Manie, nawyki, przyzwyczajenia

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1217 Strona 120 z 122
Rejestracja: 2007
  • 892 / 60 / 0

Ja ucho maltretuje.
Rejestracja: 2018
  • 33 / 6 / 0

Mam manie na punkcie ułożonych pieniędzy w portfelu, po prostu musi być od największego do najmniejszego i wszystkie muszą być w jednakowym rzędzie, w chuj przyjemności mi to sprawia :D

Kanadyjczyk w stanie terminalnym składa podanie o dostęp do psylocybiny

Hartle próbował wszystkiego, od leków przeciwlękowych po medytację, ma jednak nadzieję na bardziej trwałe rozwiązanie, które pozwoliłoby złagodzić odczuwany przez niego lęk, dlatego został jednym z kilku śmiertelnie chorych Kanadyjczyków, którzy apelują do minister zdrowia o specjalne zezwolenie, które pozwoliłoby im na używanie nielegalnej substancji obecnej w „magicznych grzybkach”.

Boss ukraińskiego gangu oskarżony o zorganizowanie przemytu ponad ćwierci tony haszyszu

48-letni Siergiy G. został oskarżony przez rzeszowskie „pezety” Prokuratury Krajowej o kierowanie gangiem, który przemycał haszysz z Hiszpanii na Ukrainę. Narkotyk ukrywany był w luksusowych samochodach, a docelowo miał trafić do Rosji. Mafioso został zatrzymany w styczniu w Barcelonie, w której ukrywał się od blisko trzech lat.
Rejestracja: 2010
  • 3661 / 452 / 0

Lubię się onanizować na studiach na zajęciach z biologi. Mam zajebistą wykładowczynie.
Wygląda jak rasowa milfa z Brazzers. Czasem specjalnie rzucamy długopisy pod tablice by wypinała swöj sexowny tyłeczek . Zawsze ubrana w czarną mini i pończochy. Jak wcąigne ketona w szkole lub podleje GBL to wyje na jej widok jak scooby dolby doo. Auuu !!!!🙂
Rejestracja: 2010
  • 65 / 8 / 0

Drapię się po głowie, zwłaszcza jak coś czytam albo oglądam (to zamiast obgryzania paznokci, z którym udało mi się wygrać).
Jak coś nie działa, to nie zaznam spokoju dopóki to nie zostanie naprawione. Zwłaszcza dotyczy komputerów, godzinami potrafię przetrząsać duckduckgo w poszukiwaniu rozwiązania. To samo dotyczy przedmiotów, które na pewno gdzieś są w domu tylko akurat nie pamiętam gdzie. Szukam do upadłego.
Jak gdzieś jadę to rozglądam się dookoła w poszukiwaniu dobrego spora do outdoora, chociaż nigdy nie sadziłam i nawet nie mam w planach :cojest:
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0

Ja mam tak, że jak spojrzycie na poduszkę która ma poszewkę to po fecie czy mefie mam tak że po jakimś czasie zaczynam róg tej poszewki kręcić w palcach. Tak jak byście rolowali zwite do wciągnięcia. Sprawia mi ta taka przyjemność że momentalnie czuję luz w ciele. Poniżej efekt jednej nocy.
https://i.ibb.co/28X7MMt/IMG-20191201-025717-1.png
Moja kobieta tego nie wytrzymuje bo nawet jak już parę dni mam detox to kręcę dalej. Np róg od pościeli mam tak wykrecony że jest dziura na całą szerokość xd
Jak mam zwisające sznurki np od dresów to węzły na ich końcach kręciłem do tego momentu że kawałek po kawałku się odrywało i nie mam już sznurka w dresach ... :alergia:
Taki dziwny nawyk :kreska:
Rejestracja: 2019
  • 56 / 21 / 0

U mnie mizofonia od paru lat wypierdoliła ponad skalę. Chodzi o dwa dźwięki:
-jedzenie- jeśli jestem w cichym pomieszczeniu i ktoś zaczyna jeść, potrzebuję ułamka sekundy by zapalił się w mojej głowie ogromny wykrzynik i kazał spierdalać z tamtąd w podskokach. Co ciekawe może lecieć w tle cicho muzyka, albo ja sam mogę też jeść- wtedy nic mnie nie rusza. Chodzi tylko o ciche pomieszczenia. Kiedyś jechałem w flixbusie po autostradzie, spokojny dzień, mało samochodów, pełen autobus ale cichutko, i koleś za mną zaczął jeść czipsy. Prawie straciłem przytomność.
-skrobanie paznokcia o paznokieć, albo w sumie cokolwiek wspólnego z paznokciami. Jak słysze jak ktoś coś tam sobie skrobie to przepalają mi się wszystkie bezpieczniki w głowie. Z paznokciami mam też problem dotyku. Moja była dziewczyczna kiedyś zaczęła masować m paznokieć od kciuka swoim opuszkim palca i myślałem, że jej wypierdolę.

No to te dwa. Z tym że z roku na rok jest coraz gorzej, i teraz jak kogoś poznaję to z góry uprzedzam o tych dwóch dziwnościach. Moja obecna dziewczyna wie, że zawsze musi najpierw włączyć muzykę, zanim zacznie przy mnie jeść :3
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 551 / 86 / 7

Dlubie w brodzie jak urosnie tydzien+.
Obgryzam pazury jak za dlugie, przez co czesto za mocno obcinam.
Czasami odgryzam odciski :D

I pewnie milion innych.
Rejestracja: 2016
  • 86 / 2 / 0

Licze litery w wyrazach. Kompletnie randomowych wyrazach, które gdzieś uslyszę/przeczytam. Potem dziele je po 2 a jak się nie da po 2 to próbuję dzielić na 3 albo i 5.
Przejebana sprawa.
Rejestracja: 2016
  • 466 / 63 / 0

Rozkład na czynniki pierwsze. Liczysz lirery a potem rozkladasz na czynniki pierwsze sume. Ja nie mam żadnych. Znaczy mam ich bardzo dużo ale to ja, te wszystkie natręctwa to nie odłączna część mnie
Rejestracja: 2008
  • 362 / 107 / 0

@bulku łączę się z Tobą w bólu, przyjacielu niedoli!

Zauważyłam, że z wiekiem to się pogarsza, jest tak przynajmniej w moim przypadku. Wspomniane już dłubanie paznokcia o paznokieć (jakby ktoś próbował paznokciem zerwać drugi, który odstaje). Nie użyje innego słowa: KURWA ZAJEBANA W DUPE TWOJA MAĆ. Dostaje białej gorączki, nie mogę nad tym zapanować. Gdyby nie fakt, że robi to obok mnie osoba do której żywię jakieś miłosne uczucia i to mnie hamuje, tak gdybym mogła to by mu otworzyła głowę.

Jestem nadwrażliwa na wszelakie dźwięki, szczególnie te w domu. Słyszę rzeczy, których normalnie nikt inny nie słyszy. Cierpię z tego powodu, nie chcę tego, lecz niestety nie mogę się tego wyzbyć. Nie mogę tak po prostu olać. Nie da się.
Słyszę wodę, która kapie. Przez zamknięte drzwi. Dwa pomieszczenia obok %-D mogłabym wymieniać bez końca, z bardziej popularnych irytujących dźwięków, które wyprowadzają mnie z równowagi, jest nie umiejętność jedzenia w ciszy. Jeżeli ktoś je i nie potrafi tego robić z zamkniętym ryjem, to od razu ban.

Przesadny pedantyzm. Nie zasnę, jeśli coś leży krzywo, albo nie po mojemu. Jeżeli wiem, że ktoś napierdolił syfu w kuchni, na stole po jedzeniu, itd., lecz jest zbyt leniwy by to po sobie ogarnąć, to oczywiście wyklinam tą osobę w myślach, ale muszę wstać i to ogarnąć, bo inaczej domino dnia zacznie mi się przewracać klocek po klocku.
Spogladasz przez okno, i firanka źle się ułożyła i po prostu odchodzisz i tak ją zostawiasz? Nie rób tego przy mnie, bo zostaniesz z kosą w plecach %-D

Na swoją obronę dodam, że wszystkie takie sytuacje wyprowadzają mnie z równowagi tylko u mnie w domu. Jeżeli przebywam w Twoim i jest syf, to ok, mi pasuje.

Ech, co za stresujące życie.
Czy to ma związek z byciem introwertykiem?

Do bardziej pojebanych rzeczy, które robię (a nie chce), to na pewno jeszcze liczenie podczas krojenia. Mało kto o tym wie, ale jako że jestem kucharzem, choć w zawodzie nie pracuję, to spędzam większość wolnego czasu w kuchni zarówno z obowiązku, jak i przyjemności. Kroję coś i liczę, ile razy pokroiłam... Po co? Nie mam pojęcia. Prawdopodobnie ahy uniknąć liczb nieparzystych.
Posty: 1217 Strona 120 z 122
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 1342 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości