Marijuana - Wątek Ogólny

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 11633 Strona 1157 z 1164

1.Czy lubisz jarac ?

38%
1.Cały czas.
192
15%
2.raz w tygodniu.
74
19%
3.Jaram i miksuję
97
5%
4.Nie miksuję bo to Świętokradztwo.
25
12%
5.raz w miesiącu.
61
11%
6.Jaram jak ktoś postawi.
55

Liczba głosów: 504

Rejestracja: 2020
  • 57 / 8 / 0

@rooney a nie myślałeś nad rzuceniem tego? Jakbym ja miał taki przymusowy detoks to rozważył bym tą opcję. Oczywiście nic nie narzucam żeby nie było %-D
Rejestracja: 2009
Użytkownik zbanowany
  • 1170 / 168 / 0

No co ty nie ma takiej opcji. Ziółko to najlepszy i najzdrowszy lek dla mnie. Co prawda niszczy pamięć itd ale nie jest to aż takie dokuczliwe. Jarająć od rana do nocy czuje się tak jak powinienem. Zioło to mój lek i nie jest to ćpuńskie pierdolenie tylko prawda. jak jaram to mam motywacje do wszystkiego. Nie pale ogromnych ilości. jak jest mocny sort to nawet 1-2 dulawki na dzień starczają bo pale po mocnym buchu ewentualnie dwóch i za pare godzin powtórka i jestem wtedy jak zdrowy człowiek. Lepsze to niż faszerować się lekami a i działanie samego zioła jest lepsze i ciekawsze. Szczere to nie wyobrażam sobie na dużsżą mete nie palenia zioła. Zaraz wiele osób skrytykuje to co napisałem ale ja wiem swoje i wiem co robie. Zioło nie raz mnie uratowało i wycięgneło z depresji i tak dalej. Mowa oczywićie o umiarkowanych dawkach a nie że napierdalanie non toper wiader, jointów itd. Małe ilośći zioła co jakiś czas napędzają mnie i motywują.

Kurwa ale się rozpisałem, jednak ta pregaba + alpra ma potencjał.

Kto lubi być „pod wpływem”? 8 największych narkomanów i alkoholików w świecie zwierząt

Trudno w to uwierzyć [?], ale ludzie nie są jedynymi ssakami, które raczą się alkoholem czy też inną substancją odurzającą. Renifery, kangury czy delfiny też chętnie wprowadzają się w stan rauszu. Ale właściwie, dlaczego tak się dzieje?

60-letni łodzianin chciał się zabić dopalaczem. W tym celu zaupił kryształ za 100 zł

60-letni mężczyzna trafił na toksykologię po próbie samobójczej. Planował odebrać sobie życie zażywając dopalacz. Miał to być tak zwany „złoty strzał”.
Rejestracja: 2017
  • 444 / 55 / 0

15 września 2020UltraViolence pisze:
Tolerancja, zrób przerwę, odpuść ciągi. Po pewnym czasie można kopcić zielsko jak papierosy.
Na tym sie właśnie złapałem. Pamietam jak kiedyś jeszcze gram był w stanie mi starczeć na kilka dni-tydzien, bo jaralem tak mało a teraz gram to idzie w przeciagu dnia u mnie :/ I kopce jak papierosy, wlasciwie z nudow jeden za drugim krece i pale.
Rejestracja: 2011
  • 2442 / 409 / 0

Minimum dwa tygodnie przerwy i wszystko wróci do normy. Czytałem gdzieś badania, że dwa tygodnie resetują tolerancję na wystarczającym poziomie dla większości palaczy, empirycznie w sumie też to sprawdziłem na sobie, ale wiadomo, że im dłuższa przerwa tym lepiej.
Robiłem przerwy zarówno dwu tygodniowe jak i dwumiesięczne (i dłuższe) - zbyt dużej różnicy nie uświadczyłem, to znaczy była, ale minimalna.
Rejestracja: 2019
  • 266 / 91 / 0

Tolerancję można obejść na różne sposoby, ale tydzień przerwy to zawsze dobra rzecz
Rejestracja: 2014
  • 1467 / 343 / 5

Mi tolerkę i emocje wyzerowało po pół roku. Jak się zbakałem trzema buchami z jointa to ledwo ogarniałem hehe.
O co chodzi z emocjami? To samo jak z seksem, tripowaniem czy jakąkolwiek inną rzeczą - im więcej i częściej tym mniej intensywne doznania są.
Rejestracja: 2014
  • 9135 / 1247 / 0

Jak paliłem codziennie, to zawsze działało na mnie tak samo i nie było potrzeby zwiększać ilości.
Teraz jak zapalę w piątek (po 5 dniach przerwy), to jest wyraźnie mocniej, niż w ciągu.

Żonglowanie odmianami też działa (na korzyść palącego). Najlepszy efekt jest po zmianie na skrajnie różną. Jeśli pali się głównie indyjki, to przypalenie mocnej sativy potrafi nieeeeeźle wystrzelić.
Rejestracja: 2014
  • 1467 / 343 / 5

Zależy też ile jarasz, bo jeden ściągnie bucha z lufki i cacy, a drugi :korposzczur: smaży jointa za jointem. W drugim przypadku nawet zwiększanie ilości niewiele da, bo osiągasz pewien pułap ujarania i tyle.
Rejestracja: 2011
  • 2442 / 409 / 0

Wtedy można się przerzucić na koncentraty mające >80% THC, ale znów zbyt długo się na tym nie poleci, bo po ciągu na takim towarze tolerancja już w ogóle wypierdoli w kosmos.
Rejestracja: 2010
  • 221 / 42 / 0

Ostatnio jarałem indyjkę, później 3 tyg przerwy i zapaliłem czystą sative. Tolerancja zeszła przez te 3 tygodnie, a sativka fajnie podziałała - Durban poison. Faza bardziej spidująca, nakręcająca do działania, za pierwszy paleniem ciężko było wysiedzieć w miescu.
Teraz znowu przerwe robie, wspomagam się CBD.
Znudziło mi się palenie dzień w dzień mocnego zioła, zmęczyło mnie dosłownie, lenistwo i brak energii mnie zniechęciło.
Posty: 11633 Strona 1157 z 1164
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 1481 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: zielarka19 i 3 gości