Detox - wątek ogólny

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 3045 Strona 272 z 305
Rejestracja: 2017
  • 1914 / 328 / 2

08 października 2019WiedzaRadosna pisze:
@guccilui Wydaje mi się, choć nie jestem pewny, że Ty też już długo i intensywnie bierzesz opiaty, ale nie przeszedłeś na iv. Chętnie poznałbym Twoje zdanie w kwestiach drogi administracji opio, jeśli można oczywiście „wywołać Cię do tablicy”. A może już walisz iv? Opłacało się? Ewentualnie, dlaczego wciąż nie przechodzisz na tą „najbardziej ekonomiczną” roa?

Prosiłbym o scalenie z poprzednim moim postem.
Hexe napisała, po 10 latach przygody zacząłem niedawno hukać iv. Bardzo długo się trzymałem i dalej bym się pewnie trzymał, gdyby nie kwestia ekonomii. Nic bardziej się nie opłaca długofalowo, niż majka iv. Tolerkę wywala każde roa, więc się nie czepiajcie i pomińmy tę kwestię. Oksy jest świetne, ale za drogie / za krótko działa. DHC po otworzeniu słoiczka znika tak szybko, jak jakieś cukierki. fent działa za krótko. No i zostaje majka, oralnie jednak trzeba większej dawki i nie ma wjazdu, a tak to dzieli się turkusa i można hukać, dopóki tolerka nie urośnie.

Iv różni się przede wszystkim higieną podania, tutaj trzeba nabrać wprawy, błędów ciężko uniknąć, ale jak się ma jakiekolwiek rozeznanie co się powinno robić a co nie, nic nie powinno się dziać. Miałem już różne opuchlizny, bolesne miejsca,siniaki i wszystko zeszło dzięki maści tribiotic z antybiotykiem + heparyna. Tutaj ukłon dla @Hexe bo ona doradziła tą świetną maść. Wjazd to oczywisty plus tak samo. Ale jakbym miał naprawdę sporo towaru, np. oksy, to śmiało nie musiałbym wszystkiego ładować w kabel, do nocha też by sporo poszło. Także hukanie jest bardzo przyjemne, ale nie mam czegoś takiego że żałuję że tak późno zacząłem to robić. Ja od zawsze starałem się nie jechać za szybko po bandzie, mimo że wpadałem zawsze w ciąg jak poznałem nowe opio, także @Kanda niestety, zresztą branie iv na sportowo to jakiś oksymoron jak dla mnie.

Prędzej czy później i tak to nastąpi u każdego wjebanego, przede wszystkim z powodu ekonomii. Tak w ogóle dobrze, że użyłeś mentiona, bo na hajpa zaglądam już tylko po to, żeby odpisać na privy. Jakoś mi się nie chce tyle pisać, co kiedyś.
Rejestracja: 2019
  • 86 / 6 / 0

Poleciłby ktoś lekarza od uzależnien w Bielsku?
Odstawiam opioidy

"Rozpuszczają ego". Coraz więcej badań potwierdza, że narkotyki mogą leczyć [RAPORT]

Być może już wkrótce lekarze dostaną nowe przełomowe leki dla chorych na depresję, zespół stresu pourazowego oraz dla uzależnionych, którzy starają się zerwać z nałogiem. Będą to zakazane dzisiaj na całym świecie psychodeliki.

PARPA: młodzież najczęściej sięga po alkohol, spada natomiast popularność „dopalaczy”

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród nastolatków. Przynajmniej raz w życiu piło go 84 proc. dzieci w wieku 15-16 lat i 96 proc. młodzieży między 17 a 18 rokiem życia. Od 2007 r. można jednak mówić o utrzymującym się spadku popularności napojów alkoholowych wśród młodych osób - wynika z raportu „Używanie substancji psychoaktywnych przez młodzież w 2019 roku” przygotowanego przez ESPAD.
Rejestracja: 2017
  • 132 / 6 / 0

Mam do was wszystkich pytanie moi kochani. Jest tu mnóstwo osób z różnymi doświadczeniami. Jesteś uzależniony od kodeiny 900mg dziennie (600mg poludnie i wieczor 300mg) + podbijam to Acodinem w dawkach 450mg I wieczorem około 225mg jakoś, różnie to bywa. Czasem jakieś piwa. Ostatnio dwa tygodnie do tego relanium 25mg dziennie. Byłem dwa razy na detoxie w szpitalu i w obu przypadkach wyszedłem na żądanie bo nie znoszę szpitali i nie daje tam rady po prostu. Więc zapisałem się do psychiatry na poniedziałek. Nieznany jest mi ale prywatnie za 150zl. Myślicie że jakoś rozpisze mi detox od tego w miarę rozsądnie? Jakoś buprenorfina czy cokolwiek? Nie znam sie zupełnie. Brałem tylko to co brałem i nie interesowalem się niczym :(
Bo powiem mu że do szpitala mnie nie przyjmą bo jest okres oczekiwania po wypisaniu na żądanie, pozatym mam fobie co do szpitala i od razu wychodzę. Myślicie że coś mi da ta wizyta u psychiatry? :płacz:
Rejestracja: 2019
  • 314 / 71 / 0

Ziomek, moim zdaniem w Twoim przypadku nie ma sensu schodzenie buprą czy innym opio, bo koda to najsłabszy opioid i spokojnie możesz sobie z niej zejść zmniejszając dawki. Wejdź sobie w dział detoks i przeczytaj poradnik DexPL jak odstawić opio w domu. Tam masz rozpisane, jak schodzic z dawek, jak się przygotować do detoksu, jaką obstawę lekową ogarnąć i wszystko co trzeba wiedzieć, odstawiajac opio.
Jeżeli nadal nie jesteś pewny jak się do tego zabrac: idź do psychiatry, ale takiego, który specjalizuje się w leczeniu uzależnień. Niech pomoże Ci rozpisać redukcję, ale nie daj sobie wcisnąć żadnej bupry, bo będziesz z niej schodzić znacznie dłużej i boleśnie niż z kody.
Powodzenia! ;)
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 49 / 18 / 0

Już to gdzieś pisałem, że jak sobie samemu nie umiesz powiedzieć dojść, to nikt inny Ci nie pomoże. Wal psychiatrę. 150 masz w kieszeni. Efekt taki sam jak byś poszedł na NFZ.
Te dawki nie są duże. Od jutra nić nie bierzesz kody, a rolki szybko ograniczasz. Za tydzień lub dwa dochodzisz do normalności. Jedynie co to kup sobie elektrolity. Wystarczy. Jesteś mężczyzną ? Jak nie pomoże, to idź na terapie. Tam Cię przetyrają przez dwa lata.
Ty się musisz zmienić! Od tego zacznij.
Albo zrób tak jak ja, pogódź się z tym i nie rób sobie wyrzutów sumienia. Też się da żyć. I jest przyjemnie.
Rejestracja: 2017
  • 132 / 6 / 0

Wlasnie w tym problem, ze teraz przeprowadzam sie bo wczesniej moi rodzice utrzymywali mnnie, mysla ze wyszedlem z nalogu juz i wlasnie przeprowadzam sie na poczatku listopada wiec musze pracowac. A jak niczego nie biore tojest tragedia psychicznie i fizycznie, moze jakos wyjatkowo ta kode mi organizm przerabial.. Musze znalezc jakies wyjscie z tego zebyn na kode i acodin nie wydawal po 70zl dziennie i po prostu dobrze sie czul bo po takich ilosciach tabsow nie wyobrazam sobie teraz pracowac. Nie pracuje od poczatku 2018r. Chuj z Acodinem i piwami co jakis czas. Ale do diazepamu i kody mnie ciagnie bardzo. Co moglbym powiedziec temu psychiatrze? :halu:
Rejestracja: 2017
  • 343 / 69 / 0

Polecam naltrekson na ciągoty do kody. Mi po tym w ogóle nie chce się opio. Na benzo może pregabalina?
Rejestracja: 2017
  • 132 / 6 / 0

To powiem może po prostu, że słyszałem o naltrexonie i pregabalinie, że podobno dobrze działają ale nic wiecej nie wiem
Rejestracja: 2017
  • 343 / 69 / 0

Naltrexon - bloker receptorów opioidowych. Jak go weźmiesz a potem przyjmiesz opiaty to nic nie poczujesz. A jeśli najpierw weźmiesz opiaty a potem bloker to dostaniesz skręta. U mnie działa też tak, że wycisza głód na opiaty. Peagabalina z kolei działa pośrednio na GABA i redukuje lęki. Nigdy nie brałam benzo, ale mój chłopak schodzi teraz z klonazepamu i mu pregabalina pomaga. Ja ją brałam na bóle neuropatyczne. Teraz staram się z niej zejść, co w moim przypadku jest trudne i idzie mi to bardzo powoli, tak że też trzeba z nią uważać.
Rejestracja: 2018
  • 441 / 81 / 0

25 października 2019WhitePearl pisze:
Już to gdzieś pisałem, że jak sobie samemu nie umiesz powiedzieć dojść, to nikt inny Ci nie pomoże.
To jest kurwa najprawdziwsza prawda. Czysta, brudna prawda. Wszystko siedzi w naszych głowach. Jeśli ktoś nas zmusza do spotkań NA, to tak czy siak pójdziesz tam zgrzany. Trzeba chcieć, mieć wewnętrzną motywację. Zawsze będzie ciągnęło. Ale tu liczy się samozaparcia i siła chatakteru. Trzeba to w sobie znaleźć. Żadne detoxy nic nie dadzą, jeśli sam przed sobą nie przyznasz się, że masz problem i że szczerze trzeba z tym skończyć, raz na zawsze.
Posty: 3045 Strona 272 z 305
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1248 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość