Metamfetamina - Zjazd, zejście, skutki uboczne po

Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 204 Strona 19 z 21
Rejestracja: 2016
  • 529 / 278 / 2

Możliwe że leci ci wprost do gardła, bo już masz takie zatoki zajechane. W takiej sytuacji proponuję chwilę abstynencji i roztwór hipertoniczny do płukania zatok. Czy chce ci się rzygać po furaniu czasem?
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0

Nie. Nic nie czuć w gardle. Wiem jakie to uczucie jak leci odrazu w gardło. Tutaj jest tak jakby wersja demo szczura

Kolejny akt oskarżenia przeciwko polsko-wietnamskiemu gangowi plantatorów „trawki”

Kolejne 14 osób zostało oskarżonych przez podkarpackie „pezety” Prokuratury Krajowej w śledztwie dotyczącym polsko-wietnamskiego gangu prowadzącego plantacje konopi indyjskich. Według śledczych z roślin znalezionych w zlikwidowanych uprawach można było wyprodukować blisko 140 kg marihuany. Niewykluczone, że wcześniej gang zebrał kilka razy większe plon
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0

Hej, zwracam sie z problemem, przez zażywanie metamfetaminy doszło u mnie do przesuwania się zębów, dodatkowo mam do usunięcia dwie ósemki oraz po tym musze nosić aparat ortodontyczny, ale niestety wszystko ma termin za 3 miesiące, nauczyłam się panować nad zaciskaniem szczęki ale mimo prawie nie stykających się górnej z dolną szczeka nadal dochodzi do przesuwania zebów, 2 tygodnie temu bylo to na tyle mocne przesunięcia oraz wyrzynania się przednich ze ze strachu nic nie zjadłam przez 24 godziny aby mi nie wypadły zeby i pilnie pojechalam do lekarza, wtedy na drugi dzien zeby juz nie były tak słabe oraz nie przesuwały się, obiecałams sobie wtedy ze koniec z tym ale tydzien pozniej znowu wziełam i ale małą dawkę i nie bylo takiego efektu wiec wziałam tez dzisiaj z soboty na niedziele o 2 w nocy, bardzo uwazałam aby zeby sie nie stykały ani zeby nie zaciskać, udalo sie to ale zeby przesuwają się od tamtego momentu samoistnie, są chwiejne i boje sie ze dziś może jeden mi wypaść ( najbardziej podatny od początku brania), teraz wiem ze przez te 3 mies nie moge pod zadnym pozorem niczego brac bo tylko się pogorszy, teraz juz mam nauczkę, tylko teraz zwracam sie do was z tym co moge w tym momencie robic aby zęby jak najszybciej wzmocnić? Wiem tyle ze napewno musze uzupełnić wapno i co dalej? Staram sie pic duzo wody i nie stykać ze sobą gôry oraz dołu przynajmniej do jutra, co moge zrobic teraz aby nie pogorszyć tego?
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

PadresSS pisze:
Od jakiegoś czasu męczy mnie pewiem roblem, mianowicie co zjem mam wrażenie że połowa tematu zostaje gdzieś z tyłu nosa... Nie ważne czy amfa czy piko takie same skutki: brak spływu. Możliwym jest by aż takie mieć dziury w zatokach że tam znika?
Nawet jeśli nie zawsze złapiesz spływa to nie oznacza że ta reszta zostaje w jakiś sposób zmarnowana, lecz po prostu będzie się wchłaniać wolniej, znam to doskonale. Nie powinieneś się tym zbytnio martwić bo nie jest to marnowanie się czy coś.
Rejestracja: 2016
  • 103 / 7 / 0

piko sie swietnie rozpuszcza we wszystkim co mokre / wilgotne, takze spokojnie. Rozpusci ci sie w nosie i to co wazne wchlonie przez sluzowke
Rejestracja: 2019
  • 8 / / 0

W sobote ściągnąłem piko. O godz. 12 jedna kreskę taka z 3 cm na 2mm. O 22 kolejna i w niedziele o 13 ostatnią. Jadlem mega mega mega mało tylko woda. W sobote popoludniu oprocz tego 2x tramal do wódki i cloranxem o 11 tez w sobote. W niedziele nie piłem juz nic. Bawilem sie super. Bylo wesele. Zjadlem w niedziele obiad przed kreska niedzielna bo wiedziałem ze jak pacne to nie bede mogl jeść. Spalem super. Codziennie spie. Ale oprocz tego dramat. Wszystko mnie boli. Żołądek. Jeść nie moge. Wszystko mnie wkur**ia. Ta szarosc mnie dobija. Ludzie mnie drażnią. Praca to mekka straszna. Nie moge sie skupić. Wszystko zapominam. Kiedys jedna kreske wzialem na baletach to zero zwala a teraz to jakas porażka. Juz czwartek czyli 4 dni a dalej jest źle. Kiedy to minie? W sobote mam wazne spotkanie jak pojde w takim humorze to bedzie masakra a do piko juz nje wróće sie nie ma opcji. Ratujcie blagam.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

W 2014 roku bawiłem się tym chujostwem 😉 potrafiliśmy zjeść po 100mg o 17 a potem jeszcze ze 2 razy dorzucić do rana, pizda kolejne 2 dni, oczywiście faza piękna - kreatywność maksymalna, miliony tematów, teorii itd. Za to końcówka fazy okrutna, psychozy, urojenia, omamy słuchowe... Łatwo się wjebac, pół roku zleciało jak jeden dzień i dopiero kilka przykrych zdarzeń pozwoliło się odciąć i obudzić 😉 polecam każdemu... Teraz tylko ziolko i alko czasem i czytanie forumka żeby poczuć dreszczyk hehe pozdrawiam stare cpuny
Rejestracja: 2019
  • 58 / 13 / 2

Po ostatnim zażyciu (po 3 tygodniach przerwy od poprzedniego razu) nie miałem lub nie czułem zjazdu. Może to czystość towaru, może to mała zawartość mety w kryształkach, które miałem. Ogólnie wziąłem IV 40 mg + poprawiłem 70mg po 2 godzinach. Sex całą noc, regularne picie wody, elektrolitów i soku owocowego + 2 snickersy w trakcie. Na drugi dzień około 15 czułem jak mi schodzi działanie, ale nie czułem się źle. Raczej było to uczucie, że odzyskuję kontakt z komfortową rzeczywistością. Cieszyłem się na zjedzenie obiadu, choć apetyt miałem mały, ale zjadłem. Cały dzień na lajcie bez spiny i mimo braku łaknienia, regularne posiłki, może w trochę mniejszych ilościah ale ważne, żeby jeść już od rana normalnie.
Rejestracja: 2012
  • 716 / 63 / 0

Raczej stawiałbym na wyższą czystość, brak zejścia coś tam mówi.
Rejestracja: 2019
  • 58 / 13 / 2

16 maja 2019kamilstankiewicz1987 pisze:
W sobote ściągnąłem piko. O godz. 12 jedna kreskę taka z 3 cm na 2mm. O 22 kolejna i w niedziele o 13 ostatnią. (...) a do piko juz nje wróće sie nie ma opcji. Ratujcie blagam.
Trzymam kciuki, żebyś wytrwał w postanowieniu.
Posty: 204 Strona 19 z 21
Wróć do „Metamfetamina”
Na czacie siedzi 1064 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości