Utrzymanie wilgoci w ziemi podczas upałów (sposoby)

uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik

Moderator: Konopia

Posty: 17 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2009
  • 1086 / 17 / 0


Będę musiał wyjechać na dwa tygodnie i przez ten czas nie będę odwiedzał dziewczyn na spocie, chcę jak najbardziej zwiększyć ich szanse przetrwania fali upałów. Roślinki są już zasadzone, więc jeśli hydrożel, to tylko miejscowe wlewy do dołka, dwie chyba mają nawet trochę z ziemią wymieszanego.
Na pewno zamontuję im po jednym automatycznym nawadniaczu (ten stożek zakopywany w ziemi z gumową rurką), ale nawet jak wsadzę ją do 5 l butelki, to i tak pewnie w 2 dni zejdzie max.

Dziwi mnie, że nikt nie pisał w tym kontekście o agrowłókninie. https://www.castorama.pl/agrowloknina-p ... 65403.html
Chcę przykryć nią ziemię w celu ograniczenia parowania (przepuszcza wodę, więc deszcz przepłynie), a na nią położyć kamienie (np. keramzyt).
Co o tym sądzicie? Ktoś jej używał? Wybrałem białą, żeby się nie grzała.

Macie jeszcze jakieś pomysły? Dwie większe rośliny mają około 40 cm, dwie mniejsze 15.
Rejestracja: 2018
  • 314 / 50 / 0


możesz to zrobić bezkosztowo
Spoiler:

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Młodzi palacze e-papierosów częściej sięgają po marihuanę

Bostońscy naukowcy przeprowadzili metaanalizę w celu oceny związku między spożywaniem elektronicznych papierosów a sięganiem po marihuanę.
Rejestracja: 2009
  • 1086 / 17 / 0


Koszty nie są problemem (zwłaszcza, że agrowłókninę kupiłem za 7 zł, a keramzyt za pewnie koło dyszki znajdę). Zastanawiam się na ile przez taką słomę przepłynęłaby woda deszczowa, czy nie zostałaby zwyczajnie wchłonięta (na jakieś ulewy się nie zanosi, co najwyżej lekki deszczyk).
Z drugiej strony testuję właśnie tą agrowłókninę i chyba też ledwo przepuszcza wodę. Jestem w kropce...
Znalazłem jeszcze coś takiego:
https://allegro.pl/oferta/automatyczny- ... &bi_m=reco&
Rejestracja: 2014
  • 7384 / 876 / 0


2 tygodnie powinny sobie poradzić. Solidne podlanie (ile ziemia przyjmie) przed wyjazdem i liczyć, że przynajmniej raz spadnie deszcz. Do tego te triki, o których już wspomniano i nie widzę opcji, żeby padły z przesuszenia. Wrócisz, to podlejesz z nawiązką.
Rejestracja: 2009
  • 1086 / 17 / 0


Tak sądzę, że dadzą radę, chociaż te dwie to naprawdę szkraby (po 3-4 piętra, liście małe).
Zastanawiam się, czy użyć tej agrowłókniny, bo nie przepuszcza wody (parę godzin temu polałem ją wodą i kropla nadal na niej leży). Z drugiej strony chyba więcej wody się traci podczas parowania, niż zyskuje podczas słabego deszczu.

Chciałbym, żeby chociaż Critical+ 2.0 Auto przetrwał, bo zaczyna kwitnąć, a ludzie wychwalają.
Rejestracja: 2018
  • 314 / 50 / 0


jak jezus pisał, podlej fest, a nawet kilka dni z rzędu podlewaj żeby ziemia dobrze nasiąkła i wtedy przykryj, dadzą radę na bank, prędzej je ślimor wrąbie albo sarna
Rejestracja: 2014
  • 7384 / 876 / 0


Dokładnie - lej przed wyjazdem ile wlezie oraz dodatkowo nakarm.

Czy Twoje planty są bezpośrednio w ziemi? (dołek), czy donica / worek?
Jeśli w ziemi, to masz dużo lepszą sytuację, bo tu jednak wilgoć utrzymuje się najdłużej. Widziałeś kiedykolwiek w czasie suszy, żeby chwasty na łące padały z przesuszenia? : ) Konopie potrafią obejść się bez wody dłużej, niż nasze pospolite chwasty.

Moim zdaniem bardziej należy martwić się zabezpieczeniem przed zwierzyną / ślimakami, niż brakiem wody przez ileś tam dni (jakiś deszcz na pewno spadnie - przynajmniej w moich stronach letnia pogoda często stoi pod znakiem upału w ciągu dnia i popołudniowej burzy z obfitym deszczem).
Rejestracja: 2009
  • 1086 / 17 / 0


Tu gdzie mieszkam (miasto na zachodzie) rzadko pada, a już w ogóle obfity deszcz bardzo rzadko. Co najwyżej chmury wiszą, albo trochę pokropi.

Jedna już padła. Po trzech dniach. Gdyby nie było zagrożenia, to bym nie robił zamieszania :)
Tzn do odratowania, ale była w złym stanie (leżała praktycznie) i wcześniej już miała łodyżkę osłabioną i wiotką, więc postanowiłem, że natura sama wie lepiej, nie szkoda mi takiej malutkiej, bo była najmniej ważna. Przeżyć raczej przeżyją, ale może się to odbić mocno na ich zdrowiu - Critical jest na początku kwitnięcia.
W zeszłe lato miałem krzaki z kumplem i podlewał je raz w tygodniu (a były dużymi sativami, więc powinny być odporne). Fakt, że przetrwały, ale temat był jak siano - zero zapachu i smaku, suchy i brzydki. Dobrze, że chociaż działał w porządku.

Kupiłem ten system nawadniający, ale te chuje przez cztery dni nawet kurierowi nie przekazały. Kontaktu z nimi nie ma ("jest" chat, ale nie da się wejść nigdzie na niego). Przesyłka ma iść pięć dni, więc się nie wyrobi. Nienawidzę tak bezradnie czekać, cztery dni na samo przygotowanie paczki... :/

Porobiłem dziury w ziemi palcami i wlałem hydrożel tam, na jednej testuję tą włókninę + siano. Podłączyłem te proste podlewacze stożkowe. Wiadomo, że trzeba obficie podlać :) z prostych pomysłów już chyba wszystko wziąłem pod uwagę. Ostatnio myślałem nawet o szukaniu żyły wodnej...
Rejestracja: 2017
  • 5405 / 753 / 0


Rejestracja: 2018
  • 314 / 50 / 0


ja pieprze, to jakaś obca mi szkoła, bo u nas normalnym jest posadzić planta, w lipcu sprawdzić, czy nie męski, a na jesień zobaczyć czy coś z tego wyszło :)
trochę zartuję, bo sam mam pierdolca jak sadzę i chodzę, doglądam, ale zanam takich jak z tej historii i wcale zle nie wychodzą
kurcze, jakieś ustrojstwa kupujesz, żeby chwast rósł? trochę przesadzasz :)
Posty: 17 Strona 1 z 2
Wróć do „Outdoor, czyli na dworze lub w szklarni”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Kostrzew i 0 gości