Kodeina - uzależnienie vol.2

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 109 Strona 7 z 11
Rejestracja: 2019
  • 17 / 2 / 0


Dlaczego moje posty nie są publikowane? Jakaś dyskryminacja czy jaki chuj? Pisałem na temat.

Faktycznie, odpisałem Ci na posta, ale zapomniałem go zaakceptować.

Jestem tu nowy i się uczę, przepraszam za opóźnienia.

I proszę grzeczniej, czyżby ktoś się zdenerwował bo kodzia już nie grzeje?

@BedeSoba-Obiecuje


---------------------------------------------------------

Kodzia już dawno nie grzeje - pogoń za grzaniem to przepaść. koda powinna działać na psychikę i to powinniśmy wszyscy podkreślać. Nagrzanie powinno być nagrodą, a nie codziennością - to moja opinia. Jestem uzależniony i chcę więcej, mając w myślach że im mniej tym lepiej - to moje meritum. Pozdrawiam a mój post na stronę wcześniej kto ma chęć zmarnować na czytanie czas.

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2018
  • 10 / / 0


Chciałem się podzielić tym co dziś mi pomogło.
Od kilku miesięcy minimum 3 x 16 tabletek Thioco, tak o 12.
Wcześniej długoletnie przygody, które różne miały rytmy. Probowanie zejścia po trochu itp.
Byłęm czysty. Chyba 3cmc (czy cos) pomoglo. potem:
Miesiać w psychiatryku - bez problemu - zadnego glodu do kody (a odstawiali mi entazolam)

I teraz znow stoje na polu walki i przede mna ta ciemna pajęcza królowa.
- zimno mi w nogi
- cały jestem rozjebany
- katar w huj
- nic nie chce mnie wciagnac.

No ale wracamy do porady: w sumie to raczej informacja ze cos takiego moze zadzialac.

4 x zolpidem + Piwko (jedno) ale moce, bękowe + duzo papierosów
Do tego wczesniej zarzylem Tregretol.

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Przemytnik narkotyków podszywał się pod sędziego Clémenta Turpina

„L’Équipe” ujawniło, że od kilku lat dane personale Clémenta Turpina były wykorzystywane przy transporcie narkotyków między Belgią a Francją.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Od półtora roku jestem w ciągu z dwoma przerwami, które trwały koło dwóch tygodni do miesiąca, nie czułem objawów skręta, ale teraz odstawiąjąc na około tydzień pojawia się. Dawki 500-900mg, Zauważyłem, że częściej mnie ta kodeina męczy niż naprawdę daje przyjemność. Nie wiem czy mój organizm inaczej nie przyswaja tej kodeiny, bo nie ma w tym nic świetnego, ale biorę bo czuję się inaczej niż zwykle, czasami wejdzie ale częściej chodzę zły i podirytowany. Jedna duża paczka thio czasami potrafi lepiej mi zrobić niż trzy małe. Jestem dupą bo nie potrafię się zdecydować czy chcę to rzucić czy nie, tkwię w takim bezsensownym przyzwyczajeniu i strefie komfortu.
Rejestracja: 2016
  • 8 / 1 / 0


U mnie już trzeci rok leci, za miesiąc chyba będzie czwarty. Ale od kilku miesięcy mój organizm przeszedł w tryb ofensywy, bo dawki powyżej 450 mg jednorazowo powodują przerost negatywnych skutków nad pozytywnymi. Niby jest miło, ale mdłości i swędzenie przytłumiają ten, i tak już ulotny, efekt. Antyhistaminy potęgują mdłości.
Także pocieszam się, że przynajmniej nie jestem w stanie brać tyle co kiedyś, czyli z 900 mg dziennie.
Teraz "tylko" 150mg rano i tyle samo w południe i pod wieczór. Czasem skumuluję dwie dawki do 300 mg, ale nie biorę nic dodatkowo. Ogólnie niemal zawsze wychodzi dziennie 450 mg, nawet gdy byłam przy większym hajsie.
Czasem zastanawiam się, czy to jeszcze daje jakieś faktyczne efekty czy to tylko mój spokój ducha po zaspokojeniu głodu niczym po wypaleniu fajki.
Rejestracja: 2017
  • 136 / 7 / 0


Ja "dopiero" dwa lata i 2 miesiące, ale wiem, że chyba już przerodziło się to w branie dlatego, że pomaga żyć(bo życie i praca na skręcie to horror), i właśnie daje spokój ducha, a nie po to, żeby mieć jakąś "fazę" - to jest mocno na drugim miejscu.
I tak, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu, przeżyłem mocny progres - z 36 tab - 540 mg od miesiąca biorę 26 - 390 mg. Na początku często był stały wku*w że mogło być lepiej, teraz da się przetrzymać.
Rejestracja: 2016
  • 8 / 1 / 0


@januszpe dokładnie, zwłaszcza jak teraz zapierdalam na uczelni i w robocie od siódmej do dwudziestej drugiej to kiedy pomyślę że miałabym w tym czasie przeżywać odstawienie to mi się odechciewa
I nie mówię tu nawet o objawach fizycznych, bo już w gorszych sytuacjach pracowałam, najwyżej bym sobie do toalety pobiegała, ale o objawach psychicznych. Przy tylu obowiązkach na głowie i stłumionej przez kodeinę nerwicy nie wyrobiłabym psychicznie.
Rejestracja: 2017
  • 136 / 7 / 0


To ja bardziej przeżywam akurat fizyczne objawy. Bolące i latające nogi, dreszcze, ciągle ciepło-zimno.. kompletny brak komfortu, a chęć przyjebania jest do ogarnięcia, gdyby nie to cierpienie fizyczne to dałoby radę..
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Jak długo mogą trwać wszelkie dolegliwości zostawione na psychice przez kode? Nie brałem bardzo często, ale czułem, że zaczynam się uzależniać. Raz w tygodniu, sporadycznie 2. Dawniej siedziałem głównie w DXM, bo psychodeliki jednak bardziej mi się podobały. Parę miesięcy temu przerzuciłem się na kodę, bo jednak dawała ciepło, gdy wychodziłem ze znajomymi na miasto, a mróz doskwierał. Dawki zamykały się w granicach maksymalnie 36 tabletek. Ważne jest również to, że mam stwierdzone borderline.
Pytam się bo czułem, że na każde wyjście pragnąłem zabrać ze sobą kodę. Bez niej weekend wydawał się nudny. Mija jakoś 10 dzień od ostatniej dawki. Nie mam już takiej ochoty na powrót do niej, ale wychodzić z domu nie chce mi się niesamowicie. Wszystko co robię straciło swój urok. Czy to możliwe, że kodą nasiliła te objawy (wcześniej również takie miałem, ale koda dawała mi o nich zapomnieć na jakiś czas)? Jeśli to skutek kody, to po jakim czasie mogę liczyć na "odżycie"?
Dodam na koniec, że przyjmuję asentre (SSRI) w dawce 150 mg dziennie, oraz depakine 2x500
Rejestracja: 2019
  • 17 / 2 / 0


Nałóg trzeba zastąpić innym nałogiem, innym substytutem - niekoniecznie fizycznym, a duchowym: głosem, nadzieją, motywacją, przysięgą że koniec tego, da kiedyś początek czegoś lepszego - choćby to miało być to samo. Tylko później.
Rejestracja: 2016
  • 8 / 1 / 0


11 kwietnia 2019set_nickname pisze:
Jak długo mogą trwać wszelkie dolegliwości zostawione na psychice przez kode?
Odstawienie substacji psychoaktywnej powoduje nie tyle zmianę w psychice (zwłaszcza jeżeli były to sporadyczne zażycia) co odzwyczajenie od stanu "normalnego".
Także możliwe, że odzwyczaiłeś się już od tego uczucia, bo mogłeś je w każdej chwili stłumić. Nawet jeżeli go wcześniej nie zauważałeś. Takie odczucia siedzą zwykle głębiej w psychice i ujawniają się w najgorszych momentach. Dołek przy odstawce opioidów sprzyja temu idealnie.
Może porozmawiaj o tym z psychiatrą? Możliwe że zaproponowałby ci zmianę leku, chociaż na najbliższy czas.
A oprócz tego to tylko zaleczenie pustki. Jak? Sama chciałabym wiedzieć. Musisz znaleźć czynność, którą możesz zająć się w takich momentach. Bo pytasz ile to może potrwać. Chyba nikt nie będzie ci w stanie odpowiedzieć. Odwrócenie uwagi naprawdę pomaga, chociaż wiem jak trudno się do czegokolwiek zmotywować w takich chwilach.
Ale jeżeli będziesz tylko czekał aż to minie to prawdopodobnie nie minie wcale, bo będziesz teraz zwracał na to uwagę i mózg to zauważa.
Nie wiem, piszę to trochę na własnego przykładzie, może się to kompletnie do ciebie nie odwoływać.
Posty: 109 Strona 7 z 11
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 76 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość