Metamfetamina - insuflacja, wciąganie nosem

Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 2 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2019
  • 1 / 1 / 0


Heja, jako filantrop kryształków obserwuję sobie Hypera od ponad roku, ale do tej pory - pomimo intensywnych poszukiwań - nie natrafiłam nigdzie na choćby wzmiankę o tego rodzaju problemie przy furaniu (innych niż krater w przegrodzie czy standardowe powikłania zdrowotne, których nie będę wymieniać, bo są na każdym info-zdrowie i reszcie "profesjonalnych poradników ds. zdrowia").

Od pewnego czasu każde wciąganie kończy się tak samo: szczur jak torpeda przelatuje przez nos, może nawet okrąża zatoki i ciśnie dalej, dopóki nie pizgnie tak srogo w podniebienie, że tylko siła woli powstrzymuje mnie od wykaszlenia połowy krechy, bo żal przecież i ma trzepnąć. xD No i kiedy już minie impet uderzenia w nieszczęsne podniebienie, standardowo troszku piecze, troszku spływa, w końcu coś tam klepnie, to już wyjebane, czekam trochę, myję zęby, guma + coś do picia i nie martwię się do następnej wieczerzy.

Po kilku naradach z resztą szybkiej drużyny okazało się, że nikt inny nie uświadczył u siebie podobnego kłopotu. Na pewno nie jest to wina tematu, bo różnie się jada, a zawsze frunie prosto na podniebienie, dziś nawet do gardła aż czuć było ten pyłek, kiedy przelatywał mi przez całą czachę i drapał jak piasek. Kruszenia też nie, bo z tych emocji ziomek musiał sprawdzić, czy dobrze usypuję szczura, myśląc, że może większe drobinki mają z tym coś wspólnego.
Niezależnie od tego czy ciągnę mocno, czy słabo, po odrobince czy na raz całość, wilgotny czy suchy nos itd, itd... Nie ma mocnych - strefa detonacji to podniebienie, bez dyskusji.

Mieliście kiedyś podobnie, że to się samo pcha do gardła? I w sumie co wypadałoby z tym zrobić, żeby chociaż większość posiłku trafiła i została tam, gdzie powinna?
Ostatnio zmieniony 20 marca 2019 przez surveilled, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: uogólniono nazwę tematu
Rejestracja: 2018
  • 158 / 31 / 0


Miałem podobnie, do czasu aż poszedłem do laryngologa i ten mi zrobił płukanie zatok + dostałem krople do nawilżania śluzówki (nie pamietam nazwy) które tez rozszerzają naczynka krwionośne.
Teraz jak chce coś przyjebac to miele towar na pył pyłów, usypuje krechitos, czyszczę nos, psikam sprajem i kilka sekund później średnim tempem nie za szybko nie za wolno wciągam kreche koncentrując się na tym żeby jak najwiecej zostało na nosie. Nie powiem chwile po wciągnięciu muszę walczyć żeby mi spowrotem nie wypłynęło z nosa ale jak czuje ze zaczyna mnie smyrac to szybko robię spływ psikam jeszcze raz tym sprejem na przeczyszczenie i jest si, może u ciebie to coś innego ale jak masz możliwość podejdź do laryngologa i powiedz prosto z mostu on już będzie wiedział co jest grane.
Zdrowia i wysokich lotów

Były policjant: konferencje prasowe z narkotykami to szkodliwa szopka

„Miarą policyjnej skuteczności jest spadek przestępczości i występku, a nie dowody na podjęcie akcji policyjnych mających na celu zwalczanie przestępczości i występku”.

Rodzice pod wpływem narkotyków „opiekowali się dzieckiem”

Zarówno mężczyzna jak i kobieta nie byli w stanie odpowiedzieć na pytania jak się nazywają, gdzie zamieszkują.
Posty: 2 Strona 1 z 1
Wróć do „Metamfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości