niski poziom dopaminy?

Moderator: Zdrowie

Posty: 10 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Witam. (nie wiem czy to dobry dział do tego tematu)
przez długi czas (do 2 lat) zmagałem się z depresją, zerową motywacją (prócz paru wyjątków w postaci "lepszych" dni:), chęcią do czegokolwiek i czułem mocny spadek obrotów mojego mózgu, ciężko mi było zebrać myśli, byłem ciągle zestresowany i ciężko mi się rozmawiało z ludźmi. Skończyło się na jednej jedynej wizycie u psychologa, nie umiałem się zebrać na kolejne i teraz nie wiem dlaczego. Po dłuższym czasie rozpaczliwie starałem się znaleźć jakieś rozwiązanie w internecie, czy pomoże odpowiednie odżywianie, jakieś suplementy. Nic nie działało do czasu aż zacząłem brać ashwagandę i żeń szeń syberyjski (prócz tego B complex, bacopa, gingko) mocno się odstresowałem jednak to nie było jeszcze to czego bym oczekiwał. Powoli układałem sobie wszystko w głowie zwyczajnie tłumacząc sobie pewne rzeczy i było tylko lepiej. Mam wrażenie że pomogły mi też tripy po pixach, jakoś sobie dodatkowo wtedy dużo w głowie poukładałem i ostatecznie nie mam dołów. Jednak po tym ciągle czułem bardzo małą motywację do życia i rzeczy które mnie naprawdę interesują. Znów internet - wyszło że mogę mieć niski poziom dopaminy. Za to zdarzały się dni kiedy byłem mega pobudzony i gotowy zrobić więcej niż na ten dzień planowałem, ale to były raczej pojedyncze przypadki, ale oddałbym wiele żeby czuć się tak chociaż w ułamku na co dzień. 
Proszę żeby po mnie nie jechać - wziąłem się za rzeczy o których nie mam wielkiego pojęcia i tym mogłem sobie coś spierdolić, mam świadomość,przynajmniej taką :). Zacząłem próbować pierw tryptofanu, bo myślałem że może nie mam odbudowanej serotoniny po fazie. Nie dało to szczególnego efektu a więc doszukałem się n acetylo l tyrozyny i zacząłem próbować. rzeczywiście na początku NALT z początku zadziałała, ale to tylko z początku, do tej pory od wielu miesięcy rzadko kiedy czuję się zmotywowany, czuję że po prostu żyję i nie ma tego czegoś co wcześniej mnie wewnętrznie aż rozpierało żeby działać. odczuwam przyjemność z robienia rzeczy, ale to nie jest to co wcześniej, bardziej WIEM że muszę się zebrać i coś zrobić, niż mnie coś do tego popycha, wciąż ewentualnie jak trafi się lepszy dzień to błagam żeby to nie mijało. proszę podpowiedzieć, czy mogłem sobie zablokować produkcję dopaminy w organizmie? bo ze stresem ogólnie nie mam teraz żadnego problemu, jestem taką oazą spokoju jak nigdy wcześniej, prawie nic nie jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi, ale motywacja leży i praca mózgu również nie jest optymalna, chociaż o stokroć lepsza niż podczas dołu. A, do tego całkiem odstawiłem zielone, od 3 miesięcy nie jaram.
może to ktoś zwykłemu laikowi czy coś mogłem zepsuć? co mogę zrobić żeby naprowadzić to wszystko na dobre tory? starałem się opisać problem jak umiem, wiem że przy forumowiczach hr mam wiedzę żadną, proszę to wziąć pod uwagę i ewentualnie mi pomóc :) dzięki

ZX

Rejestracja: 2018
  • 336 / 115 / 0


Jak rzuciłeś zioło 3 miesiące temu, to masz jeszcze depresje odstawienną. Jak ci to minie do pół roku lub więcej, to poczujesz się lepiej. Tak samo jeśli chodzi o inne specyfiki, które brałeś. No i jak nie wrócisz do normalności, to na antydepy musisz iść i psychoterapie.
No i to też nie jest tak, że wrzucisz tabletke i będziesz tryskał energią i motywacją. Na taki stan składa się bardzo wiele czynników, genetyczne, co odstawiłeś, jak masz poukładane życie, charakter, relacje z innymi ludzmi, co jesz, na co chorujesz, czym się suplementujesz, stare nierozwiązane problemy i wiele innych.
No i nie będzie tak, że poczujesz ogromną zmianę jak weźmiesz 100 mg 5-htp, ale może po 400 mg poczujesz lekką różnicę która powinna być ci pomocna, żeby ogarnąć inne problemy.
Ludzie z depresją czesto mają zawalone mnóstwo czynników i żeby z tego wyjść musza ciężko pracować żeby im się odwróciło.
Możliwe, że po prostu jesteś smutny bo miałeś większe oczekiwania od życia niż to, co ci było dane. To też musisz sobie przemyśleć, zrewidować swoje oczekiwania i cieszyć się tym, co masz, bo może być znacznie gorzej.
Ponadto, depresja jest związana z niskim poziomem serotoniny. W depresji też mogą wystęopować niskie poziomy dopaminy, ale leki celują głównie w serotonine.

A jaką masz historię brania? Co takiego się wydarzyło, że dostałeś depresji?

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Domeny i dopalacze w HRD.pl

Hurtownia HRD.pl mówi stop dopalaczom w Sieci. Jeden z największych polskich rejestratorów ogłosił właśnie akcję społeczną, której celem jest blokowanie szkodliwych adresów.
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Od wielu lat zioło, w przeciągu ostatnich dwóch lat feta (nieduże ilości, około raz na miesiąc, czasem może częściej) mefedron (z dwie próby i fuj) i przez ostatni rok piguły aż gdzies do lutego ( też nie przesadzając z ilością, ale troszkę większa częstotliwość). Wcześniej to jakieś tam pojedyncze przygody.
Czynniki różne - zawalenie nauki, koniec związku, przejechałem się w kolejnym i na kilku wieloletnich znajomych (w tym przypadku rzeczywiście oczekiwania z mojej strony mogły być za duże - sam dawałem większe oparcie niż mogłem otrzymać), różne problemy zdrowotne, przez spadki nastroju i motywacji ciężko było mi realizować swoją pasję(wymaga trochę wysiłku umysłowego i kreatywności), co też zabierało mi wiarę w siebie. Oczywiście to wszystko mógł potęgować dość skomplikowany charakter, podobno jestem typem bardziej "inteligentnym emocjonalnie".
Z tego co wiem utrudniać wszystko mogą moje problemy jelitowe - tam podobno produkuje się duże ilości serotoniny, a zwyczajnie nie zawsze mam czas żeby zadbać o dietę, a nie zawsze też chęć.
Pytanie - czy 5-htp mogę stosować przez jakiś dłuższy okres? O tym zapomniałem napomnieć, stosowałem przez 2 tygodnie, bo gdzieś wyczytałem że nie powinno się dłużej. W tym czasie było lekko lepiej, brałem do snu, budziłem się trochę bardziej wypoczęty z lepszym nastrojem.
Rejestracja: 2018
  • 303 / 45 / 0


@kenji 5-htp w Twoim przypadku nie zadziała nawet zauważalnie. Napisałeś co było kiedyś, a nie co się dzieje z Tobą teraz, to dodatkowo utrudnia jakąkolwiek pomoc dla Ciebie od użytkowników forum.
Napisz dokładnie co Ci jest, czego oczekujesz od nas, czy masz zamiar wybrać się do psychiatry i nie oczekuj, że ktoś poda Ci magiczne rozwiązanie na tacy...
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Zdaje się że w dwóch postach opisałem dość szczegółowo problem - genezę i to jak to wygląda teraz, ale ok.
W skrócie - spadki motywacji, chęci do działania, spadek sprawności umysłowej, więcej dni z obniżonym nastrojem, ale już nie podpiął bym tego pod deprechę.
Apropos 5-htp.. Wziąłem wczoraj przed snem... 1kaps 500mg. Obudziłem się w lepszym nastroju i wypoczęty, do tego miałem bardzo dużo snów, co na codzień się nie zdarza.. Nie wiem czy to ma związek. Rano byłem trochę otumaniony, ale teraz nastrój jakby lekko uregulowany, na pewno lepszy niż wczoraj. Przypadek? Placebo?
Czego oczekuję? Chciałbym czuć więcej motywacji do działania, a nie się przymuszać. Czuć wewnętrzny płomień. ;)
Z czymś takim powinienem udać się do psychiatry czy do psychologa?
Nie oczekuję przecież żadnej magii, chcę jedynie poznać zdanie osób z większą wiedzą i zostać ewentualnie naprowadzonym. Pozdro
Rejestracja: 2018
  • 303 / 45 / 0


@kenji
najpierw do psychologa a później do psychiatry jeżeli psycholog zaleci

jeżeli chodzi o środki farmakologiczne to masz bardzo szeroki wachlarz na objawy, które opisałeś, np. snri (wenlafaksyna, duloksetyna), imao, ndri, niskie dawki amisulprydu lub flupentiksolu, serta w dawce 200mg< i wiele innych
Rejestracja: 2017
  • 284 / 47 / 0


@kenji klasyczny przyklad zameczonego mozgu , tak sie kocnzy jak sie z czyms przesadza, nawet z ziolem , powiem Ci szczerze ze mialem podobna sytuacje ale z kolei ja w sumie tylko przesadzalem z alko a konkretnie piwkowalem sobie za duzo , rzuc wszystkie uzywki , zyj zdrowo , sport, i co najwazniejsze czas, moze to nawet pare miesiecy potrwac ale wrocisz do siebie :)
Rejestracja: 2012
  • 1850 / 24 / 0


Na niski poziom dopaminy/noradrenaliny polecam:

- Witamina B6 (100-150mg) w jednej dawce raz dziennie po przebudzeniu
- PEA HCL (200mg - 500mg) + Hordenina HCL (50-100mg) + kofeina (100-200mg) 3 razy dziennie co 3-4 godziny na pusty żołądek (przed posiłkami), Hordenine należy przyjmować 10-15min wcześniej, potem wrzucasz PEA + Kofeine (pierwszą dawkę najlepiej przyjąć po przebudzeniu na czczo przed pierwszym posiłkiem)
- L-Tyrozyna

Dorzucić do tego można też L-teanine (100-200mg) raz dziennie najlepiej po przebudzeniu z wraz z pierwszą dawką PEA+Hordenina+kofeina.

Do tego porządna dieta bogata w białko i węglowodany! Dużo snu i jakiś wysiłek fizyczny.

Jeżeli się do tego zastosujesz i będziesz systematyczny to gwarantuje ci że poczujesz dużą różnice, dużą poprawę i to od pierwszego dnia.

Polecam również osobom które ćwiczą fizycznie zwłaszcza na siłowni!

Jak również tym co mają stany depresyjne, brak motywacji, obniżony nastrój, spadki/niskie libido, stany lękowe, nerwice, niską samoocenę, brak pewności siebie, brak energii, problemy z koncentracją i skupieniem, nadmierny stres, wysoki poziom prolaktyny.
Rejestracja: 2018
  • 46 / 4 / 0


07 maja 2019angrybrads1 pisze:
Na niski poziom dopaminy/noradrenaliny polecam:

- Witamina B6 (100-150mg) w jednej dawce raz dziennie po przebudzeniu
- PEA HCL (200mg - 500mg) + Hordenina HCL (50-100mg) + kofeina (100-200mg) 3 razy dziennie co 3-4 godziny na pusty żołądek (przed posiłkami), Hordenine należy przyjmować 10-15min wcześniej, potem wrzucasz PEA + Kofeine (pierwszą dawkę najlepiej przyjąć po przebudzeniu na czczo przed pierwszym posiłkiem)
- L-Tyrozyna
Wszystko ok ale jesli PEA z hordeniną działa tak samo jak z selegeliną to wpieprzyć się w kompulsywne zażywanie PEA to tylko kwestia czasu dla większości z nas. Ja 2 razy ego próbowałem i za każdym razem byłem kurewsko wdzięczny że zamawiałem tylko po 10 gram , poza tym ciśnienie skakało co skutecznie mnie zniechęcało od wysiłku fizycznego.
Rejestracja: 2016
  • 678 / 55 / 0


z tego co pamiętam to dobrze działają jajka na miękko najlepiej te wiejskie z wolnego wybiegu, jeść do oporu jajek

chyba, że się mylę proszę mnie poprawić :)
Posty: 10 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości