Amfetamina - Psychoza amfetaminowa

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1183 Strona 111 z 119
Rejestracja: 2019
  • 47 / 7 / 0


@Amffaa
Od sierpnia zero psychoz i podobnych krzywych akcji. Trzeba z głową, masz rację jak ktoś nie patrzy na skutki uboczne i leci oporowo to mi nawet nie szkoda
Rejestracja: 2016
  • 271 / 7 / 0


Łatwo powiedzieć, a także przytaknąć będąc trzeźwym, ale gdy już przypierdolę parę linii i czuję ten boski, eurofyczny spid, to nie jestem w stanie się powstrzymać. Pomimo wracających jak bumerang skutków ubocznych, depresyjnych dni zwały i przykrych psychicznie wspomnień nadal jesteś gotów brnąć w to bagno, bo nie mogę się oprzeć chwilom, w których nie muszę robić nic konkretnego, by czuć się wybitnie dobrze.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Olivia Newton-John: marihuana zmieniła jej życie. "Przestałam brać morfinę"

Olivia Newton-John już dwukrotnie ogłaszała zwycięstwo w walce z nowotworem, ale rak piersi powrócił z przerzutami. 70-letnia aktorka opowiedziała o swoich sposobach radzenia sobie z objawami choroby z użyciem marihuany.
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


13 marca 2019Amffaa pisze:
Porycie łatwo do nas wraca? Ja bym powiedział,że mało kogo opuszcza a jeśli już się uda to zosstawia nas z jeszcze większym poryciem i UZALEŻNIENIEM od leków., no a chyba powszechnie w tych czasach wiadomo,że amf nie uzależnia nas fizycznie....
/Nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie świadomie wpierdalają się w takie bagno bardzo często będąc świadomi tego czym to skutkuje.†
Zwróćcie uwagęże to nie było typowe porycie, tylko jak chciałem spać...

No i puściło od razu po śnie

A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...
Raczej przezorny zawsze ubezpieczony
Spoiler:
Rejestracja: 2013
  • 225 / 7 / 0


ja tam nigdy psychozy od fety nie miałem, a zdarzały się momenty gdzie brałem bardzo dużo np. kilka dni na super sorcie i imprezowaniu, ale staralem się wymuszać chociaż trochę snu i jedzenia. Przy jednorazowej dużej dawce też mi się nigdy nic takiego nie zdarzyło, a walnąłem raz 0,5g iv na raz w małym stężeniu.
No ale ja to chyba ogólnie jestem odporny na tego typu problemy po stimach, zjazdy też zazwyczaj mam niewielkie, a często wcale.
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 26 / 0


@A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...

Samo ścierwo jak Cię nie odstrasza skutecznie to ciągi też tego nie zrobią a w przyszłości igły.Pogadamy :))) :nos: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :nos:
Rejestracja: 2018
  • 173 / 34 / 0


14 marca 2019Amffaa pisze:
@A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...

Samo ścierwo jak Cię nie odstrasza skutecznie to ciągi też tego nie zrobią a w przyszłości igły.Pogadamy :))) :nos: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :nos:
Za przeproszeniem pierdolisz jak potłuczona, znam osoby które spida biora już długimi latami i przeżywali już nie jednego cpuna.
A wielu z nich w życiu nie widziało na oczy jak ktoś strzela iv a co dopiero mowa o waleniu samemu sobie, nie każdy wjebany będzie latał ze strzykawką, powtarzasz stereotypy a to nie mądre. Ja mam dużo przed sobą i nie wiem co przyszłość przyniesie tym bardziej przy mojej słabej psychice ale są ludzie którzy takową maja jak skala i chodzby spida ćpał latami i miał schizy jak sam skurwysyn to na iv się nie namówi. Ale to tylko moje zdanie a każdy człowiek jest inny wiec po co o tym dyskutować.
Rejestracja: 2012
  • 659 / 53 / 0


Sama feta jest schizogenna bo ma metabolity, które są zwariowane. W sumie na początku jeśli bierze się fajną, czystą amfę to nie ma problemów, zaczynają się w miarę postępowania uzależnienia.
Rejestracja: 2013
  • 225 / 7 / 0


Zwłaszcza że fety iv po prostu nie warto bo nie jest wcale jakoś dużo lepiej od sniffa.
Rejestracja: 2019
  • 172 / 8 / 0


Może "oni" nie chcą, żebyś dokończyła posta haha. Ja jak na razie najwyżej jakieś smugi i lekkie przewidzenia, ale już dawno nie waliłem fett.
Rejestracja: 2018
  • 173 / 34 / 0


15 marca 2019Roade pisze:
Może "oni" nie chcą, żebyś dokończyła posta haha. Ja jak na razie najwyżej jakieś smugi i lekkie przewidzenia, ale już dawno nie waliłem fett.
Aż mi się zajebista historia z życia wzięta przypomniała jak na teren przyjechała holenderska pasta co ryje łeb jak pole (o czym z ziomeczkami dowiedzieliśmy się później)
Standardowo każdy z naszej grupki zrobił zakup na cały weekend i idziemy ucieszeni każdy w swoją stronę, każdy na chatę by spróbować nowych smakołyków i posiedzieć w ciepłym (było jakoś późną jesienią i pizgalo niemiłosiernie)
Po powrocie zrobiłem sobie od razu 150mg i heja do nosa, o bólu nosa i wypalaniu gardła nie będę nawet pisał bo kto holenderska pastę zajadał wie co to rozjebane gardło i nos po kresce %-D
Muszę przyznać ze ten sort był jednym z mocniejszych jakie brałem jak na tamte czasy i srogo mnie z butów wyjebalo, no to zaraz napisałem do pozostałych 4 ziomków czy im tez dobrze zrobiło, 3 z nich jak to chłopaki z mojej starej paczki banda idiotów sypnęło sobie od razu po 250mg wiec latali gdzieś na wysokości Boeingów i aż nieogrnieci byli powiedziałbym, no ale spoko o to chodzi gdzie trzeci ziomek? Chłopaki mówią ze poszedł na chatę jak każdy i pewnie kręci śmigło na fecie jak zawsze (Koniobijca Majster, ten to powinien mieć doktorat z trzepania) lub nie brał bo wiedział ze będzie albo zamulal albo wycpa wszystko do rana wiec Kima.
Taki chuj kolo 3 w nocy dostałem wiadomość ze się boi i nie wie gdzie jest no to myśle ładny chuj ostro go poniosło, wbijam do niego na chatę a tam matka go leje po tym powykrecanym ryju i się na niego drze ze wyleci z chaty jak znów taka szope odstawi %-D
Jak się za chwile dowiedziałem kolezka jak to on chciał się nacpac do granic możliwości i trenować predatory i wciągnął 250mg i kolejne 250mg w bombce. Jak zaczęło go ostro upierdalac poszedł do kibla (powodu nie znalazł kolezka do dziś) zamknął się na klucz, zgasił światło, wyjebal klucz przez okno (łazienka na pietrze, z okna widok na chaszcze, miłego szukania) i jak jego matula ogarnęła ze coś się odpierdala próbując go dopytywać co on odpierdala i ze ma wyjść ten zaczął ryczeć i zaczął matce opowiadać właśnie ze „ONI” go chcą dorwać i ze już tu są, a jak spytała się go kilka razy czy coś brał i ze zadzwoni na straż jak nie otworzy drzwi to dostawał ataku złości i całą łazienkę zdemolował i się darł ze jak może mu nie ufać przecież słyszy ze nie kłamie i potrzebuje schronienia i pomocy (tak tak panie d. a marihuana nie uzależnia) po czym znów kupę czasu wkręcał jej ze oni to oni tamto oni przejmują nad nim kontrole i pamietam jakby to było wczoraj gdy wchodziłem do korytarza ten tekst „Mamo weź nie bij oni i tak chcą mnie dorwać, mamo czy ja wyglądam na naćpanego JEB!) a oczy jak 5 złoty i skręcony ostro %-D
Po zaśnięciu 3-4h później gdy się obudził nic a nic nie pamiętał i pytał czemu wszystko ma podrapane i go wsio boli uwierzył dopiero jak wkurwioną mamę zobaczył %-D to chyba oznaka dobrej lecz za mocnej fazy?
Od tego czasu ziomeczek ogarnia, nie napierdala jak nie wie co w towarze piszczy, i stara się teraz tylko na sportowo.
Chwile po tej akcji się jeszcze wkurwial ale jakoś się do nowej ksywki przyzwyczaił i teraz Oni siedzi koło mnie i sam się z tego śmieje %-D
Także ludziska uwaga ONI pozdrawia/jąi prosi byście nie mówili o nim tak często złe bo to dobry chłopak tylko się trochę pogubił %-D
Daj Boże bym miał możliwość nagrywać jak ktoś znów taka schize złapie %-D
Posty: 1183 Strona 111 z 119
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: franek162 i 8 gości