Kocimiętka (Nepeta cataria)

Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 184 Strona 19 z 19
Rejestracja: 2019
  • 180 / 32 / 0


A kotu jakby chmurą dmuchnąć? Moje uciekają jak pale.
Rejestracja: 2014
  • 4077 / 731 / 2


Nie dmuchnąć, tylko wystarczy że wlezie w kocinietke i bedzie podjadal. Mnie sie wydaje ze koty nie lubia palonego dymu. stad tez uciekaja przed jaraniem

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Zamiast pieczarek rosły konopie, z których można by uzyskać 384 kg marihuany

Policjanci z CBŚP zlikwidowali plantację konopi indyjskich, zabezpieczając przy tym 1280 krzaków.
Rejestracja: 2017
  • 83 / 16 / 0


To tak, co do waporyzacji to nie wiem, byłem już i tak wstawiony alko, więc cokolwiek poczułem nie będzie to miarodajne. Za to popołudniu po zapaleniu dwóch ogromniastych nabić z metalowej faji, nie mam wątpliwości że dziala. Wisielczy nastrój po pracy i myśl tyloo o tym żeby się położyć - nawet nie wiem kiedy jak ręka odjał. Tu już miarodajne, chociaż szczerze przyznam że miksowalem z kifem CBD, jednak samo na mnie nie działa w ten sposób, nie w tak małej ilości.

Dziś chyba powtórzę próbę palenia, wapowanie mnie nie przekonało.

Kocimiętka zdecydowanie na tak, dodała głębi dawno spłyconej tolerką mj, jakiegoś zakreconego nieogarnięcia, wrócę jeszcze do prób wapowania.

Czytalem że zaleca się tak Maks do 150 - 160, a wy co sądzicie, w jakiej najlepiej ją piec?

(scalił Jezus)
Rejestracja: 2019
  • 1 / 1 / 0


witam, jestem nowy na forum ale w tematyce etno już troche spędziłem. Jeśli chodzi o kocimiętke to faktycznie działa. Jedno ale, jest to mega subtelne ale na spokojnie:
1. większość kocimiętki jaką miałem okazje testować to w 2/3 są fragmenty łodyg a 1/3 to kwiatostany i liście więc przed spaleniem trzeba oddzielić jedno od drugiego co jest kurewsko żmudne.
2 .łodyżek nie wyrzucamy bo po prostu po uzbieraniu konkretnej ilości (kilkanaście/dziesiąt g) mielimy je drobno i robimy z nich ekstrakt alkoholowy (do acetonu nie jestem przekonany możne ktoś mnie tutaj przekona ;) )
3. najlepiej połączyć otrzymany ekstrakt z oddzielonymi wcześniej liśćmi/kwiatostanami.
4. działanie- same liście/kwiaty działają subtelnie na granicy placebo po zmieszaniu z ekstraktem działanie jest już lepiej odczuwalne i na pewno nie jest to placebo. Efekt rozluźnienia i delikatna poprawa humoru utrzymuje się godzinę max dwie wiec szału nie ma. Jak ktoś lubi się bawić i jest cierpliwy to można sobie takie delikatne działanie zapodać. Cena kociego ziela nie jest wysoka więc działanie do ceny oceniam na 4,5/10.
Postaram się na czasie zrobić tynkturę z kocimiętki jak będę miał większą ilość materiału i sprawdzić działanie jako nalewki.
co do pytań to palone było pełne nabicie z cybucha.
Posty: 184 Strona 19 z 19
Wróć do „Inne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości