Życie na trzezwo?

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1701 Strona 147 z 171
Rejestracja: 2016
  • 404 / 47 / 0


15 marca 2019zaqzax pisze:

Ze strony psychologicznej/psychoterapeutycznej
zrobiłem wszystko, jestem przeterapeutyzowany na amen ;)
Nie da się tak, terapia to niekończący się proces. Z jednej strony Cię rozumiem, bo też niedawno czułem przesyt zakończoną długoterminową terapią i odpuściłem wiele rzeczy, ale osoby takie jak my z różnymi deficytami psychicznymi i emocjonalnymi sa niestety skazane na korzystanie z jakiejś formy pomocy terapuetycznej do końca życia. Nie musi to być oczywiście cotygodniowa wizyta u shrinka czy faszerowanie się tabletkami, ale np. mityngi NA/AA/DDA czy nawet wolontariat w jakimś schronisku dla psów.
Rejestracja: 2016
  • 678 / 55 / 0


@up

rozumiem Twój post i Ciebie, ale nie zgadzam się z tym co piszesz.

Terapia nie jest nie kończącym się procesem.

Terapia kończy się wtedy kiedy przechodzimy na wyższy poziom świadomości, oraz rozwiniemy się duchowo na odpowiednim poziomie.

Po tych wydarzeniach, nie potrzebujemy już wizyt u psychiatry, nie potrzebujemy brać tabletek, nie potrzebujemy chodzić na spotkania AA czy AN.

Piszę to na podstawię własnych doświadczeń,

Sam miałem poważne problemy emocjonalne, psychicznem miałem depresję, lęki fobie

nigdy nie byłem u psychiatry nigdy nie byłem u psychologa.

Problemy rozwiązałem samemu dzięki samozaparciu w poszukiwaniu prawdy. pomogły mi „spontanicznie” poznane osoby, rozmowy z nimi, różne drogowskazy, ksiązki itp itd.

proszę nie siać fermentu, że terapia trwa całe życie no chyba, że żyjecie w dogmatach które za zadanie mają trzymać nas w matriksie

przecież od dawna wiemy, że ten świat tutaj na planecie ziemia nie jest taki jak powinien być

lekarze zamiast leczyć nas trują

sędziowie, policja, prokuratura zamiast być po stronie sprawiedliwości, są nie uczciwe nie rzetelne i nie raz NIESPRAWIEDLIWE

politycy zamiast myśleć o swoim ludzie myślą tylko o swojej kieszeni i czubku nosa

nie widzicie, że wszystko jest tutaj na opak ? nie zastanawiał was nigdy ten stan rzeczy naszej planety ?

władza, polityka, sądy, lekarze nie są po to aby nam służyć tylko po to aby nami kontrolować

oni nie chcą naszego szczęścia, oni chcą abyśmy nigdy nie obudzili się z matrixa i aby rządzili nami tak jak rządzą od początków istniania świata

p.s WSZYSTKO SIĘ DA, WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Posiadacz LSD ugryzł policjanta

Do zdarzenia doszło w Kołobrzegu przy ulicy Frankowskiego. Patrol policji interweniował do osób spożywających alkohol w miejscu publicznym...
Rejestracja: 2016
  • 404 / 47 / 0


15 marca 2019eiffel65 pisze:
@up

rozumiem Twój post i Ciebie, ale nie zgadzam się z tym co piszesz.

Terapia nie jest nie kończącym się procesem.

Terapia kończy się wtedy kiedy przechodzimy na wyższy poziom świadomości, oraz rozwiniemy się duchowo na odpowiednim poziomie.

Po tych wydarzeniach, nie potrzebujemy już wizyt u psychiatry, nie potrzebujemy brać tabletek, nie potrzebujemy chodzić na spotkania AA czy AN.
Akurat mityngi NA/AA to tylko przykład, ja osobiście ich nie cierpię i nie uczęszczam i bardziej terapeutyczny jest dla mnie kontakt z przyrodą, zwierzętami + branie psychodelików w rozsądnych odstępach czasu. Chodziło mi w tym poście bardziej o podkreślenie, że takie osiadanie na laurach i stwierdzanie, że już jest się na maksa przeterapeutyzowanym może utrudniać rozwój i poszukiwanie tego wyższego poziomu świadomości, o którym piszesz. Gdy zaczynasz być usatysfakcjonowany sobą, to zwyczajnie przestajesz się zmieniać.
Rejestracja: 2016
  • 678 / 55 / 0


zgadza się to jest prawda, bo gdy wejdziemy na wyższy poziom świadomości duchowej i ogólnej świadomości, cały czas żyjemy tak aby iść do przodu w naszych celach.,

jednocześnie gdy idziemy tą drogą nie skupiamy naszej uwagi na tym, że to jest forma leczenia czy terapii gdyż nasza świadomość jest na takim poziomie, że to wiemy doskonale

nie trzeba tego uświadamiać poprzez nazywanie tego terapią czy pomocą, to jest właśnie ta świadomość wyższa. to się po prostu dzieję tu i teraz

widzę, że mnie rozumiesz i ja Ciebie cieszy mnie to bardzo. pozdrawiam serdecznie <3
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 724 / 0


Ludu...Powiedzcie mi jak mam żyć na trzeźwo jak w domu wieczne kłótnie, sprzeczki i inne nie ciekawe sprawy o których nie chce opowiadać na w ogólnym temacie.No kurwa jak ?!
Rejestracja: 2017
  • 350 / 27 / 0


Dokładnie^. Chce często już żyć trzeźwo ale wtedy rodzina coś nagle odpierdala albo współpracownicy.
Rejestracja: 2016
  • 409 / 66 / 0


Miało być na trzeźwo i już po

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2939 / 166 / 0


15 marca 2019UJebany pisze:
Ludu...Powiedzcie mi jak mam żyć na trzeźwo jak w domu wieczne kłótnie, sprzeczki i inne nie ciekawe sprawy o których nie chce opowiadać na w ogólnym temacie.No kurwa jak ?!
Jakbyś miał idealny DOM, to byś pewnie znalazł inny powód żeby przyjebać. Życie bez stresów istnieje tylko jak jesteś dzieckiem(i to nie zawsze). Jak? Dorośnij, weź odpowiedzialność za siebie i swoje życie, naucz się radzić sobie z przeciwnościami losu. Albo ćpaj. Innych opcji nie ma.
Rejestracja: 2017
  • 885 / 204 / 0


15 marca 2019UJebany pisze:
Ludu...Powiedzcie mi jak mam żyć na trzeźwo jak w domu wieczne kłótnie, sprzeczki i inne nie ciekawe sprawy o których nie chce opowiadać na w ogólnym temacie.No kurwa jak ?!
nie twierdze, ze masz latwo, ale nie wolno Ci zwalac odpowiedzialnosci za swoje problemy na innych, chociaz tak latwiej, wygodniej. o wiele trudniej powiedziec sobie- nic nie robie, zeby cos w swoim zyciu zmienic.
Twoje zycie w Twoich rekach, szkoda czasu na ´nich´.

i pamietaj, ze kazdy ma prawo zyc jak chce, rowniez Twoja rodzina. albo sie na to godzisz, albo nie. jak nie, to zrob cos z tym i zacznij zyc swoim zyciem.
Rejestracja: 2010
  • 4181 / 554 / 11


Nawet ja mam dni, kiedy nic nie biorę, bo tak.
Posty: 1701 Strona 147 z 171
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mekka i 2 gości