia miesni typowe tez się zdarzają. To są niekontrolowane nie poparte niczym szybkie decyzje ze się tam obrócisz. Ja jak częściej waliłem to na zwalach zacząłem nucić niekontrolowanie pod nosem melodie które sam wymyślałem typowe la la la ra pa pa. Gadać do siebie w sensie głośno myśleć. Wpedzalem się w poczucie winy ze się naszuralem znowu to na zwale ale dalej pobudzony obsesyjnie sprzątałem chatę nakładając na siebie obowiązek skończenia wszystkiego co zaplanowałem ledwo stojąc na nogach pod koniec bo wtedy się usprawiedliwialem że mimo tego mój dzień był wartosciowy i produktywny i mogłem tym optymistycznym akcentem na bani iść spać.
Never just once tez miałem pierwszy zwał okropny przerwa na zawsze ziomuś mowilem zabierz to ode mnienigdy więcej kresek a potem w innych rejonach polski poleciałem w krajówe ale furtkę sobie otworzyłem. Krajówka też shit ale nie musiałbym mieć wiedzy teoretycznej żeby samemu czuć że ona mnie powoli wypłukuje a po mecie czuję że się powoli rozpadam
Cieszę się że nie jestem w stanie wykręcić takich maratonów. Ale ostatnia rzecz. Bardzo mlodo wyglądałem co mnie denerwowało. Pol roku wystarczyło żeby moja twarz "wydoroślała"czyli straciła gładkość nabrała przebarwień. W sumie spoko ale no sami widzicie jak to wygląda.
metamfetamina to jedna z tej grupy rzeczy na świecie które da się zrobić wszyscy mówią żeby tego nie robić i farta masz jak im uwierzysz. Bo z reguły musimy się poparzyć osobiście. Taka garść chaotycnyh przemyśleń ale na temat.
Posty: 33 Strona 4 z 4
Wróć do „Metamfetamina”
Na czacie siedzi 2094 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Piorunos i 1 gość