3-MeO-PCP

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 770 Strona 77 z 77
Rejestracja: 2014
  • 363 / 23 / 0

Osobiście nie łączyłem z mj, ale z nm-2201 z bonga bo to były czasy jak ćpałem kanna jeszcze. Ale nie od dziś wiadomo, że to dobre połączenie tylko trzeba uważać z ilością mj/kanna bo mocna synergia zachodzi.
Rejestracja: 2018
  • 102 / 42 / 0

05 lipca 2019Anon2 pisze:
Rozmawiałem dzisiaj z @endother i opowiadał o ciekawym połączeniu 3-meo z mj. Próbował ktoś jeszcze? Jak wrażenia?
Często miksowałem. W zasadzie to codziennie, jak jeszcze miałem zapasik tego cudeńka. Jak wiele innych dyso 3-Meo wyraźnie podbijało moc zioła pod względem psychodelii i euforii, mj klepało też dłużej i mniej materiału szło niż solo. W drugą stronę, 3-Meo wydawało się w takiej obstawie bardziej user-friendly i hmm... ugładzone?

Oczywiście kluczowe jest dawkowanie, w moim - stonera z kilkunastoletnim stażem - przypadku rozchodziło się o 3-Meo wyłącznie. Z ziołem nie miałem krzywych jazd od niepamiętnych czasów, czynnik całkowicie pomijalny. Ile bym nie spizgał, zawsze mam dobrze.

Back to the topic, odradzam system całodniowego dorzucania 3-Meo na tzw. oko... no dobra, aż tak bezmyślny nie byłem. Odmierzałem taką małą łyżeczką plastikową (została mi po jakimś suplu lub nootropie) wcześniej +- zważywszy ile w nią wchodzi. No ale zawsze można nabrać z górką niechcący, więc jednak: ważyć, ważyć i jeszcze raz ważyć każdą dawkę, koniecznie ze sprzętem 0,001 g lub dokładniejszym, jak już ktoś koniecznie chce tak jechać. I najpierw przetestujcie taki schemat bez ziołowego akompaniamentu, ewentualnie z mj jako wieczorową wisienką na torcie. Tak na wszelki wypadek.

Chyba że zależy Wam na kumulacji dawek, grubych odcinkach kiedy zgubienie/wyrzucenie (?) circa about 20 g zioła to jeden z najłagodniejszych scenariuszy %-D W takiej opcji standardem jest raczej "I don't give a fuck about social norms" attitude i ładowanie się w akcje o kryminalnym charakterze. Przerobiłem na własnej skórze, chyba tylko zrządzeniem jakiegoś czuwającego nade mną bóstwa skończyło się raz na SORze. Tzn. komisariat też zaliczyłem, ale nie wchodząc w szczegóły trafiłem na mało dociekliwe i nawet takie o dziwo empatyczne pieski. Zresztą, te ich podstawowe narkotesty i tak chuja pokazały poza THC (o dziwo olali) xD Rozeszło się po kościach koniec końców, nawet trzepany nie byłem - jak już trochę bardziej zacząłem kontaktować i wróciły zdolności artykułowania mowy, to przeszła bajera że przegiąłem z pregabaliną. Miałem napoczęty blister przy sobie, nie mieli podstaw za bardzo żeby podważyć ww. wersję.

Ale dobra, podsumowując, bo odbijam od meritum. Z głową panie i panowie. To dyso pod wieloma względami stanowi rarytas na obecnym rynku i warto testować różne miksy: z mj i sajko cud, miód i orzeszki. Kurwa, nawet z takim DPT zajebiście mi się mieszało - pod wieloma względami najmroczniejszy, ale i najbardziej wartościowy trip w moim życiu. No nie zalicza się na co dzień przechodzenia przez wszystkie poziomy ziemskich łańcuchów troficznych, a w pewnym momencie: wszystkie stany skupienia materii. Na koniec bojaźń i trwoga oraz uczucie, jakby ktoś mi jednym brutalnym pociągnięciem łomu otworzył we łbie 3cie oko (stąd mój nick i avatar). Ale warto było.

W porównaniu do substancji matki więcej wybacza, ale do pewnego momentu, czasem wystarczy o kilka, kilkanaście mg za dużo w ciągu całego dnia. Nie mam za grosz wyrzutów sumienia i tzw. kaca moralnego (tylko zniknięte zioło wciąż boli) po tym co naodpierdalałem. Ale ja to ja: byłem diagnozowany przez specjalistów, skłonności socjopatyczne w pakiecie z głęboką awersją do ludzi, a na dokładkę podejrzenie wysokofunkcjonalnego autyzmu jak w ryj strzelił. Między innymi. To co dla mnie jest podłogą, na którą ze śmiechem sram i smarkam, dla Was może być sufitem co się Wam właśnie na łeb zjebał.

Handlarze narkotyków wyjaśniają, dlaczego koronawirus psuje im biznes

Chemikalia używane do produkcji metamfetaminy i fentanylu pochodzą głównie z Chin, a kartele w Meksyku zaczynają poważnie odczuwać ich brak...

"Jeśli obywatel ma się ochotę zaćpać na śmierć...". Korwin-Mikke zapowiada zmianę konstytucji

Polityk Konfederacji po raz kolejny dał upust swoim kontrowersyjnym poglądom. Tym razem chodzi o dostęp do narkotyków.
Rejestracja: 2009
  • 2356 / 7 / 0

Bardzo w stronę ketaminy.
Eh... czemu ja tak lubię te dysocjanty...
Rejestracja: 2010
  • 3563 / 413 / 0

3-Methoxyphencyclidine (3-MeO-PCP) is a dissociative hallucinogen of the arylcyclohexylamine class related to phencyclidine (PCP) which has been sold online as a designer drug.[1][2][3] It acts mainly as an NMDA receptor antagonist, though it has also been found to interact with the sigma σ1 receptor and the serotonin transporter.[2][3] The drug does not possess any opioid activity nor does it act as a dopamine reuptake inhibitor.[1][2][3]

-3MeO-PCP has a Ki of 20 nM for the dizocilpine (MK-801) site of the NMDA receptor, 216 nM for the serotonin transporter (SERT), and 42 nM for the sigma σ1 receptor.[3][2] It does not bind to the norepinephrine or dopamine transporter nor to the sigma σ2 receptor (Ki >10,000 nM).[2] Based on its structural similarity to 3-hydroxy-PCP (3-HO-PCP), which uniquely among arylcyclohexylamines has high affinity for the μ-opioid receptor in addition to the NMDA receptor, it was initially expected that 3-MeO-PCP would have opioid activity.[1][4] However, radioligand binding assays with human proteins have shown that, contrary to common belief, the drug also does not interact with the μ-, δ-, or κ-opioid receptors at concentrations of up to 10,000 nM.[2] As such, the notion that 3-MeO-PCP has opioid activity has been described as a myth.[1]

3-MeO-PCP binds to the NMDA receptor with higher affinity than PCP and has the highest affinity of the three isomeric anisyl-substitutions of PCP, followed by 2-MeO-PCP and 4-MeO-PCP.[2][3]
Rejestracja: 2019
  • 21 / / 0

To z posta kolegi wyżej wnioskuje że sylwester z meo, kwasem i sporą ilością jarania to pomysł jak najbardziej dorby? W jaraniu jestem starszym jaraczem a w kwasie też z nie jednego papiera kwas jadłem
Rejestracja: 2014
  • 363 / 23 / 0

Tylko nie przesadź z dorzutkami meo bo może mocno na sigmę siąść. Dawkę LSD też warto zmniejszyć, a z paleniem do dyso nie kozacz bo różnie bywa i może Cię zmieść z planszy. Elo %-D
Rejestracja: 2016
  • 666 / 78 / 0

Nie nie słuchaj go. Dysocjanty to doskonały pomysł na sylwestra. Możesz nawet przedawkować tylko nie w klubie bo hospitalizacja i nie wypiszesz się przed 0:00.
... i jeszcze jedna ważna rzecz. Ostatnia dawka o 19-20. :nos: Duuża dawka i potem następna po nowym roku. Bardzo fajnie ogląda sie pokaz petard na afterglow ale kiedy jesteś zajebany PCP to wszystko wygląda jak by przez ścianę. Nie wiesz kiedy się zaczęło czy to już koniec gdzie i po co masz sie patrzeć. Potem jeszcze jedna działka o 0:05-0:20 (zależy od miasta). Za to jak po LSD wyglądają takie pokazy to szczerze nie wiem. Wolę kajaki, rower i komputer po kwasach.
Rejestracja: 2014
  • 363 / 23 / 0

@Zolwik420 Nie, nie słuchaj mnie. Olej harm reduction i baw się w opór. Nie odradzam Ci dobrej zabawy. Doradzam zachowanie umiaru.
Posłuchaj za to pseudofarmakologa bardzo często zajebanego dyso właśnie, który uzależnia czas wciągnięcia kolejnej dawki od miasta. :cojest:
Rejestracja: 2019
  • 21 / / 0

@vlkodlak niestety przesyłka nie doleci na jutro :/ chłopaki w nl mają wyjebane na święta i za późno puścili sprzęcik, wiec zostaje sam kwas i jarania w opór, może jakaś 50 kety sie znajdzie :p
Rejestracja: 2017
  • 74 / 7 / 0

Moze to zrzadzenie losu i na zdrowie ci to wyjdzie ;-)
Posty: 770 Strona 77 z 77
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 796 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości