Leczenie nosa po cpaniu?

Reszta nie pasująca do powyższych

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 25 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2007
  • 625 / 102 / 0

Próbowałem rinopanteiny, wykorzystałem całe opakowanie smarując kilka razy dziennie. Minimalna poprawa, po zużyciu nadżerki śluzówki wróciły.
Rejestracja: 2020
  • 16 / 2 / 0

A używam tej najtańszej maści z witaminą A z apteki, w każdej jest i kosztuje z 5zł. Pakuję to do nosa na noc, rano jest już o wiele jepiej.

"Rozpuszczają ego". Coraz więcej badań potwierdza, że narkotyki mogą leczyć [RAPORT]

Być może już wkrótce lekarze dostaną nowe przełomowe leki dla chorych na depresję, zespół stresu pourazowego oraz dla uzależnionych, którzy starają się zerwać z nałogiem. Będą to zakazane dzisiaj na całym świecie psychodeliki.

Białystok: Na policjanta spadł „deszcz narkotyków”

Białostoccy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości narkotyków. Mundurowi zabezpieczyli ponad 330 gramów środków odurzających. 43-latek usłyszał już zarzut. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.
Rejestracja: 2018
  • 182 / 75 / 0

Najsensowniejsze rady jakie tu padły można streścić w trzech słowach: idź do laryngologa.

Męczyłem się z katarem i niedrożnymi zatokami nieprzerwanie odkąd przestałem regularnie odkurzać ponad rok temu (u mnie największe spustoszenie zrobiły chlory), jak się w końcu tydzień temu wybrałem do specjalisty okazało się że mam obrzęknięte małżowiny nosowe, a badanie wymazu dodatkowo stwierdziło obecność gronkowca złocistego (szczep MSSA).

Z wynikami badania wymazu jeszcze u laryngologa nie byłem (pojutrze mam wizytę), ale prawdopodobnie zapisze odpowiednie antybiotyki. Jestem praktycznie na 100% pewien, że zakaziłem się gronkowcem przez ranki w nosie powstałe od wciągania chlorów, a stosowanie kropli na ksylometazolinie które zasugerowałem lekarzowi jako przyczynę moich kłopotów miało co najmniej drugorzędne znaczenie.

Wnioski? Nie wciągajcie niczego o takim stopniu żarcia śluzówki jak chlorowe katynony. I nie leczcie tego kurwa domowymi sposobami: złapać gronkowca jest cholernie łatwo, choćby przez pakowanie palucha do nosa żeby wysmarować go kremikami, olejami i innymi chujami-mujami wg polecanych tu metod.
Rejestracja: 2017
  • 379 / 26 / 0

@3eyewideopened w sumie dodałeś posta 2 tygodnie temu, no ale to nie tak dawno.
W każdym razie masz małe szanse na pozbycie się gronkowca z zatok. To jest taki uparty skurwiel, że go nie ruszysz, szczególnie że zatoki nie są prawie ukrwione, a to tam siedzi nasz mały kolega. Ja sobie po 3 miesiącach antybiotyków dałem spokój, bo większą krzywdę wyrządziłem moim jelitom, niż gronkowcowi.
Musisz nauczyć się z nim żyć. On Ci nie będzie dokuczał dopóki będziesz miał dobrą odporność, dopiero przy spadku odporności i infekcjach będzie się aktywował i dokładał kłopotów, tak to będziecie sobie żyć jak sąsiedzi.

Rada ode mnie, nie odkurzajcie, wybierzcie inne ROA, bo raz zepsuty nos będzie Wam dokuczał do końca życia. Jak ktoś ma krzywą przegrodę to zoperować, przerośnięte małżowiny - zabieg koagulacji, rhinopanteinę z rana traktuję praktycznie jak mycie zębów, codzienna czynność, do tego psikam sobie AloeNasinem 2x dziennie, na noc woda morska i przed snem kominek, 3 olejki eteryczne mające korzystny wpływ na drożność nosa i dymię sobie trochę w pokoju na noc.

Na zapalenia zatok, które niegdyś miałem właściwie regularnie co miesiąc pomogł mi jakaś zawiesina do nosa zawierająca bakterie probiotyczne. Nie pamiętam nazwy, muszę poszperać w dokumentacji medycznej (edit, rinogermina w biało-różowym opakowaniu, znalazłem), ale łączysz i rozpuszczasz co tam jest, masz szarą papkę wyglądającą jak błoto i w sumie śmierdzącą jak błoto, przez tydzien bodajże na noc do nosa, po zmieszaniu trzymasz w lodówce i u mnie po 1 czy może 2 takich sesjach 7-dniowych przeszły całkowicie infekcje górnych dróg oddechowych, a jestem po 3 operacjach na nos, a kiedyś ksylometazolin brałem codziennie, jak jeszcze nie wiedziałem czym są narkotyki. Teraz zdarzy mi się że raz na tydzień psiknę, bo mi się od czegoś przytka nos.
Rejestracja: 2018
  • 182 / 75 / 0

@jqsxx

Moja pani laryngolog mówiła mi, że 2-3 miesiące kuracji antybiotykami to takie minimum de facto, więc racja, trochę to trwa. Do tego trzeba, jak się da, unikać jakiejkolwiek ekspozycji nosa na gronkowca: mi przykładowo zaleciła, żebym namówił moją partnerkę na pobranie wymazu z nosa. Jeśli jest nosicielką (50% populacji ma gronkowca, więc bardzo o to łatwo) to jest też możliwość że w trakcie np. całowania może mnie na powrót zakazić tymi skurwysynkami.

Ja póki co kontynuuję leczenie, 2 razy dziennie smaruję wnętrze nosa maścią z antybiotykiem (ofloksacyna) patyczkiem higienicznym i powiem Ci, że jest wyraźna poprawa. Smarkać smarkam, ale wydzieliny jest dużo mniej, jest rzadsza, a nos jest dużo bardziej drożny.

Dawno już tak dobrze nie oddychałem.

Najbardziej celowałem właśnie w większą drożność i to się udało uzyskać, jak byłem na 2giej wizycie to powiedziała, że małżowiny są zdecydowanie mniejsze i to już po tygodniu kuracji. Podejrzewam, że po prostu poraniłem sobie śluzówkę odkurzaniem, krople na ksylometazolinie dołożyły swoje, gronkowiec dostał się tam w międzyczasie (?) i spowodował ten długotrwały obrzęk małżowin. Z tego co czytałem, to bardzo typowe dla tej bakterii: jest niegroźna dopóki nie dostanie się do rany, wówczas utrudnia gojenie i powoduje stany zapalne.

Jeśli uda mi się utrzymać ten kurs, to i tak mogę uznać to za sukces, nawet jeśli gronkowca zupełnie się nie pozbędę z nosa. Grunt, żeby nie ranić go ponownie, w związku z tym uważam że Twoja rada co do zmiany ROA jest bardzo na propsie. Od dłuższego czasu i tak nie tykam żadnych beta-ketonów, jedyna "twarda chemia" w moim menu to dysocjacyjne arylcykloheksaminy obecnie: w zależności od potrzeb i okoliczności stosuję podanie podjęzykowe, vapo (nowego crack-pipe'a nawet zamówiłem), per rectum, pewnie w końcu na IM też się skuszę.

Z crack-pipe'em i zapasem strzykawek na chacie i tak będę prawilniejszym ćpunem niż całe to ketonowe odkurzające towarzycho razem wzięte. Sniffowanie = narkoprzedszkole, haha %-D
Posty: 25 Strona 3 z 3
Wróć do „Pozostałe”
Na czacie siedzi 1111 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości