MDMA - Dlaczego na mnie nie działa?

Moderator: Stymulanty

Posty: 48 Strona 5 z 5
Rejestracja: 2017
  • 37 / 2 / 0

chyba, że na co dzień nie bierzesz ssri i sobie zarzucisz po emce - wtedy wydłużysz działanie.
Rejestracja: 2007
  • 212 / 25 / 0

25 grudnia 2010Numan pisze:
od razu podpowiadam że towar jest ok, s & s też ok, próbowałem w różnych dawkach i różnych okolicznościach i jedyne zauważalne efekty to szerokie źrenice, przyspieszone bicie serca, suchość w ustach.
Żadnego wejścia, peaku, eufori, empatii etc, po prostu ZERO działania psychoaktywnego, coś jak bym wypił mocna kawę a nie łyknął najlepszy na rynku towar.
Nie biorę żadnych leków, i nie mam stwierdzonych żadnych zaburzeń psychicznych, poza tym jednym, bo to chyba nie jest normalne, że ten sam towar na każdego dziala zajebiście a tylko mnie pozostawia obojętnym, jak przywaliłem w końcu 300mg to tylko się porzygałem i miałem pół dnia wyjęte z życiorysu bo czułem się okropnie.
Nie żebym się jakoś tym martwił, ze zwykłej ciekawości pytam czy ktoś się spotkał z takim zjawiskiem i z czego to może wynikać, dodam jeszcze że LSD działa na mnie dosyć mocno
tyle że zawsze bardzo nieprzyjemnie - 100% bad tripów :(
To nie jest czysty stim który zawsze zadziała tak samo. Psychodeliczna strona MDMA jest scisle zwiazana z s&s. Tak bardzo że mozesz sobie to wkręcać. Ale nie ma opcji by po dużych dawkach nic nie bylo. Pobudzenie czy ciśnienie, szczekościsk takie rzeczy sa niezależnie czy uważasz ze masz faze czy nie. Albo to nie MDMA. Myślę że każdy kto lubi emke nie raz miał tak że słabo zrobiło choc krysztal byl testowamy. Bardz indywidualna substancja. Nie działa tylko w1 opcji. W ogóle nic się nie stanie jak bjerzesz paroksetyne dłużej. Inne ssri moga tez blokowac dosjcie do receptora ale paroksetyna najbardziej chyba. A i LSD tez nie dzialalo xD :-D

Na "wojnie z narkotykami"

Od ich zażywania umiera tysiące ludzi. Budzą silny sprzeciw osób o konserwatywnych poglądach. Równocześnie badania pokazują, że psychodeliki pomagają w leczeniu depresji, PSD, uzależnień i lęku związanego ze śmiercią. W książce o przewrotnym tytule: "Czy psychodeliki uratują świat?" Maciej Lorenc o narkotykach rozmawia z ekspertami.

Ciasto z marihuaną na stypie. Interweniowały służby medyczne

Ciasto z marihuaną podano podczas stypy w jednej z niemieckich restauracji. Jak się okazało, danie nie było przewidziane dla gości lokalu. W wyniku zjedzenia potrawy z narkotykiem kilkanaście osób trafiło do szpitala.
Rejestracja: 2018
  • 152 / 56 / 0

Dobra, u mnie problem wygląda tak, że MDMA na mnie działa i to dosyć mocno. Sęk w tym, że ten zalew serotoniny mnie tylko zamula i... usypia :/

Nie potrafię fazować sobie jak inni z którymi wrzucam tę substancję. Absolutnie mnie to nie otwiera - wręcz przeciwnie, zamyka w sobie. Nie bardzo mam wówczas ochotę na interakcję z jakimikolwiek ludźmi. Szybko zasypiam i ogólnie to mam wszystkiego dosyć po tej substancji...
Rejestracja: 2019
  • 43 / 5 / 0

Spróbuj następnym razem przyjąć mniejszą dawkę. To co opisujesz to efekty typowe dla zbyt dużych dawek M.
Rejestracja: 2018
  • 152 / 56 / 0

Udało mi się w końcu znaleźć naprawdę dobrą jakościowo emkę w krysztale. Zadowolony wydałem ostatni hajs, z nadzieją, że może tym razem legendarne MDMA zadziała na mnie tak, jak działa na moich znajomych.

Kiedyś już brałem MDMA w krysztale. 0,5g poszedł w cały wieczór. Byłem zawiedziony, chociaż pierwsza wrzuta zadziałała bardzo fajnie. Potem to nie miało sensu.
Wszyscy się dziwili... "ale jak to?! Pół grama MDMA w krysztale w jeden wieczór? Niemożliwe!!!"
No kurwa, możliwe!

Serio, obok kokainy stawiałem MDMA na równi w rankingu najbardziej przereklamowanych dragów.

Moje zdanie się jednak zmieniło, gdy kilka miesięcy temu byłem szczęśliwym posiadaczy zajebistych piguł, w których siedziało zaledwie 180mg MDMA. Po tym jak się skończyły, to szukałem innych piguł. Niestety - wszystko było totalnie za słabe. Z wyjątkiem znalezionych całkiem niedawno truskawek - od razu poczułem że to MDMA.
Truskawki miały jednak aż 300mg emki. Działały na mnie bardziej usypiająco niż pobudzająco.

Dziś na start 100mg sniffem. Coś tam czuć, coś tam wjeżdża, coś tam działa. Potem czuję wyraźnie, że już działa na 100%. Ale to jest bardzo bardzo bardzo dalekie od ideału.

Wrzuta 2x tyle oral jakąś godzinkę temu i... no i lata mi ryj (ketonowe porycie zapewne ;) ) a tak to w sumie czuję tylko przyspieszone tętno no i ogromny niedosyt. W tej fazie nie ma absolutnie niczego co pchałoby do przodu.

Czy tolerancja na MDMA jest AŻ TAK POJEBANA? Serio?! Ile miesięcy przerwy mam sobie robić między wrzutami żebym mógł wycisnąć z tego maximum?

Skoro 180mg zupełnie bez tolerki zrobiło jazdę mojego życia, to dlaczego teraz 2x tyle w krysztale robi mnie bardzo słabiutko? Kryształ jest legit, lepszego MDMA nie znajdę. Im sure.
Rejestracja: 2010
  • 126 / 3 / 0

Na mnie MDMA kiedyś nie działało ale to chyba było przez przećpany łeb, nie waliłem nic rok lub 2 (teraz już dokładnie nie pamiętam) i była namówiła mnie na dropsa ją wyjebało w kosmos mnie nic. Teraz dropsy działają na mnie jak marzenie nie wiem czym to się ma. Poprostu loteriia , róbcie przewy może kiedyś zacznął .
Rejestracja: 2019
  • 213 / 15 / 0

21 listopada 2019statyczny pisze:
Udało mi się w końcu znaleźć naprawdę dobrą jakościowo emkę w krysztale. Zadowolony wydałem ostatni hajs, z nadzieją, że może tym razem legendarne MDMA zadziała na mnie tak, jak działa na moich znajomych.

Kiedyś już brałem MDMA w krysztale. 0,5g poszedł w cały wieczór. Byłem zawiedziony, chociaż pierwsza wrzuta zadziałała bardzo fajnie. Potem to nie miało sensu.
Wszyscy się dziwili... "ale jak to?! Pół grama MDMA w krysztale w jeden wieczór? Niemożliwe!!!"
No kurwa, możliwe!

Serio, obok kokainy stawiałem MDMA na równi w rankingu najbardziej przereklamowanych dragów.

Moje zdanie się jednak zmieniło, gdy kilka miesięcy temu byłem szczęśliwym posiadaczy zajebistych piguł, w których siedziało zaledwie 180mg MDMA. Po tym jak się skończyły, to szukałem innych piguł. Niestety - wszystko było totalnie za słabe. Z wyjątkiem znalezionych całkiem niedawno truskawek - od razu poczułem że to MDMA.
Truskawki miały jednak aż 300mg emki. Działały na mnie bardziej usypiająco niż pobudzająco.

Dziś na start 100mg sniffem. Coś tam czuć, coś tam wjeżdża, coś tam działa. Potem czuję wyraźnie, że już działa na 100%. Ale to jest bardzo bardzo bardzo dalekie od ideału.

Wrzuta 2x tyle oral jakąś godzinkę temu i... no i lata mi ryj (ketonowe porycie zapewne ;) ) a tak to w sumie czuję tylko przyspieszone tętno no i ogromny niedosyt. W tej fazie nie ma absolutnie niczego co pchałoby do przodu.

Czy tolerancja na MDMA jest AŻ TAK POJEBANA? Serio?! Ile miesięcy przerwy mam sobie robić między wrzutami żebym mógł wycisnąć z tego maximum?

Skoro 180mg zupełnie bez tolerki zrobiło jazdę mojego życia, to dlaczego teraz 2x tyle w krysztale robi mnie bardzo słabiutko? Kryształ jest legit, lepszego MDMA nie znajdę. Im sure.
bo dorzutki nie mają jakiegokolwiek sensu, jakbyś wrzucał co 3 msc jak inni (oczywiście mefedrony i tak dalej, co ruszają serotonine też out), i dawkował normalnie tj, 120-150mg per oral to byś był zadowolny
Rejestracja: 2019
  • 40 / 2 / 0

28 listopada 2019XxoDARKoxX pisze:
Na mnie MDMA kiedyś nie działało ale to chyba było przez przećpany łeb, nie waliłem nic rok lub 2 (teraz już dokładnie nie pamiętam) i była namówiła mnie na dropsa ją wyjebało w kosmos mnie nic. Teraz dropsy działają na mnie jak marzenie nie wiem czym to się ma. Poprostu loteriia , róbcie przewy może kiedyś zacznął .
To nie żadna loteria. Jak ćpasz cokolwiek co działa na te same receptory to nie dziwne, że nie będzie klepać. Dłuższa przerwa i danie szansy żeby organizm mógł się zregenerować to jedyna recepta.
No, jest jeszcze szansa, że trafiłeś na jakieś chujowe piguly (ale to jednorazowa możliwość raczej).
Posty: 48 Strona 5 z 5
Wróć do „MDA, MDMA, MDEA”
Na czacie siedzi 144 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości