Kava Kava - wątek ogólny

Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 600 Strona 60 z 60
Rejestracja: 2010
  • 2532 / 204 / 0


Dzis mam w koncu czas azeby stestowac ten cudowny srodek. Jedno pytanie - czy w razie zbyt slabego dzialania ma sens dorzucenie dodatkowej ilosci kavy czy lepiej dac sobie spokoj ?
Rejestracja: 2018
  • 820 / 110 / 0


Ja mogę tylko polecić żeby nie pić kavy z pełnym żołądku, tylko na czczo bo żarcie wręcz eliminuje możliwość czerpania przyjemności z tej fazy jaką daje kava. Ja na pierwszy raz wypiłem taką mniejszą wersję łyżki do zupy po prostu zmieszanej z zimną wodą i efekty były konkretne. BTW. Czytałem gdzieś że kavę kavę pili królowa Elżbieta II i Jan Paweł II.

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

"Nie jesteśmy gotowi na marihuanę w aptekach. Lek dla narkomanów, a nie dla pacjentów"

Handel opakowaniami, recepta od każdego lekarza, brak jasnych wskazań, nieprzygotowani farmaceuci – eksperci krytykują sposób wprowadzenia do sprzedaży medycznej marihuany
Rejestracja: 2016
  • 173 / 26 / 0


Gdyby papież się kavy nie napił to nigdy by pewno jej nie zalegalizowali. Przecież jak Papież Polak się napił to to nie może być żaden narkotyk.
Rejestracja: 2008
  • 102 / 4 / 0


15 marca 2019Fatmorgan pisze:
Dzis mam w koncu czas azeby stestowac ten cudowny srodek. Jedno pytanie - czy w razie zbyt slabego dzialania ma sens dorzucenie dodatkowej ilosci kavy czy lepiej dac sobie spokoj ?
Ma, jak najbardziej. Sam wypijam zwykle kubek co pół godziny.
Rejestracja: 2018
  • 41 / 6 / 0


15 marca 2019Fatmorgan pisze:
Dzis mam w koncu czas azeby stestowac ten cudowny srodek. Jedno pytanie - czy w razie zbyt slabego dzialania ma sens dorzucenie dodatkowej ilosci kavy czy lepiej dac sobie spokoj ?
kavy się ogólnie nie wypija w całości na raz, ale dzieli na kilka porcji i pije co 15-20 minut. Jeśli nie zadziała lub poczujesz, że działanie jest za słabe, to dorzucenie ma jak największy sens. Możesz sobie nawet naszykować trochę więcej i pić do momentu, w którym będziesz zadowolony, a resztę zostawić na następny dzień.
Rejestracja: 2010
  • 2532 / 204 / 0


Okay.
Po pierwsze to sort aktywny. Po pół godziny efekty rozkreciły sie juz maksymalnie. No może nie. Postanowilem dopić jeszcze bo uznałem, że zobaczę czy Kava Kava ma cos jeszcze do zazoferowania. Dopilem wiec jeszcze więcej i jak juz wypilem to poczulem ze jest jeszcze minimalnie mocniej. Na smak nie narzekam - w swojej narkomańskie karierze spotkałem się już wielokrotnie z dużo obrzydliwszymi srodkami - ten jest niemal neutralny w smaku.
Krótkie streszczenie moich poczynań w spoilerze jeśli ktoś jest zainteresowany i wytrwały :
Spoiler:
W ostatnich minutach dość częśto odbija mi się tym korzennym aromatem



Liczę, że żaden fan etnobotaniki nie poczuje się do samej duszy dotknięty, ale dziwi mnie brak przez cały ten wątek porównań do GBL. Niezależnie od kiepskiej sławy i niskiej ceny substancji którą wymieniam to najwięcej wspólnych elementów mają te właśnie dwie fazy w moim przypadku.
Podobna euforia i zaburzeni równowagi, podobne uproszczone schematy myslenia, podobna niemożność koncentracji na jednym wątku naraz, podobny czas po ktorym robi się słabiej, podobna chęć na dorzucanie tego samego i wzmacnianie fazy tym samym, chęć na kontakt z innymi ludźmi, niechęć do wrzucania innych psychoaktywów - Kava Kava teraz jak GBL kiedyś wydaje mi sie fazą pełną nie potrzebującą uzupełnienia. w przysypianiu, działaniu afrodyzjakalnym, dużej chęć na robienie rzeczy wymagające ruchu i przemieszczania się, przedłużaniu rozmow z ludźmi. Pomijam of kors papierosy które paliłem jeszcze w czasach rozpuczalnika, i kavy wypitej dzisiaj. Co prawda jeszcze przed cała akcją naszykowałem sobie małą fajeczkę i trochę marihuany z jednego wytrwalego plant, ale w danym momencie nie mam zupelnie ochoty,

Kava Kava na pewno tez pobudzila mnie do napisania tego dlugasnego posta - nie wiem kiedy wypuscilem takiego molocha
Niezależnie od jej - stosunkowo wysokiej ceny - zachęcam do sprobowania
Ostatnio zmieniony 15 marca 2019 przez Fatmorgan, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiam literówki które porobiłem naćpany
Rejestracja: 2010
  • 2532 / 204 / 0


jeśli ktoś uważa, ze przeginam pisząc 2 posty pod rząd niech mi zgłosi posta to scale. Uważam jednak że post nr1 jest na tyle długaśny, że scalenie odbierze sporo poczytalności moim wypowiedziom

UPDATE:
Już nawet nie było mi niedobrze w pewnym momencie, ale euforyczna składowa działania ewidentnie wygasła. Nie mając za bardzo planu na to co "dalej" postanowilem nabyc 2 piwa. Wstając/idąc poczulem jaki wpierdol dostał błędnik. Szedlem do sklepu jak żul co i raz odbijając się od ściany w strone której bylem mega-odpowiedzialnie przechylony. Kiedy doszedłem do sklepu okazalo się, że stojąc w miejscu jest się jeszcze bardziej podatnym na spektakulrne wychylenia srodka ciezkosci. Naprawdę dziwny stosunek trzeźwy umysł / móżdżek i błędnik indukuje Kava Kava. Jak gdyby wyższe ośrodki mózgowe miały pewną receptorową autonomię i nie przyłączały cząsteczek aktywnych z kavy kavy, albo robiły to w smiesznie niskim stopniu. Niższe ośrodki wyłapują zaś kawalaktony jak roślinny chlorofil swiatlo

Po powrocie i 2 dosłownie lykach niezbyt mocnego piwa nie mogłem już powstrzymać prób ratowania się za udziałem żołądka. Po prostu wyrzygałem się jak bym chlał ze 2 dni tanią wódę. Nic fajnego.

Wniosek numer 2 jest więc taki, że nie warto lączyć kavy kavy z alkoholem. Ktoś pisał wcześniej, że uszkadza wątrobę. Nie zgadzam się z tą opinią chociażby dlatego, że nikt w temacie nie podał źródeł na ten temat, więc są to radosne domniemywania i nic więcej. Faktem jednak jest (w moim jednostkowym przypadku), że Kava Kava z alkoholem to juz zbyt duze drażnienie receptorów w tym pięknym mięśniowym worku tuż pod przełykiem
Nie róbcie sobie tego
Rejestracja: 2008
  • 102 / 4 / 0


Euforia znika dość szybko, tak jak w przypadku alkoholu. Dlatego picie porcjami jest istotne. Porównanie do GBL trafne.
Rejestracja: 2017
  • 2102 / 645 / 0


Mieszanie świętej rośliny z alkoholem to kiepski pomysl, u nich w Polinezji czyli umowna granica w trójkącie pomiędzy Hawajami ( Honolulu) Nowa Zelandia a wyspami Wielkanocnymi jest to substytut alkoholu ale bez agresji z trzeźwym umysłem no chyba ,ze za dużo bedziecie brali jakby jutra nie bylo to wtedy bedzie zle ale to jest indywidualna sprawa.
Akurat szlachetna Kava Kava jest najlepsza a taka stosowal fatus.
Rejestracja: 2010
  • 2532 / 204 / 0


Z tymi swietosciami to bym nie szarzowal. Euforyczny depresant ot co
Posty: 600 Strona 60 z 60
Wróć do „Inne”
Na czacie siedzi 52 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości