Kokaina a zdrowie.

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 44 Strona 4 z 5
Rejestracja: 2019
  • 314 / 16 / 0

Albo jesteś trollem albo masz bogatego faceta i nie musisz zarabiać tylko siedzisz i dragi walisz;)
Co by nie było to dbaj chociaż o siebie;)
Rejestracja: 2012
  • 1122 / 200 / 4

mi się wydaje, czy ktoś tu jest przyjebany

pomijając to, że nikt prawdopodobnie nie zbadał towaru, który zarzuca.. i nie jest to 100% kokaina tylko w najlepszym wypadku 20% potem ma pretensje do całego świata o uboki.

Niedoświadczony DILER sobie poczyta to forum... pokmini... i zobaczy co dodać do koksu aby był zajebisty.. a przy okazji z 1 grama jak zrobić 5 wartych po 100zeta od sztuki do 300-500? no ja pierdolę...

kokaina... czysty towar nic wam nie zrobi... praktycznie zero uboków...
większe uboki mam po kawie z lidla

zaznaczam - dawki w nieprzesadzonej formie

W Krakowie powstaje DROP-UP, czyli hostel readaptacyjny dla osób wychodzących z uzależnienia

W ramach Zintegrowanego Centrum Redukcji Szkód przy ul. Krakowskiej 19 niebawem powstanie hostel readaptacyjny dla osób bezdomnych podejmujących leczenie ambulatoryjne.
Rejestracja: 2011
  • 2446 / 411 / 0

Droga, którą podążasz prowadzi albo na cmentarz, albo do psychiatryka. Zawróć dopóki nie jest za późno, a jeśli sama nie dajesz rady zgłoś się do odpowiednich instytucji, które Ci w tym pomogą.

Z drugiej strony wydaje mi się, że użytkownik wyżej może mieć racje z trollingiem. O ile ciąg na koksie jestem w stanie zrozumieć, bo zawsze kopie równie dobrze i jedynym mankamentem są pieniądze które trzeba wydawać, to ciągu na MDMA (zwłaszcza wielodniowego) nie potrafię zrozumieć ani nawet sobie wyobrazić. Po co? Przecież to już praktycznie nie działa.
Rejestracja: 2017
  • 59 / 15 / 0

Przecież to widać od razu, że jej się to po prostu podoba i chciała się pożalić na forum jak to nie jest źle, o ile to, w ogóle nie troll, co jest też bardzo prawdopodobnym.

Prądy w ciele, kutasy w dupie i w ogóle życie to gówno, chlip chlip, więc czemu by nie lecieć na najdroższych dragach 10 dni z rzędu.

Pogubiona pisz na priv, to się ustawimy na walenie dobrego koksu na święta, prima sort. Zobaczysz, będziesz robić za elektrownię atomową.
Rejestracja: 2018
  • 21 / 3 / 0

Jejku, zaden troll.

Pisalam to na fazie, wiec wszystko bylo cudowne, kolorowe, a dragusie juz w ogole cudne.

Dzis zdycham. Jprld. 3 dzien nic nie biore, a ledwo zyje. Caly czas mam papke zamiast mozgu. Przez te 10 dni stracilam faceta, mieszkanie i prace (prace cudem udalo sie odzyskac). Od 1,5 roku niszcze swoje zycie... Albo sie ogarne i z tego wyjde albo samobojstwo/zacpanie sie. Innej opcji nie ma 😔
Rejestracja: 2019
  • 321 / 28 / 0

Jest odwyk. Są ludzie, którzy Ci pomogą. Zapisz się do psychiatry, psychologa. Przepisza leki, wyrzucisz smutki.
Rejestracja: 2011
  • 2446 / 411 / 0

Tym bardziej, że skoro wydajesz tyle kasy na koke powinno stać Cie też na dobrego psychiatrę i terapie.
Rejestracja: 2018
  • 21 / 3 / 0

@UltraViolence Ewentualnie wydałam na kokę i MDMA ostatnie pieniądze i musiałam pożyczyć 4 tys zł, żeby spłacić chwilówki plus mieć na czynsz i kaucję po tym, jak wywalili mnie z lokacji za ćpanie...

Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Rejestracja: 2020
  • 4 / / 0

Może mi pomożecie

Hej,

Mam pewien problem. Od ponad roku niczego nie przyjmuje z alkoholem włącznie. Kiedyś brałem kilogramami stara czwórkę w różnych miksach. Z midem, klonami, alp, MDMA i tak dalej. Później przerzuciłem się na koks i tak waliłem z rok bez problemu. Kilka razy przesadziłem tzn dostałem paraliżu jednej strony twarzy, odcięło mi wzrok, było mi w chuj gorąco a serce dudniło jak bęben.
Nie wiadomo z jakich przyczyn dostałem wtedy pierwszego stanu lękowego poprzez wypicie trzech kaw w krótkim odstępie czasu. Nie wiedziałem na początku co mi jest więc udałem się do kardiologa i na badania krwi. Dopiero później odwiedziłem psychiatrę i stwierdził u mnie stany lekowe. W międzyczasie chciałem też walić koks, ale najmniejsza dawka powodowala stan lękowy (olbrzymie ciśnienie w głowie, strzelanie w karku i palcach, niepokój, myśli że zaraz umre). Dostawałem tego ataku zawsze jak przyjmowałem coś zewnętrznego np alragen który zalecił mi lekarz. Wkrecalem sobie że organizm tak się uspokoi że serce przestanie dzialac. Na ten moment mogę już spokojnie przyjmować benzo, kawe, herbatę zielona, ale cały czas mam chęć zajebac coś w nos a panicznie nadal się tego boje.

Moje pytanie; czy ktoś z was też tak miał i może coś poradzić? Czy istnieje jakiś sposób żeby znowu na lajcie skreślić linie i cieszyć się tym stanem? Bardzo proszę o przede wszystkim rzeczowe odpowiedzi
Rejestracja: 2020
  • 12 / / 0

Siema, ja wale kokainę od 2011 roku a w ciągu jestem od 2018. Mam niestety od 2 lat tak jak ty pierwsze 2-3 godziny jest super potem robią mi się spięte mięśnie i dostaje straszny niepokój, czuje jakby ktoś zaraz miał przyjść i coś ode mnie będzie chciał. Po przyjęciu następnej kreski robi mi sie dobrze za dosłownie 10-20 minut i powraca lęk do takiego stopnia ze siedzę i patrzę się na drzwi aż ktoś wejdzie.

Z tego co się dowiedziałem to wychodzi na to ze po prostu za dużo tego było/jest i te zmiany już nie znikną. Najlepsza opcja jest przestać walić koks.
Posty: 44 Strona 4 z 5
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 1490 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość