Uzależnienie od metamfetaminy - jak z tego wyjść?

Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 25 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2018
  • 6 / 1 / 0


To jest walka do końca życia już... ale (może nieco zbyt romantycznie...) jeśli Cię kocha to poradzi sobie z tym. Ja też zacząłem detoks od wakacji - to najlepszy możliwy start - dobre jedzenie, plaża - dużo naturalnych endorfin - jedźcie! To co możesz zrobić tam - to unikać starć, jak będzie chciał leżeć w pokoju to zostaw go niech leży - Ty pójdź na plażę, pobądź ze sobą - uspokoi się i wróci - nie będzie miał gdzie uciec, gdzie kupić. Przypomni sobie trochę normalność i radzenie z emocjami na trzeźwo (to na początku jest najtrudniejsze). Jak wrócicie do życia i codzienności to zderzy się z tym jakie życie jest trudne - samo w sobie, ile w okół wyzwań i obowiązków. meta daje to przekłamane uczucie, że jesteśmy szczęśliwi TU i TERAZ - a tak naprawdę tylko łapanie chwil każdego dnia pomaga nam się do niego... zbliżyć. Ćpun myśli naiwnie, że można być szczęśliwym cały czas, na zawołanie... Mój psycholog mnie zapewniał (nie wierzyłem), że te lęki, doły, uczucie jakby braku kawałka siebie miną... że z czasem wszystko zacznie powoli wracać do normy. Zacznie! W końcu zacznie - u mnie to trwało ok 1,5 roku. Po drodze miałem kilka wpadek, ale już bez ciągów kilkudniowych. Dzisiaj - tak jak pisałem - miewam ochotę poczuć ten stan, ale zbyt daleko jestem by zawracać... Byłem trochę mniej wjebany bo nigdy meth nie paliłem. Po odpisaniu Ci w niedzielę wybuchnąłem płaczem - że jakoś udało mi się z tego wyjść... Że miałem przy sobie kobietę, której zależało na mnie tak bardzo, że nie pozwoliła mi utonąć w tym bagnie. Nie wiecie do końca z czym ale walczycie... Dlatego tak bardzo chciałbym Ci pomóc - im więcej będziesz wiedzieć tym większa szansa, że się Wam uda. Nie wiecie oboje jak bardzo mocno trzymam za Was kciuki.
Rejestracja: 2019
  • 5 / / 0


Kiedy jest mu źle są awantury, wtedy jestem jego największym wrogiem. Mimo iż naprawdę w takie dni nie robię nic co mogłoby go odpalić. Wystarczy jakaś drobnostka, żeby była wojna.
Czasem udaje mi się go uspokoić, zalagodzic sytuację, a czasem mam wrażenie że sprawia mu przyjemność kiedy mnie rani. Mimo to kiedy patrzę jak śpi widzę w nim tego dawnego faceta którego kocham tak bardzo, że zajebalabym gołymi rękoma chuja który posypał mu pierwsza kreskę w momencie kiedy miał gorszy okres w życiu. No ale, juz się to stalo i teraz każda wskazówka jak mogę mu pomóc jest dla mnie bezcenna. Dlatego z całego serducha dziękuję za pomoc.
To budujące.

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.

33-latek z Jastrzębia podczas spaceru z żoną znalazł na ulicy dopalacze i je zażył

33-latek z Jastrzębia podczas spaceru z żoną znalazł na ulicy dopalacze i je ...zażył, po czymstracił przytomność.
Rejestracja: 2016
  • 121 / 4 / 0


Kiedy on już otrzezwieje musisz z nim porozmawiać o tych wybuchach, zacząć stawiać granice. Na początku trzeźwości wszyscy jesteśmy bardzo toksyczni. Nie jesteś uzależniona, nie wiesz co to za potwór.
Mówisz, że zniesiesz bardzo dużo, ale powiem Ci jedno. Dbaj o siebie przede wszystkim, bo w pewnym momencie te wybuchy będą dla Ciebie nie do zniesienia. Moj D. czasem potrafi wybuchnac z powodu takich pierdół, że mi by było normalnie wstyd być tak malostkowa. W amoku potrafi wygadywac rzeczy tak raniace i krzywdzące że to się w pale nie mieści.

Trzymam za Was kciuki. I radzę byś sobie znalazła grupę wsparcia bądź psychologa, bo w czasie jego trzezwienia dostaniesz bardzo po dupie :(
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Hey ,

Ja bym chciala pogadac . Wlasnie sie dowiedzialam ze moj maz Pali I caly swiat runal mi w 30 sec. Jestem chyba bardziej przerazona niz on.
Rejestracja: 2019
  • 4 / / 0


Z tego co fachowcy sugerowali mi... To minimum rok lub dwa do ośrodka najlepiej na drugim końcu polski... I błogosławieństwo..
Posty: 25 Strona 3 z 3
Wróć do „Metamfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości