Przygodna i nagminna masturbacja a poziom testosteronu (trolling = ban)

Moderatorzy: Knajpa, Zdrowie

Posty: 2880 Strona 262 z 288
Rejestracja: 2010
  • 1039 / 22 / 0

witam

udalo mi sie zrobic prawie pol roczna przerwe, przez ostatnie 2 tyg codziennie jednak poleglem - okolo godziny dziennie ale bez wytrysku. Czuje sie jakbym mial depresje, mam nadzieje ze to minie po kilku dniowej abstynencji ?

pozdro
Rejestracja: 2009
  • 2356 / 7 / 0

Po kilkudniowej może nie.

Pamiętaj i wbij sobie w pamięć.
Z każdym upadkiem co raz ciężej bedzie wrócić na tory tam gdzie byłeś.

Wcześniej tydzień zajęło by czuć się dobrze?
Teraz zajmie dwa.

Nie ma lekko.

O konopiach w Radio Maryja – audycja i transkrypcja

Transkrypcja Wolnych Konopi z audycji o konopiach w Radio Maryja. Jedna z najrzetelniejszych audycji jaka ostatnimi czasy pojawiła się w polskich mediach - serio.

Lizbona walczy z dilerami, bo... oszukują turystów

"Haszysz? Kokaina? Marihuana?" - szepcą dilerzy do turystów, próbując sprzedać im "narkotyki" w samym centrum Lizbony.
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0

Cześć, już od jakiegoś czasu ograniczam masturbację, kiedyś robiłem to zawsze wieczorem, na sen... Przez pół roku robiłe to raz na tydzień a czasem 2 lub 3, i w końcu po przeczytaniu 50% wątku stwierdziłem że nie będe sie masturbował, mija około 12-13 dzień odkąd tego nie robie, jako że wcześniej nie robiłem tego często to nie miałem przez ten czas chcicy... do tej pory zauważyłem kilka benefitów: Ogromna radość z rozmawiania z innymi, dodam że jestem bardzo nieśmiały i w rozmowie zazwyczaj tylko przytakiwałem czasem coś dowawałem od siebie, a teraz stopniowo udzielam się w rozmowie, lepiej mój głos przestał być nudny( albo porpstu mi sie wydaje). Robienie monotonnych rzeczy tez nie sprawia mi większego kłopotu, a pamietam jak jeszcze kiedy waliłem codzienie to byłem okropnie leniwy i nudziłęm się bardzo szybko, kolejnym benefitem jest taka duma z siebie, i planowanie życia, teraz kiedy mam tak wspaniały humor mam wrażenie że moge zostać kim tylko zechce, mam wrażenie że mógł bym być nawet prezydentem, to działa jak najlepszy antydepresant ( nigdy sie nie leczyłem tego typu specyfikami) od 14 roku życia ( wtedy mniej więcej zaczeła sie owa zabawa) byłem strasznie zamknięty w sobie, spotkania rodzinne wolałem unikać, nic mi tak nie pomogło jak zaprzestanie tego naogu a próbowałem już nootropami(noopept, CPD Cholina) jakimiś adaptogenami sie leczyłem(Ashwaganda Bacopa Monnieri) ale nic tak nie zadziałało jak rezygnacja z masturbacji Dodam że nigdy nie ćpałem, uzywek też nie używam, cukier ograniczyłem pół roku temu i przeszedłem na diete ketogeniczną. Mam tez pytanie, czy Flatline może mnie ominąć ? wkońcu przez ostatnie pół roku masturbowałem się max 2-3 razy w tygodniu, a zazwyczaj tylko raz. Półki co tylko jak mam wolny czas ( co nie zdarza się często) mysle o seksie, ale łatwo mi odpędzić te myśli., jakoś od początu kiedy przestałem sie masturbować, nie miałem szczególnego parcia, rano mi konar nie płonie a w ciągu dnia jeśli kobieta nie jest skąpo ubrana to nawet nie zwracam na nią uwagi, bardziej mnie interesuje rozmowa z nią niż sex... I czy ten FlatLine może mnie ominąc, półki co czuję sie fantastycznie
Rejestracja: 2009
  • 2356 / 7 / 0

nie
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0

Już ponad 2 tygdonie, dziś dopadł mnie kryzys, samopoczucie nieco gorsze, ale nie o to chodzi, miałem niepochamowany apetyt, wróciłem do domu zjadłem standardową kolacje, a po 30 min w chuj głodny sie zrobiłem i z lodówki jadłem i piłem byle by zachamować to uczucie głodu, jakbym nie jadł 2 tygodnie( nigdy wcześniej tak mi sie nie zdarzało) ponadto od 5 dni w nocy budze się i przez 30-60 min nie moge zasnąć(mniej więcej o tej samej porze), pierwsze dwa dni myślałem że to przemęczenie, ale śpie po 6-8h, nie robie bardzo długich treningów, czyżby FlatLine ?
Rejestracja: 2019
  • 35 / 8 / 0

Jak dla mnie powinieneś to pierdolić a nie czekać jak na jakieś sąd ostateczny. Będzie to będzie i tyle. Musiałeś zjeść bo twój organizm tego potrzebowałem nie spałeś w nocy godzinę ... Nic się nie stało chyba ?
Ja mam za to pytanie do tych wytrwałych sam rok temu byłem 40 dni czysty. Co robicie w najgorszym momencie jak ciśnienie jest takie ogromne że nie idzie tego ogarnąć ? Wiem że po prostu nie można go dotknąć nawet bo już się poleci pod pretekstem że tylko się pobawię itp ... Jak się bronić w najgorszych momentach ?
Rejestracja: 2013
  • 1820 / 197 / 0

Iść na miasto zerżnąć jakąś szmatę albo porządną dziewczynę (choć de facto wszystkie one to kurwy są).
Rejestracja: 2009
  • 2356 / 7 / 0

Modlić się.
Z wiarą.

Pomaga, a bez Jezusa nie dałbym rady.
60 dzień.
Rejestracja: 2009
  • 430 / 18 / 0

Jako, że ja po raz kolejny już wytrwałem 13 miesięcy i ogólnie wyzbyłem się walikoństwa z życia swojego, no tą są to bardzo ciężkie chwile, ja recepty nie miałem na to, z trudem wytrzymywałem każdą kolejną taką chwilę. Brak masturbacji bardzo dobrze na mnie działał i wiedziałem że muszę. Potem będzie tych chwil coraz mniej, aż w końcu w ogóle, ale to nie tak prędko. Nie wiem najlepiej to chyba wtedy wyjść z domu, przejść się na miasto, bo tam to chyba walić nie będziesz.
Rejestracja: 2009
  • 2356 / 7 / 0


https://m.youtube.com/watch?v=kxQkyNqCxuc
Co ten nofap robi z ludźmi....


13 miesięcy pod rząd? Bez żadnej wpadki?
Propsy.

Ale nie ćpasz też?
Posty: 2880 Strona 262 z 288
Wróć do „Knajpa pod Przychodnią”
Na czacie siedzi 814 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości