Najciekawsze wkręty

Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 151 Strona 15 z 16
Rejestracja: 2015
  • 445 / 70 / 0


Duce, miałem dokładnie tak samo, jakoś w wakacje zerwałem nocke, na drugi dzień siłownia więc zerwana nocka + siłownia = wyczerpanie do granic możliwości, zakupiłem 2 syropu acodin, nie nastawiałem się specjalnie na nic szczególnego ale doświadczyłem dokładnie tego samego co ty, nie da się tego dokładnie opisać ale właśnie czułem że założenie rodziny, spłodzenie dziecka, ustatkowanie się w życiu to jest właśnie cel do którego trzeba dążyć i że jest tylko to jedno życie które trzeba na to właśnie wykorzystać, na miłość, rodzine, dzieci i spokój. Trip jak najbardziej pozytywny i te cele które wtedy ujrzałem są we mnie do dziś i mam nadzieję do tego dążyć. Peace !
Rejestracja: 2018
  • 298 / 34 / 0


Teraz tak sobie myślę, że najbardziej sroga wkręta jaką miałam to było to, jak po ok 500 mg dexa patrzyłam w telefon i nie mogłam go poznać. Teoretycznie wiedziałam że to mój telefon i wiedziałam jak go obsłużyć, ale z drugiej strony miałam wrażenie że coś jest za szybką, więc próbowałam ją przebić palcem wskazującym. Widziałam tam 10 kółek które trzeba było kliknąć w odpowiedniej kolejości, więc próbowałam. Pamiętam że to było w szycie fazy i w pewnym momencie wkręciłam sobie masę, że udało mi się i zamknęłam oczy i zobaczyłam jakiś kosmos czy coś, a do tego miałam wrażenie że moje łóżko raz się kręci, raz faluje a ja razem z nim. I w ten sposób na swojej wersalce przemierzałam wszechświat %-D A jak faza mi zeszła to miałam zablokowany telefon przez wpisanie błędnego kodu %-D Tak proszę państwa, magiczne kółka to były po prostu cyferki w których miałam wpisac 4-cyfrowy kod do odblokowania telefonu.

Inna dobra wkręta to była jak po pierwszych 450 mg poszłam w nocy do łazienki i próbowałam się wysikać. Pomijając fakt, że miałam wrażenie że płytki w łazience są moją klatką to mój zdekszony umysł doszedł do wniosku, że jeśli będę pluć to tak jakbym się wysikała, tylko inną stroną. Więc siedziałam gołym tyłkiem na kibelku i plułam w papier toaletowy na mojej ręce aż poczułam, że nie che mi się siku. A później nie mogłam wyjść z łazienki bo probowałam wyjść z pomieszczenia za pomocą kabiny prysznicowej %-D

Albo raz jak jadłam deksa, też chyba 450 mg, to załadowałam ok 21. Fazka sobie trwała a o 3 zadzwonił mój przyjaciel, nieświadomy tego, że jestem naćpana. I wyciąga mnie z domu na fajkę. Co sobie pomyślałam? Oczywiście ''ja nie dam rady?'' i wyszłam robo-walkiem przed DOM. Stałam na środku ulicy, głównej ulicy. Jechało jakieś auto, zatrzymało sie centralnie przede mną. Wyszedł z niego jakiś typ i zaczął się na mnie wydzierać, co ja sobie wybrażam stojac ubrana na czarno na środku ulicy o tej porze, że jakby jechał szybciej to by mnie rozjechał. Akurat w tamtym momencie przyjechał mój przyjaciel, podszedł do mnie a ja wybełkotalał ''Whiktorrr jezzzteź jusz''. Zorentował się że acodinek wleciał srogo, wział mnie na ręce i powiedział temu typowi, że się mną zajmie bo jestem bardzo pijana %-D Położył mnie na tylnym siedzeniu a ja wtedy miałam chwilowe otrzeźwienie umysłu. A później sobie wkręciłam, że nikt mnie nie rozumie i że mówię takim bełkotem że Wiktor<przyjaciel> nie rozumie co mówię. Oczywiście mówiłam mu o tym na bieżąco a on odpowiadał, że mówię bełkotliwie, ale na tyle wyraźnie że mnie rozumie. Nie docierało to do mnie i nadal się z nim kłóciłam, ze mnie nie rozumie %-D Odwiózł mnie do domu o 5 jak już przetrzeźwiałam %-D

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Naukowcy ostrzegają kobiety: odstawcie alkohol w ciąży. Nie niszczcie dzieciom życia!

Dokładnie 9 września o godzinie 9:09 na całym świecie przypomina się o zagrożeniach wynikających ze spożywania alkoholu w czasie ciąży. Wiedza o Płodowym Zespole Alkoholowym (FAS), a zwłaszcza o jego rozpowszechnieniu, jest wciąż bardzo mizerna.
Rejestracja: 2013
  • 1662 / 176 / 0


Pewnego razu tripujac na 25C-NBOMe odkryłem że połączenie koloru "szklanego" i pomarańczowego jest boskie. Stało się to kiedy wszedłem do łazienki która miała cześć ściany w kolorze pomarańczowym i duża powierzchnię zajmowała kabina prysznicowa której szyby były przezroczyste ale jednak miały jakąś tam delikatną barwę. Od wtedy pamiętam o tym jak piękne wydało mi się to połączenie i jeżeli tylko mogę ubieram się na takie kolory w rpgach, próbuje mieć w takiej kolorystyce tapetę na komputerze i chętnie bym się ubierał w takie połączenie barw. Ale jakoś do tej pory nie miałem okazji plus na codzień raczej tak nie pasuje chodzić.

https://perfektsport.pl/app/products/88 ... -1000.jpeg

Tak wygląda perfekcja. :korposzczur:
Rejestracja: 2016
  • 27 / 1 / 0


19 lutego 2017EvilDead pisze:
nie da się tego dokładnie opisać ale właśnie czułem że założenie rodziny, spłodzenie dziecka, ustatkowanie się w życiu to jest właśnie cel do którego trzeba dążyć i że jest tylko to jedno życie które trzeba na to właśnie wykorzystać, na miłość, rodzine, dzieci i spokój. Trip jak najbardziej pozytywny i te cele które wtedy ujrzałem są we mnie do dziś i mam nadzieję do tego dążyć. Peace !
też coś takiego miałam. Jakbym w jednym momencie odkryła sens życia

Kiedyś wyskoczyłam do dziury jak Alicja z Krainy Czarów. Trafiłam do jakiegoś innego Świata i bałam się że nie będę mogła wrócić.
Innym razem miałam spotkanie z bliska mi osoba którą nie żyje. To był najmilszy trip mojego zycia :)
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


w sumie to nie była najciekawsza wkręta, ale po prostu dziwny trip:
-19:50 - 180mg tussi
-21:20 - 420 mg tussi
-22 +/- przyjemnie się robi różne rzeczy, pierwsza dawka się rozkręciła
potem obok północy zacząłem się czuć dziwnie (pozytywnie dziwnie oczywiście), tyle że jak się ładowało to leżałem i w pewnym momencie wstałem co nie było najlepszym pomysłem, nigdy nie miałem tak mocnych wyrzutów histaminy, parę razy pod rząd, dexter powiedział mi że to kara za to że przerwałem połączenia nerwowe między moim kręgosłupem a łóżkiem, miałem po prostu magnes nerwowy wbudowany w plecy i mogłem jedynie obkręcać się o 360 stopni na łóżku, bez możliwości zmiany pozycji, każda próba podniesienia się to ogromny i dosyć nieprzyjemny wyrzut histaminy, miałem na peaku oevy różne dziwne ale w sumie nie ogarniałem aż tak, bo się dosyć przyjąłem tymi wyrzutami

jakoś o 1 się uspokoiło i próbowałem posłuchać muzyki jednak czułem że cevy są na siłę, bardziej miałem mooda na rozkminy. doszedłem do wniosku że przyjemność nie jest wartością, tylko uporządkowujemy swoje wartości na podstawie tego ile nam niosą przyjemności, po czym doszedłem do wniosku że wartość jest wartością samą w sobie po czym zrozumiałem że aksjologia sama w sobie jest błędna bo zakłada że największą wartością jest wartość. o dziwo nawet na trzeźwo rozumiem co miałem na myśli :D

ogólnie w tym czasie mój współlokator pił sobie i miał piwko-humorek, który mi się udzielił, o dziwo o 2 w nocy poczułem że dex przestał całkowicie działać, i dałem się namówić na 4 browarki, bez problemu paliłem fajki, wręcz mi smakowały, a za każdym wcześniejszym razem nie paliłem nawet na drugi dzień tak mnie odrzucało. nie wiem co się odkurwiło ale drugiego dnia wstałem, poczułem że dziś mam smaka na wódkę, wyjebałem pół litra na nieświadomce wpieprzyłem 300mg dexa (tylko tyle miałem) po czym zasnąłem na godzine i wróciłem do picia
Rejestracja: 2015
  • 26 / 1 / 0


21 lipca 2019mmigotka pisze:
Teraz tak sobie myślę, że najbardziej sroga wkręta jaką miałam to było to, jak po ok 500 mg dexa patrzyłam w telefon i nie mogłam go poznać. Teoretycznie wiedziałam że to mój telefon i wiedziałam jak go obsłużyć, ale z drugiej strony miałam wrażenie że coś jest za szybką, więc próbowałam ją przebić palcem wskazującym
Ja leżałem na tripie i w telefonie miałem tę klawiaturę z opcją wysyłania gifów. Wyobraź sobie, że myślałem iż te gify to jakiś inny świat i się zgubiłem w tej klawiaturze na jakieś 15 minut %-D
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 93 / 10 / 0


Wkręciłem sobie, że nie mam języka. Przez całą fazę musiałem upewniać się, że nie odgryzlem go sobie.
Rejestracja: 2017
  • 187 / 43 / 0


Z takich najciekawszych to :
Widzialem za oknem bociany i spodki kosmiczne (noca) .
Bylem swiecie przekonany , ze pokoj z reszta domu zostal przekrojony na pol pionowo i leze na skraju tej wlasnie szczeliny .
Flagi Wielkiej Brytani na mojej scianie nagle zmienily sie w nazistowskie swastyki i cesarz japonski bedzie wizytowal moje skromne lokum .
Czerpalem energie z jakichs blizej niezidentyfikowanych fal kosmicznych od bogow .
Pod koldra zrobily gniazdo krety i przesuwaja sie pod poszewka .
Plecak kostka zmienil sie w zielona zabe wystawiajaca zlosliwie wielki lepki jezor :fuj:

Reszty nie pamietam , to sa najbardziej charakterystyczne %-D
Rejestracja: 2015
  • 445 / 70 / 0


@CieplaPoduszka

Po jakich dawkach to było jeśli można wiedzieć ?
Rejestracja: 2017
  • 187 / 43 / 0


@EvilDead

Od 450 do 600mg , nigdy nie bralem wiecej . Wzmocnione grejpem niekiedy
Posty: 151 Strona 15 z 16
Wróć do „DXM”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości