4-HO-MET; Metocyna

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 950 Strona 95 z 95
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 653 / 103 / 0


16 sierpnia 2019Sawant pisze:
No widzisz, ja tripowałem tyle razy, że nawet nie wiem ile, a grzyby to był mój główny posiłek. Nie wszystko zależy od S&S, liczy się doświadczenie, przerwy itp. Miałem nie raz, że jadłem kilka g grzybów i trip był "taki ło", a znaojmych zmiatało aż się ruszać nie mogli. To nie była tolerka.
Ja lubię grzyby za ich specyficzne działanie, ba! uwielbiam nawet. LSD za długość i sterylność. metocynę za wizuale i clearhead. LSA za mental trip lvl over 99999999 i wizuale lvl 1 itp. itd.
16 sierpnia 2019Sawant pisze:
tu i tu jest chemia, podobna substancja która działa na twój mózg w dany sposób i fakt, że LSD trzeba zsyntetyzować w labie a grzyby można szamać na łące nie ma tu żadnego znaczenia
Akurat ma i to jebitne, bo w grzybach masz całą gamę tryptamin, nie tylko psylocybinę czy psylocynę. I serio - nie musisz mi tłumaczyć, że to i to jest chemią, która działa na mózg, szanujmy się proszę.
@IceN1N3
Chodziło mi tylko o pokazanie możliwego wychylenia w tripie - siedzenie przy kompie jak napisałeś to byłoby nic i się zgadzam ale nie tylko negatywne emocje zmieniłyby i tripa, jestem pewien, że pozytywne zrobiłyby ci też, oczywiście w drugą stronę. Zauważ, że napisałeś, że "Jakbym wziął 10 mg metocyny i siedział sobie przed kompem z muzyką to ledwo pewnie zauważyłbym działanie. " i dalsza część. Jednak nie wspomniałeś o euforii itp. A teraz ta druga sytuacja, którą opisałem - z totkiem itp. Na pewno czułbyś działanie o wiele bardziej i przyjemniej, jestem tego pewien jak tego, że 2+3=8 %-D

16 sierpnia 2019IceN1N3 pisze:
Nieważne czy środek wyrósł w lesie, czy został stworzony w laboratorium.
No ma właśnie, napisałem już wyżej :P
I teraz gwoli ścisłości panowie:
Nie twierdzę, że syntetyki są gorsze. Nie mam też uprzedzeń jak napisałem w poprzednim poście. Po prostu grzyby, kaktusy czy chociażby changa (pomimo chujowego działania na ciało w moim przypadku) działają na mnie o wiele przyjemniej, bardziej czuję je w sobie, bardziej żywo. W przypadku LSD, trypt, fenylek, DMT tego nie ma - w moim przypadku. I podkreślam jeszcze raz - to nie uprzedzenia, bo nigdy ich nie miałem, wręcz przeciwnie. Jedynie po wielu razach zauważyłem, że niektóre rzeczy działają na mnie zdecydowanie przyjemniej, zdecydowanie bliżej mojej duszy, a chyba mam to tego prawo co? :korposzczur:
A może kluczem jest konkretny miks wielu substancji %-D %-D %-D %-D Jeszcze dwa tygodnie i zobaczymy. Chociaż LSD+2cb+N2O zrobiło mi jednego z najpiękniejszych tripów w życiu, pomimo głębi na poziomie Śniardw.
Rejestracja: 2018
  • 49 / 5 / 0


16 sierpnia 2019IceN1N3 pisze:
LSD czy grzyby sprawią, że pozytywne emocje będą zwiększone założmy o X razy, natomiast negatywne o 2X razy (liczby oczywiście z dupy). Tak wynika z doświadczeń moich i moich znajomych. Nie zgadzam się więc z tym co napisałeś. Dlatego IMO S and S jest najważniejszą rzeczą przy zażywaniu psychodelików. Może ktoś inny będzie te kwestie odbierał inaczej, tak jak mówiłem w przypadku psychodelików wszystko jest subiektywne.
Dla mnie to co piszesz o sile wzmocnienia emocji to bzdury. Równie dobrze może nie ruszyć cię śmierć kogoś bliskiego (i nawet może beznamiętnie sam się targniesz nie widząc sensu dalszej egzystencji [tak, i takie rzeczy się dzieją]), równie dobrze możesz poczuć niesamowitą euforię wynikającą się z samego przytulenia do drzewa.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Przymusowa wyprowadzka poza Uniejów środkiem w walce z alkoholizmem

Pomysł może wydawać się kontrowersyjny, ale czy na pewno?
Rejestracja: 2018
  • 1079 / 159 / 0


Dla mnie niestety 10 mg miprocyny to zdecydowanie byłoby za mało, oczywiście przyjemne emocje byłyby wzmocnione nawet na takiej dawce, ale negatywne mogłyby być wzmocnione bardziej. Czasem tak mam niestety na psychodelikach, na szczęście nigdy nie złapałem poważnego bad tripa. Jedyny raz to był mocny smutek jaki czułem po paleniu changi, na szczęście działanie szybko puściło i humor wrócił do normy.

Miałem na myśli, że dla mnie nie ma xD
Każdy ma swoje ulubione substancje, jeden woli grzyby, drugi LSD a trzeci 25i - NBOMe. Ja kocham po prostu wszystkie psychodeliki, zarówno te z lasu jak i te z próbówki. To jest w nich najpiękniejsze, że każdy znajdzie coś dla siebie. Niektórzy wolą mroczne i enteogenne łysiczki, ja wolę klarowne i charakteryzujące się morzem fraktali LSD. Kwestia gustu, mnie nic do tego :)

Mixy wiadomo najlepsze, nigdy nie miałem lepszego headspace’u niż po LSD + miprocyna. Najpiękniejsze OEVy miałem z kolei po candyflipie na miprocynie. LSD z kolei w dużych dawkach wystarczy mi solo. Mój ulubiony mix to wciąż DXM + miprocyna, mentalnie nie ma tam nic oprócz kompletnego mindfucku, ale za to muzyka brzmi nieziemsko, a CEVy są cudowne.
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 653 / 103 / 0


A próbowałeś kwas+2cb?
A N2O na psychodelikach? To jest inny wymiar już xD Ja na kwasie+2cb jak na festiwalu waliłem balona pod sceną to przenosiło mnie do świata DMT ale takieeeeego zajebistego i mogłem normalnie chodzić i się cieszyć. Ludzie jak na debili patrzyli, bo aż padaliśmy na glebę z radochy xDDDD
Rejestracja: 2017
  • 240 / 21 / 0


ja próbowałem dorzucić N2O na tripie miprocynowym ale cała ta czynność oddychania z balona, hiperwentylacja czy wstrzymywanie oddechu wydawała się taka... absurdalna (wiecie jak to jest na psychodelicznym peaku) że połowa nitrousa uciekła z balonika i nici były z mixu xD
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 653 / 103 / 0


Ja to mam już tak we krwi, że balonik idzie normalnie, jakbym robił to zawsze xD i nie trzeba nic specjalnego robić, wystarczy oddychać tym co w balonie i uwierz mi - wrażenia są NIE OD OPISANIA
Polecam, polecam, polecam baaaaaardzo wszystkim :D
Jeszcze taka ciekawa sytuacja, że obojętnie jak mocno by nie było i jebnę balona to po powrocie te same wizuale, mental high etc. już nie robią takiego wrażenia i najlepiej kolejny balonik mieć %-D doskonale rozumiem nazwę "hippie crack"
albo "whippie smack" jak ktoś to nazwał hahaha
Rejestracja: 2018
  • 1079 / 159 / 0


Próbowałem 2C - B solo tylko, ale bardzo mi się podobało. Coś pomiędzy MDMA a psychodelikiem, idealny środek na rave’y i kluby. Trochę taki fenylkowy odpowiednik metocyny, ale dużo lepszy mentalnie i przyjemniej działający. Jak będę miał dostęp, to na pewno zmixuję z kwasem. Jeszcze gdybym tylko wtedy ketaminę miał...

N2O się nie interesowałem jakoś, ale chyba czas najwyższy. Mix z psychodelikami jest podobno rzeczywiście super. Raz tylko na DXM waliłem i było spoko, ale z kwasem to dopiero musi być rozpierdol.
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 653 / 103 / 0


WAL KURWA!
xD
Serio. Z miejsca inny wymiar, doznania razy wchuj. Jak ostatnio kupiłem butlę i cały dzień waliłem ketę i balony to dotarłem do początku wszechświata, tworzenia materii i wymiarów, ogółem tak rozkminiłem wszystko jak jeszcze nigdy. Jak dawałem radę to pisałem notatki i jazda dalej z balonami.
I najlepiej zaopatrz się w większą ilość, bo po pierwszym chce się więcej.
Rejestracja: 2010
  • 3285 / 295 / 0


Fajna substancja. Przy otwartych oczach niesamowite wyostrzenie znysłów, clearhead i spokój. Można wręcz można zakorzenić się w tu i teraz. A jak chcesz polatać to zamykasz oczy z muzyką na uszach i lecisz wizualnie . Uniwersalna, ale też przewidywalna.
Rejestracja: 2012
  • 772 / 79 / 0

homet pokazuje pazur w mixach. Solo jest trochę delikatny choć też fajny. Ale już nawet z dxmem jest kosmos, do tego jakaś fenylka i przekosmos :)
Posty: 950 Strona 95 z 95
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość