Narkotyki i rozwiązane problemy

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 647 Strona 64 z 65
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 5 / 1 / 0


W Polsce mamy programy substytucyjne, w Szwajcarii pacjentom narkomanom wydaje się w ramach leczenia czystą heroinę w odpowiednich punktach, których w całym kraju jest 23 (z tego dwa w więzieniach). Korzysta z nich ok. 1500 narkomanów. Liczbę wszystkich uzależnionych od opiodów szacuje się na 25 tys. Ok. 16 tys. bierze regularnie metadon, a blisko 800 leczy się w stacjonarnych ośrodkach nastawionych w dużej mierze na abstynencję. Narkotyk ma postać wolniej bądź szybciej wchłaniających się tabletek, albo wstrzykiwanego dożylnie, ewentualnie domięśniowo, płynu.

Wstrzyknięć dokonuje się samemu na miejscu. Pielęgniarka nabiera tylko lek do strzykawki. Jeśli brakuje żył do wkłucia się, instruuje jak zrobić zastrzyk domięśniowy. Klienci często wracają po kolejną dawkę przed 13-tą i wreszcie po ostatnią wieczorem. Część z nich bierze dodatkowo metadon (lek ma postać płynu, który się wypija). Zdarza się, że ktoś rezygnuje w ogóle z heroiny i zostaje na metadonie prosząc, by nie przenosić go do innej kliniki.

Polskę od Szwajcarii w sposobie myślenia o narkomanach dzielą lata świetlne. Mamy, co prawda, podobną liczbę uzależnionych od opiatów, jednak u nas wciąż dominuje leczenie stacjonarne oparte na zasadzie: przestajesz ćpać, albo cię wyrzucamy. Na 25 tys. chorych, metadonem leczy się zaledwie 1500 osób, tyle ile w Szwajcarii czystą heroiną. O heroinie nikt nawet u nas nie wspomina, zresztą w myśl obecnych przepisów jej stosowanie byłoby niemożliwe (chyba, że w ramach eksperymentu medycznego). Szwajcarski system opieki nad narkomanami to nie tylko łatwy dostęp do heroiny dla najciężej chorych i metadonu dla większości uzależnionych od opiatów. To także liczne miejsca drop-in, do których narkomani mogą spokojnie wejść, umyć się, oddać odzież do prania, zjeść bardzo tani posiłek i wreszcie wstrzyknąć lub zapalić własny narkotyk pod okiem kogoś z obsługi. Na ulicy dalej tego robić nie wolno - prawo nadal zakazuje handlu i zażywania narkotyków.

Szwajcaria jest dziś jedynym europejskim krajem, w którym spada śmiertelność narkomanów. Kiedy go z początkiem lat 90. wprowadzano, rocznie z powodu narkotyków umierało ok. 400 osób, dziś niespełna 200. Szwajcarzy blisko 20 lat temu postawili na możliwie wszechstronną pomoc narkomanom, a nie na walkę z nimi. Represje zastąpiono prewencją, najbardziej jak się da zindywidualizowanym leczeniem (chcesz metadon - proszę bardzo, nadajesz się na leczenie heroiną - Ok., nie chcesz biegać do kliniki, wolisz pójść z własnym narkotykiem do punktu drop- in - w porządku, jesteś na etapie, kiedy można mieć realną nadzieję na abstynencję - skierujemy cię do ośrodka, itp.), a także na redukcję szkód. Mozaika możliwości jest naprawdę imponująca.
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Mimo wszystko Podlaska stoi na innym poziomie opieki medycznej w ogóle, jest dużo biedniejsza i nie potrafi zadbać o zdrowych obywateli, a co dopiero o narkomanach.
Chociaż nie rozumiem tak małej liczby osób uczęszczających na terapię metadonem.

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Nastolatki z Londynu wykorzystywane do handlu narkotykami w Walii

Nastolatki były werbowane w Londynie, kiedy stały się już częścią grupy przestępczej wywożono je do miasteczka w Walii, gdzie ich głównym zadaniem było wypracowanie sieci sprzedaży narkotyków.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 716 / 0


Ostatnio dragi przysporzyły mi tylko problemów x2.Na początku było pięknie, problemy zamiatane pod dywan a później tylko co raz gorzej.
Rejestracja: 2018
  • 245 / 24 / 0


Może nie tyle rozwiązane, co po prostu jak się naćpam to jakoś mniej mnie obchodzi wiele rzeczy i łatwiej mi znieść różne sytuacje. Do tego ta poamfetaminowa pewność siebie która sprawia ze nagle mam wrażenie ze nic już mnie nie obchodzi i wtedy chociaż przez chwile nie myśle o problemach
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 18 / 2 / 0


Rozwiązałem problem długowieczności
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 716 / 0


@mmigotka
U mnie ta pewność siebie jest po benzo, tez mam wrażenie, ze nic mnie już nie obchodzi i jest zero problemów.Wszystko takie łatwe do rozwiązania-po prostu raj na ziemi. :mniam:
Rejestracja: 2016
  • 48 / 2 / 0


Nie zauważyłem żeby narkotyki rozwiązały jakieś życiowe problemy. Jednak zauważyłem kto jest kto, pokazały kto się odwrócił a kto został.
Rejestracja: 2019
  • 16 / 3 / 0


Ogólnie między problemami a narkotykami stoją 2 różne rodzaje działania.
Jedna to jest maskowanie narkotykiem, czyli tylko wtedy zarzucisz znika problem.
Druga, czyli to co bym wiązał bardziej z psychodeliki typu: MDMA, LSD;grzyby;DMT to zmiana wewnętrzna i złamanie fałszywych i ograniczających przekonań które w nas tkwiły a zauważyliśmy je dopiero podczas „psychodelicznego oświecenia”.
Rejestracja: 2015
  • 60 / 27 / 0


Czekam, aż dragi rozwiążą problem mojej nędznej egzystencji. Kurwa i jakoś doczekać się nie mogę. Ale to tak zawsze jest. Jak czegoś chcę, to jak piaskiem w ryj.
Rejestracja: 2019
  • 74 / 7 / 0


@Azcer
Nieprawda. Jakbyś faktycznie na to czekał to zajebałbyś po kablach jakąś końską dawkę mocnych opio.. aczkolwiek wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby to właśnie przez dragi ta egzystencja była marna 😉

Co by nie robić OT. Mi Pani A pomagała wyciszyć emocje w jakichś przykrych sytuacjach życiowych, itp. Aczkolwiek nie lubię tego bo w moim przypadku osłabia każdy rodzaj emocji, czy to "wesołych" czy "smutnych".


NARKOTYKI NIE ROZWIĄZUJĄ ŻADNYCH PROBLEMÓW.
Posty: 647 Strona 64 z 65
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości