Derealizacja, bezpieczna zabawa, pozbywanie się Derealizacji

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 12 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


Siemka, od około roku choruję na depresję i mam stałą derealizację, trochę syfu w życiu i tak jakoś to teraz wyszło że mam to cholerstwo (derealizację). I tutaj takie pytanko, co można na spokojnie brać w tym stanie a czego definitywnie odmawiacie? Paliłem ostatnio :liść: żeby sprawdzić czy będzie źle ale okazuje się że nie czuję nic złego, standardowe działanie mj i trochę większa derealizacja, która i tak po :liść: mi nie przeszkadza, czasem mam ataki lęku i przy tym nawet drgawki, ale to przejściowy stan, później zostaje już samo DR bez lęków, nie miałem ani ataku paniki ani lęku po :liść: . A co jeśli chodzi o grzybki albo LSD?. Ktoś mi już wcześniej odmawiał palenia mj jeśli mam derealizację ale zapaliłem i wszystko jest w porządku więc tak naprawdę nie wiem w czym rzecz. I oczywiście pytanie jak pozbyć się tego gówna, ktoś miał DR i się jej skutecznie pozbył?
Rejestracja: 2012
  • 52 / 7 / 0


Sie ma. Z czego wynika ta derealizacja, masz "tylko" depresję, czy też jakieś choroby lub zaburzenia psychiczne (chad, shizofrenia, ptsd, zaburzenia po dragach itp.)? Chodzisz do lekarza-psychiatry, masz zapisane jakieś leki?
Na wstępie mogę Ci powiedzieć, że zioło niestety na 90% wzmocni objawy derealizacji i zaburzenia lękowe.
Derealizacja zazwyczaj jest powikłaniem właśnie zaburzeń lękowych które z kolei mają często konkretną przyczynę, stąd pytania. Na YT masz trochę filmików wyjaśniających o co chodzi. Ja miałem DR od dziecka i udało mi się jej pozbyć farmakologicznie, ale żeby Ci pomóc potrzeba więcej informacji. pozdro.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Opole: medyczna marihuana sprzedała się w niecały tydzień

Choć za gram konopi trzeba w aptece zapłacić 60 zł, chętnych nie brakuje. Gdy jedna z opolskich aptek rozpoczęła sprzedaż suszu, skończył się on w niecały tydzień.
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


14 lipca 2019starysteve pisze:
Sie ma. Z czego wynika ta derealizacja, masz "tylko" depresję, czy też jakieś choroby lub zaburzenia psychiczne (chad, shizofrenia, ptsd, zaburzenia po dragach itp.)? Chodzisz do lekarza-psychiatry, masz zapisane jakieś leki?
Stwierdzona depresja i lęk uogólniony, mam przepisany Seronil, Anafranil i Depakine, wcześniej byłem na Mozarinie zamiast Seronilu. Zero rezultatów w obu przypadkach. Następną wizytę u psychiatry mam jakoś we wrześniu. Derealizacja pojawiła sięw taki sposób że pewnego dnia z kumplami dosyć mocno się napiłem i na następny dzień się z nią obudziłem. Wcześniej odczuwałem już coś takiego ale to jakoś raz w miesiącu przez jakieś 3 godziny. Mam sporo bagażu złych doświadczeń w rodzinie. Czy alkohol mógł być takim prekursorem do derealizacji? Że ten cały stres odkładał się gdzieś w mojej głowie a po imprezie *boom*?
Rejestracja: 2019
  • 51 / 7 / 0


Przy lękach zapomnij o psychodelikach, a nawet o mj. To nie jest tak ze zapalisz i jeb, stajesz się psycholem. To postępuje z każdym buchem a lęki powoli się potęgują.

Chyba nie chcesz skończyć jako odklejeniec ze schizofrenią paranoidalną?
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


15 lipca 2019Purp1e pisze:
Przy lękach zapomnij o psychodelikach, a nawet o mj. To nie jest tak ze zapalisz i jeb, stajesz się psycholem. To postępuje z każdym buchem a lęki powoli się potęgują.
Czyli nie mogę nawet sporadycznie dajmy raz w miesiącu? Na co dzień nie mam lęków, występują one tylko w określonych okolicznościach, kiedy mam lęki nawet nie myślę o dotykaniu mj. Na co dzień jest tylko derealizacja. Jeśli będzie to tylko okazyjne to chyba na jakiekolwiek powikłania jest dosyć mała szansa, nie jestem nałogowym palaczem, zdarza się jakoś raz na półtorej miesiąca lub dwa. No i przypominam że przy paleniu nie doświadczam żadnych negatywnych efektów.

(poprawił Jezus)
Rejestracja: 2012
  • 52 / 7 / 0


@up jak masz ochotę to możesz sobie nawet od razu strzała z heleny zrobić, to jest sajt for fridom i nikt Ci nie zabroni :korposzczur: natomiast jak kolega wyżej wspomniał, przy zaburzeniach lękowych i DR psychodeliki i :liść: są niewskazane. :liść: jak piszesz u tego typu osób wywołuje takie jakby derealizacyjne efekty, no więc sam sobie odpowiedz. Tak z doświadczenia, to jak już chcesz ćpać psychodeliki prędzej poleciałbym z grubej bańki i strzelił sobie ceremonię z ayahuaską, tylko jakąś zorganizowaną, w kontrolowanym środowisku. Przy czym tutaj 40% szansy, że Ci się poprawi, a 60% że odjebie Ci doszczętnie (bez obrazy), więc zastanów się 100 razy. (pewnie zaraz jakiś mod się dojebie)

A odpowiadając na kwestie zdrowotne: alkohol jest słabym, niewybiórczym narkotykiem o szerokim spektrum działania i jak najbardziej może być "katalizatorem" wyzwalającym różne stany. Zwłaszcza, jak pijesz do psychotropów. Ja akurat nigdy nie miałem zapisanych antydeprestanów, ale z tego co wiem alko + antydepy to fatalne połączenie, a z lekami które ja brałem toksyczność i alkoholu, i leków była wyższa. Teraz nie piję i jest dużo lepiej.
Mnie z DR wyciągnęła lamotrygina, to stabilizator o lekkich właściwościach przeciwpsychotycznych. Jest trochę badań i raportów, które potwierdzają jej działanie na DR. Możesz zasugerować lekarzowi zmianę depakiny na lamotryginę właśnie, ciekawe co powie. Zwłaszcza, że jak piszesz antydepy słabo działają, a lamotrygina ma potwierdzoną skuteczność dla depresji lekoodpornej.

Ale samych przyczyn DR szukałbym głównie w
14 lipca 2019Qbooshh pisze:
Mam sporo bagażu złych doświadczeń w rodzinie.
to jest niestety częsta przyczyna tego typu zaburzeń. Sam nie jestem wielkim zwolennikiem psychoterapii, która dzisiaj jest polecana wszystkim na wszystko, ale akurat patrząc po ludziach których miałem okazję poznać, to jak ktoś ma faktycznie duży bagaż "rodzinnego syfu" życiowego, terapia potrafi pomóc. Więc to też bym rozważył.
Powodzenia.
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


16 lipca 2019starysteve pisze:

Mnie z DR wyciągnęła lamotrygina, to stabilizator o lekkich właściwościach przeciwpsychotycznych. Jest trochę badań i raportów, które potwierdzają jej działanie na DR. Możesz zasugerować lekarzowi zmianę depakiny na lamotryginę właśnie, ciekawe co powie. Zwłaszcza, że jak piszesz antydepy słabo działają, a lamotrygina ma potwierdzoną skuteczność dla depresji lekoodpornej.

Miałem już kiedyś przypisaną lamotryginę, bodajże razem z nią przyjmowałem sertralinę albo setaloft. Ale chyba było to przed DR, bo jeszcze przed nią brałem leki na lęk społeczny i zaburzenia depresyjne. Przy następnej wizycie spytam się lekarza czy lamotrygina była do DR czy nie i podsunę pomysł.
A na moim miejscu całkowicie byś odstawił mj czy pozwolił sobie na chociaż raz na półtorej miecha?
Rejestracja: 2012
  • 52 / 7 / 0


Przeniósłbym termin wizyty na wcześniej, albo zapisał się do kogoś innego na konsultację i pomyślał o tej terapii pod kątem zaburzeń lękowych i DR. Derealizacja to ciężkie gówno i najpierw starałbym się tego pozbyć, albo chociaż zmniejszyć, nie bagatelizowałbym tego. Jeśli zapisze Ci nowe leki to poczekałbym, aż działanie się ustabilizuje (minie większość uboków, wejdziesz na docelową dawkę). Potem możesz sobie zapalić jak musisz. ;)
Aha zapomniałem - możesz sobie jeszcze poczytać o stosowaniu mikrodawek LSD w leczeniu zaburzeń psychicznych. Ale mikro, czyli np. 1/10 standardowej.
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


A ile u Ciebie trwało leczenie DR i w jaki sposób zniknęło? Po prostu obudziłeś się bez niej czy było to stopniowe? No i czy po wyjściu z DR i ustabilizowaniu się będę mógł już sobie pozwalać dosyć bez obaw na mj? Czy to już jakby skreślony temat jeśli o mnie chodzi?
Rejestracja: 2012
  • 52 / 7 / 0


U mnie derealizacja zniknęła po wyleczeniu przyczyn, które ją powodowały (napady paniki i depresja na podłożu choroby dwubiegunowej). Okresowo powraca w gorszych momentach, ale słabiej niż kiedyś.
Stopniowo, wraz z łagodzeniem objawów choroby przez lamotryginę, lek rozkręcał się kilka miesięcy.
Raczej możesz, są gorsze dragi niż zioło, ale najpierw się podlecz chłopie
Posty: 12 Strona 1 z 2
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości