Bongo - wątek ogólny

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 299 Strona 30 z 30
Rejestracja: 2019
  • 22 / 1 / 0

Ja preferuję nie wielkie, sam mam takie 18cm z wygięta rura dzięki czemu nie wale ogniem po grzywce tylko jest on daleko od buzi, dodatkowo jest tam okragla komora na dym co moim zdaniem jest must be, bo dzięki temu zbiera się właśnie ten dym i daje takiego strzała po puszczeniu sprzęgła. Dałem za nie jakieś 23 zl.. A koleżka miał bzika na punkcie właśnie wykwintnych bongosów po 300-400 zł i pech chciał że w ciągu pol roku 5 takich mu się zbiło xD dzisiaj ma mushrooma za 70zl zwykłego że sprzęgłem i jest lux
Rejestracja: 2020
Użytkownik zbanowany
  • 159 / 19 / 0

07 grudnia 2019jezus_chytrus pisze:
^
Też wybrałem (przerobiwszy wiele kształtów) takie niskie, ale szerokie - chmury ściągam takie, jak na filmach. Minus jest taki, że dym nie jest tak delikatny i zimny, jak z wysokiego.

Z mojego doświadczenia wynika, że akryl nie "toleruje" alkoholu (chyba, że pajęczynkę zrobił kwas salicylowy, bo próbowałem czyścić spirytusem salicylowym).
Wrzątek wytrzymuje? Jeśli tak, to spróbuję z proszkiem do prania i solą.
Ostatnio przeczyściłem moje małe akrylowe trochę alkoholem 96% od dezynfekowania COVID-19. Metalowy cybuch to wiadomo luz no ale ta szyjka od wewnętrznej strony zmieniła barwę na białą, ale w połączeniu z zielonymi listkami konopii ozdobnymi z przodu dodało to dodatkowych walorów estetycznych. Małe są najlepsze uważam dlatego bo cały buh idzie na jedno zassanie i nie obserwujesz jak połowa ucieka od strony cubucha. A wali mnie nie słabiej niż wiadro (w końcu podobna ilość na raz głęboko w płuca). Podobno ciepła woda lepiej niż zimna może dziś spróbuję. Albo piwo, ale ja nie piję bo zacząłem się leczyć i nie chcę kusić %.

Narkotyk, którym odurzono Hitlera. Pod jego wpływem zmienił historię wojny

W lipcu 1943 r. Benito Mussolini poważnie rozważał wycofanie Włoch z działań wojennych. Wiadomość o możliwej zdradzie sojusznika załamała Adolfa Hitlera. Na 19 lipca, dzień po kluczowej przegranej z Armią Czerwoną pod Kurskiem, Führer miał zaplanowane spotkanie z Duce, ale był cieniem samego siebie. Na takie okazje jego przyboczny lekarz, Theo Morell, trzymał specjalne „lekarstwo”.

Badania wskazują na istnienie związku pomiędzy używaniem marihuany a samobójstwami

Badania przeprowadzone przez naukowców z National Institute of Drug Abuse (NIDA), który stanowi część amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH), wskazują na istnienie związku pomiędzy używaniem marihuany, a zwiększonym ryzykiem wystąpienia myśli samobójczych, przygotowania do samobójstwa i prób samobójczych. Na istnienie tego związku nie miało wpływu występowanie depresji, a ryzyka były większe w przypadku kobiet niż mężczyzn.
Rejestracja: 2014
  • 10195 / 1977 / 0

Pamiętam, jak raz z kumplem poszliśmy w zimie w teren palić. Wziąłem ze sobą bongo, ale wody już nie. A że była kupa śniegu, to garść do bonga, chwilka czekania i palimy. Ciekawa sprawa palić przez śnieg : D Brak bulgotania, ale dym jest zajebiście zimny.
Rejestracja: 2018
  • 56 / 10 / 0

Jak skutecznie wyczyścić szklane bongo z osadu?
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 838 / 222 / 0

Próbowałeś alkohol izopropylowy ?
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 549 / 92 / 7

Albo soda i goraca woda.
Rejestracja: 2018
  • 56 / 10 / 0

Dzieki napewno spróbuje :)
Rejestracja: 2016
  • 73 / 3 / 0

Cześć,
Ostatnio zainteresował mnie temat ash catcherów i dyfuzorów zewnętrznych. Mam dość duże bongo lodowe, z którego się przyjemnie pali, jednak wyczytałem, iż z pomocą tych akcesoriów może być jeszcze lepiej, a samo bonio ma się przez to mniej brudzić. Jednak jak to wygląda w praktyce? Opłaca się w to bawić i kupować kolejne akcesoria, czy jednak zmiany w samym paleniu nie będą zbyt duże?
Oprócz samego ash catchera musiałbym kupić dodatkowo adapter, więc czy się to wgl opłaci?
Rejestracja: 2019
  • 4 / / 0

Paliłem kiedyś w Holandii z wielkiego ponad 30 cm bonga, wszystko było spoko dopóki nie postanowiliśmy z ziomeczkami zapalić z mleka. Nie wiem co nam wtedy wyobraźnią chciała przekazać ale chyba kazdy myślał że będzie fajny mleczny i gladzacy gardło posmak. Niestety duszenie przez 5 minut i 4 ciężko urajane wręcz agonalne mordy xD z czego to wynikło do dziś nie wiem ale nigdy więcej nie spróbuję ;D
Posty: 299 Strona 30 z 30
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości